Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jak widać na zdjęciach ładnie się rana goi, szwy ściągnięte, nie ma obrzęku. Jeszcze mam profilaktycznie obserwować, bo ma małe otarcie w pachwinie prawdopodobnie od kubraczka, ale to drobiazg.
Dostała stronghold na świerzb, koszt 28 zł, póżniej wkleję skan paragonu i wpisu w książeczce.

Problem jest inny. Po zdjęciu kubraczka w kicię wstąpił chyba diabeł, bo od rana poluje mi na psa. Dosłownie i na poważnie.:shake:
Pies zestresowany, ona panoszy się po całym mieszkaniu, czai się za drzwiami albo rozłoży się w przejściu i nie da mu przemknąć. Nie panikowała bym tak, gdyby psiur był większy, ale on nie ma z nią żadnych szans. Nie obroni się.
Chyba powinna być w domu jedynym zwierzakiem. Nie wiem jak zareagowałaby na koty, ale psów zdecydowanie nie trawi. Miała ranę nad okiem, mogło to być wynikiem ugryzienia psa i stąd ta nieufność a nawet wrogość. A myślałam, że to z psem będzie problem, bo to taki "rozpieszczony jedynak", ale jednak nie. On reaguje jak najbardziej prawidłowo i zaakceptował kotkę, nie przeganiał jej z łóżka jak była słaba po sterylce. Wyglądało to tak jakby oddawał jej po kawałku swoje terytorium, a ona zorientowała się, że jest słabszy i postanowiła zagarnąć wszystko.:shake:

No więć dziewczyny, proszę Was rozpuśćcie wici o kotce, bo ja jestem uziemiona.

Ledwie dzisiaj obiad zrobiłam, bo co wyszłam z pokoju, to kotłowanina.:mad:

Najgorsze jest to, że ona do ludzi jest przefantastyczna i przekochana, lgnie do mnie i przytula się, ryczeć mi się chce z żalu, że muszę ją komuś oddać.:placz:
Miała wiele okazji, żeby mnie podrapać do krwi albo pogryżć, trzymałam ją do zastrzyków gołymi rękami, wyciągaliśmy jej welflon z łapki z TZ-tem, złapała mnie wprawdzie zębami za palec, ale krzywdy nigdy nie zrobiła.

Z psem się jednak nie dogada, może gdyby był większy i czułaby przed nim respekt byłoby inaczej, ale w tej sytuacji czarno to widzę.

  • Replies 857
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

no qrde... kicia :shake:

czyli szukamy domku... ale jazda... a byłam pewna że jednak pokocha shantiego... miała okazję, ale niestety nie wykorzystała :placz::placz::placz: ino skąd ten domek?? :placz::placz: no nic... teraz po sterylce można rozgłaszac wszem i wobec.... Allegro by się zdało- shanti- wystawiałaś psiakom, wiesz w czym rzecz... wystawisz??

Posted

Właśnie pisałam Bogusi, że wolałabym ją dać do domu który znam, ale wszyscy zapsieni:placz:
Ona da ją na Miau, zobaczymy:shake:
Wiecie, po dzisiejszym dniu jestem załamana:placz:
Chociaż cieszę się, bo Musia ma szanse na dom w Rybniku, Wiata jej znalazła:loveu: tylko trzeba transportu:cool3: ma ktoś jakieś pomysły

Posted

Dziękujemy bardzo:multi:

Skan książeczki i dzisiejszej wizyty. Za wtorkowy zastrzyk i tabletki nie zapłaciłam nic.:multi:
Nie wiem tylko, czemu nalepka stronholdu została wklejona do kontroli płodności, chyba zagadaliśmy się z panem Wetem:razz::p



A tu allegro Milki, tekst napisała Bogusia, której serdecznie dziękujemy:multi:

http://allegro.pl/item303117216_prawie_kotka_bombajska_krotkowlosa_szuka_domu_.html

Posted

[quote name='shanti']
Nie wiem tylko, czemu nalepka stronholdu została wklejona do kontroli płodności, chyba zagadaliśmy się z panem Wetem:razz::p

bo to przeciwko rozmnażaniu świeżba...:evil_lol::evil_lol:


słuchajcie między kicią a psiakiem zaczęła sie wojna DOM TYMCZASOWY albo STAŁY wskazany na JUŻ!!!!

Posted

Ona już przed sterylką miała takie zapędy, miałam nadzieję, że jak przekona się o braku zagrożenia ze strony psa, jakoś te stosunki się ułożą.
Niestety, sprawdził się najgorszy scenariusz:placz::placz::placz:

Posted

[quote name='shanti']Ona już przed sterylką miała takie zapędy, miałam nadzieję, że jak przekona się o braku zagrożenia ze strony psa, jakoś te stosunki się ułożą.
Niestety, sprawdził się najgorszy scenariusz:placz::placz::placz:

Shanti...a ktoś z twoich znajomych chciał na początku kicię ....:hmmmm:

Posted

[quote name='monika55']No to szukamy domku. Pozdrowka dla Cioteczek.

Dzięki Pani Krysiu!
Ja ją już pokochałam, niestety nie udało mi się ich pogodzić:placz:
Nad psem jestem w stanie zapanować, nad kotem nie.
Robiłam co mogłam, przeczytałam wiele na temat zachowania kotów i starałam się wprowadzać tą wiedzę w życie.
Niestety nie udało się. Milka ma swoje plany, a ja nie mogę narażać psa na jej łowieckie zapędy. Szkoda:shake:

Posted

Ja już obpytałam na zakupkach znajomków ......nikt nie chce koteczki :shake::shake:


U mnie to samo:shake:
Kotka chodzi po domu jak wkurzony tygrys, pies zestresowany atakami włazi mi ciągle na ręce, ja nie umiem w domu nic zrobić bo ich nie spuszczam z oka.
Jeśli nikt się do końca dnia nie odezwie, to zadzwonię do tych znajomych z domku.:-(

Posted

[quote name='shanti']

U mnie to samo:shake:
Kotka chodzi po domu jak wkurzony tygrys, pies zestresowany atakami włazi mi ciągle na ręce, ja nie umiem w domu nic zrobić bo ich nie spuszczam z oka.
Jeśli nikt się do końca dnia nie odezwie, to zadzwonię do tych znajomych z domku.:-(

cholera... ja też siedze i myśle i nic mi do pustej bani nie przychodzi :-(:-(

kicia dlaczego taka jesteś... mogłaś mieć szczęśliwe życie w domciu u Iwonki :placz::placz:

Posted

Magdzia, tu zadziałała kocia natura i nikt nie mógł przewidzieć, co się stanie:placz:
Każdy zrobił co mógł, ale trudno wymagać od zwierzęcia wdzięczności, to tak nie działa:shake:
A może ten Adaś, może jego ojciec da się przekonać, że to prawie rasowiec?

Idę teraz na spacer z psem i sie odstresować, niedługo wrócę

Posted

[quote name='shanti']Magdzia, tu zadziałała kocia natura i nikt nie mógł przewidzieć, co się stanie:placz:
Każdy zrobił co mógł, ale trudno wymagać od zwierzęcia wdzięczności, to tak nie działa:shake:
A może ten Adaś, może jego ojciec da się przekonać, że to prawie rasowiec?

Idę teraz na spacer z psem i sie odstresować, niedługo wrócę

pogadam z Adasiem... ale wątpie... przedyskutowali sprawę wzięcia kota, stanęło na NIE... więc siłą im go nie wcisne :placz::placz: dziś będę się z nim widziała na koncercie, więc zagadam

Posted

[quote name='wiata']A może poszukamy ogłoszeń w drugą stronę?? Zobaczę, może ktoś właśnie jej szuka. Czy Milka jest na Rybniku??


Jest non stop na jasnecie i zero odzewu. Miałam dosłownie 1 telefon i nie chodziło o nią. Została znaleziona 17 grudnia. Nikt jej nie szukał.:shake:
Poogłaszałam ją gdzie mi przyszło do głowy. Już nie mam pomysłów

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...