Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

dzis wychodząc z pracy... zobaczyłam pod drzwiami dwoje zielonych oczu... kocich oczu, które wpatrzone były w ciepły hol budynku. Otwarłam drzwi i ja jak ja... uklękłam i zawołałam kici kici. kotek natychmiast wskoczył mi na kolana i tulił sie mrucząć :roll:
podniosłam alarm.. obdzwoniłam o obesemesowałam wszystkie koleżanki, które NA PEWNO zechcą kotka :diabloti: niestety... wszędzie jakieś ale.... więc nic na siłe. Jedna z koleżanek zgodziła sie na przechowanie kotecka do czasu znalezienia domu... uradowana zawiozłam ja (bo okazało sie że to kotka) do niej, ale jej kocury zrobiły KKHHHHHHHHHHHH!!!! i ani myslały dzielić swój domek z kotką..
sytuacja patowa... mój pies jest zbyt wielki żeby ryzykować spotkanie oko w oko... juz byłam pewna że niestety trafi na ulice skąd został zabrany ... ale niespodziewanie teściowa zgodziła sie wziąć kicie NA KILKA DNI...












OSWOJONA MŁODA PIĘKNA KOTKA JEST NA TYMCZASIE NA KILKA DNI W Jastrzebiu Zdroju!!!
PILNIE szukamy domu!!!!




JUŻ PO STERYLCE!

leczymy Swierzba!!!!


KOTKA jest w Jastrzębiu Zdroju;)
[SIZE=5]
DOM JAKIKOLWIEK PILNIE POTRZEBNY!!! KOTKA NIE ZAAKCEPTOWAłA PSA U KTóREGO JEST NA TYMCZSIE!!!
Pies jest mniejszy, a ona go terroryzuje :placz::placz::placz:




[SIZE=6]z dniem 01 luty kicia zostaje odwieziona do schroniska w Rybniku... niestety... nie możemy ryzykować bezpieczeństwa psa shanti...


dziękujemy za współprace... tym razem nam się nie udało

  • Replies 857
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Wilejkaros']Jakie te teściowe przydatne są czasami ;)
nie chciałabym tu na tym wątku o tym pisać.....
siostra mojego TZta od razu zakochała sie w kici.... marzy o czarnym kocie.... jest pewna że po paru dniach kotka bedzie mogła zostać u nic ... ale z pewnych powodów... drżę o nią (o kicie, nie o sioste:roll:) TO NIE JEST dobry dom dla zwierza... ale to była ostatnia deska ratunku :roll:

Posted

Jeżeli masz wątpliwości, to nie oddawaj kici. Może jakiś inny DT się znajdzie, albo - oby- domek stały. A jak ona zachowuje się w stosunku do innych kotów?

Posted

Rozumiem. Klockowa, jeśli masz nawet jakąś najmniejszą wątpliwość, to na pewno nie jest to TEN dom. Miałam to już kilka razy (Bezłapek) i wiem, że należy tej intuicji zaufać. Szukajmy domku szybko!

Posted

Piękna czarnuszka :loveu: Pasowałaby do Klocka, szkoda, że on nie przyzwyczajony do kotów ;) Trzymam kciuki za domek :kciuki: Najlepiej w Wawce, co byście musiały ją przywieźć i nas przy okazji odwiedzić :evil_lol:

Posted

[quote name='Isabel']Jeżeli masz wątpliwości, to nie oddawaj kici. Może jakiś inny DT się znajdzie, albo - oby- domek stały. A jak ona zachowuje się w stosunku do innych kotów?

[quote name='Wilejkaros']Rozumiem. Klockowa, jeśli masz nawet jakąś najmniejszą wątpliwość, to na pewno nie jest to TEN dom. Miałam to już kilka razy (Bezłapek) i wiem, że należy tej intuicji zaufać. Szukajmy domku szybko!
to nie intuicja.... to dom teściów..:oops:. więc to nie są przypuszczenia... znam ich :roll::roll: mieli juz i koty i psy............................. :roll: dlatego wiem że to nie domek który jest odpowiedzialny..
Na KILKA dni kotkowi bedzie tam dobrze.... ale potem DOM STAŁY wskazany...

[quote name='BasiaD']Ależ piękna ta Kiciunia - moja ulubiona, czarnulka + zielone oczka! Niech jej się trafi dobry domek ( a może tymczas się zakocha?? Podnoszę...
dzieki... podnoście bo pilne!!! może sie zgubiła.. bo zabiedzona nie jest... jutro oplakatuje okolice, ogłoszenia na miejskie portale wrzuce ;)

[quote name='Paula_']Piękna czarnuszka :loveu: Pasowałaby do Klocka, szkoda, że on nie przyzwyczajony do kotów ;) Trzymam kciuki za domek :kciuki: Najlepiej w Wawce, co byście musiały ją przywieźć i nas przy okazji odwiedzić :evil_lol:
pasowałby... chętnie wzięłabym go na tymczas, bo kocina jest przesłodka :loveu: ale boje se zaryzykować... Clockwork to ponad 60 kilo wagi... nigdy nie miał do czynienia z kotkiem w domu.. na ulicy niby nie reaguje- przyglada sie, przejdzie obok bez jakiejkolwiek podniety... ale u NIEGO w domu?? :niewiem: w razie czego nie chcialabym żeby takie 60 kg, przygniotło kotka...(bo o uzycie zębów sie nie martwie) to 6cio letni pies który NIGDY nie miał kotka :roll:

Posted

Może ona faktycznie się zgubiła. Bo to, że jest koteczką domową, nie ulega wątpliwości. Gdyby się zgłosił opiekun, to byłby happy end.
A tak na marginesie, jakiej rasy jest to 60 kg?

Posted

[quote name='Alicja']...ja jutro też bede pytać u znajomych kocich mam :razz::razz:...mam nadzieje ze do świąt kicia znajdzie domeczek :loveu::loveu::loveu:

nooooooooooooo :razz::razz::evil_lol:

[quote name='Isabel']Może ona faktycznie się zgubiła. Bo to, że jest koteczką domową, nie ulega wątpliwości. Gdyby się zgłosił opiekun, to byłby happy end.
A tak na marginesie, jakiej rasy jest to 60 kg?
no jest takaopcja... że może sie zgubila, może ja wyrzucili, bo swieta idą.... tak w prezencie wiesz :razz::razz: ludziska zaganiani a zwierzaki to problem :angryy:

aaaaaaaaaa 60 kilo to :hmmmm: zagłodzony jorczek :evil_lol::evil_lol::evil_lol:


BANDOG ;);):loveu:









przypomnial mi sie wierszyk


gdy ci czarny kot przebiegnie droge, nie myśl że to pech
kot ci szczeście przynieść może, jeśli tylko chcesz :loveu::loveu::loveu:

Posted

[quote name='Wilejkaros']Klockowa z Alicją mogłyby faktycznie zawitać do W-wy z koteckiem!
Paula, dobrze myślisz!

ty nie kombinuj... nie dostaniesz kotka... bo z naszych sląskich szarych robisz piekne rude :evil_lol::evil_lol:

Posted

[quote name='Wilejkaros']Klockowa z Alicją mogłyby faktycznie zawitać do W-wy z koteckiem!
Paula, dobrze myślisz!

koszyk na kota jest w Warszawie:evil_lol::evil_lol::evil_lol:


Cezary ma jeszcze koty na zbyciu ....Ania wpadaj ;)

Posted

Hehehehe, że niby "krawaciarzy" robię?

Moja starsza kicia Wilejka ma ponad 15 lat, latem stwierdzono u niej nowotwór, nieoperacyjny ze względu na wiek i możliwy paraliż (guz znajduje się na kręgosłupie). Niestety, powiększa się z dnia na dzień, Wili już tylko prawie śpi, chociaż je i chodzi normalnie, ale widać w oczach, że gaśnie. Dorosłam już do tej decyzji, przekonuję jeszcze mamę (bo to Jej kicia) i prawdopodobnie niedługo moje stadko się zmniejszy. Wilusia chyba nic nie boli, bo daje się normalnie pieszczochować, miziać itp, ale naprawdę, to "coś" jest w jej oczach...

A przecież moja młodsza Tigra (1,5 roku) nie może być sama. Myślę, że jakiś kocur dołączy do nas, gdy Wilejka odejdzie za TM, a my wylejemy morze łez, aż się z tym pogodzimy.

Posted

[quote name='Wilejkaros']Hehehehe, że niby "krawaciarzy" robię?

Moja starsza kicia Wilejka ma ponad 15 lat, latem stwierdzono u niej nowotwór, nieoperacyjny ze względu na wiek i możliwy paraliż (guz znajduje się na kręgosłupie). Niestety, powiększa się z dnia na dzień, Wili już tylko prawie śpi, chociaż je i chodzi normalnie, ale widać w oczach, że gaśnie. Dorosłam już do tej decyzji, przekonuję jeszcze mamę (bo to Jej kicia) i prawdopodobnie niedługo moje stadko się zmniejszy. Wilusia chyba nic nie boli, bo daje się normalnie pieszczochować, miziać itp, ale naprawdę, to "coś" jest w jej oczach...

A przecież moja młodsza Tigra (1,5 roku) nie może być sama. Myślę, że jakiś kocur dołączy do nas, gdy Wilejka odejdzie za TM, a my wylejemy morze łez, aż się z tym pogodzimy.

:-(:-(:-(

piekny wiek...15 lat .... ale niestety.... czasem trzeba podjąć decyzje...... trudną i bolesną:-(:-(:-(

Posted

aha... chciałam wam powidzieć że przewożenie kota bez kontenerka to niezbyt dobry pomysł... dziwnie to wyglada jak kicia se chodzi po desce rozdzielczej... kładzie sie przy szybie PRZEDNIEJ :roll: i próbuje łapać działajace wycieraczki :roll: a kierowca ma ograniczoną widoczność...... :evil_lol: a jak łazi po aucie i kładzie sie na kolana kierowcy .... kijowo sie kieruje..... kiedy schodzi pod nogi.. nie idzie cisnąć po pedałach :cool1: no i strasznie interesująca jest gałka biegów :mdleje:

Posted

Hopamy Kicie!!
[quote name='clockwork']
pasowałby... chętnie wzięłabym go na tymczas, bo kocina jest przesłodka :loveu: ale boje se zaryzykować... Clockwork to ponad 60 kilo wagi... nigdy nie miał do czynienia z kotkiem w domu.. na ulicy niby nie reaguje- przyglada sie, przejdzie obok bez jakiejkolwiek podniety... ale u NIEGO w domu?? :niewiem: w razie czego nie chcialabym żeby takie 60 kg, przygniotło kotka...(bo o uzycie zębów sie nie martwie) to 6cio letni pies który NIGDY nie miał kotka :roll:
Dżisas Klocek 60 kilo waży?? To nawet Maniek tyle nie ma:evil_lol: Możesz spróbować je ze sobą styknąć:diabloti:
[quote name='clockwork']aha... chciałam wam powidzieć że przewożenie kota bez kontenerka to niezbyt dobry pomysł... dziwnie to wyglada jak kicia se chodzi po desce rozdzielczej... kładzie sie przy szybie PRZEDNIEJ :roll: i próbuje łapać działajace wycieraczki :roll: a kierowca ma ograniczoną widoczność...... :evil_lol: a jak łazi po aucie i kładzie sie na kolana kierowcy .... kijowo sie kieruje..... kiedy schodzi pod nogi.. nie idzie cisnąć po pedałach :cool1: no i strasznie interesująca jest gałka biegów :mdleje:
Łehehe rozumiem że to zrobiłaś:evil_lol::evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...