iwop Posted December 17, 2007 Posted December 17, 2007 Na jednym z osiedli pod blokiem mieszka młody , niekopiowany doperman... jest przeraźliwie wychudzony i przyjazny wszystkim... Podchodzi do każdego i prosi... Ludzie go dokarmiaja ale jak długo wytrzyma na mrozie...?:placz: Zdjęć na razie nie mam - moja suczka Mela bardzo poważnie zachorowała i musze sie nia zająć... Muszę kogoś poprosić o fotki...:oops: Quote
Reno2001 Posted December 17, 2007 Posted December 17, 2007 Iwop fotki koniecznie. Ja juz podrzucam temat dziewczynom od dobków. Quote
Ulka18 Posted December 17, 2007 Posted December 17, 2007 Chyba by mu bylo lepiej w schronisku,,,cieplej i jedzenia pod dostatkiem. Quote
dzodzo Posted December 17, 2007 Posted December 17, 2007 zdjecia by się przydałay i namiar na osobe kontaktowa,żeby poszedl od razu na stronkę adopcyjna i trzeba mylsec co z nim począc, zamarznie tam:shake: Quote
iwop Posted December 17, 2007 Author Posted December 17, 2007 Tez myślę, że w schronie byloby mu chyba lepiej..:oops: ja go kiedys widizałam z autobusu - podchodził do wszystkich na przystanku... Ma uszy i ogon - nie jest kopiowany. Taki duży szkielet... Nienawidze tego Ostrowca :placz: Quote
qarina_77 Posted December 17, 2007 Posted December 17, 2007 Jak to możliwe że ktoś wyrzucił na mróz młodego dobka :shake: Może się zgubił..? Quote
dzodzo Posted December 17, 2007 Posted December 17, 2007 :angryy:niestety takich "zgubionych" mamy dosc sporo Quote
Klementynkaa Posted December 17, 2007 Posted December 17, 2007 dałoby się go jakos odłowić? może uda nam się go gdzies umieścić zamiast schronu... Quote
iwop Posted December 17, 2007 Author Posted December 17, 2007 Ze złapaniem go to problemów nie będzie bo on podchodzi do każdego tylko, że nie ma go gdzie zabrać... Nie zgubił się napewno nikomu :shake: Quote
aisaK Posted December 17, 2007 Posted December 17, 2007 Matko...jest tak zimno!!! Trzeba jak najszybciej mu cos znaleźć... Quote
karusiap Posted December 17, 2007 Posted December 17, 2007 biedactwo..pewnie nie doczytalam..ale gdzie on spi?? Quote
aisaK Posted December 17, 2007 Posted December 17, 2007 A do Mielca iśc nie może? :( Tam przynajmniej bedzie miał ciepłą bude i miskę i bedziemy mogli szukac domku nie bojąc się, że pójdzie na smalec :( Quote
iwop Posted December 18, 2007 Author Posted December 18, 2007 Na smalec nie pojdzie bo za chudy...:shake: Quote
Ulka18 Posted December 18, 2007 Posted December 18, 2007 Iwop, moze powiadom straz miejska, zeby odwiezli dobcia do mieleckiego schroniska. W Mielcu nie bedzie mial zle. Sa nowe ocieplone boksy, w ktorych mieszkaja dobermany. Zrobimy mu zdjecia i bedziemy wystawiac na allegro. Quote
Reno2001 Posted December 18, 2007 Posted December 18, 2007 Ulka18 napisał(a):Iwop, moze powiadom straz miejska, zeby odwiezli dobcia do mieleckiego schroniska. W Mielcu nie bedzie mial zle. Sa nowe ocieplone boksy, w ktorych mieszkaja dobermany. Zrobimy mu zdjecia i bedziemy wystawiac na allegro. To jest dobry pomysł. Quote
iwop Posted December 18, 2007 Author Posted December 18, 2007 Wybaczcie ja tego nie zrobie... Moja onka łapana była przez hycla i dotąd odczuwa tego skutki.:-( Poza tym decyzja nalezy do osoby, która go karmi...:oops: Quote
qarina_77 Posted December 18, 2007 Posted December 18, 2007 Rozumiem że osoba która go karmi nie może go wziąć...:shake: Co u dobka? Jakby były foty to szybko allegro i może sie uda:razz: Quote
iwop Posted December 19, 2007 Author Posted December 19, 2007 W czwartek może uda się go zabrać do domu z ogrodem... To raczej mix dobka i doga. Jak dom nie wypali to zadzwonimy do straży i pojedzie do Mielca...:placz: Quote
dzodzo Posted December 19, 2007 Posted December 19, 2007 no to tylko trzymac kciuki za to żeby dom wypalil!!!! Quote
qarina_77 Posted December 19, 2007 Posted December 19, 2007 Ale by było fajnie jakby się udało...;) Quote
aisaK Posted December 20, 2007 Posted December 20, 2007 Dzisiaj czekamy na wiesci...oby najlepsze... Quote
iwop Posted December 20, 2007 Author Posted December 20, 2007 Z psem jest trudna sprawa... Dom nie wypalił :( Pani, ktora go karmi powiedziała, że parę dni temu zaprowadziła go do swojego znajomego na przetrzymanie mrózów (tak się wyraziła) ale tam nie ma ogrodzenia i pies uciekł - wrócił pod blok... Do straży miejskiej nie ma co dzwonić przed świętami bo jak go złapią to zawiozą do lecznicy w Szewnej a tam przez święta nikt go nie będzie karmił. Tam zwierzętami się nie przejmują - stoją w g... po kolana. Jola toczy z nimi boje od lat ale to nic nie pomaga. :shake: Jest źle...:placz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.