Dumisiowa Posted December 17, 2007 Posted December 17, 2007 Nie wiem czy wszyscy kojarzą hodowlę Kajminia...Hodowlę tą prowadzą Krzyś i Dorotka Wydmuch...a hodują wyżły niemieckie krótkowłose, dogi niemieckie i nowofundlandy... Są ludźmi niesamowicie sympatycznymi i ciepłymi, mającymi wiele dobrych słów dla innych hodowców i zawsze są otwarci na nowe znajomości....Posiadają dwójkę wspaniałych dzieciaczków..Kajetanka i Michalinkę... Niestety...tydzień temu Dorotka miała bardzo tragiczny wypadek samochodowy... jej stan był krytyczny...lekarze dawali jej małe szanse na przeżycie...miała zmiażdzone i połamane wszystko poza głową i kręgosłupem...popękane narządy wewnętrzne... prawdziwy horror... Jednak wczoraj nastąpiło coś na co czekaliśmy...Dorotka odzyskała przytomność!!! i zaczęły pracować jelita co wg lekarzy jest bardzo, bardzo dobrą oznaką....odetchnęliśmy z ulgą, że najgorsze minęło.... Dlatego razem z Goshką chcemy napisać Dorotce piękną kartkę świąteczną z życzeniami i słowami wsparcia i otuchy... Każde wsparcie to dla nich bardzo duzo... dlatego jeżeli chcecie przyłaczyć się do naszych życzeń czekamy na odzew w tym wątku.... Dumisiowa i Goshka Quote
Piaskowa Xsara Posted December 17, 2007 Posted December 17, 2007 A może jeszcze coś oprócz duchowego wsparcia i słownego im trzeba Iwonko... Dajcie znać , a zrobi się co będzie można... Piaskowi oferują co mogą wszystkimi rękoma i łapkami... Quote
Ewelina & Hera Posted December 17, 2007 Posted December 17, 2007 Pozdrówcie tą panią ode mnie :-( Quote
Dumisiowa Posted December 17, 2007 Author Posted December 17, 2007 myslę ze jak nadejdzie czas rehabilitacji to moze moglibysmy im pomoć choć troszkę finansowo......:( Narazie pomódlmy się za nia i wierzmy że wszystko bedzie juz tylko lepiej...... Quote
Cala2 Posted December 17, 2007 Posted December 17, 2007 Proszę przekazać słowa wsparciai otuchy ode mnie, gdyby była potrzebna pomoc finansowa lub jakakolwiek inna to dajcie dziewczyny znać. Quote
Dumisiowa Posted December 17, 2007 Author Posted December 17, 2007 niestety świeta spedza oddzielnie od dzieci.....:( planowali się z psami przeprowadzić z okolic częstochowy w oklice olsztyna...Dorotka juz tam mieszkała i miała prace no i szukała wspolnego mieszkania.....tydzien temu wracała z pracy....miala 2 km do domu...jechala na 19 do domu by dzieciom opowiedziec bajkę przez skypa....i wjechał w nia jakis s..... który uciekł z miejsca wypadku i nie wezwał karetki.....a teraz sa tam sami...w szpitalu bez rodziny i przyjaciół......:( Quote
sylrwia Posted December 17, 2007 Posted December 17, 2007 Iwona dawaj znac jak cos będzie trzeba poza "duchowym" wsparciem. Quote
Dumisiowa Posted December 17, 2007 Author Posted December 17, 2007 Pojadę do Dorotki w następny tydzień najprawdopodobniej to przekaże słowa wsparcia i otuchy...to napewno bardzo jej pomoże....Zamieszczam list od Krzysia, infromacyjny o stanie zdrowia Dorotki, który zamieścił na innym forum.... Witam Kochani! Właśnie wróciłem ze szpitala wczoraj Dorotka miała bardzo wysoką gorączkę bo prawie 40 stopni ale powolutku zaczeła spadać, dzisiaj utrzymuje się w granicy 38 stopni. Dorotka jest słaba, dłuższa rozmowa ją męczy ale jest poprawa, zaczeły pracować jelita którymi lekarze bardzo się niepokoili. Dzisiaj podano pierwszy posiłek przez sonde, taką papkę która jest bardzo pożywna, podobno niezbyt dobra ale podawana w taki sposób aby nie wyczuwać jej smaku. Dorotka jest bardzo głodna, wczoraj pielęgniarki aby jelita zaczeły pracować opowiadały jej przez cały czas o jedzeniu i poskutkowało, jutro mam jej przywieźć serek waniliowy, suchą bułkę i banana, powoli będzie miała to podawane. Lekarze jeszcze nie ruszali miednicy ale jak tylko wszystkie drenaże zostaną usunięte będą przygotowywać Dorotę do operacji. Najbardziej dokucza jej ból miednicy, na szczęście cały czas podawane są środki przeciwbólowe. Wczoraj podczas rozmowy z P. Ordynator dowiedziałem się że z medycznego puktu widzenia, gdy Dorota była do nich dowieziona nie miała praktycznie żadnych szans na przeżycie, straciła bardzo dużo krwi, jak na stole operacyjnych otwarto ją wszystko pływało we krwi, dzięki wszystkim modlitwom i nieustającej wiarze którą tylu ludzi przesyłało jej i nadal przesyła ona żyje. Niestety nie mogłem dzisiaj dłużej u niej posiedzieć lekarze poprosili abym dał jej troszkę odetchnąć, ale jutro raniutko lecę do sklepu po serek jest coraz lepiej jestem bardzo szczęśliwy. Dziękuję Wam wszystkim jeszcze raz. Quote
Saskja Posted December 17, 2007 Posted December 17, 2007 Dołączamy się ze wszystkich sił, będziemy strasznie mocno myśleć o Dorocie, a takie myśli mają swoją moc. A jeśli będzie taka potrzeba, to postaramy się też pomóc na inne sposoby. Dawajcie znać, gdy się pojawią nowe wieści. No i już beczę. Quote
Dumisiowa Posted December 17, 2007 Author Posted December 17, 2007 ja tez przepłakałam troszkę...:( nwet nie wiecie ile to dla nich znaczy...te całe nasze wsparcie i myslenie o nich....to naprawde bardzo im pomaga przetrwac te trudne chwile.... Quote
Dumisiowa Posted December 19, 2007 Author Posted December 19, 2007 dziś Krzyś napisał, że Dorotka na szczęście ma coraz większy apetyt....dziś też zostały wyjęte jej wszstkie dreny... narazie tylko lekarze walczą z obniżeniem gorączki....jeżeli się to uda to Dorotka zostanie przeniesiona po 8 dniach z ojomu na oddział chirurgiczny.....Trzymajmy kciuku by było coraz to lepiej..... Quote
Canaveral-staff Posted December 19, 2007 Posted December 19, 2007 Na forum doga jest założony specjalny temat poświęcony Dorocie,wszystkich chętnych zapraszam do czytania ,na bieżąco podawane są wszystkie wiadomości oraz adres do kogo można wpłacać pieniążki na dalszą rehabilitację i prezenty świąteczne dla dzieciaczków Dorotki i Krzysia,jest podany adres na który można wysłać kartę świąteczną oraz nr telefonu do Krzysztofa ,którego bardzo cieszą wszystkie telefony Quote
sylrwia Posted December 19, 2007 Posted December 19, 2007 Forum doga czy forum molosa a dział dogów niemiecich?? Bo na molosach to na 100% jest Quote
Guest ursa81 Posted December 20, 2007 Posted December 20, 2007 Modlę się za Ciebie dziewczyno. Niech moc będzie z Tobą! Quote
Dumisiowa Posted December 27, 2007 Author Posted December 27, 2007 Kochani przesyłam wieści o Dorotce..... Dorotka dzięki Pani Ordynator miała w sylwestra zostać przetransportowana do Piekar Śląskich bliżej domku... Niestety lekarze od 2 tyg. walczą z obniżeniem jej gorączki..już było lepiej niestety gorączka znów wskoczyła w górę....Jak ujęli to lekarze nie jest to normalne z ta gorączką i niestety narazie Dorotka nie może być bliżej domu:( Niestety cały ten stres i tęsknota za dziećmi powodują u Dorotki bóle serca co też niekorztsnie wpływa na poprawę jej stanu zdrowia..... No i do tego okazało się , że mimo iż Dorotka nie ma uszkodzonego rdzenia kręgowego to niestety ma zmiażdzone część kręgów i w lewej nodze może jedynie poruszyć palcami a poza tym noga jest bezwładna...Nie może jej zgiąć ani jej przesunąć:(:( Dlatego PROSZE WAS BARDZO POMÓDLCIE SIĘ ZA NIĄ.....by teraz było już tylko lepiej i by wszystko się powoli prostowało...Wasza modlitwa i wsparcie napewno jej pomoże....... Quote
Guest ursa81 Posted December 28, 2007 Posted December 28, 2007 Jest taka ursa, która codziennie się za Ciebie modli i prosi Boga o siły da Ciebie. Z całego serca, z całej duszy. Niech serduszko nie boli, niech wleje się w nie moc. Wracaj do zdrowia Dorotko! Quote
Korenia Posted December 30, 2007 Posted December 30, 2007 Wrocławianie przesyłają najlepsze życzenia, powrotu do zdrowia i wiele, wiele wytrwałości! Quote
Goshka Posted January 4, 2008 Posted January 4, 2008 Wieści są bardzo dobre...Dorotka zostanie przetransportowana do Piekar Śląskich jak najszybciej. Krzysiu zawiózł tam juz całą dokumentację. Dzięki wsparciu wielu , naprawde niewyobrazalnie wielu osób Dorotka będzie w w końcu mogla zobaczyć się ze swoimi dzieciaczkami. Przekazałam jej życzenia od 'wyżlarzy":-) Dorotka, bardzo dziekuje Wam wszystkim za dobre mysli... Quote
Korenia Posted January 5, 2008 Posted January 5, 2008 Bardzo się cieszę, że z Dorotką dużo lepiej :) Czemu pozdrowienia tylko od wyżlarzy? Quote
Goshka Posted January 9, 2008 Posted January 9, 2008 Przepraszam Cię, Korenia za niedopatrzenie:oops: I dziękuję Wszystkim za cieplutkie myśli o Dorotce... Wypadek Doroty sprawił, iż uwierzyłam w to jak wielu naprawdę DOBRYCH I BEZINTERESOWNYCH ludzi jest wokół...A często ogarniały mnie co do tego wątpliwości... Quote
Cala2 Posted February 5, 2008 Posted February 5, 2008 Czy ktoś wiec co słychac u Dorotki, minał prawie miesiec ....??? Quote
sylrwia Posted February 5, 2008 Posted February 5, 2008 Z inf na forum molosów Dorotka jest już koło domu, odwiedzają ją dzieciaczki i jest rehabilitowana, masowana, ćwiczona i powoli ją pionizują. Ale może Goshka lub Theogonia mają bezpośrednie wieści. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.