Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Mamy odzew na ostatnie ogłoszenia:

Witam Pana serdecznie;)

Jestesmy powaznie zainteresowani adopcją Sawy. Bardzo kochamy zwierzęta.Mamy kilka kotów, przygarnęliśmy z ulicy. Mamy także małego kundelka ze schroniska który był do uśpienia i roczną bernardynkę. Zabraliśmy ją ze wsi z bardzo niefajnego miejsca. Choroba Sawy nas nie przeraża,potrafimy się opiekować chorymi zwierzętami. Chętnie byśmy ją przygarnęli na zawsze,ale czy będzie sie zgadzac z moimi zwierzętami. Czy istnieje możliwość pomocy w transporcie?.Mieszkam w okolicach Katowic. Będę wdzięczna za odpowiedz.Dziękuję serdecznie i pozdrawiam;).


Odpisałem że z tego co wiem Sawa jest łagodnym stworzeniem i zapytałem o kontrolę przedadopcujną. Co wy na to i czy ktoś się podejmuje pilotować sprawę dalej ?

  • Replies 759
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Pani oddzwoniła. Zgoda na wizytę jest. Trochę porozmawialiśmy. Wrażenie całkiem niezłe. Ludzie dorośli, chyba dość odpowiedzialni - konieczność leczenia Sawy traktują jako coś zupełnie normalnego. Mieszkanie w bloku na parterze więc całkiem fajne warunki chyba. I zależy im.
Namiary - mail i tel mogę przekazać na PW jak się tylko ktoś do wizyty znajdzie. Ja w Katowicach chyba nikogo nie znam :-(

Posted

KWL, znajdziemy na pewno Cioteczki na Slasku. W Katowicach sa dzialaczki tamtejszego schroniska. Moze napisz zainteresowanej Pani, ze Sawa musi regularnie przyjmowac leki PHENYTOINUM oraz ENKORTON. Wtedy nie ma zadnych atakow. Niestety nie wiem czy Sawa zgodzi sie z bernardynka :shake: Jesli nie Sawa, to moze Panstwo wzieliby innego poszkodowanego psiaka np. niewidomego psiaczka ze 106.

Posted

Jednak jest szansa na adopcję Sawy u nas!!:loveu:
Dzięki Państwu,którzy chcą dać Sawci dom i nie zwracają uwagi na chorobę!:loveu:

Cieszę się z tego bardzo,jednak...Nie myślcie,że marudzę!
Ale wielkie serce ludzi nie zmusi piesków do zaakceptowania się.
Sawa dzisiaj podda się każdemu psiakowi,ale suczka bernardynka -u siebie!, może nie zaakceptować drugiej suki i to dużej! A do tego...mieszkanie(przestrzeń!) ograniczy ich możliwość...mijania się!

Suczka nie jest już szczeniakiem i łatwiej byłoby jej przyjąć i zaakceptować PSA i to... mniejszego lub inne szczenię!
Jeśli jeszcze poczuje,że Sawa jest chora...to może być bardzo trudne!

Moje uwagi wynikają gł. z obserwacji mojej bernardynki ! Akceptuje wszystkie pieski...mniejsze, a do większych ma duży dystans...niechętny! Po przyjęciu Bethowena, był duży problem, ale udało się bo, było dość miejsca, żeby psy mogły się mijać, być obok siebie, mieć swoje nienaruszalne terytorium...teraz, po 5-ciu m-cach czasami są razem, ale zawsze mają szansę zniknąć sobie z oczu.
A Bethowen to pies. Na przyjęcie dorosłej suczki nie zdecydowałabym się.

Posted

Może jednak poprośmy kogoś o wizytę przedadopcyjną? Przynajmniej bedziemy wiedziały jaki to jest domek.
Ulka-podpytywałas może Kierownika, czy wie jak Sawa do innych psów? Dobrze byłoby porozmawiac z ludźmi o naszych wątpliwościach (na mysli mam to o czym pisała zuzlikowa, czyli kwestię akceptacji psów).

Ja byłam na letnim obozie z psami. Były tam dwie bernardynki. Jedna ok 3-letnia (z problemem akceptacji psów, który w ogóle nie ujawnił się podczas całych 2 tyg. :eviltong:) druga w okolicach roku. Obie dogadały się świetnie. Fakt, że obie były od początku na obcym terenie.
Ta starsza suńka była ulubionym celem obu moich suk. Ponieważ mieszkaliśmy w domkach obok siebie, moje terrorystki urządzały sobie jawne polowania na olbrzymkę. Opiekunka bernardynki była zadowolona, gdyż poznała swoja sukę od zupełnie innej strony. Ja czekałam w napięciu, aż moje zostanę pogonione przez bernardynkę, co by zostały skutecznie nauczone moresu. Niestety nie doczekałam się :roll:.

Posted

Reno2001 napisał(a):
Może jednak poprośmy kogoś o wizytę przedadopcyjną? Przynajmniej bedziemy wiedziały jaki to jest domek.
Ulka-podpytywałas może Kierownika, czy wie jak Sawa do innych psów? Dobrze byłoby porozmawiac z ludźmi o naszych wątpliwościach (na mysli mam to o czym pisała zuzlikowa, czyli kwestię akceptacji psów).

Ja byłam na letnim obozie z psami. Były tam dwie bernardynki. Jedna ok 3-letnia (z problemem akceptacji psów, który w ogóle nie ujawnił się podczas całych 2 tyg. :eviltong:) druga w okolicach roku. Obie dogadały się świetnie. Fakt, że obie były od początku na obcym terenie.
Ta starsza suńka była ulubionym celem obu moich suk. Ponieważ mieszkaliśmy w domkach obok siebie, moje terrorystki urządzały sobie jawne polowania na olbrzymkę. Opiekunka bernardynki była zadowolona, gdyż poznała swoja sukę od zupełnie innej strony. Ja czekałam w napięciu, aż moje zostanę pogonione przez bernardynkę, co by zostały skutecznie nauczone moresu. Niestety nie doczekałam się :roll:.


Absolutnie TAK!!
Takich ludzi nigdy za dużo,więc nie wolno z nich rezygnować! Warto rozmawiać o wątpliwościach,bo oni suczkę znają!!! Jeśli sami będą mieli wątpliwości to...przecież piesków w potrzebie jest nadmiar:-( już nawet wspomniałyście o jednym niewidomym pieseczku!

Posted

Myślę że zanim cokolwiek zaproponujemy to powinniśmy jak najszybciej załatwić wizytę przedadopcyjną tym bardziej że mam pewien metli w głowie po rozmowie telefonicznej. Otóż albo ja się przesłyszałem albo pani się "przepisała" bo wydaje mi się że to duże u nich o chłopak, a suczką jest mała bida która trfiła do nich też z netu, chora z guzem - dziś wyleczona.
Właśnie z powodu takich niejasność chciałbym aby ktoś jak najszybciej się z panią spotkał i ustalił fakty :-)
A przy okazji Sawa w schronisku ma pojedyńczy boks ?

Posted

A przy okazji Sawa w schronisku ma pojedyńczy boks ?
Oczywiscie, ze Sawa ma osobny boks, mieszka sama w boksie ok. 2 x 3,5 m, w budynku tzw. hali. To wysoki na 4-5 m budynek, w ktorym sa boksy dla psow chorych, staruszkow, itp.

Jesli ten domek opiekuje sie przygarnietymi psami, to warto go sprawdzic, a potem dobrac psa. Niestety nie wiem jak Sawa reaguje na inne suczki, bo do psow jest spokojna (mieszkaja obok niej 2 sredniaki). Nie wiem jak to sie dzieje, ze zdrowe psy wyczuwaja chore i slabe i nie zawsze maja dobre intencje. Zapytam kierownika jak Sawa do suczek sie zachowuje.
Ale nie wiem czy schronisko nie bedzie wiarygodne, bo tamte psy beda u siebie, a Sawa bedzie nowa.

To co szukamy Cioteczek z Katowic? Jakas bida na pewno sie zalapie, jesli domek okaże sie byc ok.

Posted

Ulka18 napisał(a):
...
To co szukamy Cioteczek z Katowic? Jakas bida na pewno sie zalapie, jesli domek okaże sie byc ok.


Pewnie, ze szukamy kogoś do wizyty przedadopcyjnej. Ja już wysłałam do Iwop prośbę o wpisanie tego w tytuł. Moze podesłac prośbę dziewczynom od dobermanów? One w Katowicach mają kogoś. Na pewno jest Amikat.

Posted

Ulka18 napisał(a):


Jesli ten domek opiekuje sie przygarnietymi psami, to warto go sprawdzic, a potem dobrac psa. Niestety nie wiem jak Sawa reaguje na inne suczki, bo do psow jest spokojna (mieszkaja obok niej 2 sredniaki). Nie wiem jak to sie dzieje, ze zdrowe psy wyczuwaja chore i slabe i nie zawsze maja dobre intencje. Zapytam kierownika jak Sawa do suczek sie zachowuje.
Ale nie wiem czy schronisko nie bedzie wiarygodne, bo tamte psy beda u siebie, a Sawa bedzie nowa.

To co szukamy Cioteczek z Katowic? Jakas bida na pewno sie zalapie, jesli domek okaże sie byc ok.


Jasne,że szukamy!!!!
Obawy są i będą zawsze i... zawsze na początku będą trudności- do stadka dołączy nowy członek, trzeba zrobić przetasowanie i ustalić
hierarchię!

J
eśli w domku jest duży pies-bernardyn,to może być łatwiej! Sawci nie w głowie walka o pozycję! Pies to szybko wyłapie i może się poukładać szybko!Tym bardziej,że to jeszcze niedorostek!
Jeśli domek będzie świadom ew. problemów, które lepiej wyolbrzymić niż przyklepywać...to Sawcia ma wszelkie szanse fajnie zafunkcjonować.A jeśli nie Sawcia, to inny psiak!
Dobrze by było,zasugerować domkowi,żeby dokonał wyboru na zasadzie- do dużego pieska,nowy piesek o odmiennej płci i bardzo głęboko przemyślał.czy jest w stanie dać psom czas na dogadanie się! To może potrwać i na początku może wyglądać ostrawo...ale to jeszcze nic nie znaczy! Stadko się dogaduje i dobrze by było,żeby ludzie mieli dominującą pozycję w tym stadku i świadomość,że samo się nic nie ułoży,że będzie potrzeba tu i ich pracy, i czasu!

I znowu mądruję:oops:,ale bardzo chcę,żeby Sawcia lub inny piesek uniknęli losu mojego Bercika adoptowanego z podbeskidzia do Torunia (blisko 8g.jazdy) przez ludzi,którzy pełni dobrej woli i entuzjazmu, nie słuchali uwag o ew.trudnościach na początku i dali mu czas...ok.12 godzin i przywieźli mi go z powrotem w trzecią noc, absolutnie wyczerpanego i rozwichrowanego!
A do tego wyrobili mu opinię agresywnego agresora!A smark ...pracował nad stadem i nie miał nikogo kto mógłby nad nim zadominować.

Posted

kliknełam na watku katowickim o wizyte mysle ze ktos sie odezwie ..


słuchajcie ja bym mogła .....ale strsznei sie boje znacie moja słabośc do benków i boje sie ze dobroc psa aby miała juz ten domek w końcu przysłoni mi wszytkie ewentulane minusy ...................




czekamy az sie kotos odezwie ..plissssssssssssssssssssskatowice plis


gdyby sawa sie nie nadała zobaczcie te bide ..bida jak sawunia ..http://www.dogomania.pl/forum/f28/bernardyn-z-olkuskiej-mordowni-szuka-na-cito-domu-chociaz-dt-129040/index2.html

Posted

dziewczyny dajcie te namiary na ten dom ..chce sie zorientowac gdzie to jest w katowicach okolice czego .......



.do czego wy mnie namawiacie BOżę to bedzie najwiekszy stres i strach ...cisnienie 200 na bank ....a w domu na odstrzał czekam na pv ..

oby ten dom był super i sunia trafiła do niego ...........................

Posted

Nasza SAWA ma dom zarezerwowany, wiec ten polski nie jest taki bardzo dramatycznie wymagany. Gdyby sie okazal byc dobrym domem, ale nie dla chorej Sawy, ale ogolnie, to moze ta bernisia z olkuskiej umieralni by tam mogla zamieszkac ???

Sawy na pewno do tego domu nie dowieziemy, nie mamy czym, poza tym lepiej byloby, gdyby zainteresowani wyjechali np. do polowy drogi.
Po kilku nieprzyjemnych przygodach z dowożeniem psow pod drzwi mamy z Reno bardzo niemile wspomnienia i jestesmy niezwykle ostrozne.

Posted

Cieszyłabym się, gdyby dom w Polsce sie okazał dobrym dla Sawy. Podróż byłaby dużo krótsza i sunia szybciej opuściłaby schronisko. Ja mam cały czas wielkie obiekcje, jak ona da radę przejechac 1500km :shake:.
Faktycznie dowożąc pod drzwi kilka razy się "przejechałyśmy", stąd nasze obiekcje.

Liczę, że jednak wizyta przedadopcyjna dużo nam pomoże ;)

Posted

A z jakiej części Katowic są Państwo do sprawdzenia? jaka dzielnica?

Ja obecnie nie mam czasu na przeprowadzenie wizyty, ale dam info na wątku katowickim, jak będziemy wiedzieć w jakiej części Katowic ma się odbyć wizyta to będzie łatwiej kogoś znaleźć.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...