Wola Posted December 7, 2009 Author Posted December 7, 2009 dziewczyny przykro mi ale ja już nie pamiętam jak schronisko wygląda, przez tą maturkę to nawet zapominam jak się nazywam. Bardzo chciałabym żeby to była prawda ale nie mam zielonego pojęcia, najlepiej spytać Natalię. Quote
Wola Posted December 12, 2009 Author Posted December 12, 2009 A więc jako że mam już potwierdzone informacje to ogłaszam wszem i wobec że Kaspar trafił do wspaniałego domu :):):):) Jak też się dowiedziałam jeszcze pare fajnych psiaków "ze starego" składu znalazło domki także można by powiedzieć że to był udany okres dla psiaków :) Wracając do Kaspara życzę mu wszystkiego dobrego w nowym domu i udanych świąt przy własnej choince :) Quote
Atkaaaa Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 Hura!! :D Szorek też wcześniej trafił do domu. :D Cudnie, tak powinno być! Teraz Gibsona kolej! Quote
Pinesk@ Posted December 13, 2009 Posted December 13, 2009 :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb: CUDOWNIE, KASPARKU SZCZĘŚCIA!! :loveu::loveu: Quote
ble1x Posted February 24, 2015 Posted February 24, 2015 Mimo że 5 lat minęło od adopcji (jak się u weterynarza okazało 10-letniego) Kaspara - wspominam go niesamowicie. Przeżył z nami zaledwie półtora roku, ale w towarzystwie wielu innych psiaków z którymi chodziliśmy na spacery, były to zapewne jego najlepsze lata w życiu. Był bardzo opanowany i umiał wychować każdego niesfornego zwierza, jeden szczek, jedno spojrzenie i wszystkie psiaki w koło ustawiały się niemal w szeregu, ucinał wszystkie pogaduchy "młodszych kolegów i koleżanek". Wiele biwaków przeżył, był świetnym stróżem "obozu" i lubił wychodzić z rana o 4.00 na patrole w okolice. Niestety wskutek słabego serducha umarł na moich rękach w domu po 1,5 roku. [attachment=10079:IMGP5684.jpg][attachment=10080:IMGP5911.jpg][attachment=10081:IMGP5918.jpg][attachment=10083:IMGP9209.jpg][attachment=10084:IMGP9347.jpg][attachment=10085:IMGP9348.jpg][attachment=10086:IMGP9468.jpg][attachment=10087:IMGP9515.jpg] A mnie na wspomnienia wzięło... (Już pewnie nawet zapomnieliście że był taki psiak nie?) Czemu tak wspominam? Bo był potem kolejny - Wafel (lat około 9-10), który równie szczęśliwie przeżył 3,5 roku z nami. Ale i on podzielił los Kaspara, w końcu serce nie dało rady, i umarł najpiękniej jak mógł. Po prostu zasnął i w 1. Dzień Świąt minionego roku (2014), rano śpiąc obok mnie już się nie obudził. Była 7.00. Nie lubił zdjęć, bał się błysków, nie lubił też muzyki. Wiec zdjęcia robiliśmy głównie z oddali albo zaskoczenia - rzadko dawał sie zaskoczyć, na burzę chował się sam do łazienki, a muzyka? Cóż kupiłem sobie dobre słuchawki, albo słuchałem gdy wychodził z kimś na spacer. Był wymagający, ale równie kochany i bardzo lubił się przytulać. : ) Wiedział o tym każdy kto go postanowił pogłaskać. [attachment=10088:IMG_7347.jpg][attachment=10089:IMGP5881.jpg][attachment=10090:IMGP5887.jpg][attachment=10091:IMGP5892.jpg][attachment=10092:IMGP8958.jpg] Piękne dwa psy i piękne ich życie. I tak siedzę i wspominam, i chyba już czas mimo, ze w pamięci je mam, szukać kolejnego towarzysza podróży, bo bez psa to jakoś jest tak... pusto. Przyjacielu gdzież Ty, ach gdzież? Quote
elficzkowa Posted February 24, 2015 Posted February 24, 2015 Jakie piękne wspomnienia ... A kolejny towarzysz podróży pewnie już gdzieś czeka i niedługo się pojawi ... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.