Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

dziewczyny przykro mi ale ja już nie pamiętam jak schronisko wygląda, przez tą maturkę to nawet zapominam jak się nazywam.
Bardzo chciałabym żeby to była prawda ale nie mam zielonego pojęcia, najlepiej spytać Natalię.

  • Replies 355
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

A więc jako że mam już potwierdzone informacje to ogłaszam wszem i wobec że Kaspar trafił do wspaniałego domu :):):):) Jak też się dowiedziałam jeszcze pare fajnych psiaków "ze starego" składu znalazło domki także można by powiedzieć że to był udany okres dla psiaków :)
Wracając do Kaspara życzę mu wszystkiego dobrego w nowym domu i udanych świąt przy własnej choince :)

  • 5 years later...
Posted

Mimo że 5 lat minęło od adopcji (jak się u weterynarza okazało 10-letniego) Kaspara - wspominam go niesamowicie. Przeżył z nami zaledwie półtora roku, ale w towarzystwie wielu innych psiaków z którymi chodziliśmy na spacery, były to zapewne jego najlepsze lata w życiu. Był bardzo opanowany i umiał wychować każdego niesfornego zwierza, jeden szczek, jedno spojrzenie i wszystkie psiaki w koło ustawiały się niemal w szeregu, ucinał wszystkie pogaduchy "młodszych kolegów i koleżanek". Wiele biwaków przeżył, był świetnym stróżem "obozu" i lubił wychodzić z rana o 4.00 na patrole w okolice. Niestety wskutek słabego serducha umarł na moich rękach w domu po 1,5 roku.
[attachment=10079:IMGP5684.jpg][attachment=10080:IMGP5911.jpg][attachment=10081:IMGP5918.jpg][attachment=10083:IMGP9209.jpg][attachment=10084:IMGP9347.jpg][attachment=10085:IMGP9348.jpg][attachment=10086:IMGP9468.jpg][attachment=10087:IMGP9515.jpg]

A mnie na wspomnienia wzięło... (Już pewnie nawet zapomnieliście że był taki psiak nie?)

Czemu tak wspominam?
Bo był potem kolejny - Wafel (lat około 9-10), który równie szczęśliwie przeżył 3,5 roku z nami. Ale i on podzielił los Kaspara, w końcu serce nie dało rady, i umarł najpiękniej jak mógł. Po prostu zasnął i w 1. Dzień Świąt minionego roku (2014), rano śpiąc obok mnie już się nie obudził. Była 7.00.
Nie lubił zdjęć, bał się błysków, nie lubił też muzyki. Wiec zdjęcia robiliśmy głównie z oddali albo zaskoczenia - rzadko dawał sie zaskoczyć, na burzę chował się sam do łazienki, a muzyka? Cóż kupiłem sobie dobre słuchawki, albo słuchałem gdy wychodził z kimś na spacer. Był wymagający, ale równie kochany i bardzo lubił się przytulać. : ) Wiedział o tym każdy kto go postanowił pogłaskać.
[attachment=10088:IMG_7347.jpg][attachment=10089:IMGP5881.jpg][attachment=10090:IMGP5887.jpg][attachment=10091:IMGP5892.jpg][attachment=10092:IMGP8958.jpg]

Piękne dwa psy i piękne ich życie. I tak siedzę i wspominam, i chyba już czas mimo, ze w pamięci je mam, szukać kolejnego towarzysza podróży, bo bez psa to jakoś jest tak... pusto.

Przyjacielu gdzież Ty, ach gdzież?
 

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...