Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Po programie nikt nie dzwonił. Mam takie wrażenie, że kto miał obejrzeć Adę to obejrzał, kto miał o nią zapytać to zapytał i wpadliśmy w taką dziurę kiedy Ada już się ludziom opatrzyła i nic się nie dzieje. Nie mówię o ludziach z forum, bo wiem, że dużo robicie, tylko o potencjalnych adoptujących.

Ma ktoś sprytny plan na wyadoptowanie Ady?

  • Replies 813
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Z drugiej strony - lepiej czekać na TĄ WŁAŚCIWĄ osobą niż popełnić błąd. Oglądała Adę jedna dziewczyna, która bardzo mi się spodobała ale niestety nie ma warunków. Słusznie powiedziała, że Ada na zdjęciach to coś zupełnie innego niż Ada w naturze i że nie zdawała sobie sprawy, że jest aż tak...

Rybon - co myślisz o Nivalinie w tabletkach? Podobno jest taka wersja made in France.

Posted

Z dobrych wieści:

1.używamy tego samego kocyka od ponad tygodnia
2.Ada syganlizuje kupę: wierci się i skuczy, żeby wyjść, daje znać na tyle wcześnie, że jest czas żeby ją wynieść i ustawić na trawniku
3.większe sikanie też sygnalizuje, mniejszego (jeszcze) nie
4.coraz mniej posikuje w niekontrolowany sposób
5.po wykładzinie chodzi sama (parę kroków), w miarę sprawnie, stawia nogi na przemian jak inne psy: lewa tylna z prawą przednią
6.bardzo lubi jazdę samochodem i obserwowanie świata przez szybę
7.szczeka niskim, grubym głosem, ale tylko wtedy gdy na spacerze zbliża się inny pies

Ze złych wieści:

1.toleruje zwierzęta domowe, na inne szarżuje na spacerach:roll: (może tak jak pisze Andzia jest to efekt cieczki)

Posted

Ja niestety nie pomogę...

Zgadzam się z Toba, że trzeba czekać na tą właściwą osobę - z drugiej strony im szybciej Dom się znajdzie tym lepiej, choćby tylko dlatego, że Ada się przywiązuje...

Posted

Problem właśnie w tym, że bardzo się przywiązuje a u mnie nie może zostać na zawsze, bo nie jestem w stanie poświęcić jej tyle czasu i opieki ile wymaga....:-(

Posted

jeśli ktoś może załatwić taki Nivalin w tabletkach, to pewnie, że tak. Szkoda, że u nas nie może być ale poza jedyna zaletą, że mamy naszą lecznicowa amstaffkę, to mamy same wady: mamy sluskie powierzchnie, nie mamay będąc wprawdzie na miejscu zbyt wiele czasu do dyspozycji, gdyby trzeba było leczyc - stawiamy się na zawołanie. Trzeba będzie ją wysterylizować.

Posted

Niestety nie odważę się na sterylizację. Jak sobie pomyślę, że do tych wszystkich problemów które ma mogłaby jeszcze mieć komplikacje po narkozie i zabiegu to od razu robi mi się przykro.

Posted

Emilia - poogłaszać nie zaszkodzi - przeciez nie musi jechać, ale moze ktos się zainteresuje i choć wspomoże finansowo!

Frotka - a ja bym prosila (o ile mogę), żebyś jeszcze raz przemyślała propozycję konsultacji małej w Warszawie u neurologa - nie pamiętam -dr Lechowicz czy jakos tak. Dobrze by było, zeby ktoś postawil diagnozę pt wstanie, będzie chodzic, biegać, trzymać mocz...albo :będzie tak jak jest albo gorzej - moze wtedy latwiej daloby się jej znaleźć dom, gdy ktoś będzie mial czarno na bialym jak i co - to tylko oczywiście moja sugestia, ale rozważ ją - proszę;)

Posted

Agnieszka P. obiecała załatwić konsultację na sggw w dogodnym terminie i na pewno z tego skorzystamy. Na forum vegie zapowiedzieliśmy się już z wizytą w Warszawie. Nie wiem dlaczego :roll:, ale największe zaufanie mam do Rybon36, może dlatego że nigdy nie wiedziałam jej na oczy:eviltong:. Opisałam Jej dokładnie Adowy sposób poruszania się i Rybon jest dobrej myśli. Tak jak lekarze ze schronsika Rybon obstawia uszkodzenie rdzenia kręgowego wskutek potrącenia (teraz Rybon mnie napadnie, że przeinaczam jej wypowiedzi).

W tym tygodniu zrobiliśmy po raz drugi usg brzucha. Wszystko ok. Być może posikiwanie jest na tle nerwowym, choć Ada nie wygląda na psa, który by się czegoś bał albo czymś denerwował.

Pomocy finansowej nam nie trzeba, chyba że ktoś kupiłby Adzie nowy wózek, bo stary jest trochę mały. Przede wszystkim potrzeba nam domu. Wprawdzie Ada do Wielkiej Brytanii nie wjedzie (czy to prawda, że astowatych tam nie wpuszczają?) ale ludzie z Irlandii mają rodziny w Polsce więc jak najbardziej ogłoś ją, proszę.

Posted

Rybonek jest kochana, ale rtg w oczach nie ma i telepatycznie też raczej nie potwierdzi diagnozy;) I teraz pytanie - jesli to uszkodzenie rdzenia to odwracalne czy nie???? oto jest pytanie!:lol:

Do Anglii, Niemiec i Szwajcarii nie można wwozić bullowatych:shake:
Nie wiem jak z Irlandią:cool3: Doddy - ty coś wiesz na ten temat????

Posted

paros napisał(a):
Mogę jutro :lol:

Czy mam wysłać tę "paczuszkę" dla Ady? :roll:


Dziękuję za Allegro!!!

Poczekaj z paczuszką. Będę w Warszawie w poniedziałek. Wyślij mi proszę swój numer telefonu.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...