Klaudus__ Posted December 24, 2007 Posted December 24, 2007 Śliczna fotunia :loveu: Wycałuj Lalunie ode mnie :evil_lol: Quote
Asia & Ginger Posted December 24, 2007 Posted December 24, 2007 http://images23.fotosik.pl/129/000b2ec77a17de04.jpg Dlaczego takie wielkie kocisko ujeżdża takiego maleńkiego piesiulka? :-o Quote
plinka Posted December 25, 2007 Posted December 25, 2007 Co z Zulką?? Jak ten guz? Pani z Krakowa odezwała się? Quote
Guest monia3a Posted December 25, 2007 Posted December 25, 2007 plinka napisał(a):Co z Zulką?? Jak ten guz? Pani z Krakowa odezwała się? Zulka ma się całkiem dobrze :roll: Guz okazał się naroślą prawdopodobnie od wlewów leków i Pani doktor kazała obserwować, z dwóch zrobiło się ich aż trzy :-( ale na pocieszenie tamte dwa zaczybają się zmniejszać :multi: Zulka zaczyna już jeść regularnie ale nadal jest chudziutka, myślę, że za miesiąc nie poznamy jej ;) Dziś była z nami u moich rodziców i jak to ona leżała prawie cały czas na kolanach albo moich albo mamy, przed wyjściem tatko dla żartów zaczął zbliżać sie do mnie z ręką jakby chciał uderzyć i Zula zaczęła mnie bronić :-o chwyciła rękę mego taty i zaczęła tarmosić, trzeba jej naprawdę stanowczego opiekuna ponieważ nie kontrolowana dziecięca obsesja bronienia Pańci moze źle się w przyszłości skończyć :shake: Zulka jedzie w czwartek do Suwałk nie do Krakowa, szczegóły dla zainteresowanych na PW:p Quote
anna0211 Posted December 25, 2007 Posted December 25, 2007 Cieszę się, że Zuleńka wraca do zdrowia i już po troszeczku je, ale z drugiej strony zmartwiły mnie te guzy :placz: . Moniu Zulka spała ze mną w łóżku i ani razu nie nasiusiała. Co prawda w domu jej to się zdarzało tak jak i kupka, szczególnie jak miała tą wstrętną biegunkę. Faktycznie z Zulci to taka pieszczocha i przylepa. Ciągle siedziałaby na kolankach. Cieszę się, że jest wesoła i rozbrykana. U mnie to była osowiała. Najpierw ten świąd, a potem biegunka i wymioty. Super, że Zulka znalazła domek i oczywiście proszę o szczegóły na PW. Quote
Asia & Ginger Posted December 25, 2007 Posted December 25, 2007 monia3a napisał(a):Zulka ma się całkiem dobrze :roll: Guz okazał się naroślą prawdopodobnie od wlewów leków i Pani doktor kazała obserwować, z dwóch zrobiło się ich aż trzy :-( ale na pocieszenie tamte dwa zaczybają się zmniejszać :multi: Zulka zaczyna już jeść regularnie ale nadal jest chudziutka, myślę, że za miesiąc nie poznamy jej ;) Dziś była z nami u moich rodziców i jak to ona leżała prawie cały czas na kolanach albo moich albo mamy, przed wyjściem tatko dla żartów zaczął zbliżać sie do mnie z ręką jakby chciał uderzyć i Zula zaczęła mnie bronić :-o chwyciła rękę mego taty i zaczęła tarmosić, trzeba jej naprawdę stanowczego opiekuna ponieważ nie kontrolowana dziecięca obsesja bronienia Pańci moze źle się w przyszłości skończyć :shake: Zulka jedzie w czwartek do Suwałk nie do Krakowa, szczegóły dla zainteresowanych na PW:p :-o W takim razie ja też proszę o PW. ;) Quote
Guest monia3a Posted December 26, 2007 Posted December 26, 2007 No i niestety Państwo z Suwałk przestraszyli się guzów i nie wezmą jej, boją się, że jak już soę do niej przyzwyczają to te guzy mogą okazać się czymś gorszym niż tłuszczakami i będą musieli się z nią pożegnać. Z jednej strony ich rozumiem ale z drugiej moja wet wyraźnie powiedziała, że nie jest to nic złego i jeśli zacznie się zmniejszać to będzie dobrze a pomalutku zaczynają się kurczyć. Szkoda ... Jutro zaczynam ją ogłaszać wszędzie gdzie się da, allegro,adopcje.org itp ... Quote
anna0211 Posted December 26, 2007 Posted December 26, 2007 Jej jaka smutna wiadomość :placz: . Tak mi przykro. Osobiście bardzo przywiązałam się do Zuleńki i bardzo mi jej brakuje. Moniu wymiziaj Zulcię ode mnie. Quote
Asia & Ginger Posted December 26, 2007 Posted December 26, 2007 Strasznie szkoda... :-( Ale Zuleńka zasługuje na najlepszy domek pod słońcem. :p Quote
Guest monia3a Posted December 26, 2007 Posted December 26, 2007 anna0211 Zulcia wymiziana Zrobiłam jej allegro i miałam już dwa telefony :roll: więc myślę, że może na dniach mała pojedzie :roll: Quote
Estera Posted December 27, 2007 Posted December 27, 2007 Ale przecież Pani z Krakowa nadal ją chce :roll: Quote
mrufk4 Posted December 27, 2007 Posted December 27, 2007 Dlaczego w takim razie sunka nie moze pojechac do Krakowa, jesli sa tam ludzie, ktorzy chca dac jej cieply, mily i kochany domek? Co do tego, ze tak jest chyba nie ma watpliwosci, skoro ludzie chca jechac po mala taki szmat drogi? :roll: Quote
Guest monia3a Posted December 27, 2007 Posted December 27, 2007 Rozmawiałam dziś z Panią z Krakowa i Pani się rozmyśliła. Ale mam też dobre wieści, Zulka jeszcze w tym roku jedzie do Państwa z Białegostoku, mają oni już jedną suczkę spanielkę, która mieszkała z inną spanielką ( seniorką, która niedawno odeszła za TM ) i szukali towarzyszki dla swojej suńci poniewaz bardzo tęskni za towarzystwem innego pieska. Jutro jadę sprawdzić domek i możliwe, że Zulka właśnie do nich trafi. Mieszkają oni w domku z ogrodem, Pan pracuje na miejscu w garażu więc będzie miał na panny oko ;) Quote
wanda szostek Posted December 27, 2007 Posted December 27, 2007 [quote name='monia3a']Rozmawiałam dziś z Panią z Krakowa i Pani się rozmyśliła. Ale mam też dobre wieści, Zulka jeszcze w tym roku jedzie do Państwa z Białegostoku, mają oni już jedną suczkę spanielkę, która mieszkała z inną spanielką ( seniorką, która niedawno odeszła za TM ) i szukali towarzyszki dla swojej suńci poniewaz bardzo tęskni za towarzystwem innego pieska. Jutro jadę sprawdzić domek i możliwe, że Zulka właśnie do nich trafi. Mieszkają oni w domku z ogrodem, Pan pracuje na miejscu w garażu więc będzie miał na panny oko ;) Monia poinformuj zainteresowanych adopcją o wszelkich problemach z jakimi mogą się spotkać przy adopcji suczki. Tłuszczaki pewnie będą z czasem do operacji. Ja bym to wszystko zamieściła w umowie adopcyjnej, aby sytuacja była jasna, że o wszystkim zostali poinformowani. Również klauzurę o sterylizacji. Umowę radziłabym przeprowadzić poprzez jakąś organizację, jest bardziej zobowiązująca. Z prywatnej nic nie wyegzekwujesz, bo po sądach nie będziesz chodzić. Do sprawdzania domku wybrała bym się z kimś. Co dwie pary oczu to nie jedna. Piękne słowa naprawdę o niczym nie świadczą. Dla potwierdzenia tego załączam wątek ( od str. 58) http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=75377&page=58 Quote
Asia & Ginger Posted December 27, 2007 Posted December 27, 2007 monia3a napisał(a):Rozmawiałam dziś z Panią z Krakowa i Pani się rozmyśliła. Ale mam też dobre wieści, Zulka jeszcze w tym roku jedzie do Państwa z Białegostoku, mają oni już jedną suczkę spanielkę, która mieszkała z inną spanielką ( seniorką, która niedawno odeszła za TM ) i szukali towarzyszki dla swojej suńci poniewaz bardzo tęskni za towarzystwem innego pieska. Jutro jadę sprawdzić domek i możliwe, że Zulka właśnie do nich trafi. Mieszkają oni w domku z ogrodem, Pan pracuje na miejscu w garażu więc będzie miał na panny oko ;) Co Wy dziewczyny zrobiłyście, że Pani z Krakowa się rozmyśliła? :-o Była zdecydowana wziąć sunieczkę, ale skutecznie ją zniechęciłyście. :shake: Dziwne to wszystko. :roll: Quote
Nikita. Posted December 27, 2007 Posted December 27, 2007 Proponuję przeczytać wątek suni na spanielach, żeby zobaczyć całą historię od strony "Pani z Krakowa". Ta pani nie rozmyśliła się, ta pani nie została nawet poinformowana, że ktoś się rozmyślił za nią! -> http://www.spaniele.pl/viewtopic.php?t=3223&postdays=0&postorder=asc&start=0 Quote
Guest monia3a Posted December 27, 2007 Posted December 27, 2007 wanda szostek napisał(a):Monia poinformuj zainteresowanych adopcją o wszelkich problemach z jakimi mogą się spotkać przy adopcji suczki. Tłuszczaki pewnie będą z czasem do operacji. Ja bym to wszystko zamieściła w umowie adopcyjnej, aby sytuacja była jasna, że o wszystkim zostali poinformowani. Również klauzurę o sterylizacji. Umowę radziłabym przeprowadzić poprzez jakąś organizację, jest bardziej zobowiązująca Wszystkie osoby dzwoniące do mnie informowane są o stanie zdrowia Zulki. Bardzo ją pokochałam i dlatego też szukam dla niej najlepszego z najlepszych domku. O wszystkich " moich tymczasikach " wiem na bieżąco co się dzieje i z Zulką będzie tak samo. Umowa będzie spisana napewno, Zulka jest pod opieką Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami i nasza umowa będzie spisana przy adopcji. Troszkę o Zulce: Rośnie z niej mały szczekacz :evil_lol: szczeka na wszystko i wszystkich, dziś naszczekała na mojego listonosza tak próbowała być groźna:lol: Siku nadal robi tylko na betonie:cool3: ze dwa razy zrobiła tylko na trawce odkąd u mnie jest ( może jednak jest ona z jakiejś chodowli i w kojcu załatwiała się na beton ) Na smyczy chodzi ładnie a i oczka zaczynają się uśmiechać, nie są już smutne. Jest nadal na indyczku z ryżem i marcheweczką nawet jej smakuje ponieważ zjada ze smakiem i do końca :loveu: Zdjęcia wkleję później albo jutro ;) Quote
Asia & Ginger Posted December 27, 2007 Posted December 27, 2007 monia3a napisał(a):Wszystkie osoby dzwoniące do mnie informowane są o stanie zdrowia Zulki. Bardzo ją pokochałam i dlatego też szukam dla niej najlepszego z najlepszych domku. O wszystkich " moich tymczasikach " wiem na bieżąco co się dzieje i z Zulką będzie tak samo. Umowa będzie spisana napewno, Zulka jest pod opieką Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami i nasza umowa będzie spisana przy adopcji. Nadal nic nie rozumiem. :shake: Pani z Krakowa zgadzała się na wszystkie warunki, chciała podpisać umowę, wiedziała o wszystkich dolegliwościach malutkiej, studiowała codziennie ten wątek, chciała osobiście przyjechać po psiaka. Dlaczego w takim razie nie nadawała się na opiekuna Zulki? :niewiem: Quote
Guest monia3a Posted December 27, 2007 Posted December 27, 2007 Pani z Krakowa jak najbardziej nadawała się na opiekuna dla Zulki, nie podobał mi się jedynie czas pracy tej Pani to tylko tyle. Pani odkładała przyjazd po psa z dnia na dzień i dlatego poinformowałam ją, że w takim układzie jeśli znajdzie się domek dla niej wcześniej to sunia nie będzie czekać. Dla Pani z Krakowa pasował dzień który niestety z powodu mego wyjazdu nie pasował dla mnie. Znalazł się domek dla małej w Suwałkach ale Pani rozmyśliła się z powodów podanych w którymś poście. Tak więc w dniu dzisiejszym zrobiłam małej ogłoszenia w necie a Pani z Krakowa oskarżyła mnie o to, że jestem nieuczciwa i chcę oddać Zulkę dla kogoś bliżej mnie. Zaproponowałam tejże Pani przyjazd po małą po nowym roku ale Pani stwierdziła, że nie chce jej już. Sorry ja mam się dostosować do dnia przyjazdu a tamta Pani już nie, dziwne. Chciałam uniknąc niepotrzebnych spięć na wątku i być oskarżoną o to, że pies trafi do kogoś z moich znajomych co dziś miało miejsce na PW bo jeśli miałoby być tak to Zulka dawno grzała by poopkę w swoim własnym domku. Tyle mam do powiedzenia na ten temat, jeśli komuś się nie podoba to, że szukam dla Zulki najlepszego domku to trudno. Ja uważam, że nie zrobiłam niczego złego i nie mam dla siebie nic do zarzucenia. Jeśli ktokolwiek uważa inaczej to trudno, każdy znas ma prawo do swoich opinii. Dziękuję wszystkim udzielającym się na tym wątku ale ja już nic więcej do powiedzenia nie mam a Zulka i tak w końcu znajdzie dom najlepszy z możliwych. Quote
Asia & Ginger Posted December 27, 2007 Posted December 27, 2007 monia3a napisał(a):Pani z Krakowa jak najbardziej nadawała się na opiekuna dla Zulki, nie podobał mi się jedynie czas pracy tej Pani to tylko tyle. Pani odkładała przyjazd po psa z dnia na dzień i dlatego poinformowałam ją, że w takim układzie jeśli znajdzie się domek dla niej wcześniej to sunia nie będzie czekać. Dla Pani z Krakowa pasował dzień który niestety z powodu mego wyjazdu nie pasował dla mnie. Czas pracy tej Pani był jak najbardziej normalny. Tylko w okresie świątecznym pracowała 12 godzin, bo Empik był otwarty do 24. Poza tym nie mieszka sama, a z rodzicami, którzy zajmowaliby się psiną w czasie jej nieobecności. No i jeszcze znajoma tej Pani zaoferowała pomoc w opiece, gdyby była taka potrzeba, także sunia nie przesiadywałaby sama w domu. Jeśli chodzi o przyjazd po sunię, to ta Pani nie ma samochodu i musiałaby go pożyczyć od szwagra, także wszystko zależało od niego. Ale przy odrobinie dobrej woli na pewno byście się dogadały. Poza tym najgorsze dla niej było to, że nie poinformowałyście jej, że sunia do niej nie trafi. :shake: Była pewna, że jesteście już umówione i tylko czekała do piątku. Dopiero z wątku na forum spanielowym dowiedziała się, że sunia ma trafić do kogoś innego. :-o Quote
mrufk4 Posted December 27, 2007 Posted December 27, 2007 Zaproponowałam tejże Pani przyjazd po małą po nowym roku ale Pani stwierdziła, że nie chce jej już. Sorry ja mam się dostosować do dnia przyjazdu a tamta Pani już nie, dziwne.Dla mnie zachowanie Pani z Krakowa WCALE nie jest dziwne. Bo czemu tu sie dziwic, kiedy czlowiek sie angazuje, wklada cale swoje serce w pomoc biednej, niczemu winnej kruszynie, a spotyka na swojej drodze same przeciwnosci? I to nie przeciwnosci losu, a ludzi, ktorzy mam wrazenie proboja szukac problemu tam, gdzie go nie ma. Mysle, ze Pani z Krk bala sie ponownie zaufac osobie, ktora raz odmowila jej obiecanego psiaka. Jaka miala pewnosc, ze po nowym roku nie spotka ja to samo? Quote
Guest monia3a Posted December 27, 2007 Posted December 27, 2007 Powtórzę jeszcze raz, że poinformowałam Panią, że będę dalej szukać domku dla Zulki i nie było wtedy z tym problemu. Nie informowałam Pani o potencjalnym domku w Suwałakch ponieważ zazwyczaj nie cieszę się "na zaś" i miałam rację ponieważ Zula nie pojedzie do Suwałk. Przy świątecznym zamieszaniu możliwe, że nie napisałam o nowym domku i tu cała moja wina. Na piątek nie byłyśmy umówione ponieważ to właśnie jutro dla mnie nie pasuje i nie wiem dlaczego Pani stwierdziła, że jesteśmy umówione. Proponowałam każdy dzień od 24 do 27 grudnia, zaznaczyłam, że 28 nie będzie mnie w domu. Jedno wielkie nieporozumienie! Nie ma czego roztrząsać i nie będę się więcej tłumaczyć, chciałyście wyjaśnień to wyjaśniłam. Na tym kończę rozmowę na tym wątku. Od dziś info tylko telefonicznie lub przez Iwonę. Quote
Asia & Ginger Posted December 27, 2007 Posted December 27, 2007 Czy to prawda, że napisałaś smsa do Pani z Krakowa, że bardzo się cieszysz, że Zulka nie trafi do niej? :roll: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.