Jump to content
Dogomania

Jamnik Max i jego nowy kolega Net. JUŻ W NOWYM DOMU !!!! :))))


Recommended Posts

  • Replies 155
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jamniś już pod opieką swojej nowej rodziny:loveu:
Pani ma duże doświadczenie, z tego co zrozumiałam wszystkie jej dotychczasowe pieski także były wyciągnięte ze schronu. Jamniś trafił w dobre ręce:)

Dziękuję Agnieszce (moja siostra) i Szmerowi (mój TZ), że wzięci wczoraj z zaskoczenia zgodzili się na wszystko i mimo zmęczenia podjechali po jamnisia do schroniska i przywieźli go do nas! No i dziękuję Agnieszce i TZ Agnieszki za przetransportowanie psiaczka do Warszawy:) Jak to się ładnie złożyło wszystko!

Posted

Juhuuuuu !!!! Świetnie :). Bardzo się cieszę! No to teraz czekamy aż nowy domek zarejestruje się na dogo (bo pani obiecała, że tak się stanie).

I dołączam się do Hankowych podziękowań :loveu:.

Posted

Właśnie dostałam maila z nowego domku jamniorka:

"[FONT=Arial]Witam,[/FONT]
[FONT=Arial]Jamniczek już dostał imię: Max. Jest rezolutny i próbuje terroryzować pozostałe psy. Jednak nie ma scysji[/FONT]

[FONT=Arial] Na razie nasikał w domu 2 razy, ale wypuszczamy go co chwilę i uczy sie robić w ogrodzie. zgodnie z radą weterynarza dajemy mu jeść co dwie godziny gotowany ryż z kurczakiem - w małych porcjach. W poniedzialek jesteśmy umówieni na wizytę kontrolną. [/FONT]

[FONT=Arial]Max ma bardzo mądre oczy i już zadomowił się.[/FONT]

[FONT=Arial]pozdrawiam serdecznie"

Są też fotki :).







:multi: :multi: :multi:
[/FONT]

Posted

Kochani, Max ma się dobrze. Ciągle chce jeść, ale musimy mu ograniczać porcje. Wczoraj wieczorem władował się do łóżka i tak został do rana. Nie odstępuje mnie na krok, a na każdy odgłos z kuchni biegie sprawdzić czy jest coś do jedzenia. Dzisiaj już nie próbował załatwiać się w domu ;-) Za jakiś czas prześlę fotki już podtuczonego. Mam nadzieję, że uda się go nie przekarmić. Fotki wyślę na maila, bo nie mogę ich załączyć-nie ma chyba takiej możliwości bez zamieszczenia ich na jakiejś stronie ;)
dziękuję za rady i ciepłe slowa.

Posted

Dzisiaj spotkałam jamnisia w klinice na Białobrzeskiej w W-wie.Czekał z Pania na ogólny przegląd.:lol:
Pozdrawia wszystkie ciocie ,które walczyły o jego obecny byt.:lol:

Posted

Max był w klinice z moja córką Marcelą. Ogólnie jest OK, wymaga tylko odkarmienia i przywrócenia całego układu pokarmowego do porządku. Bardzo nam przypomina naszego Asa, który odszedł od nas na początku listopada. Ma podobny chuliganowaty charakter. Jest bardzo mądry, po kilku godzinach pobytu u nas nauczył się od swojego nowego brata (chartowaty Tai), że jak chce wyjść z domu, albo wejść, to musi podrapać łapą w drzwi. Jest dla nas wielkim szczęściem;)

Posted

jolanta.cholewinska napisał(a):
Jest bardzo mądry, po kilku godzinach pobytu u nas nauczył się od swojego nowego brata (chartowaty Tai), że jak chce wyjść z domu, albo wejść, to musi podrapać łapą w drzwi. Jest dla nas wielkim szczęściem;)


:) Max właśnie taki nam się wydawał: nieustraszony i przedsiębiorczy jamniś!

Posted

Bardzo się cieszę, że wszystko w porządku...

Może poleci Pani swoim znajomym psiaki :) w schronisku jest opk 7 letnia sunia, prawie jamniczek na dłuższych nóżkach.Pilnie potrzebuje domku ze względu na swój wiek...


Bardzo dziękujemy za opieke nad jamniczkiem

Posted

Kochani, ja bym najchętniej wszystkie te psy przygarnęła... Oczywiście, że wszystkim opowiadam o psach do wzięcia. Mam przez płot klinikę weterynaryjną ze szpitalem i tam jest kilka boksów dla biedaków chorych i porzuconvch. Wyobraźcie sobie co przeżywam rozmawiając z nimi. Ale one mają dobrą opiekę i znajdują dom - sama kilku znalazłam dom u rodziny i znajomych. Mój nieodżalowany As też przyszedł do nas przez płot.
Wybaczcie, że tak czynnie jak Wy nie udzielam się, ale chociaż nie jest to wytarczającym wytłumaczeniem, pracuję najczęściej także w sobotę i niedzielę. A czasu ciągle nie przybywa.
Max chyba odżył prawie zupełnie i zatanawiamy się czy nie jest o wiele mlodszym kawlerem niż nam sie wydawało. Jego zachowania zaczynają być zupełnie szczenięce - o właśnie mial chyba zły sen.

A tak przy okazji mam pytanie. Około trzech lat temu byłam w takim schronisku pod Ostrowią Mazowiecką - odbierałam małego staruszka-sznaucerka,którego nikt nie chciał przygarnąć- czy ktoś wie jak ono się ma? Tam właściwie był tylko jeden mały pseudobudynek dla suczek z malymi szczeniakami, a reszta piesków bardzo gęsto była poupychana w klatkach... Wiem, że Wy pewnie znacie o wiele gorsze miejsca, ale tam była taka bieda.... I tak dobrze, że jest. Pytam, bo to daleko od wielkich miast i pewnie trudniej o takie dobre dusze jak Wy. Pamiętam, że to scronisko otaczały wówczas opieką podobne Anioły,ale gdzieś urwał mi się z nimi kontakt.

pozdrawiam Was gorąco
Jola

Posted

Pani Jolu, nikt z nas (wchodzących na ten wątek) nie ma chyba do czynienia z Ostrowią Mazowiecką ani tymi okolicami. Trzeba by przeszukać dogomanię, może gdzieś trafi Pani na wątek tego schroniska.

Proszę wygłaskać od nas Maxia :).

Posted

Max ma syndrom ostatniego dziecka w rodzinie i sprawdza czy jest tak traktowany jak pzostałe, a szczególnie jamniczka Keri. Ostatnio już uklada się z nią ogon w ogon na kanapie albo w kuchni na podłodze i jak to jamniki pilnie obserwują mój kazdy ruch jesli cokolwiek robię do jedzenia.
Zresztą będę musiała mu już dawać normalnie jeść, bo przez tydzień utył 2 i pół kilo! Ważył 6, a teraz 8,4. Trochę mnie niepokoi jego drapanie mimo, że jest już po kapieli i odpchleniu.Może to jakieś uczulenie...Zobaczymy na razie zacznę mu dawać karmę dla uczulonych psiaków i jednocześnie łagodną dla żołądka.

Ostatnio odkryl zabawę i z nowych piłeczek w dwie godziny z pozostałymi psiakami wygryzał piszczałki hałasując niemilosiernie. Na szczęście piłeczki po tym zabiegu nadal go interesują :lol:

Posted

jolanta.cholewinska napisał(a):

Zresztą będę musiała mu już dawać normalnie jeść, bo przez tydzień utył 2 i pół kilo! Ważył 6, a teraz 8,4.


Ale szybko! Zdolny psiak;) Ale to dobrze, bo taka chudzinka była z niego.

jolanta.cholewinska napisał(a):

Trochę mnie niepokoi jego drapanie mimo, że jest już po kapieli i odpchleniu.Może to jakieś uczulenie...Zobaczymy na razie zacznę mu dawać karmę dla uczulonych psiaków i jednocześnie łagodną dla żołądka.


Tak samo niepokoiliśmy się o Beryla - drapał się mimo kąpieli i odpchlenia. Też zastanawialiśmy się czy to nie uczulenie, a wet zasugerował by mu ograniczyć mięso kurczaka w diecie i obserwować czy nie drapie się w jakimś konkretnym miejscu i ewentualnie pobrać ze skóry zeskrobiny by sprawdzić czy nie zaraził się w schronisku świerzbem. Zmieniliśmy Berysiowi nieco dietę i chyba to pomogło. W każdym razie już się nie drapie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...