hanek Posted December 29, 2007 Posted December 29, 2007 Jamniś już pod opieką swojej nowej rodziny:loveu: Pani ma duże doświadczenie, z tego co zrozumiałam wszystkie jej dotychczasowe pieski także były wyciągnięte ze schronu. Jamniś trafił w dobre ręce:) Dziękuję Agnieszce (moja siostra) i Szmerowi (mój TZ), że wzięci wczoraj z zaskoczenia zgodzili się na wszystko i mimo zmęczenia podjechali po jamnisia do schroniska i przywieźli go do nas! No i dziękuję Agnieszce i TZ Agnieszki za przetransportowanie psiaczka do Warszawy:) Jak to się ładnie złożyło wszystko! Quote
maciaszek Posted December 29, 2007 Author Posted December 29, 2007 Juhuuuuu !!!! Świetnie :). Bardzo się cieszę! No to teraz czekamy aż nowy domek zarejestruje się na dogo (bo pani obiecała, że tak się stanie). I dołączam się do Hankowych podziękowań :loveu:. Quote
madzia828 Posted December 29, 2007 Posted December 29, 2007 no to super wieści:multi::multi: to teraz czekam na fotki z nowego domku;) Quote
maciaszek Posted December 29, 2007 Author Posted December 29, 2007 Właśnie dostałam maila z nowego domku jamniorka: "[FONT=Arial]Witam,[/FONT] [FONT=Arial]Jamniczek już dostał imię: Max. Jest rezolutny i próbuje terroryzować pozostałe psy. Jednak nie ma scysji[/FONT] [FONT=Arial] Na razie nasikał w domu 2 razy, ale wypuszczamy go co chwilę i uczy sie robić w ogrodzie. zgodnie z radą weterynarza dajemy mu jeść co dwie godziny gotowany ryż z kurczakiem - w małych porcjach. W poniedzialek jesteśmy umówieni na wizytę kontrolną. [/FONT] [FONT=Arial]Max ma bardzo mądre oczy i już zadomowił się.[/FONT] [FONT=Arial]pozdrawiam serdecznie" Są też fotki :). :multi: :multi: :multi: [/FONT] Quote
hanek Posted December 29, 2007 Posted December 29, 2007 Jamniś szybko dojdzie do siebie:loveu: Jak już będzie czuł, że jest kochany i że nie braknie mu jedzonka to pewnie przestanie terroryzować! Quote
jolanta.cholewinska Posted December 30, 2007 Posted December 30, 2007 Kochani, Max ma się dobrze. Ciągle chce jeść, ale musimy mu ograniczać porcje. Wczoraj wieczorem władował się do łóżka i tak został do rana. Nie odstępuje mnie na krok, a na każdy odgłos z kuchni biegie sprawdzić czy jest coś do jedzenia. Dzisiaj już nie próbował załatwiać się w domu ;-) Za jakiś czas prześlę fotki już podtuczonego. Mam nadzieję, że uda się go nie przekarmić. Fotki wyślę na maila, bo nie mogę ich załączyć-nie ma chyba takiej możliwości bez zamieszczenia ich na jakiejś stronie ;) dziękuję za rady i ciepłe slowa. Quote
dona20 Posted December 30, 2007 Posted December 30, 2007 Wspaniała wiadomośc!!!!!!!!!!Strasznie sie cieszę, że piesio już jest bezpieczny:) Quote
maciaszek Posted December 30, 2007 Author Posted December 30, 2007 Witamy na dogo Pani Jolanto :). Wrzucam zdjęcia, które Pani mi przesłała. Bardzo się cieszę, że Maxio trafił do Państwa. Widać, że ma u Was SUPER !!!! Oto dowód: Quote
hanek Posted December 30, 2007 Posted December 30, 2007 Maxiu:loveu: Szczęśliwy psiak z Ciebie, no nie?:loveu: Quote
gamoń Posted December 31, 2007 Posted December 31, 2007 Dzisiaj spotkałam jamnisia w klinice na Białobrzeskiej w W-wie.Czekał z Pania na ogólny przegląd.:lol: Pozdrawia wszystkie ciocie ,które walczyły o jego obecny byt.:lol: Quote
hanek Posted December 31, 2007 Posted December 31, 2007 No to czekamy na wieści jak wypadł przegląd Maxia:) Quote
maciaszek Posted December 31, 2007 Author Posted December 31, 2007 No właśnie. Mam nadzieję, ze Maxio zdrowy! Quote
jolanta.cholewinska Posted January 1, 2008 Posted January 1, 2008 Max był w klinice z moja córką Marcelą. Ogólnie jest OK, wymaga tylko odkarmienia i przywrócenia całego układu pokarmowego do porządku. Bardzo nam przypomina naszego Asa, który odszedł od nas na początku listopada. Ma podobny chuliganowaty charakter. Jest bardzo mądry, po kilku godzinach pobytu u nas nauczył się od swojego nowego brata (chartowaty Tai), że jak chce wyjść z domu, albo wejść, to musi podrapać łapą w drzwi. Jest dla nas wielkim szczęściem;) Quote
maciaszek Posted January 1, 2008 Author Posted January 1, 2008 To teraz już mogę zrobić "uffff" po całości :)! Maxio zdrowy, w kochającym domku! Super !!! :) Quote
hanek Posted January 1, 2008 Posted January 1, 2008 jolanta.cholewinska napisał(a): Jest bardzo mądry, po kilku godzinach pobytu u nas nauczył się od swojego nowego brata (chartowaty Tai), że jak chce wyjść z domu, albo wejść, to musi podrapać łapą w drzwi. Jest dla nas wielkim szczęściem;) :) Max właśnie taki nam się wydawał: nieustraszony i przedsiębiorczy jamniś! Quote
jusstyna85 Posted January 2, 2008 Posted January 2, 2008 Bardzo się cieszę, że wszystko w porządku... Może poleci Pani swoim znajomym psiaki :) w schronisku jest opk 7 letnia sunia, prawie jamniczek na dłuższych nóżkach.Pilnie potrzebuje domku ze względu na swój wiek... Bardzo dziękujemy za opieke nad jamniczkiem Quote
Matusz Posted January 3, 2008 Posted January 3, 2008 sorki za offa... zobaczcie jaką bidę mamy u nas:-( http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9212232#post9212232 pozdr. Mateusz Quote
jolanta.cholewinska Posted January 4, 2008 Posted January 4, 2008 Kochani, ja bym najchętniej wszystkie te psy przygarnęła... Oczywiście, że wszystkim opowiadam o psach do wzięcia. Mam przez płot klinikę weterynaryjną ze szpitalem i tam jest kilka boksów dla biedaków chorych i porzuconvch. Wyobraźcie sobie co przeżywam rozmawiając z nimi. Ale one mają dobrą opiekę i znajdują dom - sama kilku znalazłam dom u rodziny i znajomych. Mój nieodżalowany As też przyszedł do nas przez płot. Wybaczcie, że tak czynnie jak Wy nie udzielam się, ale chociaż nie jest to wytarczającym wytłumaczeniem, pracuję najczęściej także w sobotę i niedzielę. A czasu ciągle nie przybywa. Max chyba odżył prawie zupełnie i zatanawiamy się czy nie jest o wiele mlodszym kawlerem niż nam sie wydawało. Jego zachowania zaczynają być zupełnie szczenięce - o właśnie mial chyba zły sen. A tak przy okazji mam pytanie. Około trzech lat temu byłam w takim schronisku pod Ostrowią Mazowiecką - odbierałam małego staruszka-sznaucerka,którego nikt nie chciał przygarnąć- czy ktoś wie jak ono się ma? Tam właściwie był tylko jeden mały pseudobudynek dla suczek z malymi szczeniakami, a reszta piesków bardzo gęsto była poupychana w klatkach... Wiem, że Wy pewnie znacie o wiele gorsze miejsca, ale tam była taka bieda.... I tak dobrze, że jest. Pytam, bo to daleko od wielkich miast i pewnie trudniej o takie dobre dusze jak Wy. Pamiętam, że to scronisko otaczały wówczas opieką podobne Anioły,ale gdzieś urwał mi się z nimi kontakt. pozdrawiam Was gorąco Jola Quote
maciaszek Posted January 5, 2008 Author Posted January 5, 2008 Pani Jolu, nikt z nas (wchodzących na ten wątek) nie ma chyba do czynienia z Ostrowią Mazowiecką ani tymi okolicami. Trzeba by przeszukać dogomanię, może gdzieś trafi Pani na wątek tego schroniska. Proszę wygłaskać od nas Maxia :). Quote
hanek Posted January 5, 2008 Posted January 5, 2008 A jak się ma zaborczość Maxia? Bywa zazdrosny o pozostałe psiaki?:) Quote
jolanta.cholewinska Posted January 6, 2008 Posted January 6, 2008 Max ma syndrom ostatniego dziecka w rodzinie i sprawdza czy jest tak traktowany jak pzostałe, a szczególnie jamniczka Keri. Ostatnio już uklada się z nią ogon w ogon na kanapie albo w kuchni na podłodze i jak to jamniki pilnie obserwują mój kazdy ruch jesli cokolwiek robię do jedzenia. Zresztą będę musiała mu już dawać normalnie jeść, bo przez tydzień utył 2 i pół kilo! Ważył 6, a teraz 8,4. Trochę mnie niepokoi jego drapanie mimo, że jest już po kapieli i odpchleniu.Może to jakieś uczulenie...Zobaczymy na razie zacznę mu dawać karmę dla uczulonych psiaków i jednocześnie łagodną dla żołądka. Ostatnio odkryl zabawę i z nowych piłeczek w dwie godziny z pozostałymi psiakami wygryzał piszczałki hałasując niemilosiernie. Na szczęście piłeczki po tym zabiegu nadal go interesują :lol: Quote
hanek Posted January 6, 2008 Posted January 6, 2008 jolanta.cholewinska napisał(a): Zresztą będę musiała mu już dawać normalnie jeść, bo przez tydzień utył 2 i pół kilo! Ważył 6, a teraz 8,4. Ale szybko! Zdolny psiak;) Ale to dobrze, bo taka chudzinka była z niego. jolanta.cholewinska napisał(a): Trochę mnie niepokoi jego drapanie mimo, że jest już po kapieli i odpchleniu.Może to jakieś uczulenie...Zobaczymy na razie zacznę mu dawać karmę dla uczulonych psiaków i jednocześnie łagodną dla żołądka. Tak samo niepokoiliśmy się o Beryla - drapał się mimo kąpieli i odpchlenia. Też zastanawialiśmy się czy to nie uczulenie, a wet zasugerował by mu ograniczyć mięso kurczaka w diecie i obserwować czy nie drapie się w jakimś konkretnym miejscu i ewentualnie pobrać ze skóry zeskrobiny by sprawdzić czy nie zaraził się w schronisku świerzbem. Zmieniliśmy Berysiowi nieco dietę i chyba to pomogło. W każdym razie już się nie drapie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.