gallegro Posted December 24, 2007 Posted December 24, 2007 Qrcze, nie wiem, czy to Was zainteresuje :razz: A co mi tam... Od wczoraj sunia zrobiła 3 razy "wzorcowe" koo :lol: Symulantka jedna... Niezle nas nastraszyła :cool3: Chrupek, zmień ten dramatyczny tytuł... myślę, że nie ma wątpliwości co do tego, że to nie było parvo. Korzystając z okazji... Wszystkim, którym nie jest obojętny los bezdomnych zwierząt, składam życzenia zdrowych i spokojnych Świąt Bożego Narodzenia, oraz wszelkiej pomyślności w Nowym Roku. Quote
Neris Posted December 24, 2007 Posted December 24, 2007 Babonek mały, tak nas nastraszyła... My dzisiaj po obowiązkowej wizycie u rodziny, pozdrawiamy serdecznie i życzymy wszystkiego co najlepsze. Quote
gallegro Posted December 25, 2007 Posted December 25, 2007 Skrętka/Tośka kameleonem i pogromcą tygrysa za razem :lol: Quote
gallegro Posted December 25, 2007 Posted December 25, 2007 Sunia ma usztywnioną łapkę. Po konsultacji z wetką doszliśmy do wniosku, że po tygodniu od urazu, nie ma sensu zakładać gipsu, czy innego profesjonalnego usztywnienia. Przez kilka dni Skrętka nie obciążała łapki, ze względu na jej ogólny, zły stan zdrowia... teraz było to konieczne. W tym momencie przypomniałem sobie pewien myk, stosowany z powodzeniem przez niektórych profesjonalistów (miałem taki przypadek ze swoim psiaczkiem (') w przeszłości). Usztywnienie wykonuje się za pomocą kilku warstw ligniny, obwiązanej bandażem elastycznym. Mała nie jest zadowolona, ale ze względu na jej szaleństwa, nie było innego wyjścia. A oto i nasza pokraka czworonożna... pęknąć wprost ze śmiechu można :lol:... Jestem okropnie zła... Wściekanie się z Mambą, to moja specjalność... Quote
Irkowa Posted December 26, 2007 Author Posted December 26, 2007 Ech:( myslalam ze znalezienie domu dla takiej suczki to "5 minut" okazuje sie ze jednak nie . Nikt o nią nie pyta :( Quote
Panca Posted December 26, 2007 Posted December 26, 2007 trzymajcie kciuki :wlasnie wyslalam maila do znajomej, ktora chce malego pieska tzn takiego co na duzego nie wyrosnie :p Quote
gallegro Posted December 26, 2007 Posted December 26, 2007 [quote name='Panca']trzymajcie kciuki :wlasnie wyslalam maila do znajomej, ktora chce malego pieska tzn takiego co na duzego nie wyrosnie :p Moim zdaniem, sunia wyrośnie na stosunkowo dużego potfora ;) Ma długie łapska. >Chrupek, kiedy Pani (zapomniałem imienia) może wziąć sunię do siebie? Quote
Irkowa Posted December 27, 2007 Author Posted December 27, 2007 Wlasnie smsuje z Pania... czekam na informacje (gdzie mieszka) odezwe sie niebawem . Quote
wanda szostek Posted December 27, 2007 Posted December 27, 2007 Tomku informacja na przyszłość. W Siedlcach można zrobić badania dla psa na Domanickiej. Aneta robiła dla pitbulki Tiny ( na nużeńca, na pasożyty i na wirusy). Quote
gallegro Posted December 27, 2007 Posted December 27, 2007 wanda szostek napisał(a):Tomku informacja na przyszłość. W Siedlcach można zrobić badania dla psa na Domanickiej. Aneta robiła dla pitbulki Tiny ( na nużeńca, na pasożyty i na wirusy). Dzięki za info, przyda się na przyszłość. W tej chwili sunia jest zdrowa... nie licząc łapki, która dziś uraziła w wyniku upadku z fotelika :shake:. Z ostatnich ustaleń wynika, że jutro sunia pojedzie na drugi tymczas... Quote
gallegro Posted December 28, 2007 Posted December 28, 2007 Zgodnie z umową, dziś sunia pojechała do drugiego DT. Zanim otrzymamy jakieś info i (mam nadzieję) zdjęcia, zaprezentuję efekt dzisiejszej sesji fotkowej ;) Na łyżwach byłoby o wiele łatwiej... Zabawy szyszkami nauczyła mnie moja starsza koleżanka - Mamba... Już nie jestem taka chudzinka... Prawda, że jestem ładniutka... Quote
Irkowa Posted December 28, 2007 Author Posted December 28, 2007 wiec tak , na poczatku : wielkie dzieki dla Gallegro za opieke nad Tosią...!!! Panienka wyglada zabojczo pieknie! :loveu: Dziekuje Tomku ... Aniu tygrysiczko-Tobie rowniez dziekuje za pomoc (miło mi bylo Cie poznac ;) ) Niestety fotek narazie nie bedzie.Pani u ktorej jest teraz Tośka nie posiada aparatu . buuuuuuu... Bałam sie ze Tosia bedzie smutna i zdenerwowana przechodzeniem z rąk do rąk , ona absolutnie sobie nic z tego nie robiła... W autobusie urzadzila operę :evil_lol: , ale jakos poooooooooszło ;) Rano postaram sie o wiesci ... Tomek , jak sadzisz kiedy moge ja zaszczepic ? ps:gdyby ktos chcial odwiedzic Tosie z aparatem fot to informuje iz aktualnie mieszka w Ursusie ;) Quote
gallegro Posted December 28, 2007 Posted December 28, 2007 Chrupek napisał(a):...Rano postaram sie o wiesci ... Tomek , jak sadzisz kiedy moge ja zaszczepic ? ps:gdyby ktos chcial odwiedzic Tosie z aparatem fot to informuje iz aktualnie mieszka w Ursusie ;) Myślę, ze jeszcze z tydzień można poczekać. Wprawdzie po chorobie nie ma nawet śladu, ale lepiej dmuchać na zimne. Może najpierw ją odrobaczyć? Sądzę, ze będzie lepiej, kiedy wet podejmie taką decyzję. W kwestii fotek... czy nikt z domowników nie ma tel. z aparatem? Można by mms'em do kogoś, kto wrzuci na wątek, czy coś w tym rodzaju. Pomimo, że w domu pozostały 4 psiaki, mam wrażenie, że razem z Tośką ubyło ich połowę :lol: Quote
Irkowa Posted December 28, 2007 Author Posted December 28, 2007 Za kilka dni wybiore sie do Tosi . Zrobie zdjecia , zawioze tabletkę na odrobaczenie ... zagadam o szczepieniu . poprosze Pania z DT o zalogowanie sie na forum , tak bedzie najlatwiej ;) Quote
wanda szostek Posted December 28, 2007 Posted December 28, 2007 gallegro napisał(a): Pomimo, że w domu pozostały 4 psiaki, mam wrażenie, że razem z Tośką ubyło ich połowę :lol: Właśnie miałam zapytać, czy bardzo pusto teraz na fotelu? Ciekawe co zmaluje panna e nowym DT Quote
gallegro Posted December 28, 2007 Posted December 28, 2007 Wandziu, muszę przyznać, że momentami miałem problem, żeby zapanować nad całym stadem. Tośka potrafiła rozruszać całe towarzystwo tak, że nieraz byłem zmuszony do użycia środków przymusu bezpośredniego, żeby to opanować :razz: Najgorzej było w nocy, kiedy wszyscy z wyjątkiem suni byli zdania, że to idealna pora na sen :lol: Quote
wanda szostek Posted December 29, 2007 Posted December 29, 2007 Jeżeli to powtórzy się w drugim DT, to może być problem z adopcją. Quote
Irkowa Posted December 29, 2007 Author Posted December 29, 2007 Sunia mieszka bez zadnych innych psiakow...pewnie jej smutno Quote
auraa Posted January 2, 2008 Posted January 2, 2008 wiem, że sunia dziś po raz pierwszy miała sama zostać w domu. Ciekawe jak to znosi. Szybko się zaklimatyzowala. Później postaram sie o nowe informacje Quote
Panca Posted January 2, 2008 Posted January 2, 2008 a ja ze zdwojona energia angazuje siew szukanie jej DS Quote
Irkowa Posted January 3, 2008 Author Posted January 3, 2008 nie wyglada to dobrze. Pani u ktorej jest Tosia prosi o bardzo pilne znalezienie jej domu . Tosia rozrabia , wskazkuje na meble i wszytsko zwala na ziemie. Opiekunka jest juz zmeczona jej obecnoscia... nie bylo nawet jednej osoby ktora zapytalaby o jej adopcje :shake: Quote
Witokret Posted January 3, 2008 Posted January 3, 2008 Rozrabia jak to szczeniak :(. Nasza Sami tak rozrabiala na poczatku, ze nie mozna bylo poznac mieszkania po powrocie do domu. Uspokoila sie, jak miala jakies 8 m-cy i musze powiedziec, ze jest bardzo madra. Widocznie rozrabianie swiadczy o inteligencji ;). Halo, halo! naprawde nikt nie chce pieknego, zywiolowego i inteligentnego szczeniaka?? Dom z ogrodem potrzebny na juz! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.