Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 336
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

No ze Skrętką na ulicę to ja się już więcej nie wybieram:angryy: Raz jak czekałyśmy na weta to poszłyśmy na spacerek i dziękuę bardzo. Żeby ona jeszcze normalnie ciągnęła, ale ona robi wyskoki z rozbiegu i nigdy nie wiadomo w którą stronę, a nie jest już takim małym pieskiem (ponad 14kg) i ma siłę. Wystarczy mi te pare metrów kilka razy dziennie po dróżce koło domu, bo na tyle wystarcza przekupstwo nagrodami i klikanie. Poźniej już muszę ją puścić na działce i wtedy jest grzeczna, kochana i chętnie ćwiczy (o ile wie, że mam nagrody;)). Teraz śpi sobie słodko koło mnie i nikt kto jej nie zna nie uwierzyłby do czego jest zdolna:). Liczę na to, że szaleństwo ponad normę trochę jej przejdzie z wiekiem.

  • 4 weeks later...
Posted

Nikt już tu nie zagląda :| a Skrętol w międzyczasie dostał cieczke. Już nie mam dylematu sterylizować przed czy po... Jest też wkońcu zaszczepiona - była dzielna:)

Posted

wuzetka86 napisał(a):
Nikt już tu nie zagląda :| (...)


Nieprawda :mad:
Cały czas śledzę wątek suni. Była u nas krótko, ale często wspominamy "atrakcje", które nam zafundowała :lol: Skrętka nie da się nie lubić ;)

  • 1 month later...
Posted

[quote name='wuzetka86']Skrętka zdejmuje firanki...[/quote]

Jak mniemam, są zbyt długie i zasłaniają jej widok na ogród, czy coś w tym rodzaju. Bardzo mądra sunia... Gdyby je tylko rozsunęła, jej niedobra Pańcia mogłaby bez kłopotu zsunąć je na powrót, a tak to ma spokój na dłuższy czas ;)
Śliczna z niej sunia...
Pozdrawiam cały zwierzyniec i opiekunów.

  • 3 weeks later...
Posted

Ojej moja biedna Skrętunia :(
Ale teraz wogóle po niej nie widać żeby coś w życiu przeszła. Niczego się nie boi. Szaleje jak dzika, skacze, gryzie wszystkich, z miłości oczywiście :) Obcych też. Istny diabeł tasmański. Z burzy też nic sobie nie robi. Nie lubi tylko jak ktoś wychodzi z domu bez niej - robi się trochę smutna, ale ostatnio dzielnie została sama z Magią na 2 godzinki.
Z owoców to nie tylko agrest padł jej "ofiarą". Pierwsze były poziomki. Tak, te małe, czerwone , pachnące kuleczki. Zobaczyła, że moja mama je zrywa i postanowiła też spróbować. Od tej pory już żadnych nie widziałam :) Następne były porzeczki i słynny agrest. Wiśnie, śliwki i jabłka, które spadną też kończą w paszczce Skrętki albo Magii. Ostatnio nawet wyprosiła ode mnie kawałek...pomidora. Zawiedziona, że tylko kawałek. Najlepsze jest to, że po surowych owocach nic im nie jest, a po kilku kawałeczkach gotowanego mięsa od razu mają problemy z przewodem pokarmowym. Króliki?

  • 2 months later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...