Panca Posted January 25, 2008 Posted January 25, 2008 eh ta nasza Tosia diablic:diabloti: pozdrowienia dla Zuzanny:p no i Tosi ofkors! Quote
gallegro Posted January 25, 2008 Posted January 25, 2008 Chrupek napisał(a):Tosia zostala przekazana w rece nowej rodziny Na dzien dobry elegancko "pogryzla"rece nowej Pani , poszarpala zwisajacy szalik ... Skąd ja to znam... Dotyczy to również szalika :razz: Czy możemy liczyć na aktualne fotki Tośki? Quote
Irkowa Posted January 25, 2008 Author Posted January 25, 2008 tak , beda zdjecia ale nieco pozniej dopiero w niedziele Tosia zobaczy swoj nowy dom... Quote
auraa Posted January 25, 2008 Posted January 25, 2008 cieszę sie!:multi: Chociaż jedna dobra wiadomość. Quote
gallegro Posted January 25, 2008 Posted January 25, 2008 Tymczasowej opiekunce Tośki należą się słowa podziękowania za okazaną cierpliwość i wyrozumiałość... Quote
Tigraa Posted January 26, 2008 Posted January 26, 2008 Cieszę się, że Tosieńka już w nowym domku. Bądź grzeczna, maluchu i nie rozrabiaj za bardzo ;). Prosimy o wieści z nowego domku i o zdjęcia, a Tosi życzę, aby już nigdy nie była bezdomna. Quote
Irkowa Posted January 30, 2008 Author Posted January 30, 2008 Wiadomosci od Tosi dotarłyśmy do domku bez problemów. Malutka całą drogę spała mi na kolanach. Poźniej obszczekała mi kota, który w odpowiedzi pozrzucał mi roślinki z parapetu czyli wszystko zgodnie z planem ;) Musza sie kiedyś wkońcu dogadać. Czy ona wcześniej kulała na tylną łąpkę? Czy tylko na przednią? Czytam o chorobach stawów i zaczynam się bac :( Do teraz wydawało mi się że to od jej szaleństw i że jej przejdzie... Pani vet powiedziała, że tkanka kostna tworzy się też poza miejscem prawdopodobnego pęknięcia, ale po leczeniu łapka będzie sprawna. Jutro o 8.30 jedziemy na rentgen i diagnostyke łapki i dostanie chyba jakieś leki przeciwzapalne i była mowa o okładach, ale szczegóły to już jutro. Szczepień na razie nie będzie bo przy antybiotykach nie mozna a pewnie je dostanie. Też jutro się okaże. Dzisiaj od 20 psinka nie może już nic jeść ani pić. :( Trzymamy kciuki Tosienko .. jak bede miala nowe wiesci , napisze Quote
gallegro Posted January 30, 2008 Posted January 30, 2008 >Chrupek, kilkakrotnie próbowałem się do Ciebie dodzwonić (wczoraj i dziś rano), ale albo poza zasięgiem, albo zajęte :razz: Jeśli chodzi o zacytowane pytanie, odnoście problemów z łapką... będąc u mnie w DT, Tośka nie miała problemów z przednią łapką. Pęknięciu uległa okolica stawu skokowego tylnej (chyba lewej :roll:) łapki. Dlatego nie rozumiem pytania, ew. wkradł się "czeski" błąd. Pytałaś mnie też o termin podania surowicy, w związku z podejrzeniem parvo... Było to 22 lub 23 grudnia. Jeśli coś, to służę pomocą. Quote
Panca Posted January 30, 2008 Posted January 30, 2008 no to jakas telepatia:cool3:bo mialam sie wlasnie spytac co u Tosi;) Quote
wuzetka86 Posted January 31, 2008 Posted January 31, 2008 Witam, napiszę tu, żeby wszyscy zainteresowani losem psinki mieli informacje na bieżąco i żeby nie obciążać Chrupek przekazywaniem informacji dalej. Przed chwilą Skrętka została zbadana, dostała środek uspokajający i musiała zostać w lecznicy. Ma dostać lekką narkozę i zrobią jej zdjęcie rtg lewej tylnej łapki od kolana w dół. O 14 powiedzą czy można ją już zabrać. Pewnie myśli teraz, że po nią nie wrócimy :-( Quote
gallegro Posted January 31, 2008 Posted January 31, 2008 Czekamy zatem na informacje w pierwszej ręki, jak mniemam od Jej nowej Pańci. Proszę wyjaśnić co za problemy były z przednimi łapkami? Przy okazji... czyżby Tośka została jednak Skrętką, wedle mojej koncepcji? ;) Quote
Panca Posted January 31, 2008 Posted January 31, 2008 Zuza dawaj znaki co z lapka Skretko-Toski:p Quote
wuzetka86 Posted January 31, 2008 Posted January 31, 2008 Własnie nic się nie działo z przednimi łapkami, a ja do wczoraj byłam przekonana, że na forum na zdjęciu widzę zabandażowaną przednią... Została Skrętką bo to bardzo trafnie dobrane imię ;) Jedziemy po nią teraz. Napiszę znowu jak wrócimy. Quote
wuzetka86 Posted January 31, 2008 Posted January 31, 2008 Zrobili dwa zdjęcia łapki, nie ma złamania ani pęknięcia, ani nowotworu - też szukali,jest tylko ten obrzęk. Przez 6 dni ma brać syrop przeciwzapalny, na łapkę okłady z kwaśnej wody w żelu i nie ogrzewać jej bo to nasila stan zapalny. Później kontrola. Chciała wyskoczyć ze skóry jak nas zobaczyła. Chyba na prawde się bała, że ją zostawiliśmy :| Dostała teraz troche jedzonka i czekamy czy żołądek nie zbuntuje się po narkozie. Quote
gallegro Posted January 31, 2008 Posted January 31, 2008 Dziękuję za tak troskliwą opiekę nad maleńką Skrętką. Ta pęknięta łapka, to po trosze moja i Dorki wina. Ale cóż... nie można wszystkiego przewidzieć. Stało się to dosłownie po kilku minutach od dotarcia Skrętki do mnie. Co za potworny pech. Mam wyrzuty... Quote
wuzetka86 Posted January 31, 2008 Posted January 31, 2008 Ona tak szaleje, że można się dziwić, że tylko łapka ucierpiała do tej pory, a co dopiero jak miała do tych szaleństw drugiego psa i jeszcze kilka innych ;) Jak się rozbryka to nic nie pomaga, o łapie też zapomina, a powinna ją troche oszczędzać. Nic się nie działo po jedzonku więc jutro już będzie jeść normalnie + syropek. Oby tylko to leczenie pomogło. Quote
gallegro Posted February 9, 2008 Posted February 9, 2008 Dziś, przy okazji wizyty z innym psiakiem, Pani wet zapytała o Tośkę. Ucieszyła się, że sunia znalazła domek. Przyłączam się do pytania o zdrówko Tośki... Quote
wuzetka86 Posted February 12, 2008 Posted February 12, 2008 Na razie smarujemy łapę altacetem jak zalecił weterynarz. Antybiotyk już wzięła cały i wybieramy się na kontrolę na 99% jeszcze dzisiaj. Jak biega i szaleje po swojemu to nikt by nie uwierzył, że ma coś z łapką, ale jak wstaje po spaniu to przez jakiś czas kuleje. Zobaczymy co dziś powie lekarz. Spróbuję jakimś cudem wstawić kilka zdjęć :) Quote
gallegro Posted February 12, 2008 Posted February 12, 2008 Urosła mała diablica... Proszę Ją wymiziać ode mnie ;) Quote
wuzetka86 Posted February 12, 2008 Posted February 12, 2008 Chyba trochę urosła, łazienkowa waga pokazuje 11 kg i nawet jak troche oszukuje to i tak sporo waży :) Rano wskakuje na wszystkich po kolei robiąc pobudkę, a jak nie pomaga to ciągnie za włosy. Jest skuteczna ;) A czy ona zawsze siusiała ze szczęścia jak ktoś wracał do domu? W sobotę musiałam wyjść na 2 godziny na uczelnię i pierwszy raz rozstałyśmy się na tak długo. Po powrocie przywitała mnie wyskakiwaniem ze skóry i małą kałużą. W niedzielę to samo. Przed chwilą wrócili rodzice i znowu plamka na podłodze. Powinno jej przejść jak podrośnie prawda? Tak samo jak gryzienie rąk i nóg :] Quote
gallegro Posted February 12, 2008 Posted February 12, 2008 Na ostatniej fotce wygląda prześlicznie !!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.