wuzetka86 Posted October 6, 2008 Posted October 6, 2008 O 12-13 mają dzwonić, że można ją już zabrać do domu. Quote
wuzetka86 Posted October 6, 2008 Posted October 6, 2008 Malutka jest w domu. Jest jeszcze ospała, drży co jakiś czas, ale sama wstała i usiadła pod drzwiami żeby wyjść na dwór. Quote
Panca Posted October 6, 2008 Posted October 6, 2008 najwazniejsze ze juz po wszystkim teraz bedzie nabierac sil i za dni kilka nawet nie bedzie pamietac o zabiegu Quote
wuzetka86 Posted October 8, 2008 Posted October 8, 2008 :) Skrętka już jest sobą :multi: Je i pije normalnie, gryzie skacze i drapie :lol: Quote
Neris Posted October 13, 2008 Posted October 13, 2008 Nie grzebie sobie w szwach? Dzielna dziewczynka i dzielna TY, ja zawsze okropnie przeżywam wszelkie sterylki. Quote
wuzetka86 Posted January 28, 2009 Posted January 28, 2009 Jeśli nic mi się nie pomyliło, to wczoraj minął rok odkąd Skrętka jest u nas :) I jest nikła szansa, że wkońcu dorobię się jakiegoś aparatu, a wtedy macie przechlapane - ciągle będą nowe zdjęcia moich psiuni do oglądania :) Quote
wuzetka86 Posted January 29, 2009 Posted January 29, 2009 Przecież napisałam w liczbie mnogiej :) Quote
gallegro Posted March 19, 2009 Posted March 19, 2009 wuzetka86 napisał(a):(...)I jest nikła szansa, że wkońcu dorobię się jakiegoś aparatu, a wtedy macie przechlapane - ciągle będą nowe zdjęcia moich psiuni do oglądania :) No i co z tymi fotkami? :roll: Quote
wuzetka86 Posted September 20, 2015 Posted September 20, 2015 Dziś rano moja mała Skrętunia odeszła za Tęczowy Most ;( Nie wygrała walki ze złośliwym nowotworem. Zdjęcie zrobione w sierpniu już po operacji: https://www.facebook.com/LecznicaDlaZwierzatNadzieja/photos/a.477538778988288.1073741824.396948833713950/907890889286406/?type=1&theater Naiwnie wierzyliśmy, że jej się uda, choć zostaliśmy uprzedzeni, że nie ma nadziei... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.