Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

WŁADCZYNI napisał(a):
Patrzysz ze złej strony - to TY masz piłki więc żeby pies dostał piłkę musi zrobić coś dla CIEBIE. Więc tak czy tak TY jesteś centrum i bogiem dającym piłkę;)


yyy.. tak to sobie tłumacz :evil_lol:

a tak serio faktycznie - piłka nie ma sensu, kiedy ja jej nie rzucam :diabloti:

Posted

Justa napisał(a):
A w przypadku jacków sprawdza sie teoria, że najlepszym sposobem na wybieganie Jacka jest drugi jack? :p

zgadzam się :diabloti:

WŁADCZYNI napisał(a):
ja w to nie wierzę bo to dwa razy więcej energi i dochodzi nakręcanie się nawzajem;)
Ale jrta mam w planach i tak, jak tylko Su doszlifuje:diabloti:

to uwierz :diabloti: owszem nakręcają się , ale i wzajemnie się wykańczają :loveu:

Justa napisał(a):
a ja myślałam, że takie to będą się całe dni nawalać :razz:

dobrze myslałaś :diabloti:

WŁADCZYNI napisał(a):
może i by chciały ale ja lubię być w centrum wszechświata mojego psa i to ja mam być na pierwszym miejscu a nie drugie łaciate:diabloti:

to lepiej zostań przy jednym psie :p
bo psy mają byc psami i ich relacje żeby stado współgrało , trzeba szlifowac.
A bycie na pierwszym miejscu , zabawa dwóch psów nie wyklucza.
Przekonasz się ;) bo teraz teoretyzujesz :eviltong:

Justa napisał(a):
o kurcze, toś sobie wyzwanie postawiła :mdleje:
w centrum wszechświata mojego psa jest piłka.......................... a potem ja :eviltong:

:evil_lol: :evil_lol: teraz w centrum wrzechświata , wg teorii piłki , jest szafka z piłkami.A psy mają tańczyc jak im zagram , bez gadzetów ..

WŁADCZYNI napisał(a):
Patrzysz ze złej strony - to TY masz piłki więc żeby pies dostał piłkę musi zrobić coś dla CIEBIE. Więc tak czy tak TY jesteś centrum i bogiem dającym piłkę;)

Po co ma coś robic jak mam piłkę ?
Jak mam piłkę się bawimy , jak coś chce nie muszę miec nic.Bo ja chce , ja jestem bogiem.
A jak pies chce aportowac , musi sam zakumac , że zależonośc jest taka , żeby biegac musi pika leciec , żeby latała , człowiek musi rzucic , żeby człowiek rzucił , pies musi przynieśc ... :cool3:

Posted

to uwierz owszem nakręcają się , ale i wzajemnie się wykańczają

nie spotkałam wykończonego jacka, nawet jak się upodlała z dwoma TTB. Żadne nie wyglądało na zmęczone.
Jeśli chodzi o nakręcanie - przy takiej skłonności do darcia pyska może być zgroza;)

to lepiej zostań przy jednym psie
bo psy mają byc psami i ich relacje żeby stado współgrało , trzeba szlifowac.
A bycie na pierwszym miejscu , zabawa dwóch psów nie wyklucza.
Przekonasz się bo teraz teoretyzujesz

nie jest to tylko wiedza teoretyczna, widziałam efekt nie robienia z psami nic tylko pozwalania żeby bawiły się razem i szlifowały swoje relacje pod czujnym okiem opiekunów. Koszmar. Nad relacją pies człowiek również trzeba pracować, zwłaszcza nad odwoływalnością bo przy nakręceniu i dwóch łaciatych może nie być łatwe, a ja linek nie lubię.

Po co ma coś robic jak mam piłkę ?

ja używam piłki jako nagrody w czasie nauki lub jackpotu. Piłka-nagorda nie jest za nic, piłki zwykłe do aportowania są jeśli pies przyniesie i poda do ręki, są również zwykłe domowe piłki dostępne dla psa cały czas i z nimi robi co chce.

I za robienie tego co ja chcę pies jest nagradzany w różny sposób bo moim zdaniem tak być powinno.

Posted

Piłka-nagorda nie jest za nic, piłki zwykłe do aportowania są jeśli pies przyniesie i poda do ręki, są również zwykłe domowe piłki dostępne dla psa cały czas i z nimi robi co chce.


i myślisz, że pies te wszystkie PIŁKI rozróżnia? :-o

nie jest to tylko wiedza teoretyczna, widziałam efekt nie robienia z psami nic tylko pozwalania żeby bawiły się razem i szlifowały swoje relacje pod czujnym okiem opiekunów. Koszmar. Nad relacją pies człowiek również trzeba pracować, zwłaszcza nad odwoływalnością bo przy nakręceniu i dwóch łaciatych może nie być łatwe, a ja linek nie lubię.


bo kiedy psy się nawalają to się nawalają, a kiedy ćwiczą same z panem to ćwiczą. i mają w tym interes, bo tak zostały nauczone. nikt tu nie mówi o calym dniu nawalanek bez kontroli, ładu i składu.
ok, ułożysz sobie Su tak jak zechcesz, ale przy drugim psie ona i tak się zmieni - czy tego chcesz czy nie. będziesz je rozdzielać?


a z tymi piłkami i centrum wszechświata..
ja uczę jaszczurę odwołania od piłki :diabloti: to jest dopiero sztuka :diabloti:

Posted

nie zauważyłam problemów w rozróżnianiu piłek bo są to różne zabawki to raz, dwa aport jest na komendę, jackpot po prostu wyrzucany z pochwałą, piłki ogólnodostępne leżą w 'korytku' z zabawkami i bierze je kiedy chce.

Jeżeli uznam za konieczne to rozdziele. Zmieni się napewno, ale ja nie planuję zmieniać ani wymagań ani tego co robimy na spacerach. Spacery w większości będą rozdzielane i tak bo nie umiałabym się skupić na dwóch psach na raz i pracować z nimi. Nie wyobrażam sobie np. robienia czegoś do obi czy rzucania frisbee z dwoma psami.

Ja ćwiczę warowanie w każdym momencie - od przy mojej nodze, po połowę dystansu, po przed samym aportem, w powrocie itd tak na wszelki wypadek gdybym kiedyś potrzebowała np. wyeliminować pieseczka podbiegacza i mieć Su położoną.

Posted

ja lubię jak pies jest psem .. i tyle ;)

Su z tego co piszesz , jest agresywna do psów , więc życzę powodzenia :diabloti:
Kano żarł wszystkie psy , domowe też by zjadł , ale to ja jestem panem :evil_lol:

ale ja się nie cackam z nagrodami ...

a jak chcesz sprawdzic jak się wykańcza moje psy , to zapraszam :diabloti:
najlepiej na weekend ...

Moje psy mają życ w zgodzie , to jest dla mnie najważniejsze , mają spac razem , jeśc razem , bawic się razem , wykonywac polecenia razem.
Pies który jest tego pozbawiony , nie będzie żył w grupie zgodnie.
I ja to wiem , sprawdziłam na własnej skórze ...

I nie jest tak , że przynosi się do domu drugiego , trzeciego i kolejnego psa i jest idylla .. szczególnie jak się ma psy charakterne ...

dla przykładu

siad i hop

http://89.149.244.182/dev285/0/337/141/0337141626.jpg

Posted

Justa napisał(a):
A w przypadku jacków sprawdza sie teoria, że najlepszym sposobem na wybieganie Jacka jest drugi jack? :p

Sprawdza się! Jak puściłam Grama z jego mamą na podwórku to nawalanki i bieganie było ciągle, po dwóch godzinach mama Grama poległa:evil_lol: z tym, że jeszcze w zabawie od czasu do czasu uczestniczył wyżeł, ale ona jest przecież zbyt poważna żeby się tak cały czas bawić:razz:
Swoją drogą, mój wujek ma supergrzeczne psy:mdleje:

Justa napisał(a):
a ja myślałam, że takie to będą się całe dni nawalać :razz:

będą:diabloti:

WŁADCZYNI napisał(a):
nie spotkałam wykończonego jacka, nawet jak się upodlała z dwoma TTB. Żadne nie wyglądało na zmęczone.
Jeśli chodzi o nakręcanie - przy takiej skłonności do darcia pyska może być zgroza;)

ja widziałam wykończonego, ale usprawiedliwię ją bo była niedługo po szczeniakach;)

Justa napisał(a):

ja uczę jaszczurę odwołania od piłki :diabloti: to jest dopiero sztuka :diabloti:

taką piłką mojego psa są zapaszki- TO też jest sztuka... jak puszczę go np. na zabetonowanym boisku to zrobi wszystko:roll:

Vectra napisał(a):

Moje psy mają życ w zgodzie , to jest dla mnie najważniejsze , mają spac razem , jeśc razem , bawic się razem , wykonywac polecenia razem.
Pies który jest tego pozbawiony , nie będzie żył w grupie zgodnie.
I ja to wiem , sprawdziłam na własnej skórze ...

zgadzam się w 100%:razz:

Co do szkolenia- spokojnie można iść na spacer z nawalającymi się wiecznie psami i zająć się w pewnym momencie każdym z osobna- próbowałam z Leną;)

Dziewczyny- nagadałyście, ale mi to pasuje:cool3: przynajmniej można się czegoś nowego dowiedzieć;)

Posted

ciekawa dyskusja sie rozwinela.
a co do węszenia psa na trawie... no cóż taki jego instynkt mysliwego, taka jego natura... szczególnie jesli to jest właśnie pies mysliwski. Co innego pies pasterski czy rasy ozdobnej gdzie były tłumione nawyki mysliwego.

Jedyne to co mozna z takim psem zrobic to przekierowac jego uwagę na coś zastępczego, ale tez w charakterze polowania. Np pogoń za piłka czyli aport w różnej postaci, czy tez tropienie etc. A tez zastosować zasadę Premacka, czyli uświadomić psu ze zanim dostanie swoja upragnioną nagrode np w postaci węszenia na trawie musi wykonać daną czynność.

Posted

betty_labrador napisał(a):
A tez zastosować zasadę Premacka, czyli uświadomić psu ze zanim dostanie swoja upragnioną nagrode np w postaci węszenia na trawie musi wykonać daną czynność.

nie rozumiem... :razz:

Posted

[quote name='Tinka:)']nie rozumiem... :razz:

http://www.dogs.gd.pl/kliker/teoria/premack.html prosze tu jest wszystko wyjasnione ;)

a w skrocie chodzi o to by wykorzystywac do nauki tez nagrody środowiskowe, jak pies lubi węszyć to uznac to za przydatny składnik szkolenia, i pozwalac mu węszyc po dobrze wykonanym cwiczeniu. Najpierw jakies niewielkie, i nagrodka w postaci węszenia, pozniej coraz bardziej złozone zachowania etc.

Posted

[quote name='betty_labrador']http://www.dogs.gd.pl/kliker/teoria/premack.html prosze tu jest wszystko wyjasnione ;)

a w skrocie chodzi o to by wykorzystywac do nauki tez nagrody środowiskowe, jak pies lubi węszyć to uznac to za przydatny składnik szkolenia, i pozwalac mu węszyc po dobrze wykonanym cwiczeniu. Najpierw jakies niewielkie, i nagrodka w postaci węszenia, pozniej coraz bardziej złozone zachowania etc.
o nie, teraz to mi się zupełnie pokręciło:evil_lol: ale przeczytam parę razy to może mi się uda zrozumieć:razz:

Posted

No ja też nie rozumiem :)
U mnie jak sobie wącha , to sobie wącha / węszy , szuka cudów wianków ...
A jak mi to aktualnie przeszkadza , to wyrażam głośno swoje niezadowolenie i nie wącha .. Jak zgubią piłkę , to mają szukac , w końcu ich piłka , one mają nos ... jak nie znają - nie ma piłki ....

Ale ja zdecydowanie lubię jak pies myśli samodzielnie :diabloti: i ogólnie jest samodzielny .. co nie oznacza , że może się nie słuchac :diabloti:

Posted

Vectra napisał(a):
No ja też nie rozumiem :)
U mnie jak sobie wącha , to sobie wącha / węszy , szuka cudów wianków ...
A jak mi to aktualnie przeszkadza , to wyrażam głośno swoje niezadowolenie i nie wącha .. Jak zgubią piłkę , to mają szukac , w końcu ich piłka , one mają nos ... jak nie znają - nie ma piłki ....

Ale ja zdecydowanie lubię jak pies myśli samodzielnie :diabloti: i ogólnie jest samodzielny .. co nie oznacza , że może się nie słuchac :diabloti:

ale twoje to bule a nie myśliwskie po pracujących rodzicach:diabloti:

Gram nie myśli i w tym leży problem:cool1: chociaż jak zaczęłam zabawę z klikerem to sie wielmożny pan trochę zbudził ze spoczynku:cool1:

Posted

Vectra napisał(a):
No ja też nie rozumiem :)
U mnie jak sobie wącha , to sobie wącha / węszy , szuka cudów wianków ...
A jak mi to aktualnie przeszkadza , to wyrażam głośno swoje niezadowolenie i nie wącha .. Jak zgubią piłkę , to mają szukac , w końcu ich piłka , one mają nos ... jak nie znają - nie ma piłki ....

Ale ja zdecydowanie lubię jak pies myśli samodzielnie :diabloti: i ogólnie jest samodzielny .. co nie oznacza , że może się nie słuchac :diabloti:


:P bo trzeba sie wczytac by zrozumiec. Ja zreszta tej metody nie wymyslilam, ale podobno skuteczna.

Posted

betty_labrador napisał(a):
:P bo trzeba sie wczytac by zrozumiec. Ja zreszta tej metody nie wymyslilam, ale podobno skuteczna.

inaczej , nie rozumiem klikera i nie zrozumiem , bo mój głos ponad wszystko :diabloti:
ale spoko , ja nie neguje metod klikerowych , po prostu dla mnie to pajacowanie ...

Bo do dziś , nikt mi nie wytłumaczył , jak za pomocą klikera , odwołac agresywnego psa :diabloti: mówię o psie który już szarżuje :)

Posted

Vectra napisał(a):
ale foksy , to nie bulle :diabloti: a takie też mam na wyposażeniu i dokładnie , tak samo postępują rodzice ....

zapomniałam o foksach:diabloti:
ale ale- foksy aktualnie w większości są kanapowcami i nikt ich do polowań nie wykorzystuje, więc w pewnym stopniu już u nich zanikł ten instynkt, co nie wyklucza tego że akurat te psy nie mogą go mieć, ale raczej mniejszy niż mój Gram, co z kolei nie wyklucza tego że może być grzeczny, jak jego mama która bez problemu przychodzi, siada, waruje, prosi, puszcza złapanego zwierza(ale to tylko przy wujku:evil_lol:). Ale do tego trzeba mieć doświadczenie, cóż, biorąc takiego psa nieświadome porwałam się z motyką na słońce;)
betty_labrador napisał(a):
:P bo trzeba sie wczytac by zrozumiec. Ja zreszta tej metody nie wymyslilam, ale podobno skuteczna.

a kto tu twierdzi że nie:cool3:

Posted

Vectra napisał(a):
inaczej , nie rozumiem klikera i nie zrozumiem , bo mój głos ponad wszystko :diabloti:
ale spoko , ja nie neguje metod klikerowych , po prostu dla mnie to pajacowanie ...

Bo do dziś , nikt mi nie wytłumaczył , jak za pomocą klikera , odwołac agresywnego psa :diabloti: mówię o psie który już szarżuje :)

a widzisz, kliker mi np. jest potrzebny do rozruszana mózgu Grama- idzie nam powoli ale skutecznie:diabloti:

za pomocą klikera?:razz: prędzej jakiśtam krążków ale ja w te krążki nie wierzę:diabloti:

Posted

starszy foks , jest po psach z lasu ;) poprzedni , to był FOKS 100% :diabloti:
Na pewno masz racje , że są psy z mniejszymi i większymi instynktami i wiele z tych instynktów zamiera , może i dobrze , może źle ...
Moje świnie też kłusownikami są ... Ajda :hmmmm: no cóż może nie myśliwski , ale podstawą diety CAO , było to co sobie upolowały ... więc czegos takiego jak krety , nie mam na działce :diabloti:

Ja mówię o czymś innym , pies ma byc psem ;) a nie automatem ... niebawem czekac , jak pies żeby mrugnąc będzie czekał na klik klik :evilbat:

a psy myśliwskie były poddawane nauką , nieprawdaż ? ale w czasach jak je hodowane , do takich a nie innych zadań , nikt o klikerze nie słyszał
Więc jak się ktoś decyduje na psa rasy X , to musi sie liczyc , że będzie taki , a taki ..
hamowanie za wszelką cenę , chyba nie jest zdrowe ?

tylko błagam , bez słów że TTB walczyły ... ok walczyły , ale to był sport , zabawa ..
dlatego moje świnie bawią się jak bawią , tylko bezkrwawo , wszelkie zabawy siłowe , wiszenie , szarpanie - wpisane w cechy rasy ... żal pozbawiac , jest wiele TTB które tego nie lubią , lub są tego pozbawione i co za tym idzie są nieznośne , agresywne ....

tak samo nie oduczę CAO , stróżowania

Posted

Bo :miedzynarodówka" niosąca się echem po wsi robi w swoje:evil_lol:

Tez uwielbiam te przepychanki , paskanie , zaczpeianie, walenie psem o podloge i te śmigla latajace non- stop :loveu:
Zaplute ryje , umorusane jesteśctwa - caly zywiol ttb... bez bez tez kopa to juz nie ttb... moze ozdobny?:evil_lol:

Posted

Vectra napisał(a):
inaczej , nie rozumiem klikera i nie zrozumiem , bo mój głos ponad wszystko :diabloti:
ale spoko , ja nie neguje metod klikerowych , po prostu dla mnie to pajacowanie ...

Bo do dziś , nikt mi nie wytłumaczył , jak za pomocą klikera , odwołac agresywnego psa :diabloti: mówię o psie który już szarżuje :)
:loveu:

no wlasnie, ja tez kiedys nie rozumialam klikera.... ale sporo zaczelam sie dowiadywac, jezdzic na obozy i pomoglo. To nie jest jakas mega trudna sztuka. Ale oczywiscie kazdy sobie tam wybiera odpowiednia dla siebie metode szkoleniowa. I wcale nie jest dla mnie jakims góru metoda klikerowa, ale mi akurat odpowiada i ja stosuje.

I wcale nie jest to zadne pajacowanie :) mowisz tak bo poprostu nie rozumiesz. Zreszta metoda Premacka ktora tu wspomniałam wcale nie wymaga uzycia klikera :diabloti: a jest tylko czescia calego poejcia skzoleniowego, w ktore sie wlacza i uzywa KLIKER ;)

Vectra napisał(a):

Ja mówię o czymś innym , pies ma byc psem ;) a nie automatem ... niebawem czekac , jak pies żeby mrugnąc będzie czekał na klik klik :evilbat:



no prosze Cie... i tu wlasnie widac ze zupelnie nie wiesz o co chodzi w stosowaniu klikera.... pies wcale nie jest zadnym automatem podczas nauki. :roll: jak sie zaczyna seskje to faktycznie zaczyna oferowac zachowania nagrodzone wczensiej, albo ktore zaczely byc dopiero co nagradzane. Pozniej dodaje sie komende i pies wykonuje dana czynnosc tylko na komende. Jakby moja Tosca byla automatem po kilku latach uzywania klikera to ja bym musiała byc księżniczką...

Posted

[quote name='Vectra']ja lubię jak pies jest psem .. i tyle ;)

Su z tego co piszesz , jest agresywna do psów , więc życzę powodzenia :diabloti:
Kano żarł wszystkie psy , domowe też by zjadł , ale to ja jestem panem :evil_lol:

ale zabawek nie zjada:diabloti: i umie się bawić choć raczej psem niż z nim - gonienie, rolowanie a jak pies wolny to zdarza jej się po nim przebiec. Generalnie była i jest mało subtelna - braciszka przez pół pokoju przewlokła za ogon. :evilbat:

ale ja się nie cackam z nagrodami ...

inne podejście, ważne że skuteczne


Moje psy mają życ w zgodzie , to jest dla mnie najważniejsze , mają spac razem , jeśc razem , bawic się razem , wykonywac polecenia razem.
Pies który jest tego pozbawiony , nie będzie żył w grupie zgodnie.
I ja to wiem , sprawdziłam na własnej skórze ...

grupa domowa nie będzie liczyć więcej jak dwa psy, bo nie dam rady czasowo ich ogarnąć, zresztą drugi pies to i tak na razie plany. Problem może się pojawić z pitusiem bo on troche kasuje samce a ja jeżeli zdecyduje się na psa to samczyk będzie:shake:



Premacka zasadę czytałam pare razy, ale w końcu zrozumiałam. Ale rzadko korzystam z nagrody środowiskowej za to używam wzmocnienia do wzmocnienia mniej pożądanej nagrody żeby mniej pożądana nagroda stała się tak samo ważna;) Sjosten o tym pisała - że kontakt socjalny jest zwykle najmniej pożądaną nagrodą ale można podnieść jej rangę dzięki odpowiedniemu łączeniu wzmocnień.

Bo do dziś , nikt mi nie wytłumaczył , jak za pomocą klikera , odwołac agresywnego psa


kliker nie służy do odwołania, służy do zaznaczania dobrego zachowania - jak marker-zakreślacz;) Ja wzmacniałam zakręcanie psa w moją strone.

Ja mówię o czymś innym , pies ma byc psem a nie automatem ...

nie nazwałabym psa pracującego automatem, tak jak wykonujący polecenie nim nie jest. Ale kliker wiele rzeczy ułatwia - mi na przykład łatwiej kliknąć niż zaznaczyć słownie zachowanie o które mi chodzi. A robimy różne dziwne rzeczy typu wskakiwanie na plecy, czołganie, wrzucanie zabawek do kosza itd i czasem kształtujemy po kawałeczku coś, słownie byłoby koszmarnie trudno.

Posted

Vectra napisał(a):
starszy foks , jest po psach z lasu ;) poprzedni , to był FOKS 100% :diabloti:
Na pewno masz racje , że są psy z mniejszymi i większymi instynktami i wiele z tych instynktów zamiera , może i dobrze , może źle ...
Moje świnie też kłusownikami są ... Ajda :hmmmm: no cóż może nie myśliwski , ale podstawą diety CAO , było to co sobie upolowały ... więc czegos takiego jak krety , nie mam na działce :diabloti:

Ja mówię o czymś innym , pies ma byc psem ;) a nie automatem ... niebawem czekac , jak pies żeby mrugnąc będzie czekał na klik klik :evilbat:

a psy myśliwskie były poddawane nauką , nieprawdaż ? ale w czasach jak je hodowane , do takich a nie innych zadań , nikt o klikerze nie słyszał
Więc jak się ktoś decyduje na psa rasy X , to musi sie liczyc , że będzie taki , a taki ..
hamowanie za wszelką cenę , chyba nie jest zdrowe ?

tylko błagam , bez słów że TTB walczyły ... ok walczyły , ale to był sport , zabawa ..
dlatego moje świnie bawią się jak bawią , tylko bezkrwawo , wszelkie zabawy siłowe , wiszenie , szarpanie - wpisane w cechy rasy ... żal pozbawiac , jest wiele TTB które tego nie lubią , lub są tego pozbawione i co za tym idzie są nieznośne , agresywne ....

tak samo nie oduczę CAO , stróżowania

Ja myszy też nie mam, kotów tym bardziej : P z psa automatu zrobić nie mam zamiaru, chcę tylko, żeby do mnie po prostu wracał:roll: tyle mi wystarczy, ale widzę że on lubi uczyć sie nowych rzeczy i bardzo szybko mu to idzie, więc będę to robić chociaż ja zdecydowanie wolę przejść się z nim na spacer czy szukać nowych sztuczek dla niego do nauczenia : P



pewnie że były szkolone bez klikera:diabloti: mój wujek też bez klikera szkoli jak wiele innych ludzi:diabloti: ale ja jestem wierna zasadzie, że trzeba próbować wszystkiego a nie od razu spisywać na straty;) nie zamierzam go hamować, a niech sobie łapie te zające, bażanty czy inne myszy, wącha, tylko żebym ja go mogła od tego wąchania odwołać:cool1:

Gram też lubi szarpać:evil_lol: może ma coś z TTB:diabloti:

ale z tym pozbawianiem to tak jak zmusić jamnika do leżenia na kanapie- bezsens:cool1: trzeba było sobie ozdobnego kupić:cool1: chociaż niektóre jamniki już za takie robią:roll:

Apbt_sól napisał(a):
Tez uwielbiam te przepychanki , paskanie , zaczpeianie, walenie psem o podloge i te śmigla latajace non- stop :loveu:
Zaplute ryje , umorusane jesteśctwa - caly zywiol ttb... bez bez tez kopa to juz nie ttb... moze ozdobny?:evil_lol:

uderzanie o podłogę, kręcenie się dookoła z psem na zabawce- ja mogę, bo mój waży 8kg, z resztą mam nawet filmik z naszymi zabawami delikatnymi:evil_lol:
znam amstaffkę, tą zapasioną, która po prostu się ruszać nie lubi i po 15min drogi ona się kładzie bo nie ma już siły:cool1:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...