Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Tyle, że małe pieski mają okropne charakterki za dużo motora w doopsku mają :diabloti:

Pffff jamnice przy Jarim zachowują się jakby miały anemię. A jamniki nie są jakoś wybitnie spokojne :eviltong:

Dlatego trzeba być pierdzielniętym i brać sobie na łeb 40 kg amfetaminowego ciągu :loveu: :evil_lol:

Posted

[quote name='Amber']Pffff jamnice przy Jarim zachowują się jakby miały anemię. A jamniki nie są jakoś wybitnie spokojne :eviltong:

Dlatego trzeba być pierdzielniętym i brać sobie na łeb 40 kg amfetaminowego ciągu :loveu: :evil_lol:

:evil_lol: to powinna być nazwa Twojego fotoblożka :loveu:

Posted

Mówię Ci rumun ,że ona ci się będzie rozwijała dłuuugo ;)Widziałaś ostatnio etapy Kai dorastania i dopiero po 2roku zaczęła przypominać psa :lol:

Posted

asiak_kasia napisał(a):
Ja bym nie mogła takiego wypłoszaczka miec w chałupie bo bym go drzwiami zabila :eviltong:

ale Broomik należy do koleżanki fotoblożanki to należy titać i ciumciać :loveu: :diabloti:

no, i tak ma być :diabloti:


ale niestety drzwiami się nie da zabić, sprawdzałam :placz: piesek ewentualnie zacznie przepraszać że przez niego nie mogłaś drzwi zamknąć ;(
omry napisał(a):
Matko jaka chudzina :lol: Avril ma 31-32 :evil_lol:


Gram ma 28 a jest prawie połowę mniejszy :diabloti:
Czekunia napisał(a):
O widzisz, to ma prawie tyle w szyjce, co moja Zara:megagrin:, obydwie takie wypasione:diabloti:.

Co do skakania do wody to mój Sajan jest mistrzem, mam wrażenie, że większą frajdę przy aportowaniu (nie wiem, czy mogę tak pisać:eviltong:?) sprawia mu właśnie to skakanie, im więcej bałaganu wokół i rozchlapanej wody tym lepiej.

kurde, myślałam, że ma więcej jednak :razz:

Brum zdecydowanie woli aportować, skakanie do wody jej jakoś nie kręci co mnie bardzo dziwi
Aleks89 napisał(a):
Mówię Ci rumun ,że ona ci się będzie rozwijała dłuuugo ;)Widziałaś ostatnio etapy Kai dorastania i dopiero po 2roku zaczęła przypominać psa :lol:

no mam nadzieję ;) bo jest straszne lelum- polelum :placz: a i tak się za nią wezmę, i tak ;)

Posted

Unbelievable napisał(a):
no, i tak ma być :diabloti:


ale niestety drzwiami się nie da zabić, sprawdzałam :placz: piesek ewentualnie zacznie przepraszać że przez niego nie mogłaś drzwi zamknąć ;(


:evil_lol:
boszzzz... :shake: matretuje taka psa i sie jeszcze na publicznym forum chwali :eviltong:


nie chce mi się juz w papisiowym wątku ciągnać tematu. Zarąbiscie dają rade budelki w IPO :loveu: bede musiała pogrzebać w temacie :cool3:
gdzies był temat tej "miękkości" borderów i mnie zastanawia jak własnie taka "wrażliwość" się przekłada na takie szkolenie. Niby pies do IPO musi byc z tych twardych. A tu proszę dają radę lepiej niz niektóre CCty ;)

Posted

Bo charakter mają coponiektóre mega twardy ;) a wrażliwość na właściciela to jest inna sprawa. Dla Brumy zdecydowanie gorszą karą jest "co zrobiłaś" niż pierdut kolcami po szyjce. Bo przy "co zrobiłaś" ona wie, że ja jestem z niej bardzo niezadowolona, i że nie powinna robić tego, co zrobiła, a ona tak kocha pańcię, że strasznie płacze jak ja się nie cieszę :diabloti: pierdut kolczatką mówi tylko "ok, to jest źle", jest po prostu bardzo jasnym sygnałem mówiącym, że jest coś nie tak i działa w sytuacjach, w których moje zadowolenie czy nie do niej nie dochodzi ;) typu wcześniej gonienie rowerów.
Z kolei np. jak jej powiem przy frisbee "suuuuper piesek" jak złapie dysk, a nic nie powiem jak nie złapie, to ona od razu wie co jest lepsze, i co ma robić, wystarczyły dwie sesje, kilkanaście powtórzeń, żeby mi zaczęła więcej skakać i bardziej się starać przy łapaniu. To dla mnie też jest jakaś miękkość.
Za to borderek ma przeprowadzić często samodzielnie stado owieczek, które są upartymi stworzonkami- no kurde musi być twardy do tego, nie ma innej opcji, inaczej by się złamał ;) i żadna owca by się nie posłuchała
Jak Brum się szarpie szarpaczkiem i się wkręci, mogę ją kopnąć, bić, mogą ją psy za ogon łapać, cokolwiek, nie puści :grins: ale na komendę puszcza w 99% przypadków ;)

sory, ale nie umiem inaczej niż przykładami :evil_lol:

Posted

Unbelievable napisał(a):
Bo charakter mają coponiektóre mega twardy ;) a wrażliwość na właściciela to jest inna sprawa. Dla Brumy zdecydowanie gorszą karą jest "co zrobiłaś" niż pierdut kolcami po szyjce. Bo przy "co zrobiłaś" ona wie, że ja jestem z niej bardzo niezadowolona, i że nie powinna robić tego, co zrobiła, a ona tak kocha pańcię, że strasznie płacze jak ja się nie cieszę :diabloti: pierdut kolczatką mówi tylko "ok, to jest źle", jest po prostu bardzo jasnym sygnałem mówiącym, że jest coś nie tak i działa w sytuacjach, w których moje zadowolenie czy nie do niej nie dochodzi ;) typu wcześniej gonienie rowerów.
Z kolei np. jak jej powiem przy frisbee "suuuuper piesek" jak złapie dysk, a nic nie powiem jak nie złapie, to ona od razu wie co jest lepsze, i co ma robić, wystarczyły dwie sesje, kilkanaście powtórzeń, żeby mi zaczęła więcej skakać i bardziej się starać przy łapaniu. To dla mnie też jest jakaś miękkość.
Za to borderek ma przeprowadzić często samodzielnie stado owieczek, które są upartymi stworzonkami- no kurde musi być twardy do tego, nie ma innej opcji, inaczej by się złamał ;) i żadna owca by się nie posłuchała
Jak Brum się szarpie szarpaczkiem i się wkręci, mogę ją kopnąć, bić, mogą ją psy za ogon łapać, cokolwiek, nie puści :grins: ale na komendę puszcza w 99% przypadków ;)

sory, ale nie umiem inaczej niż przykładami :evil_lol:


No kurde własnie to will to please (czy ja to się tam profesjonalnie nazywa) to dla nie nie to samo co wrażliwość. I teraz już bardziej łapie o co cho ;)

JA cały czas próbowałam odnieść BC np do rotów, które miał swego czasu zaganiać bydło do rzeźnika. I tu tez pies musiał byc mega twardy, bo inaczej byczek go wpasował w ziemię. I tera to już wiem na czym stoje. Bołdełki to jednak wcale nie są takie ciapy jakie miałam w głowie. Fajnie, bo nie ukrywam, że gdzies tam widziałam super psy do łapania talerza, a tu proszę dają radę i w "moim" sporcie :cool3:

a do mnie lepiej dociera na przykładach, wiec spoko-dostosowane od odbiorcy :P

Posted

Bo to chyba po prostu trzeba poznać borderka takiego z dobrym charakterem, a nie showowe lelum-polelum, albo agresora, albo psa z wkrętą na zaganianie piłek i tak dalej.
A Brum jest jednak borderkiem z charakterkiem :evil_lol:

Posted

Unbelievable napisał(a):
Bo to chyba po prostu trzeba poznać borderka takiego z dobrym charakterem, a nie showowe lelum-polelum, albo agresora, albo psa z wkrętą na zaganianie piłek i tak dalej.
A Brum jest jednak borderkiem z charakterkiem :evil_lol:


Chyba, trzeba posiedzieć w temacie, a nie ukrywam, że mi to całkiem obca rasa, była, ale tym IPO to mnie zaintrygowałaś, pogrzebiemy, się doedukujemy :loveu:

Posted

asiak_kasia napisał(a):
Chyba, trzeba posiedzieć w temacie, a nie ukrywam, że mi to całkiem obca rasa, była, ale tym IPO to mnie zaintrygowałaś, pogrzebiemy, się doedukujemy :loveu:

no i może borderki przestaną być do dupy :diabloti: dla mnie też kiedyś były ;)

Posted

Unbelievable napisał(a):
no i może borderki przestaną być do dupy :diabloti: dla mnie też kiedyś były ;)


eee do dupy nie były nigdy, tylko mnie nie kręciły, ale teraz to kto wie :diabloti:

Posted

Unbelievable napisał(a):
Bo to chyba po prostu trzeba poznać borderka takiego z dobrym charakterem, a nie showowe lelum-polelum, albo agresora, albo psa z wkrętą na zaganianie piłek i tak dalej.
A Brum jest jednak borderkiem z charakterkiem :evil_lol:


U mnie na osiedlu jest borderek, podobno świetny w sporcie (się pani właścicielka chwaliła), a ostatnio widziałam go z okna, jak zaganiał dzieci, bawiące się na podwórku pod blokiem :loveu: Taki z niego świetny przedstawiciel rasy.
No i co spotkam burdelka, to musi mieć jakąś schizę... a to ludzi podszczypuje, a to pruje się do innych piesków...

Posted

Moja koleżanka z klasy kupiła sobie burderka, padłam jak się o tym dowiedziałam. No lepszego psa sobie wziąć nie mogła... (osoba mało aktywna, która nie ma czasu na zapewnienie psu zajęcia)
Ostatnio mi opowiadała, że nie może z psem biegać, bo ją zagania, ale to jest normalne dla tej rasy :mdleje:

Posted

Hm... mnie się BC podobają, ale jestem inna bo mi te show bardziej leżą :)
Nie wiem jak jest z selekcją borderów w IRL, ale jak wiadomo tutaj większa powieszchnia IRL to po prostu wieś :P i sporo osobników mieszka na farmię i dreptają za swoim właścicielem ;) więc psy pracujące... i gdy widzę tą samą rasę w mieście to mam wrażenie że są zdenerwowane, lękliwe.. obce im to otoczenie.... tylko że mogą to być psy typowo po rodzicach pracujących i ... ktoś nie podołał bo chciał mieć borderka... :)

Posted

Przychodzę się przywitać:)
jeszcze wczoraj myślałam, że Brumka to patyczak, a tu się okazuje, że charcik włoski:evil_lol:, dlaczego ukrywałaś to w tajemnicy:placz:???
No a teraz lecę do pracy i mam nadzieję, że mnie nie zawiedziecie i będę miała co czytać:diabloti:.

Posted

asiak_kasia napisał(a):
eee do dupy nie były nigdy, tylko mnie nie kręciły, ale teraz to kto wie :diabloti:

hue hue hue :diabloti:
Instant napisał(a):
U mnie na osiedlu jest borderek, podobno świetny w sporcie (się pani właścicielka chwaliła), a ostatnio widziałam go z okna, jak zaganiał dzieci, bawiące się na podwórku pod blokiem :loveu: Taki z niego świetny przedstawiciel rasy.
No i co spotkam burdelka, to musi mieć jakąś schizę... a to ludzi podszczypuje, a to pruje się do innych piesków...

o no to faktycznie musi być wybitny :grins: ale niektórych obchodzą tylko sporty, reszta życia niezbyt...

Brum jest tylko nerwusem, ale ani nie podszczypuje ludzi(chyba, że się wkurzy), ani nie startuje do psów, nie zagania już, tfu tfu, rowerów i samochodów, tfu tfu. No i nie umie ogarnąć móżdżka czasem, ale z tym jest coraz lepiej.
Naklejka napisał(a):
Moja koleżanka z klasy kupiła sobie burderka, padłam jak się o tym dowiedziałam. No lepszego psa sobie wziąć nie mogła... (osoba mało aktywna, która nie ma czasu na zapewnienie psu zajęcia)
Ostatnio mi opowiadała, że nie może z psem biegać, bo ją zagania, ale to jest normalne dla tej rasy :mdleje:

jezu :mdleje: tak jak ja się dowiedziałam ostatnio, że pyrki już tak mają, że są agresywne do ludzi i nie da się ich dotknąć :grins:
zaba14 napisał(a):
Hm... mnie się BC podobają, ale jestem inna bo mi te show bardziej leżą :)
Nie wiem jak jest z selekcją borderów w IRL, ale jak wiadomo tutaj większa powieszchnia IRL to po prostu wieś :P i sporo osobników mieszka na farmię i dreptają za swoim właścicielem ;) więc psy pracujące... i gdy widzę tą samą rasę w mieście to mam wrażenie że są zdenerwowane, lękliwe.. obce im to otoczenie.... tylko że mogą to być psy typowo po rodzicach pracujących i ... ktoś nie podołał bo chciał mieć borderka... :)

i pewnie tak jest ;) wbrew pozorom trzeba mieć do nich rękę. Albo spokojny egzemplarz ;)
Czekunia napisał(a):
Przychodzę się przywitać:)
jeszcze wczoraj myślałam, że Brumka to patyczak, a tu się okazuje, że charcik włoski:evil_lol:, dlaczego ukrywałaś to w tajemnicy:placz:???
No a teraz lecę do pracy i mam nadzieję, że mnie nie zawiedziecie i będę miała co czytać:diabloti:.

przepraszam, nie chciałam :placz:
niestety nie było u mnie nic ciekawego, ale w końcu odpisuję :evil_lol:




A Gramuś zabił kolejnego zajączka :mdleje: w zamian dostał od niego 2cm dziurę bez skóry na udzie

Posted

Unbelievable napisał(a):
hue hue hue :diabloti:

A Gramuś zabił kolejnego zajączka :mdleje: w zamian dostał od niego 2cm dziurę bez skóry na udzie


Ty się nie śmiej, bo mnie przeraża fakt, że im więcej o nich czytam, tym bardziej mi się "może?" w głowie pojawia... :shake:

a Gramuś-zdolny piesek, jak *******nie jakiś meteortyt albo inna bomba, to wyżywi siebie i Ciebie :evil_lol:

Posted

Jawa Rudy Urwis mojego wujaszka ostatnio zagryzła królika w Szwecji, gdzie bym się w życiu po niej nie spodziewała, takie to niemrawe i grube :eviltong:

Posted

omry napisał(a):
Jawa Rudy Urwis mojego wujaszka ostatnio zagryzła królika w Szwecji, gdzie bym się w życiu po niej nie spodziewała, takie to niemrawe i grube :eviltong:


Joko tez się wydaje ociężała, toporna, ale jak się włączy misja polowanko, to się zmienia w mały czołg z napędem jądrowym. Na szczęście, odpuszcza jak się w końcu na nią wydrze ryja :evil_lol:

Posted

omry napisał(a):
Jawa Rudy Urwis mojego wujaszka ostatnio zagryzła królika w Szwecji, gdzie bym się w życiu po niej nie spodziewała, takie to niemrawe i grube :eviltong:

to trochę jak moja M. :evil_lol: też ma na koncie martwe zwierzaczki :eviltong:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...