Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jak będziesz jeszcze w Zielonkach Perceli na zawodach - to daj znać , może się uda , że na żywo pokibicuje.

Ja tam się cieszę że JUŻ i to z sukcesem i gratulowałam na FB , gratuluje i tu. I połamania łap.

Pisałam , że masz nie wracać bez lokaty :diabloti:

Posted

[quote name='Squ']Może wpadnę was zobaczyć tego 2 maja :) Wiesz dokładnie o której godzinie zaczynacie?
o 16, cała rozpiska jest na stronie wydarzenia :)
[quote name='Rinuś']Ratata - zajebiste imię :evil_lol:
eee no to fajnie! kurde a ja 2 maja pracuję,a mieliśmy ambitny plan jechać do Sopotu właśnie :-(
Ratata to Ratajka, tudzież pimpi- łimpi :diabloti:
kurde no :mad:
[quote name='Vectra']Jak będziesz jeszcze w Zielonkach Perceli na zawodach - to daj znać , może się uda , że na żywo pokibicuje.

Ja tam się cieszę że JUŻ i to z sukcesem i gratulowałam na FB , gratuluje i tu. I połamania łap.

Pisałam , że masz nie wracać bez lokaty :diabloti:
będę krzyczeć ;) miałam być jeszcze tam na seminarium w maju, ale kasa się nie zgadza niestety ;)

bez lokaty nie dałoby rady, były 3 teamy w dywizji :evil_lol: ale samo to, że nie byliśmy ostatni- no, jesteśmy w szoku :diabloti:
[quote name='Amber']To jest najważniejsze! :razz:

:lol:
wiesz coś o tym, c'nie? :diabloti:

[quote name='jonQuilla']łoooo :) postaram się wpaść na monciak do sopotu żeby Wam pokibolować :multi:
super, zapraszam :loveu:
[quote name='FredziaFredzia']No, to się rozkręcacie! Super, trzymam kciuki :)
dzięki :loveu:






Posted

Nadrobiłam nareszcie!
Ale Brum zapiernicza aż miło... :loveu: Oglądałam oba filmiki po 4 razy, bo się napatrzeć nie mogłam. Gratulacje! :D

https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/562565_634267053255675_761947092_n.jpg - Ratka jaka wygięta :lol:

Ech, też mieliśmy na LADC jechać, ale nic z tego. Jestem kompletnie spłukana... strasznie żałuję, że nas nie będzie :-( Pocieszam się tym, że czeka nas pracowity maj z agility. Seminaria i pokazy... i cholera! Macie pokazy w ten sam dzień i o tej samej porze co my, ale w innym miejscu :/ Może uda mi się wyrwać, bo młodego zamęczać też nie mogę za bardzo, to przyjdę Was pooglądać :)

Posted

[quote name='Gezowa']Nadrobiłam nareszcie!
Ale Brum zapiernicza aż miło... :loveu: Oglądałam oba filmiki po 4 razy, bo się napatrzeć nie mogłam. Gratulacje! :D

https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/562565_634267053255675_761947092_n.jpg - Ratka jaka wygięta :lol:

Ech, też mieliśmy na LADC jechać, ale nic z tego. Jestem kompletnie spłukana... strasznie żałuję, że nas nie będzie :-( Pocieszam się tym, że czeka nas pracowity maj z agility. Seminaria i pokazy... i cholera! Macie pokazy w ten sam dzień i o tej samej porze co my, ale w innym miejscu :/ Może uda mi się wyrwać, bo młodego zamęczać też nie mogę za bardzo, to przyjdę Was pooglądać :)
dzięki wielkie :loveu:

ale my mamy pokazy z wami :diabloti:

Posted

jejku ile fotasków! :multi::diabloti:

No Amberowa doskonale wie co to znaczy :evil_lol: ale to dobrze dla Brumy, bo inaczej wylądowałby na forum o borderkach w potrzebie :evil_lol:

Posted

no wiesz normalny piesek to po ilus tam minutach powinien sie nudzic zabawa z innym pieskiem, gdyz powinien chciec sie bawic tylko z toba.:diabloti:

wiem to z internetu oczywiscie. nie z wlasnego doswiadczenia.

Posted

Ja nadal nie wiem ile jest prawdy w tym, że np. psy "do sportu" mają zakaz zabaw z innymi psami, żeby "im głupoty po głowie nie chodziły". Mam w domu egzemplarz, który bawił się za młodu ile wlezie i gdyby on chciał, to by się bawił dalej, ale raz, że jest rąbnięty, a dwa, że pieski są troszkę tylko interesujące jeżeli nie mam nic w łapach. Jeżeli mam - przestają istnieć. Nigdy nie pracowałam na ten stan rzeczy, wręcz przeciwnie :eviltong:

Posted

Amber napisał(a):
Ja nadal nie wiem ile jest prawdy w tym, że np. psy "do sportu" mają zakaz zabaw z innymi psami, żeby "im głupoty po głowie nie chodziły". Mam w domu egzemplarz, który bawił się za młodu ile wlezie i gdyby on chciał, to by się bawił dalej, ale raz, że jest rąbnięty, a dwa, że pieski są troszkę tylko interesujące jeżeli nie mam nic w łapach. Jeżeli mam - przestają istnieć. Nigdy nie pracowałam na ten stan rzeczy, wręcz przeciwnie :eviltong:


zależy od psa i zależy od przewodnika ;) są osoby, które nie pozwalają psom na nic, poza treningami

Posted

No dobra, ja mega doświadczenia nie mam, ale przez to, że zupełnie kładę lachę na to jak się mają zachowywać moje psy :eviltong: tj. zero ambicji sportowych, widzę jednak wyraźnie, że albo pies predyspozycje ma, albo nie. To już leży w jego naturze, genach czy będzie współpracował czy nie. A nie od tego czy się pobawi z pieskami od czasu do czasu.

Posted

Amber napisał(a):
No dobra, ja mega doświadczenia nie mam, ale przez to, że zupełnie kładę lachę na to jak się mają zachowywać moje psy :eviltong: tj. zero ambicji sportowych, widzę jednak wyraźnie, że albo pies predyspozycje ma, albo nie. To już leży w jego naturze, genach czy będzie współpracował czy nie. A nie od tego czy się pobawi z pieskami od czasu do czasu.


współpracy to należy nauczyć :) jasne, że są psy, które bez żadnej zachęty chcą być blisko przewodnika, ale uwierz, takiego psa też można zepsuć i nie osiągnąć nic... mimo, że w innych rękach byłby mistrzem świata i w ogóle IPO12312435 ;) można też z psa, który ma wywalone na aport i generalnie woli środowisko, niż pana, zrobić zawodnika na niezłym/dobrym/rewelacyjnym poziomie. bardzo dużo zależy od nas.
oczywiście nie twierdzę, że każdy pies może osiągnąć tyle samo. predyspozycje też się liczą. są rzeczy których niektóre psy nawet fizycznie nie będą w stanie wykonać.
a jeżeli dla jakiegoś psa jedyną rozrywką jest wybrany przez przewodnika sport, to prawdopodobnie będzie nieźle śmigał, bo tylko wtedy jest fajnie.

Posted

Rinuś napisał(a):
jejku ile fotasków! :multi::diabloti:

No Amberowa doskonale wie co to znaczy :evil_lol: ale to dobrze dla Brumy, bo inaczej wylądowałby na forum o borderkach w potrzebie :evil_lol:

i tak niech się cieszy że nie wylądowała :diabloti:
Gezowa napisał(a):
... Ej, jak to? :lol: To może mi się już porąbało, bo tyle tego wszystkiego i co chwila w innym miejscu... :lol:

no chyba ci się porąbało :evil_lol:


jeżeli chodzi o te sporty, to ja preferuję wypośrodkowanie ;) ale są też tacy, którzy twierdzą, że piesek ma się nie rozpraszać tylko pracować :grins: to podobnie jak z prowadzaniem na lince psa, którego uczymy przywołania od kilku lat, jak będzie przychodził, to będzie, a jak nie, to linka go magicznie po takim czasie nie nauczy przychodzić :grins: i piesek, który lubi inne pieski, a pracę tak niezbyt, magicznie nie nauczy się bez zabawy z pieskami pracować, albo pracować w rozproszeniach. Brum mi do piesków spieprzała, ale nie przy pracy, przy pracy pieski odgania uroczym ukazywaniem ząbków :grins: i biegania do piesków też jej nie oduczyłam zerowym kontaktem z nimi ;)

więc generalnie, są różne skrajności, i przesady w rożnych kierunkach :diabloti:

Posted

Tak, tak, tak tylko ja nie o tym ;) Mnie po prostu zastanawia czy można "zepsuć" psa pozwalając mu na zabawy z innymi psami "bo sport". Tj. może niektóre tak, ale psy psychicznie nastawione na współpracę moim zdaniem będą śmigać tak czy siak. Jak nie, no to znaczy, że jednak piesek nie ma dobrej psychiki do tego rodzaju pracy.

Posted

z posiadania psa to przede wszystkim trzeba czerpac fun i dzialac tak, zeby i pies sie dobrze bawil, a nie miec kolek w dupie "bo sport", "bo podbiegacze", "bo kontakt z przewodnikiem".

moje kundla nie sa jakies napalone na inne pieski. na luzaka mijaja bez smyczy obojetnie jakiego psa boczkiem i umieja sie zachowac.
ale maja swoich ziomali, lubia sie z nimi pobawic. a juz mlodsza moja suka to bardzo lubi sie bawic z innymi pieskami. normalnie na maxa. a i tak najbardziej na swiecie kocha swojego pancia i nie potrzebuje linki.

Posted

zgadzam się z Martyną ;) jak pieskowi który lubi sobie uciekać do innych całkiem zabierzemy kontakt z nimi, to pewnie będzie jeszcze bardziej się starał zwiać ;) na lince też właśnie można sobie psa trzymać do końca świata, a ten niczego się nie nauczy.

wyluzowanie jest ważne ;) robię coś z psem i inny podbiega? no trudno, dokończę później. albo Etna skutecznie przegoni :diabloti:

Posted

są duże szybsze , skuteczniejsze i zrozumiałe sposoby , by nauczyć przychodzenia .... i nie jest to linka :diabloti:

Widziałam w swojej karierze życiowej , psy które jak miały linkę były super posłuszne , a jak linka zniknęła .. to poszedł w długą.
Mi się wydaje , że pies nie do końca umie zakumać , o co biega z tą linką i po co ona jest i co trzeba zrobić by jej nie było , a nadal było miło.

Ja bym dostała schizofrenii paranoidalnej , gdybym miała lonżować psa całe jego życie. Nauka ma polegać , że pies się uczy i nauczy.
Po to jest linka, by psa nauczyć , a nie go ciorać do grobowej deski.

Posted

no, bo pies może zakumać to tak: jest linka, to nie jestem wolno puszczony, nie muszę myśleć czy warto wrócić, bo i tak mnie do siebie przyciągną ;) odpina człowiek linkę, to wreszcie można swobodnie pobiegać! łapią pieska, pewnie znów zapinają i jaki jest wniosek? nie warto wracać, gdy nie ma linki ;)
ogólnie pewnie niektórym linka pomaga. dla mnie np może być formą asekuracji, zwiększenia poczucia bezpieczeństwa i ułatwienia złapania psa, gdyby miał zamiar coś zbroić :evil_lol:(ja jakiś czas puszczałam psa ze smyczą, wiadomo że odbiegała ode mnie na większą odległość niż długość smyczy, ale jak coś to łatwo było ją złapać ;)) ale jeśli to trwa i trwa, to coś jest nie tak. w sumie, dotyczy to wszelkich narzędzi szkoleniowych. mają wspomóc, nauczyć i przestać być używane ;)

Posted

piest to nie debil i doskonale wie, ze jak jest przypiety to ma przeje..., bo go przyciagna i tak.
a jak go odepna to hulaj dusza...

ale pomyslcie, co byscie zrobili na miejscu takiego pieska...
nawet karaluch by spierdzielil, zeby sobie wreszcie normalnie popoginac ile fabryka dala i wcale by nie chcial wrocic na ten sznur.
a co dopiero pies.

Posted

Ja używałam linki i nie narzekam. Pies biegał dokładnie tak samo, jak teraz bez linki, tylko że ja miałam asekurację w razie czego. Nie zauważyłam żadnych problemów w związku z używaniem linki. Ostatnio na dogo nastała moda na demonizowanie linek, czego nie rozumiem szczerze mówiąc. Mój pies lonżowany za papisia nie traci teraz kontaktu ze mną i w ogóle ze światem, gdy słyszy dźwięk odpinającego się karabińczyka i nie leci w długą, bo 'wolność'. A wręcz przeciwnie, czeka aż mu pozwolę biegać :)

Posted

dog193 napisał(a):
Ja używałam linki i nie narzekam. Pies biegał dokładnie tak samo, jak teraz bez linki, tylko że ja miałam asekurację w razie czego. Nie zauważyłam żadnych problemów w związku z używaniem linki. Ostatnio na dogo nastała moda na demonizowanie linek, czego nie rozumiem szczerze mówiąc. Mój pies lonżowany za papisia nie traci teraz kontaktu ze mną i w ogóle ze światem, gdy słyszy dźwięk odpinającego się karabińczyka i nie leci w długą, bo 'wolność'. A wręcz przeciwnie, czeka aż mu pozwolę biegać :)


widocznie umiałaś używać linki :) zresztą sama napisałaś, że biegał tak, jakby linki nie było. to co innego niż trzymać przy sobie non stop psa na odległość 10-15m.
mi nie chodzi o demonizowanie linki, tylko o to, że szkoda mi psów, które muszą na niej biegać do końca życia, bo komuś się nie udało(i to biegać właśnie tylko na długość linki)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...