Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Amber']"Dostanie" go zapewne jakaś kuzynka zaprzyjaźnionej cioteczki, bo nie dość, że prawie BC to jeszcze merle :loveu:

A stare, brzydkie kundliska dalej będą gnić w schroniskach. Bo przecież wygląd się nie liczy :diabloti:
jeszcze jakby miało niebieskie oczko to już w ogóle cioteczki by się pozabijały o niego :diabloti:
ale muszę przyznać, że jak na kundla jest ładna :eviltong:

Posted

[url]http://hotelzwierzat.com/aktualnosc.php?id=743[/url]

[COLOR=#272727][FONT=Arial]"Trudno w to uwierzyć! Fundacja „S.O.S. bokserom” pod pretekstem adopcji wyprowadziła z naszego schroniska z trudem przez nas wyleczonego bokserka by wyłudzać od darczyńców darowizny i jednoprocentowy odpis od podatku.

(...)

[/FONT][/COLOR][COLOR=#272727][FONT=Arial]Przyszedł czas na adopcję. Już w trakcie leczenia wiele fundacji, także „S.O.S bokserom” było zainteresowanych jego przejęciem. Odwiedzili go nawet w naszym szpitalu. Zdając sobie sprawę z tego z kim możemy mieć do czynienia odmówiliśmy im tej adopcji.[/FONT][/COLOR][COLOR=#272727][FONT=Arial]Wreszcie pojawiła się Monika Maria Sobczak z Sieradza. Miała już jednego boksera. Sprawiała dobre wrażenie, zaufaliśmy jej wierząc, że ma czyste intencje i troskliwie zaopiekuje się naszym pupilkiem. 3 sierpnia doszło do adopcji. Radosny bokser kroczył na smyczy przed swa panią, ochoczo wskoczył do auta. Byliśmy szczęśliwi i pełni życzliwości dla osoby adoptującej. Niestety wkrótce pies był przejęty przez Fundacje „S.O.S. bokserom” a od 28 sierpnia jego zdjęcia pojawiły się na stronach internetowych fundacji. Towarzyszyły im kłamliwe opisy jakoby piesek był pod opieką fundacji, a jego leczenie i zabiegi są bardzo kosztowne więc fundacja apeluje o datki i odpis 1% od podatku. Przy okazji zamieszcza się tam różne tak kuriozalne informacje jak ta, że rany boksera były efektem pogryzienia w schronisku."[/FONT][/COLOR]

Posted

[I][B]Nie pierwsza taka akcja pod patronem Fundacji i nie ostatnia....wpadek jest coraz więcej ostatnio, ale tak to się dzieje jak Fundację prowadzą osoby nieodpowiednie.[/B][/I]

Posted

Generalnie mój znajomy prowadzi te schronisko, i mówi, że wszystkie fundacje są takie same i działają tak samo ;) a jego schronisko jest oczywiście obgadywane za plecami, że chore psy rzucają tam do jedzenia zwierzętom i takie tam wesołe sprawy, plus jako hotel jest skreślone przez dogociotki :grins: no kocham ten światek :evil_lol:


a w ogóle przyszłam napisać, że czasem mnie nachodzą przemyślenia, że z Brumą, to chyba niewielu ludzi by wytrzymało :grins: chciałam tylko najpisać że od dwóch godzin sama bawi się zabawkami w międzyczasie próbując mnie zaczepiać, ale zrobiła coś lepszego :mdleje: właśnie wrzuciła piłkę do miski z nadzieją że się nią zainteresuję, uczyłyśmy się ostatnio wrzucania tam przedmiotów :grins: stoi nad miską i czeka aż ją pochwalę :evil_lol:

Posted

Klamka też tak robi , wrzuca piłkę do wiadra z wodą i czeka - nie wiem na co :niewiem:
Próbowała się też kilka razy utopić w tym wiadrze , wkładała łeb i gapiła się na piłkę.
Wyjmowała ją wkładała , wkładała łeb , obserwowała z góry :evil_lol:

Posted

[quote name='Vectra']Klamka też tak robi , wrzuca piłkę do wiadra z wodą i czeka - nie wiem na co :niewiem:
Próbowała się też kilka razy utopić w tym wiadrze , wkładała łeb i gapiła się na piłkę.
Wyjmowała ją wkładała , wkładała łeb , obserwowała z góry :evil_lol:[/QUOTE]
brum też ma czasem takie autystyczne zachowania, w stylu nie wiem po co to robię ale robię

ostatnio mi zaczęła obgryzać dywan pod drzwiami balkonowymi. Czemu nie mam pojęcia, nigdy się tym kawałkiem nie interesowała, no i ona doskonale wie że jak chce sobie coś pomemłać to ma zabawki, ma nawet wykładziny kawałek u siebie w klatce, kocyk, stare prześcieradło, niech sobie memła. Musiałam ją parę razy opierniczyć za to gryzienie żeby do jej móżdżka dotarł impuls, że faktycznie chyba coś jest nie tak.
Założyłam jej szelki- pies uwięziony, najpewniej zaraz umrze. Szelki już wcześniej nosiła, w tych nowych nawet nie próbuje ciągać :mdleje:
Wracamy rano ze spaceru- pakuje się do klatki i nie chce wyjść, bo najpewniej zaraz pańcia wychodzi i będzie zamykać. Musi być do 10, później się nie liczy i jest zdziwienie, że jak to teraz wychodzę. Wrócę wcześniej też jest zdziwko- jezu, ty już jesteś? a co ty tutaj robisz?

od kilku dni ma żądanie wobec mnie :mdleje: DAJ MI JEŚĆ :mdleje: nie dostanie jeść do miski to łazi i jęczy, i prosi, daj mi jedzenia :mdleje: ciekawe kiedy jej minie

Posted

Po 6 latach , to powiem Ci , że nie zwracam już uwagi na dziwactwa Klementyny :evil_lol:
Klamka potrafi 40 minut stać nad miską z żarciem i się w niej przeglądać ... na bodźce zewnętrzne się wyłącza.

Nawet chyba nie zauważyła że jest Lola :diabloti:a trudno je nie zauważyć , bo 4 razy dziennie gówniary robią ceremonie powitań z każdym psem :mdleje: Klamka siedzi jak posąg i udaje że nikt jej nie liże , nikt po niej nie skacze , nikt nie gryzie w ucho ... po prostu siedziiiiiii .....

Posted

Ja powoli przestaję zwracać uwagę na nadaktywność Brumy. Jedynie nie zdzierżę jak łazi i jęczy jak debil bez powodu :roll: ale też czasem może się okazać że jest powód, bo np. jeść nie dałam, zabawka gdzieś utknęła, siku, piciu (chociaż już nauczyłam ją przynosić miskę jak jej się chce, z tydzień temu wrzuciła mi miskę do łóżka :mdleje:) czy inne mniej ważne pierdoły. Na szczęście przy pierdołach wystarcza nakrzyczeć :diabloti:

Posted

Teraz Klamka ogląda telewizję swoją , która służy do ogrzewania domu .. siedząc na swoim fotelu , o nazwie Lalka.
Kominek to aktualnie największa miłość :evil_lol: próbuje się do niego tulić , daje mu łapkę

Latanie po suficie jej jakoś minęło ;) może temu że jest starsza i głupia nad aktywność została wyhamowana.

Moja droga , cza przywyknąć do dekla :diabloti:

Posted

[quote name='Unbelievable']Ja powoli przestaję zwracać uwagę na nadaktywność Brumy. Jedynie nie zdzierżę jak łazi i jęczy jak debil bez powodu :roll: ale też czasem może się okazać że jest powód, bo np. jeść nie dałam, zabawka gdzieś utknęła, siku, piciu (chociaż już nauczyłam ją przynosić miskę jak jej się chce, z tydzień temu wrzuciła mi miskę do łóżka :mdleje:) czy inne mniej ważne pierdoły. Na szczęście przy pierdołach wystarcza nakrzyczeć :diabloti:[/QUOTE]


powód jest zawsze :evil_lol:

to ja wróciłam wczoraj z pracy o 19 i matka do mnie mówi:
- Kasia pies głupio się zachowuje
- a to jakaś nowość?
- ale ona tak jakoś bez powodu szczeka i biega
- e tam

po pół godziny kiedy sama stwierdziłam że coś faktycznie dziwnie się zachowuje spytałam czy ktoś jej dawał coś do jedzenia, okazało się że nie :evil_lol:
swoją drogą oto sekret chudości mojego psa... nigdy nikt nie pamięta bo jej dziwne zachowanie jest standardem i rzadko kiedy zwraca się na to uwagę

Posted

[quote name='Vectra']
Latanie po suficie jej jakoś minęło ;) może temu że jest starsza i głupia nad aktywność została wyhamowana.
[/QUOTE]

ile Klamka ma? :) może jest nadzieja że i Salsa wkrótce przestanie mi po sufitach skakać :evil_lol:

Posted

[quote name='jonQuilla']ile Klamka ma? :) może jest nadzieja że i Salsa wkrótce przestanie mi po sufitach skakać :evil_lol:[/QUOTE]
Klamka w tym roku skoczy 7 lat :)

Posted

[quote name='Vectra']Klamka w tym roku skoczy 7 lat :)[/QUOTE]

Salsa też ... jakoś się nie wycisza niestety, nawet w małym stopniu.
Z reguły ruda też się nie prosi o żarcie ale wczoraj była mega głodna bo wyobraź sobie rzuciła się na michę, zjadła garstkę chrupek...popiła, pokręciła się, położyła się, zjadła znów garstkę chrupek i to był jej cały posiłek po całym dniu postu i po upominaniu się o to żarcie jakby była bliska skonania z głodu :evil_lol: myślę że więcej wypiła wody niż zjadła chrupek...rozbraja mnie ten pies

Posted

Ja myślę że w dużym stopniu , jej wyciszenie powoduje - chłosta dzień dnia na podwóreczku
Niewyskakana , ma czasem durne pomysły , oglądać żyrandole :shake:
A tak bacik , rampa , piłeczka i Klementyna jest najgrzeczniejszym autystykiem na świecie :loveu:

Posted

No w sumie też prawda bo jak przychodzi wiosna/lato i częściej spędzamy czas na dworze to rudzielec w domu jest spokojniutki a teraz tylko przed dom, chwila biegania za patykiem i już trzęsie dupą bo zimno...takie to z nią funkcjonowanie zimą :roll: Któregoś dnia bawiła się na podwórku z bernardynem jakiegoś sąsiada... mózg błagał o więcej ale łapy przymarzały do ziemi i w końcu zwyciężył rozsądek, sama pobiegła w końcu pod drzwi od klatki schodowej.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...