Unbelievable Posted December 3, 2012 Author Posted December 3, 2012 Vectra napisał(a):to olać i podpalić , jak się nie odwadnia i przybiera ;) ona jest nakrętliwa , więc ta wisienka na kupie , to może być z tego ;) ja to nazywam "nerwowa kupa" u psów pobudliwych , entuzjastycznych - nic nadzwyczajnego. Problem to jest jak są sraczki , więcej gówna niż psa. A tak lekka berbelucha na twardym , to żaden problem. ona teraz te kupy ma już na prawdę ok, czasem nawet za suche :diabloti: za to z pasją zjada trawę przy każdej możliwej okazji, nawet jak się załatwia :roll: miałam jej dawać lucernę, ale ciągle zapominam no i nie zauważyłam zależności przy tym czy się nakręca czy nie, w sumie najgorszą powinna mieć w środę wieczorem/czwartek rano po flyballu a tak nie jest Quote
Vectra Posted December 3, 2012 Posted December 3, 2012 ale najlepiej sprawdza się lucerna , marki fast food vitapolu :diabloti: Quote
Vectra Posted December 3, 2012 Posted December 3, 2012 zobacz jakie fajne paski do spodni :loveu: tylko 650 dolarów :evil_lol: Quote
motyleqq Posted December 3, 2012 Posted December 3, 2012 Vectra napisał(a): ona jest nakrętliwa , więc ta wisienka na kupie , to może być z tego ;) ja to nazywam "nerwowa kupa" u psów pobudliwych , entuzjastycznych - nic nadzwyczajnego. Etna tak ma. jak ma spacer 'biegowy' to najpierw robi normalnie, a potem już świruje i dziwne konsystencje w małych ilościach z niej wychodzą ;) Quote
Unbelievable Posted December 3, 2012 Author Posted December 3, 2012 Vectra napisał(a):ale najlepiej sprawdza się lucerna , marki fast food vitapolu :diabloti: wiem, mam, posiadam :diabloti: [video=youtube;H7AZiOBJxck]http://www.youtube.com/watch?v=H7AZiOBJxck[/video]\ a wężyki takie, to się piebald ball python nazywa, w polszy po 1000zł można kupić ;) i są różne gradacje ilości łatek na białym :grins: ale są droższe węże Quote
Luzia Posted December 4, 2012 Posted December 4, 2012 Brum jak Brum, ale weź Ty mi powiedz co tam Gram w tle odstawia :evil_lol: jego mina obłędna i te nóżki :diabloti: Quote
Unbelievable Posted December 4, 2012 Author Posted December 4, 2012 Gramuś to jest księciunio przecież, leżał na swoich pięciu warstwach kołdry ale Brum go obudziła, to zaczął się przeciągać :grins: Quote
motyleqq Posted December 4, 2012 Posted December 4, 2012 eej, Brum się zachowuje dokładnie tak jak Etna :cool3: Quote
omry Posted December 4, 2012 Posted December 4, 2012 Unbelievable napisał(a):Swoją drogą bajka o której nikt nigdy nie słyszał i nie wie jak naprawić :roll: liczę że z wiekiem jej minie... Ja słyszałam :) Rottek ojca mojego TŻ. Mimo to jednak nie pocieszę Cię, bo robił to do starości :evil_lol: A co do spojrzenia.. kura ma takie całe życie. Biedny pieseczek :lol: Quote
Unbelievable Posted December 4, 2012 Author Posted December 4, 2012 omry napisał(a):Ja słyszałam :) Rottek ojca mojego TŻ. Mimo to jednak nie pocieszę Cię, bo robił to do starości :evil_lol: A co do spojrzenia.. kura ma takie całe życie. Biedny pieseczek :lol: e tam, takie zwykłe ganianie samochodów to normalka, wiele borderów tak ma, ale nigdy nie słyszałam żeby pies ganiał samochód po tym jak ten sobie już pojedzie i go nie widać :grins: albo gania samochód widmo :grins: czyli od tak sobie wkręci BIEGNĘ i biegnie tam gdzie widziała kiedyś jakiś samochód :) Quote
a_niusia Posted December 4, 2012 Posted December 4, 2012 bylam ostatnio na wykladzie jednego znanego fana metody naturalnej. powinnas nie dawac jej kolacji a nastepnie sniadania i wziac na spacer kielbaske i za pomoca tej kielbaski skupiac ja na sobie. wtedy przestanie gonic samochody:)))))))) [SIZE=3][SIZE=1]oczywiscie to nie jest powazny post[SIZE=1], [SIZE=1]gdyby ktos chcial mi znowu przeslac swojego pieska na ty[SIZE=1]dzien[SIZE=1] czy cos. Quote
omry Posted December 4, 2012 Posted December 4, 2012 Unbelievable napisał(a):e tam, takie zwykłe ganianie samochodów to normalka, wiele borderów tak ma, ale nigdy nie słyszałam żeby pies ganiał samochód po tym jak ten sobie już pojedzie i go nie widać :grins: albo gania samochód widmo :grins: czyli od tak sobie wkręci BIEGNĘ i biegnie tam gdzie widziała kiedyś jakiś samochód :) Ten też biegł za autem nawet, jak te już dawno pojechało :lol: U niego, z tego, co mi kiedyś ojciec TŻ opowiadał, było to raczej celowanie w opony. To był potężny pies i nikt nie mógł, oprócz ojca, go utrzymać. Jego żonę wiele razy przeciągnął po chodniku i poooleciał :evil_lol: Quote
Unbelievable Posted December 4, 2012 Author Posted December 4, 2012 ależ ona się pięknie skupia i ganianie podczas robienia czegoś mamy już chyba zrobione(i to wcale nie smakami :grins:), ona gania jak nie ma zajęcia ;) nagle móżdżek robi PYK i brum popierdziela za niewidzialnym samochodem :) czasem jak krzyknę wystarczająco głośno i wyraźnie to się odwołuje, ale poza tym to się modlę tylko żeby żadnego samochodu nie dogoniła :grins: omry, tylko u Brumy to jest schiza, ona wtedy nie myśli, nie wie po co goni, ma totalną zwiechę Quote
a_niusia Posted December 4, 2012 Posted December 4, 2012 Unbelievable napisał(a):ależ ona się pięknie skupia i ganianie podczas robienia czegoś mamy już chyba zrobione(i to wcale nie smakami :grins:), ona gania jak nie ma zajęcia ;) nagle móżdżek robi PYK i brum popierdziela za niewidzialnym samochodem :) czasem jak krzyknę wystarczająco głośno i wyraźnie to się odwołuje, ale poza tym to się modlę tylko żeby żadnego samochodu nie dogoniła :grins: omry, tylko u Brumy to jest schiza, ona wtedy nie myśli, nie wie po co goni, ma totalną zwiechę na to jest bardzo prosta, ale niepozytywna metoda i chyba tez niezbyt NATURALNA. ale oczywiscie przeglodzenie psa i kielbasa sa na pewno bardziej skuteczne. mysle tez, ze warto by to bylo polaczyc z linka treningowa i nauka komend. Quote
Unbelievable Posted December 4, 2012 Author Posted December 4, 2012 niestety na obrożę elektryczną mnie nie stać i nie mam od kogo pożyczyć ;) nauka komend jest cały czas, i nie jest to coś co jest dopracowane w 100%, ale też niestety nie zawsze mogę zwalczyć totalne odmóżdżenie moim głosem, bo podejrzewam, że w pewnym momencie to ona jest w takim amoku że już nic nie słyszy. A linka to bezsens w takich wypadkach, bo i tak nie zdążę wyłapać Quote
motyleqq Posted December 4, 2012 Posted December 4, 2012 to wychodzi na to, że musisz mieć swojego borderka zawsze na smyczy :grins: Quote
a_niusia Posted December 4, 2012 Posted December 4, 2012 ej no spoko, spoko wyluzuj. to sie sa zarzuty w twoim kierunku, ale dobre poradki z wykladu!!!! Quote
omry Posted December 4, 2012 Posted December 4, 2012 Unbelievable napisał(a):omry, tylko u Brumy to jest schiza, ona wtedy nie myśli, nie wie po co goni, ma totalną zwiechę Mam wrażenie, że próbujesz na siłę udowodnić, że tylko Twoja Bruma doświadczyła czegoś takiego :lol: Tamtego psa też nic nie interesowało. W dupie miał nawet to, czy jego pańcia jeszcze żyje, czy zginęła pod kołami po przeciągnięciu. Z tym, że oni o psach nie mają najmniejszego pojęcia i rozwiązanie wybrali takie, że z psem wychodzili z podwórka tylko, gdy nie było żadnego samochodu i jak najszybciej na drugą stronę ulicy na pola :evil_lol: Iwan miał kiedyś koszmarne schizy na punkcie psów. Jak zobaczył psa nawet w oddali, to ciągnął ile wlezie i nie reagował nawet na walenie po łbie. My to rozwiązaliśmy tak, że Maciej go trzymał na smyczy, a ja stawałam przed nim, łapałam go za łeb i siłą zmuszałam do siadania zasłaniając cały widok. Były też różne dodatki, by tylko przekierować jego uwagę na siebie :evil_lol: Na samym początku było jeszcze gorzej, bo jak ja go łapałam za łeb, to on mnie zębami po rękach i to wcale nie lekko, bo był też agresywny w stosunku do ludzi i to nie ważne, czy obcych, czy swoich. Ogólnie ogarnięcie Iwana, by potrafił w miarę funkcjonować w tym społeczeństwie zajęło jakieś dwa lata, ale dało się :) Quote
a_niusia Posted December 4, 2012 Posted December 4, 2012 motyleqq napisał(a):to wychodzi na to, że musisz mieć swojego borderka zawsze na smyczy :grins: na lince!!!!!!!!!!!! Quote
evel Posted December 4, 2012 Posted December 4, 2012 A odwołanie na gwizdek na przykład? Czy ta częstotliwość nadal się nie przebije do mózgu? :grins: A na filmiku jaka mina, boooooshe, wstyd. To na pewno przez klatkę. Jak w schronisku :roll: Już nie mówiąc o tym, że ostatnio czytałam, że klatkują się TYLKO psy niewychowane. O. Quote
omry Posted December 4, 2012 Posted December 4, 2012 evel napisał(a):To na pewno przez klatkę. Jak w schronisku :roll: Ty się śmiejesz, a moja matula naprawdę tak twierdzi :diabloti: Quote
Unbelievable Posted December 4, 2012 Author Posted December 4, 2012 a_niusia napisał(a):ej no spoko, spoko wyluzuj. to sie sa zarzuty w twoim kierunku, ale dobre poradki z wykladu!!!! ale ja jestem cały czas wyluzowana :grins: omry napisał(a):Mam wrażenie, że próbujesz na siłę udowodnić, że tylko Twoja Bruma doświadczyła czegoś takiego :lol: Tamtego psa też nic nie interesowało. W dupie miał nawet to, czy jego pańcia jeszcze żyje, czy zginęła pod kołami po przeciągnięciu. Z tym, że oni o psach nie mają najmniejszego pojęcia i rozwiązanie wybrali takie, że z psem wychodzili z podwórka tylko, gdy nie było żadnego samochodu i jak najszybciej na drugą stronę ulicy na pola :evil_lol: Iwan miał kiedyś koszmarne schizy na punkcie psów. Jak zobaczył psa nawet w oddali, to ciągnął ile wlezie i nie reagował nawet na walenie po łbie. My to rozwiązaliśmy tak, że Maciej go trzymał na smyczy, a ja stawałam przed nim, łapałam go za łeb i siłą zmuszałam do siadania zasłaniając cały widok. Były też różne dodatki, by tylko przekierować jego uwagę na siebie :evil_lol: Na samym początku było jeszcze gorzej, bo jak ja go łapałam za łeb, to on mnie zębami po rękach i to wcale nie lekko, bo był też agresywny w stosunku do ludzi i to nie ważne, czy obcych, czy swoich. Ogólnie ogarnięcie Iwana, by potrafił w miarę funkcjonować w tym społeczeństwie zajęło jakieś dwa lata, ale dało się :) ale rottek a border to totalnie co innego, zachowanie o innym podłożu więc nie ma co porównywać ;) on na bank nie próbował tego samochodu zaganiać jak owcy :grins: to nie jest taka schiza jak ci się wydaje, wierz mi : P takie zajaranie na psa Gramuś miał, ale to wystarczy przepracować a_niusia napisał(a):na lince!!!!!!!!!!!! :placz: Quote
evel Posted December 4, 2012 Posted December 4, 2012 omry napisał(a):Ty się śmiejesz, a moja matula naprawdę tak twierdzi :diabloti: Moja też. Uważa też, że odsyłam psa do klatki za karę :evil_lol: Ale już porzuciłam próby reedukacji. Nic to nie daje ;) Quote
omry Posted December 4, 2012 Posted December 4, 2012 Unbelievable napisał(a):=ale rottek a border to totalnie co innego, zachowanie o innym podłożu więc nie ma co porównywać ;) on na bank nie próbował tego samochodu zaganiać jak owcy :grins: to nie jest taka schiza jak ci się wydaje, wierz mi : P takie zajaranie na psa Gramuś miał, ale to wystarczy przepracować Mógł chcieć ewentualnie zaganiać jak bydło :lol: Wystarczy przepracować.. No wychodzi na to, że tak, ale porównywanie JRT do agresywnego dojrzałego samca w typie rottka trochę słabe :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.