Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

motyleqq napisał(a):
ja w ogóle nie przewiduje, bo u nas nie wolno :evil_lol: tzn wolno, tam gdzie jest wyznaczony teren, czyli NIGDZIE :diabloti:

ja Brumy czasem nawet na smycz nie zapinam wychodząc z domu :siara:
Vectra napisał(a):
serio dostałaś ostrzeżenie ?

a to jestem w szoku , bo po przeczytaniu postów , raczej skłaniam się by wydać zakaz posiadania psa temu dziewczęciu :evil_lol:

serio serio :) i 5 punktów karnych, z adnotacją że, cytuję "Jeszcze jeden chamski wpis na jakimkolwiek wątku i Ty odpoczywasz do wiosny." :diabloti:


Victoria, ja jak brałam pierwszego psa wiedziałam że go trzeba czegoś nauczyć bo sam wiedział nie będzie ;) i wiedziałam że musi czasem pobiegać. A miałam marną wiedzę.

Posted

Unbelievable napisał(a):
serio serio :) i 5 punktów karnych, z adnotacją że, cytuję "Jeszcze jeden chamski wpis na jakimkolwiek wątku i Ty odpoczywasz do wiosny." :diabloti:

:mdleje: :mdleje: :mdleje:

Posted

Niedługo strach będzie pisać cokolwiek :evil_lol:
Co do puszczania zawsze lepiej bez obroży, a już broń boże z adresówką, wtedy jest zawsze szansa, że jak pies zginie to się nie znajdzie :lol:

Posted

Unbelievable napisał(a):
j

serio serio :) i 5 punktów karnych, z adnotacją że, cytuję "Jeszcze jeden chamski wpis na jakimkolwiek wątku i Ty odpoczywasz do wiosny." :diabloti:


ciekawe , bardzo ciekawe ... ktoś chyba się dziś nie wyspał.

Swoją drogą , zobaczymy czy będzie więcej punktów , bo tak większe chamidło pisze :diabloti:

Posted

Unbelievable napisał(a):
z adnotacją że, cytuję "Jeszcze jeden chamski wpis na jakimkolwiek wątku i Ty odpoczywasz do wiosny." :diabloti:


Porażka totalna :)


Unbelievable napisał(a):
jak brałam pierwszego psa wiedziałam że go trzeba czegoś nauczyć bo sam wiedział nie będzie ;) i wiedziałam że musi czasem pobiegać. A miałam marną wiedzę.


A ja nie. Farta miałam, że to był taki pies a nie inny, no ale człowiek uczy się na błędach ;)

Posted

Amber napisał(a):
Ja spuściłam Jariego na drugi dzień po zakupie... Do tej pory nie mogę go zgubić :evil_lol:


to tak jak ja wzięłam Klementynę .... w sumie to trochę bałam się że a nóż pójdzie precz .. a to uwiązane , jak chłop do roli :shake:

Posted

ja pierwszy raz puściłam u rodziców na podwórku i też się okazało, że się zgubić nie da ;) dwa razy mi się zdarzyło, że mi zniknęła z oczu, a potem biegła pełna przerażenia i radości 'o JEEEZU JAK DOBRZE ŻE JESTEŚ' :lol:

Posted

Victoria napisał(a):
niestety znalazłam.. :sad:
wtedy się z tego cieszyłam,ale teraz już nie pamiętam dlaczego :evil_lol:


ale z Ciebie pierdoła :shake: nawet zgubić psa nie potrafisz .. wstyd , normalnie wstyd :diabloti:

Posted

Vectra napisał(a):
ale z Ciebie pierdoła :shake: nawet zgubić psa nie potrafisz .. wstyd , normalnie wstyd :diabloti:


A może Ty potrafisz? :diabloti: Raczej wątpię zważając na to jakie Ci się stado w domu ulęgło :evil_lol:

Posted

Luzia napisał(a):
A może Ty potrafisz? :diabloti: Raczej wątpię zważając na to jakie Ci się stado w domu ulęgło :evil_lol:


:mdrmed: właśnie

ehhh ja się już pogodziłam z tym że nic nie umiem.. :shake:
:evil_lol:

Posted

Mi Brum raz poleciała do psa, pierwszy i ostatni ;) pomijam schizy przez które gania samochody bo to trochę inna bajka. Swoją drogą bajka o której nikt nigdy nie słyszał i nie wie jak naprawić :roll: liczę że z wiekiem jej minie...


mam nową obserwację co do kup :diabloti: otóż, jak dostanie karmy za dużo, to tej części "za dużo" nie trawi, nie przyswaja i wychodzi w postaci rzadkiej :)

Posted

to spróbuj karmić systemem szczeniaczkowym. Czyli 4 razy dziennie po odrobinie ;)

a nie możesz zrobić tak , by miała stały dostęp do karmy i jadła kiedy chce ?
Czy jest to zwierzątko omiatające michę ? ;)

Posted

Vectra napisał(a):
to spróbuj karmić systemem szczeniaczkowym. Czyli 4 razy dziennie po odrobinie ;)

a nie możesz zrobić tak , by miała stały dostęp do karmy i jadła kiedy chce ?
Czy jest to zwierzątko omiatające michę ? ;)

ona dostaje min. 2x dziennie, bo na raz zjada max pół kubeczka karmy, więcej się boi ;) a zwykle dostaje karmę po trochu przez cały dzień.

karmy nie może mieć cały czas, bo jest Gram, a Gram jak jest karma w misce to siedzi przy niej i się trzęsie, bo nie pozwoliłam zjeść a on tak strasznie chce :grins::evil_lol: No i znowu przestałaby jeść, znowu nie mogłabym z nią nic na smakołyki robić.

Posted

a nie da się na co innego robić ? ;) Bo jednak chyba jej przyswajanie i zdrowe ważniejsze , przynajmniej wg mnie. Chociażby na jakiś czas , by ją ustabilizować.

Posted

Vectra napisał(a):
a nie da się na co innego robić ? ;) Bo jednak chyba jej przyswajanie i zdrowe ważniejsze , przynajmniej wg mnie. Chociażby na jakiś czas , by ją ustabilizować.

nie da się ;) poza tym jak mówię, dostaje przez cały dzień jeść po trochu (sesje klikerowe na karmę) i nie za wiele to zmienia, największą różnicę robi właśnie ilość karmy

no i po zmianie z gastro zaczęła na wadze przybierać, w sensie ma jakiś tłuszcz na żebrach ;) więc na prawdę nie ma tragedii

Posted

to olać i podpalić , jak się nie odwadnia i przybiera ;)

ona jest nakrętliwa , więc ta wisienka na kupie , to może być z tego ;) ja to nazywam "nerwowa kupa" u psów pobudliwych , entuzjastycznych - nic nadzwyczajnego.

Problem to jest jak są sraczki , więcej gówna niż psa. A tak lekka berbelucha na twardym , to żaden problem.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...