Justa Posted October 14, 2012 Posted October 14, 2012 Unbelievable napisał(a):dla Brumy miałam 30-50 i była na maksa zmniejszona, bierz tą mniejszą dla Galiny, Gram ma podobną szyjkę i były dla niego idealne ;) Wzięłam - ostatnią w pełnej misce :diabloti: Naprawdę ona taka twarda w dotyku? Quote
Unbelievable Posted October 14, 2012 Author Posted October 14, 2012 Justa napisał(a):Wzięłam - ostatnią w pełnej misce :diabloti: Naprawdę ona taka twarda w dotyku? każdy wzorek jest inny ;) jeżeli craizy daisy to jest dosyć twarda, ale nie na tyle żeby w moim przypadku było to jakimś problemem : P no i fajnie się na szyi układa Quote
Justa Posted October 14, 2012 Posted October 14, 2012 Unbelievable napisał(a):każdy wzorek jest inny ;) jeżeli craizy daisy to jest dosyć twarda, ale nie na tyle żeby w moim przypadku było to jakimś problemem : P no i fajnie się na szyi układa Pewnie z czasem się trochę zeszmaci :p Quote
Unbelievable Posted October 14, 2012 Author Posted October 14, 2012 Justa napisał(a):Pewnie z czasem się trochę zeszmaci :p lupiny się nie szmacą :diabloti: jak chcesz mogę ci zrobić zdjęcie smyczy 3/4-letniej używanej dosyć często Quote
Justa Posted October 14, 2012 Posted October 14, 2012 Unbelievable napisał(a):lupiny się nie szmacą :diabloti: jak chcesz mogę ci zrobić zdjęcie smyczy 3/4-letniej używanej dosyć często Tak zrób! chętnie pooglądam :razz: Czyli, że kolejna obroża na n-lat? Jeśli tak, to warta jest swojej ceny. Zastanawiałam się nad tymi Furkidzami, ale w rezultacie uznałam, że za delikatne toto, zwłaszcza, że nie mam szału obrożowego i kolejna bedzie nieprędko :diabloti: Quote
Unbelievable Posted October 14, 2012 Author Posted October 14, 2012 [quote name='Justa']Tak zrób! chętnie pooglądam :razz: Czyli, że kolejna obroża na n-lat? Jeśli tak, to warta jest swojej ceny. Zastanawiałam się nad tymi Furkidzami, ale w rezultacie uznałam, że za delikatne toto, zwłaszcza, że nie mam szału obrożowego i kolejna bedzie nieprędko :diabloti: furkidzy to nie są obroże na lata ;) bezpieczne, solidne, ale nie będą zbyt ładnie wyglądały po jakimś czasie https://fbcdn-sphotos-c-a.akamaihd.net/hphotos-ak-snc7/398305_417230828330321_1202671570_n.jpg Quote
Unbelievable Posted October 16, 2012 Author Posted October 16, 2012 Tiruriru, a Brum chodzi na luźnej smyczy bez kolców :diabloti: Quote
gops Posted October 16, 2012 Posted October 16, 2012 gratuluję :lol: to teraz przyjedź do mnie i zrób te same czary z moim :evil_lol: Brum ma brzydki język :eviltong: Quote
Unbelievable Posted October 16, 2012 Author Posted October 16, 2012 spoko, zapraszam :diabloti: a ktoś tu mówił że kolce trzeba nosić do końca życia żeby pies nie ciągał :loveu::evil_lol: Quote
Vectra Posted October 16, 2012 Posted October 16, 2012 Dużo zależy od psa i drugiego końca smyczy .. są tacy co i im kolczatki 4 nie pomogą. Quote
motyleqq Posted October 16, 2012 Posted October 16, 2012 Vectra napisał(a):Dużo zależy od psa i drugiego końca smyczy .. są tacy co i im kolczatki 4 nie pomogą. no właśnie. 'ktoś' tu mówił, że JEŚLI pies nosi kolce do końca życia, to jest to nieudolność właściciela, a nie że jest tak z każdym psem ;) ale już się powoli przyzwyczajam do wyolbrzymiania i przekręcania słów każdego na tym zacnym forum :loveu: Quote
Vectra Posted October 16, 2012 Posted October 16, 2012 motyleqq napisał(a):no właśnie. 'ktoś' tu mówił, że JEŚLI pies nosi kolce do końca życia, to jest to nieudolność właściciela, a nie że jest tak z każdym psem ;) ale już się powoli przyzwyczajam do wyolbrzymiania i przekręcania słów każdego na tym zacnym forum :loveu: nieudolność to jak pies nosi kolce i nadal ciągnie .... gorsi są Ci , co wyolbrzymiają znaczenie słowa KOLCZATKA :diabloti: ale mówi się wtedy OBROŻA SZKOLENIOWA i jest już piknie i ekologicznie :evil_lol: nie piszcie KTOŚ , proszę personalnie ... a nie rebusami :cool3: Quote
Amber Posted October 16, 2012 Posted October 16, 2012 nieudolność to jak pies nosi kolce i nadal ciągnie Mojemu zdarza się pociągnąć, nie uważam, żebym była nieudolna. Po prostu mam psa na którym kolce nie robią wielkiego wrażenia. Na zwykłej smyczy chodzi idealnie (sprawdziłam specjalnie), aż miło, na flexi trzeba mu przypominać i np. dzisiaj jak padało, a miałam w ręku jego i Cortinę, do tego kiepski humor to szedł jak złoto. To jest pies z serii "zawsze będę próbował" i on ma tak ze wszystkim, nie tylko z chodzeniem na smyczy. A na kolcach będzie chodził do końca życia, bo ma za mały rozum i za dużo siły, żeby było inaczej. Nie chce mieć na głowie prokuratora i policji, przez to, że się dogo oburza na takie praktyki. Gdybym mieszkała na wsi i miała kilometry pola to pewnie kolców bym nie potrzebowała, niestety mieszkam na sporym osiedlu w Warszawie, gdzie wszystko może się zdarzyć, a wyobraźnie mam całkiem dużą. Takie podejście zostawiam państwu z docelowo 90 kg dogiem, z którym łażą bez kagańca i bez kolców, a temperament ma nie gorszy od Jariego :p Quote
evel Posted October 16, 2012 Posted October 16, 2012 Fajnie, że Brum ogarnęła swój musk :) Vectra napisał(a):nieudolność to jak pies nosi kolce i nadal ciągnie Zgadzam się. Plus często widywane obrazki - kolce + flexi, no trochę porażka wysyłać psu sprzeczne sygnały (kolce - nie ciągnij bydlaku, flexi - żeby iść zrobić siku w krzaki musisz rozciągnąć smycz). Quote
Unbelievable Posted October 16, 2012 Author Posted October 16, 2012 Ale ja napisałam ktoś bo nie wiem kto tak pisał :diabloti: nigdy nie pamiętam takich rzeczy ;) poza chodzeniem na luźnej smyczy suczers uczy się nie włażenia na ulicę jak jest bez smyczy, uuuuhhhhh ale jestem złym właścicielem, chodzę z psem bez smyczy po mieście :grins: ale ja myślę że to tylko na dobre wyjdzie, przynajmniej nie będzie bezmyślnie wlatywać gdzie nie powinna no i nauki idą całkiem nieźle ;) i się Broom ogarnia coraz bardziej Quote
Vectra Posted October 16, 2012 Posted October 16, 2012 Amber , czy Twój pies stale ciągnie na smyczy ? a wiesz że zawsze winny się tłumaczy :evil_lol: zdarza się pociągnąć , bo np kotek , a ciągnie bez przerwy mimo 10 kolczatek , to jest ogromna różnica .. więc sobie nie schlebiaj tą nieudolnością ... Quote
Vectra Posted October 16, 2012 Posted October 16, 2012 a w temacie innym , frisbee ... Tinka a masz te mniejsze dyski ? bo tak właśnie się zastanawiam czy nie kupić dla Hanki , bo jak ona biegnie z tym większym od niej talerzem , to mi jej żal :evil_lol: bo pazurach sobie nimi wali :evilbat: Quote
Unbelievable Posted October 16, 2012 Author Posted October 16, 2012 mam mniejsze, się nazywają sonic, mają 215mm średnicy i aktualnie rzucam nimi Brumie, bo je uwielbiam :diabloti: tylko one bardzo szybko latają ;) Quote
Amber Posted October 16, 2012 Posted October 16, 2012 evel napisał(a):Fajnie, że Brum ogarnęła swój musk :) Zgadzam się. Plus często widywane obrazki - kolce + flexi, no trochę porażka wysyłać psu sprzeczne sygnały (kolce - nie ciągnij bydlaku, flexi - żeby iść zrobić siku w krzaki musisz rozciągnąć smycz). Wiesz nacisk jaki jest na kolce przy rozciąganiu flexi to żaden nacisk. No chyba, że ktoś ma psa wielkości yorka. Kolcami daje się korektę, silną i krótką - tak to działa. Vectra napisał(a):Amber , czy Twój pies stale ciągnie na smyczy ? a wiesz że zawsze winny się tłumaczy :evil_lol: zdarza się pociągnąć , bo np kotek , a ciągnie bez przerwy mimo 10 kolczatek , to jest ogromna różnica .. więc sobie nie schlebiaj tą nieudolnością ... Nigdy nie ciągnie stale, bo już bym chyba rączek nie miała ;) Powiem tak - ja jestem z postępów jakie zrobiliśmy naprawdę zadowolona i całe szczęście bo to ja wychodzę ze swoim psem, a nikt inny stąd. Poza tym bardzo łatwo oceniać jak się ma małe psy. Ja też kiedyś, mając tylko jamnice, wielu rzeczy nie mogłam pojąć. Quote
Vectra Posted October 16, 2012 Posted October 16, 2012 Amber napisał(a):Wiesz nacisk jaki jest na kolce przy rozciąganiu flexi to żaden nacisk. No chyba, że ktoś ma psa wielkości yorka. Kolcami daje się korektę, silną i krótką - tak to działa. Nigdy nie ciągnie stale, bo już bym chyba rączek nie miała ;) Powiem tak - ja jestem z postępów jakie zrobiliśmy naprawdę zadowolona i całe szczęście bo to ja wychodzę ze swoim psem, a nikt inny stąd. Poza tym bardzo łatwo oceniać jak się ma małe psy. Ja też kiedyś, mając tylko jamnice, wielu rzeczy nie mogłam pojąć. pisząc o nieudolności , nawet o Tobie nie pomyślałam :) a myślę o Tobie często , nocą ciemną :evil_lol: dzięki Tinka za odpowiedź :buzi: nie umiem rzucać , ale one umieją łapać , zabawy jest po pachy - a jak śpią :loveu: Quote
Amber Posted October 16, 2012 Posted October 16, 2012 a myślę o Tobie często , nocą ciemną :evil_lol: Nie wiem czy mam się bać czy cieszyć? :hmmmm: :evil_lol: Quote
Vectra Posted October 16, 2012 Posted October 16, 2012 Amber napisał(a):Nie wiem czy mam się bać czy cieszyć? :hmmmm: :evil_lol: tylko się nie bój :modla: ale zawsze jak jest późno i ciemno , to Ty mi się z tym kojarzysz i nie wiem zupełnie czemu :niewiem: Quote
Amber Posted October 16, 2012 Posted October 16, 2012 Dobra, wydało się. To ja straszę na przeklętych rewirach... :evil_lol: Quote
motyleqq Posted October 16, 2012 Posted October 16, 2012 [quote name='Unbelievable']Ale ja napisałam ktoś bo nie wiem kto tak pisał :diabloti: nigdy nie pamiętam takich rzeczy ;) no, tylko że konkretnie to nikt tak nie napisał ;) tylko to po prostu przekręciłaś. Vectra, zwał jak zwał. tak samo jak po nauczeniu czegoś tam nie trzeba ciągle pakować w psa smaków, tak samo po nauczeniu czegoś za pomocą kolców powinno się móc z nich zrezygnować. jeśli pies bez kolców robi to, czego to miał się na nich oduczyć, to chyba nauka poszła w las... kolczatka to jakieś tam narzędzie i z tego narzędzia, jak z każdego innego, trzeba umieć korzystać ;) jak widać, Brum się dość szybko nauczyła, a raczej oduczyła. no i fajnie ;) w pewnym sensie i do pewnego stopnia efekty są najważniejsze. Amber, zastanawia mnie jedno. piszesz, że na Jarim kolce nie robią wielkiego wrażenia. gdyby tak było, to sens ich stosowania totalnie by zniknął ;) swoją drogą, skoro znacznie lepiej chodzi na zwykłej smyczy, to ja będąc na Twoim miejscu po prostu przestałabym używać flexi(pomijając to, że sporadyczne ciągnięcie nie jest powodem dla którego stosujesz kolczatkę) Quote
Amber Posted October 16, 2012 Posted October 16, 2012 Amber, zastanawia mnie jedno. piszesz, że na Jarim kolce nie robią wielkiego wrażenia. gdyby tak było, to sens ich stosowania totalnie by zniknął ;-) swoją drogą, skoro znacznie lepiej chodzi na zwykłej smyczy, to ja będąc na Twoim miejscu po prostu przestałabym używać flexi(pomijając to, że sporadyczne ciągnięcie nie jest powodem dla którego stosujesz kolczatkę) Nie no oczywiście, że robią, ale nie jest tak, że pies mi się zamyka w sobie i idzie przy nodze z podkulonym ogonem i przy korekcie traci mózg. Natomiast potrafi na nich ciągnąć jak parowóz mimo dyskomfortu. Wystarczy, że TŻ przejmie smycz. Nie przestanę używać flexi dopóki mieszkam tam gdzie mieszam. Niestety sralnik jak sama nazwa wskazuje jest mocno zaminowany, a ja niestety mam samca, którego każde drzewko przyciąga jak magnez. Nie mam zamiaru czyścić codziennie butów, ani skazywać psa na chodzenie przy nodze bez możliwości powąchania czegokolwiek. Poza tym czasami jest tak, że mam ochotę na długi spacer wieczorem, a niestety nad Wisłę czy do lasu nie pójdę, więc biorę psa, flexi i idziemy na 1,5 godz. przechadzkę po osiedlach, gdzie też flexi sprawdza się rewelacyjnie. Moim zdaniem on się ma po prostu nauczyć ładnego chodzenia na flexi czy mu się to podoba czy nie, nie mam zamiaru rezygnować z takiego ułatwienia, bo pies ma swoje widzimisię. Nie jest na to za głupi, po prostu za bardzo chce stawiać na swoim, ale trafił na zły grunt, bo ja jak chce też potrafię być uparta ;). Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.