Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

motyleqq napisał(a):
jak można nie mieć czasu karmić psa? :icon_roc:

nie nie mieć czasu ;) chodzi o to, że ja wolę żeby ona była, powiedzmy, głodna (chociaż ona nigdy nie jest głodna a do jedzenia trzeba ją zmuszać :roll:) niż żeby siedziała pół dnia w klatce zasrana ;)

Posted

Vectra napisał(a):
pytanie czy zje coś na spacerze :evil_lol:


Nie no, jasne ;) No ale nadal nie czaję, jak można nie karmić psa, bo się wysra ;) Chyba... taka kolej rzeczy? :diabloti:

Posted

wychodzę, ale ja nie zawsze jestem w domu żeby wyjść z jęczącym pieskiem :diabloti:
i nie wiem co skarmianie w czasie spacerów miałoby mieć na celu? :hmmmm:
na spacerze zwykle po prostu pluje żarciem, za to z lubością wpierdziela trawę co nie wpływa zbyt dobrze na jej trawienie


a i mam na myśli wysranie w klatce ;)

Posted

Miotła ma chyba problemy gastryczne i jak się za dużo nażre to wylatuje za często to co zjadła ;)

Ja bym dawała malutkie porcje , a często ... no i trzeba się łudzić że wyrośnie ...
Ja nie mam problemów tego typu z psami , no nieżerów mam owszem .... ale trawią znakomicie.

Posted

Vectra napisał(a):
Miotła ma chyba problemy gastryczne i jak się za dużo nażre to wylatuje za często to co zjadła ;)

Ja bym dawała malutkie porcje , a często ... no i trzeba się łudzić że wyrośnie ...
Ja nie mam problemów tego typu z psami , no nieżerów mam owszem .... ale trawią znakomicie.

dokładnie, i zbyt rzadko, w sensie konsystencji :diabloti:

mam nadzieję że wyrośnie, i chociaż na tym gastro jest calkiem ok, to np. dzisiaj rano była luźna kupa a nic dodatkowego wczoraj nie zjadła :roll:

ja jej daję jeden posiłek rano i później w ciągu dnia w miarę możliwości albo dostaje przy klikaniu (z wielką łaską), albo jak nie mam czasu to drugi posiłek wieczorem

Posted

[quote name='Vectra']Miotła ma chyba problemy gastryczne i jak się za dużo nażre to wylatuje za często to co zjadła ;)

Ja bym dawała malutkie porcje , a często ... no i trzeba się łudzić że wyrośnie ...
Ja nie mam problemów tego typu z psami , no nieżerów mam owszem .... ale trawią znakomicie.

No ja podobnie. Rozumiem, że chodzi o to, żeby nie wysrała się w klatce, ale to, ze ma problemy gastryczne nie znaczy, że ma nie jeść swojej dawki przecież ;) Zwłaszcza, że jest ciągle w okresie wzrostu jeszcze. Jax też miał rozmaite problemy, póki nie odkryliśmy alergii, więc po prostu opracowaliśmy takie karmienie, żeby pies załatwiał się, gdy możemy z nim wyjsć - metodą prób i błędów ;)

Posted

Oby wyrosła , ja nie odkryłam przez 11 lat , dlaczego raz na jakiś czas , czyli prawie co kilka dni ;) Kano miał sraczki ... mimo karm specjalistycznych , różnych kombinacji ... lekarze wet również rozkładali ręce ... Sraczki miał i już i nie dało się tego opanować .. żarł karmę 2-3 tygodnie , wyglądało że jest super , a tu pach , sraczka maksymalna.
Obecne psy mogą śledzie popijać mlekiem , zagryzać śliwkami ... sraczek niet ...

Posted

A ja mam takie pytanie dotyczące "wyrośnięcia" tj zna ktoś psa, który wyrósł z problemów gastrycznych? ;) Bo ja znam tylko takie którym się pogorszyło albo stanęło w miejscu... Ale też nie samo, tylko ten ktoś znalazł w końcu odpowiednią karmę. O psach które powiedzmy miały sraczkę na tej samej karmie, a po czasie im przeszło i już jej na tej samej karmie nie miały nie słyszałam.

@Vectra
A Kano nie miał chorej trzustki?

Posted

LadyS napisał(a):
No ja podobnie. Rozumiem, że chodzi o to, żeby nie wysrała się w klatce, ale to, ze ma problemy gastryczne nie znaczy, że ma nie jeść swojej dawki przecież ;) Zwłaszcza, że jest ciągle w okresie wzrostu jeszcze. Jax też miał rozmaite problemy, póki nie odkryliśmy alergii, więc po prostu opracowaliśmy takie karmienie, żeby pies załatwiał się, gdy możemy z nim wyjsć - metodą prób i błędów ;)

no to ja metodą prób i błędów daję jej mniej żarcia jeżeli nie trafię w odpowiednią porę ;)
np. czasem wracam o 2-3 do domu, wychodzę powiedzmy o 18, wcześniej zajęcia 11-16. Rano dostanie porcję(160-170g) tak, żeby zdążyła strawić czyli koło 10, załatwi się o tej 16:30 na dłuższym spacerze. Zaraz po spacerze zjeść nie może, więc dostaje przed moim wyjściem mniejszą porcję, którą nawet jak strawi to nie będzie miała aż takiego parcia żeby narobić do klatki, a to jest koło 80-100g. Jej dzienna porcja powinna wynosić ok. 320-340g żeby jej żebra nie wystawały.
Tak samo nie mogę jej dać całej połówki dziennej dawki jak rano wychodzę na zajęcia i wracam o 18, a do tego nie dostaje nic jeżeli na spacerze nie było kupy, bo i tak czasem się zdarza. Gdyby dostała karmę może by się nie wysrała, ale zajebisty stres gwarantowany. Bo ona się strasznie stresuje jak jej się chce.

na szczęście już zaczęła jeść w klatce, to mogę wsypać jej żarcie i lecieć, a nie czekać aż zje, co zajmuje czasem nawet pół godziny :roll:
Vectra napisał(a):
Oby wyrosła , ja nie odkryłam przez 11 lat , dlaczego raz na jakiś czas , czyli prawie co kilka dni ;) Kano miał sraczki ... mimo karm specjalistycznych , różnych kombinacji ... lekarze wet również rozkładali ręce ... Sraczki miał i już i nie dało się tego opanować .. żarł karmę 2-3 tygodnie , wyglądało że jest super , a tu pach , sraczka maksymalna.
Obecne psy mogą śledzie popijać mlekiem , zagryzać śliwkami ... sraczek niet ...

ona na szczęście takie sraczki-sraczki miała tylko kilka razy, a tak to po prostu luźna brzydka śmierdząca kupa... ale chyba i tak czeka mnie szukanie innej karmy :roll:
Gram też tak ma, że czegokolwiek nie zje kupsztyl wzorowy ;)


Amber, ja słyszałam o wielu takich psach :) z tym że to nie były takie poważne problemy, tylko bardziej coś jak u Brumy

Posted

Miał , tylko żadne leczenie nie przynosiło ulgi .... dopiero XXXX badanie pokazało , że jest tam błąd .... ale to akurat predyspozycja rasy ;)
Przy czym , prowadząc trzustkowca na monodiecie , nie powinno pojawiać się takie sranie.
Leki na trzustkę zaogniały problem :diabloti: srał po nich dalej niż widział.

A próbowałaś jej dawać karmę typu "pachruść" ? taki total szit z tesco czy biedronki.
Serio znam psy , że tylko to mogą żreć i tylko po tym nie mają sraki .... to jest fenomen ;)

Posted

trzeba knuć i kombinować ....

Np Ajda , na kobersie Ekstra chudła , na Ausesle - znikała ze świata ... teraz dostaje Astora i zaczęła wyglądać jak CAO ... astor jest podobno najchudszy ;)

Posted

a ja nie wiem czy jej nie przebiałkowałam.... boże, ten pies to zagadka :evil_lol: wydaje mi się że oczy ma trochę wyłysiałe... na 40% białka było bardzo niefajnie, ale też karma bezzbożowa na kurczaku i takie tam, z kolei na rybie 40% białka było chyba ok :roll: za małe mam rozeznanie jeszcze w tym wszystkim

Posted

Uważaj na tego Winnera, Jari po nim miał taki gejzer, że szkoda gadać :evil_lol: Nie mówiąc o bąkach oczywiście ;)

Moim zdaniem to, że pies przez dłuższy okres nie zrobił dobrej kupy to nie jest mały problem. U nas i na gastro też zdarzają się niespodzianki, ale jest to jeszcze zaognione dodatkowo nadpobudliwością psa. Im bardziej się nakręca tym gorsza kupa. Bo np. pierwszy kupal poranny, gdzie pies jeszcze nie jest po całym "męczącym" dniu potrafi być bardzo twardy i ładny. Ale im dalej tym gorzej ;).

U nas wyznacznikiem dobrej kamy są bąki, bo zawsze idą w parze z kupą. Jedyną karmą po której bąków nie ma jest gastro. Po reszcie można się przekręcić ;).

Są te "wydoroślałe" psy gdzieś na dogo? ;) Chętnie bym poczytała jak się te niedyspozycje objawiały i kiedy się skończyły.

Posted

Nadpobudliwość i stres owszem , ma duży wpływ i na konsystencje i wielkość i zapach ;)

Amber , świat nie zaczyna się i nie kończy na dogo. I jest marnym wyznacznikiem życia psiego.
Wolę realny świat z realnymi psami ;)

wyłysiałe oczy , to raczej nie przebiałkowanie , a nużyca ...

Posted

Lucas tak miał na pewno, a reszta w sumie nie wiem :evil_lol:

brum z kolei praktycznie nigdy nie ma bąków :hmmmm: jeżeli chodzi o ogólne nakręcenie chyba nie w tym istota bo musiałaby mieć sraczkę cały czas ;) ona się ekscytuje nawet jak otworzę rano oczy, a w nocy jak się ruszę, już nie mówię o tym jak na nią spojrzę :evil_lol: tylko słyszę ten machający ogon, albo pieska gotowego do wyjścia :diabloti:





to tak jeżeli chodzi o te wyłysiałe oczy ;) nie wiem czy mi się tylko wydaje czy na prawdę tak jest :roll: innych objawów nie ma, nie drapie się, nie ma łysych placków

Posted

ale możesz jej podać advocate ;) nużyca ma wiele twarzy , mało który wet zna wszystkie oblicza ..... a Miotła jest w okresie powiedzmy , bardzo odpowiednim by mieć spadki odporności ... i nie musi się drapać i nie musi mieć więcej łysych placków ...

Posted

Vectra napisał(a):
Nadpobudliwość i stres owszem , ma duży wpływ i na konsystencje i wielkość i zapach ;)

Amber , świat nie zaczyna się i nie kończy na dogo. I jest marnym wyznacznikiem życia psiego.
Wolę realny świat z realnymi psami ;)

wyłysiałe oczy , to raczej nie przebiałkowanie , a nużyca ...

No ale ja nie znam w realu żadnego takiego psa, więc chciałabym chociaż o nich poczytać ;)

Unbelievable napisał(a):
Lucas tak miał na pewno, a reszta w sumie nie wiem :evil_lol:

brum z kolei praktycznie nigdy nie ma bąków :hmmmm: jeżeli chodzi o ogólne nakręcenie chyba nie w tym istota bo musiałaby mieć sraczkę cały czas ;) ona się ekscytuje nawet jak otworzę rano oczy, a w nocy jak się ruszę, już nie mówię o tym jak na nią spojrzę :evil_lol: tylko słyszę ten machający ogon, albo pieska gotowego do wyjścia :diabloti:
to tak jeżeli chodzi o te wyłysiałe oczy ;) nie wiem czy mi się tylko wydaje czy na prawdę tak jest :roll: innych objawów nie ma, nie drapie się, nie ma łysych placków

O, to się Aleksa spytam jak to było z Luciem bo nawet nie wiedziałam, że on był sraluch ;)

Myślałam, że już wszystko OK u Brumy jak ostatnio pisałaś... W takim wypadku jeszcze raz tylko mogę doradzić profil biegunkowy i trzustkowy. Jeśli Bruma coś ma z trzustką to pakowanie w nią 20% karmy to zabójstwo.

Posted

Zachciało się borderka :grins:
nie no ja uważam że normalny właściciel tych jej kup by nawet nie zauważył ale ja już jestem przewrażliwiona ;) jak będę miała trochę luźniej to zrobię badania krwi

Posted

Jeszcze masz szansę na normalność ;) jak ta przeklęta cieczka przybędzie .... zmiany hormonalne małolatek bywają bardzo dziwaczne ;)

Jeśli ma brzydkie kupy , to i 100% białka w karmie jej nie zaokrągli .... nie korzysta z dobrodziejstw żarcia temu jest sucharek ..

Posted

czekam na tą cieczkę z utęsknieniem ;) hodowczyni mówi, że Ninja dostała jak miała koło roku, czyli już tuż tuż... a chyba zaczęła normalnieć w sensie móżdżkowym(odpukać w niemalowane) więc może, może...

Posted

Tak sobie czytam i myślę... może zanim kupisz kolejną karmę zrób profile o których mówi Amber, szkoda kasy na kolejną karmę, jeśli ten problem nie jest karmą spowodowany.

Ja mam psa, któremu wraz z wiekiem problemy sie pogorszyły i tak jak Kano Vectry... sraczka za sraczką po czym 3tyg spokoju i tak w kółko.

Problem ze sraniem na tej karmie gastro może być taki, że ona wymaga częstego a małego dawkowania, czyli tak sobie myślę że jest szybko i łatwo trawiona. Nie zostaje długo w kiszkach żeby tam nie kisła, nie zalegała i nie była źródłem infekcji jelit. Ma to sens ?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...