evel Posted September 22, 2012 Posted September 22, 2012 Wy to macie, przepraszam za wyrażenie, nieźle przes.ane z tymi psimi brzuchami :evil_lol: Zdjęcia będą? :) Quote
Unbelievable Posted September 22, 2012 Author Posted September 22, 2012 [quote name='Amber']A ona jest na tym zwyklym gastro 30/20? Pociesze cie, ze u nas tez srednio wyszlo z Kobersem ;)[/QUOTE] nie mam pojęcia w zasadzie, ale raczej tak, niestety worek został w łomży : P nie wiem czemu byłam przekonana że to ma 25% białka :hmmmm: w każdym razie na worku było napisane że wysokoenergetyczna, to mi się rzuciło w oczy :evil_lol: ja już nie ogarniam tych karm tzn? [quote name='evel']Wy to macie, przepraszam za wyrażenie, nieźle przes.ane z tymi psimi brzuchami :evil_lol: Zdjęcia będą? :)[/QUOTE] no mamy :diabloti: będą, na przykład takie gdzie mój mały biedny miękki borderek szarpie się z mixem CC :grins: Quote
Amber Posted September 22, 2012 Posted September 22, 2012 Nie, ona jest ciezkawa raczej ;) Tak pytam bo skoro ja trawi ladnie to trzustke ma zdrowa... Tyle dobrze. Ale nadal nie wiadomo czemu ma srake po czym innym :diabloti: A u nas? Kupy 3x dziennie, czasem w miare OK, ale czasem sraka, baki okropne no i widac, ze przyswajanie ogolnie do D. A zeszlo 9kg wiec bylo troche czasu na przestawienie. Po powrocie do gastro z miejsca kupka 1-2 dziennie, twarda i zero bakow :p Quote
Unbelievable Posted September 22, 2012 Author Posted September 22, 2012 [quote name='Amber']Nie, ona jest ciezkawa raczej ;) Tak pytam bo skoro ja trawi ladnie to trzustke ma zdrowa... Tyle dobrze. Ale nadal nie wiadomo czemu ma srake po czym innym :diabloti: A u nas? Kupy 3x dziennie, czasem w miare OK, ale czasem sraka, baki okropne no i widac, ze przyswajanie ogolnie do D. A zeszlo 9kg wiec bylo troche czasu na przestawienie. Po powrocie do gastro z miejsca kupka 1-2 dziennie, twarda i zero bakow :p[/QUOTE] u niej to na 99% jelita które dobrze nie trawią wszystkiego, a już szczególnie mało przetworzonych produktów, największa tragedia jest po surowym ;) kurczę to rzeczywiście nieciekawie... będziesz jeszcze kombinować z czymś innym? Quote
Amber Posted September 22, 2012 Posted September 22, 2012 W takim razie Jari też ma chore jelita :eviltong: Ja mu czasami daję jakąś kostkę, bo dobrze robi na zęby jednak, srakę ma potem cały dzień, ale mówi się trudno :lol: Ja bym bardzo chętnie pokombinowała, ale skończyły mi się chyba możliwości ;). Na bytówkach to wiem, że na każdej będzie kiepsko, a reszta jest tak samo droga jak gastro więc żadna to alternatywa. A nie wydam kolejnych 250 zł na karmę, po której będą gazy zabójcy i gejzer. Szkoda mi i psa i siebie... Te bąki to może tak na piśmie nie wydają się czymś strasznym, ale serio wstyd kogoś do domu zaprosić. Jak Jari był na tym Kobersie, to przyszedł facet do montażu internetu... Gość pewnie pomyślał, że chowam trupa w szafie :evil_lol: Quote
Unbelievable Posted September 22, 2012 Author Posted September 22, 2012 [quote name='Amber']W takim razie Jari też ma chore jelita :eviltong: Ja mu czasami daję jakąś kostkę, bo dobrze robi na zęby jednak, srakę ma potem cały dzień, ale mówi się trudno :lol: Ja bym bardzo chętnie pokombinowała, ale skończyły mi się chyba możliwości ;). Na bytówkach to wiem, że na każdej będzie kiepsko, a reszta jest tak samo droga jak gastro więc żadna to alternatywa. A nie wydam kolejnych 250 zł na karmę, po której będą gazy zabójcy i gejzer. Szkoda mi i psa i siebie... Te bąki to może tak na piśmie nie wydają się czymś strasznym, ale serio wstyd kogoś do domu zaprosić. Jak Jari był na tym Kobersie, to przyszedł facet do montażu internetu... Gość pewnie pomyślał, że chowam trupa w szafie :evil_lol: ja Brum daję preparowane i wędzone, po tych jest całkiem ok i raczej nie ma znacznego pogorszenia, jakieś zębowe pedigri też czasem dostaje i nie ma problemu, chociaż pewnie jakby dostała tego dużo to niezbyt ładne kupcie by były a tani szit typu puffi mu dawałaś kiedyś? wiem o co chodzi z bąkami, ale ja tak miałam jak Brum narobiła w domu ;) smród się przynajmniej pół dnia utrzymywał :roll: już nie mówię o urynie na wykładzinie :) Quote
Amber Posted September 22, 2012 Posted September 22, 2012 A u nas jest lepiej po surowych. Po wędzonych to kupa była w domu zamiast na dworze :evil_lol: Tani szit dawałam i było bardzo, baaaardzo źle ;) Tak sobie pomyślałam, że moim jedynym ratunkiem jest zatrudnienie się w RC, żeby mieć taniej karmę. Mogę zajwaniać przy taśmie ;) Niestety fabrykę mają trochę daleko :evil_lol: Kupa czy siki (o ile nie są na dywanie ;) ) to jeszcze pół biedy bo sprzątniesz, popsikasz Brise i masz spokój. Bąki chodzą za tobą cały dzień i regularnie dostarczane są nowe dostawy siarkowodoru do powietrza, aby stężenie utrzymywało się na stałym poziomie :lol: Quote
Unbelievable Posted September 22, 2012 Author Posted September 22, 2012 ja mam wszędzie wykładzinę :grins: a co do ceny, to odzywają się zalety posiadania małego psa :grins: 275zł na 3 miechy nie przeraża Quote
Migori Posted September 22, 2012 Posted September 22, 2012 Moja tak samo ma upośledzone trawienie i wchłanianie. Im bardziej przetworzone, poszatkowane tym lepiej. Im mniej mięsa, tym lepiej. Paradoksalnie mogłaby żyć na samym ryżu i kupeczki byłyby podręcznikowe. Doszłam już do etapu że ma zarówno białko zwierzęce jak i roślinne w formie hydrolizatu. Nie chcę myśleć co będzie jak przestanie karmę tolerować... Jakaś masakra. Znam bączki doskonale, cuchną potwornie, jakby gniła od środka. Okropność. Tego się nawet wywietrzyć nie da, to się wżera w ściany, tapety, obicia mebli. Smród okropny, aż w oczy gryzie i można siekierę powiesić. Ubeblable :evil_lol: jak sucza trawiła wcześniej, jako szczeniak ? Bo zastanawiam się na ile stan mojej suki to moja wina a na ile po prostu geny i pech. Quote
Unbelievable Posted September 22, 2012 Author Posted September 22, 2012 cały czas tak samo ;) czyli niezbyt ładne luźne śmierdzące kupska, ale ona dalej jest szczeniakiem więc dużo się jeszcze może zmienić, moi weci mówią, że z wiekiem pewnie przejdzie ;) Quote
Amber Posted September 22, 2012 Posted September 22, 2012 Znam bączki doskonale, cuchną potwornie, jakby gniła od środka. Okropność. Tego się nawet wywietrzyć nie da, to się wżera w ściany, tapety, obicia mebli. Smród okropny, aż w oczy gryzie i można siekierę powiesić. I każdy bąk jest dołujący "bo już myślałam, że jest lepiej" a tu sruuuu - w bardzo dobitny sposób pies pokazuje ci, że jest inaczej :p No cóż, Jariemu z wiekiem nie przechodzi... :roll: Jest postęp o tyle, że karmy nie muszę mu zalewać wodą i je chrupki, ale tak to stoimy w miejscu. Nawet mieszać mu jak nie mam bo wystarczy choćby 10% innej karmy i już są bąki i luźny kupal. Szkoda, że Bruma dołączyła do klubu sraluchów :razz: Quote
Migori Posted September 23, 2012 Posted September 23, 2012 [quote name='Unbelievable']cały czas tak samo ;) czyli niezbyt ładne luźne śmierdzące kupska, ale ona dalej jest szczeniakiem więc dużo się jeszcze może zmienić, moi weci mówią, że z wiekiem pewnie przejdzie ;)[/QUOTE] Też takie opinie słyszałam, a z wiekiem było coraz gorzej, bo do upośledzonego wchłaniania dochodzą kolejne dolegliwości, alergia itd. Jak miała około roku to jeszcze mogła jeść zwykłego royala na stawy, na bazie kurczaka, a z każdym rokiem jadła coraz to bardziej przetworzone karmy. Teraz je RC hypo plus kleik ryżowy - mój autorski pomysł. [quote name='Amber']I każdy bąk jest dołujący "bo już myślałam, że jest lepiej" a tu sruuuu - w bardzo dobitny sposób pies pokazuje ci, że jest inaczej :p No cóż, Jariemu z wiekiem nie przechodzi... :roll: Jest postęp o tyle, że karmy nie muszę mu zalewać wodą i je chrupki, ale tak to stoimy w miejscu. Nawet mieszać mu jak nie mam bo wystarczy choćby 10% innej karmy i już są bąki i luźny kupal. Szkoda, że Bruma dołączyła do klubu sraluchów :razz:[/QUOTE] Taaa.... Pytana "Jak Bora?" nic nie odpowiadam... Bo kiedy udzielę odpowiedzi że "całkiem okej" to następnego dnia wszystko się sypie. I załamka, że już było lepiej a tu hydrant z tyłka i noc z głowy, załatwianie opieki podczas mojej nieobecności w domu i załatwianie kasy na leki. W kółko to samo. U nas wystarczy zbyt gwałtowne przejścia z jednego worka na drugi i jest sensacja. Mam nadzieję że kosmki jelitowe Brum dojdą do zdrowia, szybko się zregenerują póki jest jeszcze szczeniakiem. A badałaś ją pod kątem jakiś chorób ? Quote
Unbelievable Posted September 23, 2012 Author Posted September 23, 2012 Nie za bardzo wiem pod kątem jakich chorób miałabym ją badać :hmmmm: w zasadzie nic jej nie jest poza tymi kupami i zwykły właściciel pewnie by nic nie zauważył. No może trochę ma wyłysiałe wokół oczu, ale to chyba po prostu ten typ tak ma lub ją przebiałkowałam poprzednimi karmami trochę Quote
evel Posted September 23, 2012 Posted September 23, 2012 Jak tak Was czytam, to strach psa nowego brać, kurde :roll: Martyna, a próbowałaś jakichś naturalnych specyfików na odbudowę flory jelitowej? Np. siemienia lnianego mielonego? Ludziom to każą jeść przy różnych dolegliwościach żołądkowych, na psy też działa, ja zawsze to stosuję jak Zu ma dostać coś ciężej strawnego, albo jak mi się czymś przytruje (ostatnio wyżebrana kiełbasa, no dosłownie kawałeczek i gejzerrrrr :mdleje:), różni znajomi stosowali na swoich psach i rzeczywiście pomaga. Zwłaszcza młodym psom. Kosztuje to grosze, zaszkodzić raczej nie zaszkodzi, a może akurat trochę wspomoże brumowy brzuszek? Quote
Migori Posted September 23, 2012 Posted September 23, 2012 [quote name='Unbelievable']Nie za bardzo wiem pod kątem jakich chorób miałabym ją badać :hmmmm: w zasadzie nic jej nie jest poza tymi kupami i zwykły właściciel pewnie by nic nie zauważył. No może trochę ma wyłysiałe wokół oczu, ale to chyba po prostu ten typ tak ma lub ją przebiałkowałam poprzednimi karmami trochę[/QUOTE] Rozumiem. Mnie by taki stan po prostu irytował :) i chciałabym się dowiedzieć w czym rzecz. Pewnie zrobiłabym profil biegunkowy i trzustkowy, ale to jestem ja :eviltong:. Quote
Unbelievable Posted September 23, 2012 Author Posted September 23, 2012 ja pewnie jako następnego psa wezmę jakiegoś młodego kundelka ze schronu, przynajmniej będę miała charakter taki jaki chcę ;) z siemieniem lnianym nie próbowałam, ale ja ogólnie boję się jej dawać cokolwiek co sprawi że przepływ kupsztyla przez jelita będzie szybszy :grins: Migori, a na czym polega profil biegunkowy? Quote
motyleqq Posted September 23, 2012 Posted September 23, 2012 [quote name='Unbelievable']ja pewnie jako następnego psa wezmę jakiegoś młodego kundelka ze schronu, przynajmniej będę miała charakter taki jaki chcę ;)[/QUOTE] a ponoć psy rasowe bierze się ze względu na wymarzony charakter :diabloti: Quote
Unbelievable Posted September 23, 2012 Author Posted September 23, 2012 [quote name='motyleqq']a ponoć psy rasowe bierze się ze względu na wymarzony charakter :diabloti:[/QUOTE] cóż, Broom nie jest taka jak powinna być, a już na pewno nie taka jaką chciałam :diabloti: Quote
evel Posted September 23, 2012 Posted September 23, 2012 [quote name='Unbelievable']ja pewnie jako następnego psa wezmę jakiegoś młodego kundelka ze schronu, przynajmniej będę miała charakter taki jaki chcę ;) Wybieraj bardzo, bardzo rozważnie, najlepiej z dobrego DT, bo życie lubi zaskakiwać, że tak to ujmę ;) [quote name='Unbelievable']z siemieniem lnianym nie próbowałam, ale ja ogólnie boję się jej dawać cokolwiek co sprawi że przepływ kupsztyla przez jelita będzie szybszy :grins: No właśnie to nie jest tak, że dasz siemię a pies leci do drzwi za 15 minut, bo też się tego bałam. Zresztą o samym siemieniu piszą tak: pomaga w nieżycie żołądka i dwunastnicy; przynosi ulgę osobom, u których stwierdzono wrzody, pomaga powstrzymać biegunkę, eliminuje zaparcia, poprawia perystaltykę jelit, przynosi ulgę przy nadkwasocie, łagodzi dolegliwości związane ze stanem zapalnym oskrzeli i gardła (zwiększa wilgotność śluzówki), jest dobrym źródłem lecytyny, zapobiega wczesnym objawom demencji starczej, zmniejsza uczucie głodu, powodując poczucie sytości, przeciwdziała wzdęciom, ma właściwości grzybobójcze i antyutleniające, świetnie nawilża suche włosy[..] W każdym razie, gdybyś się zdecydowała zaryzykować, to daj znać jak efekty :) Quote
motyleqq Posted September 23, 2012 Posted September 23, 2012 [quote name='Unbelievable']cóż, Broom nie jest taka jak powinna być, a już na pewno nie taka jaką chciałam :diabloti:[/QUOTE] oszukali Cię, sprzedaj :diabloti: Quote
Amber Posted September 23, 2012 Posted September 23, 2012 Profil biegunkowy to jest badanie psa pod kontem biegunek ;) Ja robiłam TLI, cPL, enzymy, pasożyty (próbki z 3 dni), USG jamy brzusznej, no i morfologie. Oczywiście wyszło, że mam super zdrowego psa :grins: Quote
Migori Posted September 23, 2012 Posted September 23, 2012 [quote name='Unbelievable']ja pewnie jako następnego psa wezmę jakiegoś młodego kundelka ze schronu, przynajmniej będę miała charakter taki jaki chcę ;) z siemieniem lnianym nie próbowałam, ale ja ogólnie boję się jej dawać cokolwiek co sprawi że przepływ kupsztyla przez jelita będzie szybszy :grins: Migori, a na czym polega profil biegunkowy?[/QUOTE] Tak, też sobie powtarzam. Nigdy więcej rasowego psa. Poza tym... mam dość psów na najbliższe półwiecze. Profil biegunkowy można wykonać w Idexxie: i tak profil biegunkowy B to test na prawidłowe wchłanianie i cTLI czyli parametr prawidłowego funkcjonowania trzustki (krew) i profil biegunkowy C (kał) badanie kału na obecność bakterii, pierwotniaków, grzybów i pasożytów jelitowych. U mojej suki pierwsze takie badanie wykazało lamblię i upośledzone wchłanianie (obniżone parametry kwasu foliowego, cholesterolu, białka itd) wówczas była szczupła, łysawa i mega pobudliwa. Ale to był dopiero początek atrakcji. :p Ja niczego nie sugeruję, ale myślę, że dobrze mieć w razie czego świadomość jaka jest sytuacja. Jeśli badania wyjdą okej, widać taka jej uroda i trzeba nauczyć się z tym żyć. Quote
evel Posted September 23, 2012 Posted September 23, 2012 Migori, Bora jest r=r? Pytam z ciekawości, żadnych podtekstów ;) Quote
Migori Posted September 23, 2012 Posted September 23, 2012 (edited) [quote name='evel']Migori, Bora jest r=r? Pytam z ciekawości, żadnych podtekstów ;)[/QUOTE] Nie, nie jest. Też próbuję wyjaśnić sobie jej stan zdrowia tym, że rodowodu nie posiada, tym, że kupując psa z papierami uniknęłabym tego wszystkiego. Kiedyś mówiłam że kolejny pies będzie rasowy, teraz (bogatsza w doświadczenie i wiedzę, obserwacje) nie kupię już nigdy psa z Polski, bo to się nie kalkuluje. Edited September 23, 2012 by Migori literówka Quote
evel Posted September 23, 2012 Posted September 23, 2012 [quote name='Migori']Nie, nie jest. Też próbuję wyjaśnić sobie jej stan zdrowia tym, że rodowodu nie posiada, tym, że kupując psa z papierami uniknęłabym tego wszystkiego. Kiedyś mówiłam że kolejny pies będzie rasowy, teraz (bogatsza w doświadczenie i wiedzę, obserwacje) nie kupię już nigdy psa z Polski, bo to się nie kalkuluje. No właśnie to chyba nie jest takie jednoznaczne - przecież Broom i Jari są "papierowi", a i tak mają problemy zdrowotne, co jest bardzo uciążliwe zarówno dla właścicieli, jak dla samych psów. Z kolei ja mam kundla i to też nie jest tak, że "kundle nie chorują". Kwestia jest bardziej złożona zdaje się... A pytam, bo przymierzam się do psa dla siebie i w sumie wiedzy nigdy za dużo ;) W sumie nie pomyślałabym, że psy rasowe mogą mieć takie problemy z przyswajaniem. [SIZE=2] Amber, Unbelievable, a psy spokrewnione z Waszymi (rodzice, półrodzeństwo itd.) mają jakieś problemy trawienne, że tak to ujmę? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.