Unbelievable Posted August 13, 2012 Author Posted August 13, 2012 [quote name='Amber']Żaden z moich psów nigdy nie lał do łóżka... Nawet sobie nie mogę czegoś takiego wyobrazić ;). Jamnice - owszem, robią gdzie popadnie jak mają gorszy dzień, ale całe szczęście zadowalają się podłogą. One są takie, że jak im się chce to słabo to pokazują (o ile w ogóle ;) ) więc jak mają potrzebę poza ustalonym spacerem to po prostu idą i leją :eviltong: Jari jak mu się chce to robi koncert w domu, łazi, wyje, kręci się - od razu wiadomo o co biega. A zlał mi się dosłownie kilka razy w domu do tego miał prawo bo był po sterydzie. Stał, lał i widziałam w jego oczach takie zażenowanie jakby nie mógł uwierzyć, że to się dzieje. Biedak przegrał z własnym organizmem :lol: To samo z kupą, nawet jak miał te biegunki to za nic w świecie nie chciał dopuścić do narobienia w mieszkaniu. Można mu dużo zarzucić, ale akurat jest wzorem czystości ;). I niech mi teraz ktoś powie, że to tylko kwestia wychowania :eviltong:[/QUOTE] Brumie się zdarzyło kilka(dziesiąt?) razy narobić w klatce, nie mówiąc o mieszkaniu w ogóle : P ostatnio nalała od razu po wypuszczeniu z klatki, nie jęcząc że chce wyjść o jakiejś 9 rano (czyli jeszcze przed porą pierwszego spaceru, bo u mnie to w wakacje koło 10-11) Gramuś jako szczeniak w domu nasikał ze trzy razy, i parę razy zdarzała mu się kupa jak miał jakieś problemy z brzusiem i nikt się nie zainteresował pieskiem : P on nawet jak narzyga to nie dość, że zawsze tam, gdzie nie ma dywanu, to jeszcze to zjada później :grins: to jest pies który wyjdzie raz dziennie na spacer i mu wystarczy, niestety zdarzało się też tak że nie potrafiłam się zwlec z łóżka i ani razu nie był ;) a Brumiszcz znowu śpi :loveu: dzisiaj ma taki luzik totalny w główce i jest nawet znośna :grins: Quote
motyleqq Posted August 13, 2012 Posted August 13, 2012 [quote name='Unbelievable']8,5 miesięczny szczeniaczek sikający na łóżko, gdzie ma do dyspozycji w uj podłóg i nigdy w życiu na łóżko nie sikał :grins: serio nie potrafię zrozumieć czemu akurat tam siknęła, bo u mnie jakby siknęła to jeszcze mogę zrozumieć, ale u mojej siostry :mdleje: z resztą zwykle sikała w jedno miejsce gdzieś przy drzwiach balkonowych, i narobiła też tam ostatnio, więc trzepnięty borderek zostanie trzepniętym borderkiem[/QUOTE] mnie to jakoś nie zaskakuje. Etna też jako szczeniak nasikała na łóżko :eviltong: na podłogę, na dywan, na kafelki też- sikała tam, gdzie stała. jak to szczeniak ;) Quote
Amber Posted August 13, 2012 Posted August 13, 2012 Hehe to nawet moja Finka z miednicą złamaną w 3 miejscach już wstaje, przeciągnie zadem do maty i tam naleje, niż ma oddać mocz pod siebie. Mimo, że jak pisałam - wzorem czystości to ona nie jest :eviltong: No i wystarczy, że lała pod siebie przez ostatnie 2 tyg. jak nie mogła wstawać :razz: Ale zdrowy pies? Jezu, już się boję następnego... A nuż mi się taka świnka trafi? :-o Quote
Unbelievable Posted August 13, 2012 Author Posted August 13, 2012 [quote name='motyleqq']mnie to jakoś nie zaskakuje. Etna też jako szczeniak nasikała na łóżko :eviltong: na podłogę, na dywan, na kafelki też- sikała tam, gdzie stała. jak to szczeniak ;)[/QUOTE] szczeniak 8 tygodniowy to ja rozumiem, ale nie 8 miesięczny :roll: i bynajmniej według mnie nie jest to normalne [quote name='Amber']Hehe to nawet moja Finka z miednicą złamaną w 3 miejscach już wstaje, przeciągnie zadem do maty i tam naleje, niż ma oddać mocz pod siebie. Mimo, że jak pisałam - wzorem czystości to ona nie jest :eviltong: No i wystarczy, że lała pod siebie przez ostatnie 2 tyg. jak nie mogła wstawać :razz: Ale zdrowy pies? Jezu, już się boję następnego... A nuż mi się taka świnka trafi? :-o[/QUOTE] e tam świnka, mi o wiele bardziej przeszkadza niespanie Brumy niż sikanie :grins: chociaż taka przywra szczeniaków, trzeba chyba po prostu przywyknąć a ja miziałam takie misiaczki :loveu: [IMG]https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/418828_395950053791732_862266652_n.jpg[/IMG] Quote
motyleqq Posted August 14, 2012 Posted August 14, 2012 [quote name='Amber']Hehe to nawet moja Finka z miednicą złamaną w 3 miejscach już wstaje, przeciągnie zadem do maty i tam naleje, niż ma oddać mocz pod siebie. Mimo, że jak pisałam - wzorem czystości to ona nie jest :eviltong: No i wystarczy, że lała pod siebie przez ostatnie 2 tyg. jak nie mogła wstawać :razz: Ale zdrowy pies? Jezu, już się boję następnego... A nuż mi się taka świnka trafi? :-o[/QUOTE] Finka jest dorosłym psem, nie szczeniakiem. widocznie Bruma nie nauczyła się jeszcze, że w chałupie się nie sika. ja nie mówię o sikaniu pod siebie. takie są szczeniaki- sikają, gdzie popadnie. i chętnie gryzą- po rękach, po nogach, po stopach. Etna długo gryzła mnie po butach na spacerach. długo też sikała w domu, zwykle z emocji, w trakcie zabawy, bo rano nie zdarzyło jej się nigdy. i nie była wtedy 8 tygodniowym szczeniaczkiem, w tym wieku jej nie znałam ;) Quote
Unbelievable Posted August 14, 2012 Author Posted August 14, 2012 [quote name='Vectra']jesteś okropna :diabloti:[/QUOTE] :diabloti: dodam że mój znajomy ma 3 na sprzedaż :diabloti: jeden albinosek i dwa normalne i nigdy nie myślałam że się będę tak nad zwierzaczkiem rozpływać, są okrutnie przesłodkie i gdybym miała gdzie to trzymać to bym brała od razu :loveu: [quote name='motyleqq']Finka jest dorosłym psem, nie szczeniakiem. widocznie Bruma nie nauczyła się jeszcze, że w chałupie się nie sika. ja nie mówię o sikaniu pod siebie. takie są szczeniaki- sikają, gdzie popadnie. i chętnie gryzą- po rękach, po nogach, po stopach. Etna długo gryzła mnie po butach na spacerach. długo też sikała w domu, zwykle z emocji, w trakcie zabawy, bo rano nie zdarzyło jej się nigdy. i nie była wtedy 8 tygodniowym szczeniaczkiem, w tym wieku jej nie znałam ;)[/QUOTE] jak już mówiłam, dla mnie to w żaden sposób normalne nie jest, tak samo jakby powiedzieć, że zaganianie rowerów też jest normalne- jakby było normalne to by nikt z tym nie walczył ;) ma pęcherz działający, ma mózg, umie pokazywać że chce wyjść, i siki musi trzymać, a jak już to sikać na podłogę a nie ładować na łóżko [IMG]https://fbcdn-sphotos-c-a.akamaihd.net/hphotos-ak-snc7/580872_395953567124714_698064372_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-f-a.akamaihd.net/hphotos-ak-snc7/386812_395953553791382_1784582877_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/426978_395952017124869_1861894610_n.jpg[/IMG] Quote
motyleqq Posted August 14, 2012 Posted August 14, 2012 ja uważam, że zaganianie rowerów to zupełnie co innego. Etna już dorosła i nie sika. nie sądzę, by było w niej coś nienormalnego :eviltong: a jeżyki super! dużej klatki toto potrzebuje? Quote
LadyS Posted August 14, 2012 Posted August 14, 2012 [quote name='Unbelievable'] Tak się śmieję trochę, że jak ja wychowam Brumsztyla na normalnego psa, to chyba będę już miała doświadczenie ze wszystkimi problemami jakie mogą mieć psy i mianuję się szkoleniowcem best ewer :grins: [/QUOTE] Śmiechowo :lol: [quote name='Unbelievable']Brumie się zdarzyło kilka(dziesiąt?) razy narobić w klatce, nie mówiąc o mieszkaniu w ogóle : P ostatnio nalała od razu po wypuszczeniu z klatki, nie jęcząc że chce wyjść o jakiejś 9 rano (czyli jeszcze przed porą pierwszego spaceru, bo u mnie to w wakacje koło 10-11) Gramuś jako szczeniak w domu nasikał ze trzy razy, i parę razy zdarzała mu się kupa jak miał jakieś problemy z brzusiem i nikt się nie zainteresował pieskiem : P on nawet jak narzyga to nie dość, że zawsze tam, gdzie nie ma dywanu, to jeszcze to zjada później :grins: to jest pies który wyjdzie raz dziennie na spacer i mu wystarczy, niestety zdarzało się też tak że nie potrafiłam się zwlec z łóżka i ani razu nie był ;) [/QUOTE] Jax nigdy w klatce się nie załatwił, w mieszkaniu na samym początku (czyli jak miał ok. 6 miesięcy) się zsikał, w tym dwa razy na łóżko - raz przy bardzo silnych emocjach, dużej liczbie osób i psów na małej przestrzeni i baaardzo długiej przerwie bez spaceru. Dorosły pies sikający w domu nie jest dla mnie niczym normalnym. I nie wyobrażam sobie wychodzenia na mniej niż 3 spacery, zwykle chodzimy na 4, ale po prostu szkoda by mi było psa. Jeżyki we Wrocławiu też hodują, ale dla mnie to już nieco wymysł - teraz na komunię, nie wiem, czy wiecie, ale są modne jeżyki pigmejskie właśnie. Już nie yorki ;) Quote
sacred PIRANHA Posted August 14, 2012 Posted August 14, 2012 [quote name='LadyS']teraz na komunię, nie wiem, czy wiecie, ale są modne jeżyki pigmejskie właśnie. Już nie yorki ;)[/QUOTE] może to i lepiej :-D bo jakby dziecko dostało taką moją żmiję, to by się zdziwiło co za słitaśny piesiuńcio :-D Quote
Unbelievable Posted August 14, 2012 Author Posted August 14, 2012 Jeżeli chodzi o utrzymanie to tu jest wszystko [URL]http://nastyreps.blogspot.com/2012/07/pierwsza-czesc-poradnika-jak-hodowac.html[/URL] [quote name='LadyS']I nie wyobrażam sobie wychodzenia na mniej niż 3 spacery, zwykle chodzimy na 4, ale po prostu szkoda by mi było psa. Jeżyki we Wrocławiu też hodują, ale dla mnie to już nieco wymysł - teraz na komunię, nie wiem, czy wiecie, ale są modne jeżyki pigmejskie właśnie. Już nie yorki ;)[/QUOTE] ja chodzę teraz w wakacje na 2, jeden rano z bieganiem i drugi wieczorem ze szkoleniem, czyli mogą się spokojnie wylać ;) Gram zwykle nie potrzebuje więcej, Bruma się czasem domaga i wypuszczam ją na siku na ogród, siknie i wraca bo jej samej nudno ;) a jak siedzę w Gdańsku to są spacery zwykle 3 tak jak już wychodzę, czyli przed wyjściem, po powrocie i wieczorem na wybieganie, chyba że wracam bardzo późno, wtedy są tylko dwa, albo wychodzę bardzo późno, wtedy dwa przed wyjściem i jeden po powrocie ;) i ja nie wyobrażam sobie więcej, bo mi się nie chce :evil_lol: wystarczy że ganiałam z nią co 20min jak była szczeniakiem czemu wymysł? dla mnie to wymysł taki sam jak myszy czy szczury, bardzo chętnie na ręce włażą a jak mają spore terrarium to i mogą sobie w nocy polatać, bez problemu można je wypuścić "na pokój" bo nie gryzą kabli chociażby, one w ogóle nie gryzą i jedyny ich mechanizm obronny to fukanie i wydawanie z siebie przedziwnych dźwięków (jeden samiec znajomego klika :evil_lol:), i zwijanie się w kulkę [quote name='sacred PIRANHA']może to i lepiej :-D bo jakby dziecko dostało taką moją żmiję, to by się zdziwiło co za słitaśny piesiuńcio :-D[/QUOTE] no jak dla mnie to jeż jako prezent jest lepszy niż pies :diabloti: [IMG]https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/551195_395956597124411_320929673_n.jpg[/IMG] Quote
motyleqq Posted August 14, 2012 Posted August 14, 2012 fajne te jeże. zwłaszcza to, że nie są takimi szkodnikami. mnie to cały czas przeraża to, że gryzoń... gryzie :lol: to przeszkadza w wynajmowanym mieszkaniu. nasz szynszyl zniszczył chyba więcej od psa... Quote
Amber Posted August 14, 2012 Posted August 14, 2012 Tzn. że ona ma okazję zrobić siku tylko 2 razy dziennie czy piszesz jedynie o spacerach, a tak to ma ogród do dyspozycji? Quote
Unbelievable Posted August 14, 2012 Author Posted August 14, 2012 [quote name='Amber']Tzn. że ona ma okazję zrobić siku tylko 2 razy dziennie czy piszesz jedynie o spacerach, a tak to ma ogród do dyspozycji?[/QUOTE] tylko o spacerach, jak chce siku to pokazuje i ją wypuszczam, albo wyjdzie z Gramem, bo ona sobie nie potrafi otworzyć siatki z balkonu a Gram już umie : P tak luźno nie za bardzo mogą sobie łazić, bo często ktoś wjeżdża i wyjeżdża Quote
Vectra Posted August 14, 2012 Posted August 14, 2012 a napisz , co ona ma w klatce to na co sika ? wchłania wodę ? bo ja to zaszczańca klatkowego , uczę kultury w chwil kilka :evil_lol: ale ja jestem terrorysta :evilbat: kiedyś kupiłam takie ręczniki , które nie wchłaniają wody , ot nowoczesne tkaniny i taki ręcznik kładę w klatce , jak obszczaniec naleje to siki nie wchłaniają się w ręcznik tylko stoją sobie jak kałuża ... i wybór należy do zaszczańca , czy mu miło na mokrym leżeć i cuchnąć czy lepiej poczekać na spacer ;) Tak nauczyłam nawet Bogusława :diabloti: Hanie , Andzie , Rekina kiedyś ;) tylko że Twoja Brooma ma kudły, to może jej nie przeszkadzać wilgoć ;) staffiki lubią ciepełko i sucho. A jeżyki kosa, ale jeszcze muszę poczekać ... Quote
Unbelievable Posted August 14, 2012 Author Posted August 14, 2012 [quote name='Vectra']a napisz , co ona ma w klatce to na co sika ? wchłania wodę ? bo ja to zaszczańca klatkowego , uczę kultury w chwil kilka :evil_lol: ale ja jestem terrorysta :evilbat: kiedyś kupiłam takie ręczniki , które nie wchłaniają wody , ot nowoczesne tkaniny i taki ręcznik kładę w klatce , jak obszczaniec naleje to siki nie wchłaniają się w ręcznik tylko stoją sobie jak kałuża ... i wybór należy do zaszczańca , czy mu miło na mokrym leżeć i cuchnąć czy lepiej poczekać na spacer ;) Tak nauczyłam nawet Bogusława :diabloti: Hanie , Andzie , Rekina kiedyś ;) tylko że Twoja Brooma ma kudły, to może jej nie przeszkadzać wilgoć ;) staffiki lubią ciepełko i sucho. A jeżyki kosa, ale jeszcze muszę poczekać ...[/QUOTE] ona w klatce nic nie miała, bo zjadała ;) teraz już się na szczęście oduczyła sikania w klatce, bardzo dawno tego nie robiła ja też piesków nie traktuję jak laleczek :diabloti: i mimo sierści bardzo jej nie pasowało to, że śmierdzi i mokro, i jak narobiła to starała się w to nie wleźć, czyli stała cały czas dopóki do domu nie wróciłam :grins: raz było narobione tyle, że nie dało się ominąć i była cała usyfiona w kupie i sikach, więc musiałam ją jeszcze później wykąpać i był płacz podwójny, od tamtej pory się bardziej pilnowała Quote
Vectra Posted August 14, 2012 Posted August 14, 2012 uroki bystrego pieska są super , więc się ciesz , że masz tyle kłopotów :evil_lol: Quote
Martens Posted August 14, 2012 Posted August 14, 2012 A Brum się czasem do cieczki nie zbiera? Bo niektóre suki nauczone czystości mają takie odpały, że jak już hormony zaczynają się budzić, to szczają 500 razy na spacerze, plus mają dziwne upodobanie do lania w pościel :roll: po cieczce mija, ale nie wiem czy to pocieszające :p Quote
Unbelievable Posted August 14, 2012 Author Posted August 14, 2012 [quote name='Vectra']uroki bystrego pieska są super , więc się ciesz , że masz tyle kłopotów :evil_lol:[/QUOTE] w tym momencie najgorsze jest dla mnie to, że ona każde napięcie, pozytywne czy negatywne, rozładowuje zębami :roll: staram się nie dopuszczać do takich sytuacji, kontrolować ją, pokazywać jej kiedy powinna wyluzować, kiedy już zaczyna przesadzać, no i jak już kłapnie tymi zębami to jest odpowiednia reakcja z mojej strony, ale chyba nie za bardzo to idzie :roll: a to nie jest bezpieczne, i to jest moja największa bolączka, i wcale mnie to nie cieszy :diabloti: ja chciałam pieska którego wystarczy smakołykami i pozytywnym szkoleniem, taka miała być, ale się nie da :diabloti: bo by mi na głowę wlazła. Dzisiaj na przykład dostała piszczącą piłeczkę i nie chciała z nią przyjść do domu, w końcu jak przyszła to od razu z tą piłeczką wielce rozradowana, cała mokra i ubłocona, wparowała przez cały dom do salonu i położyła się na dywanie :loveu: chociaż doskonale wie że nie można. Dostała odpowiednią dawkę decybeli i wróciła, piłeczkę oddała, grzecznie położyła się czekając aż jej wytrę łapcie :grins: ale to jest akurat dosyć lajtowa sytuacja, są takie gdzie mój wrzask nie pomaga i trzeba inaczej pieska skorygować ;) Martens, istnieje duże prawdopodobieństwo, że to cieczka właśnie, ale zbiera się do niej już od jakichś dwóch miesięcy :mdleje: podobno jest to możliwe, i jeżeli tak będzie za każdym razem to ją wytnę bez względu na wszystko : P Quote
Vectra Posted August 14, 2012 Posted August 14, 2012 nie działają metody pozytywne i smakołyki ? o mój boże , straszne :diabloti: pierwsza cieczka jest najgorsza , a kolejne już są tylko gorsze więc da się przeżyć :cooldevi: Quote
Amber Posted August 14, 2012 Posted August 14, 2012 [QUOTE] pierwsza cieczka jest najgorsza , a kolejne już są tylko gorsze więc da się przeżyć :cooldevi: [/QUOTE] O ile nie ma ciąż urojonych :diabloti: Quote
evel Posted August 14, 2012 Posted August 14, 2012 Moja tymczaska potrafiła wrócić ze spaceru i pójść matce nalać na środek dywanu :evil_lol: I to było cieczkowe na 100%, więc może Bruma się zbiera, tylko się zebrać nie może? ;) Quote
Unbelievable Posted August 14, 2012 Author Posted August 14, 2012 [quote name='Vectra']nie działają metody pozytywne i smakołyki ? o mój boże , straszne :diabloti: pierwsza cieczka jest najgorsza , a kolejne już są tylko gorsze więc da się przeżyć :cooldevi:[/QUOTE] strasznie straszne, płakać będę łzami rzewnymi :evil_lol: swoją drogą, to border a nie aussie między innymi dlatego, że są bardziej miękkie, a ten sucz mój jest mniej-więcej pokroju trochę miękkszego aussika :grins: [quote name='Amber']O ile nie ma ciąż urojonych :diabloti:[/QUOTE] nie załamujcie mnie :placz: toż to straszne jest [quote name='evel']Moja tymczaska potrafiła wrócić ze spaceru i pójść matce nalać na środek dywanu :evil_lol: I to było cieczkowe na 100%, więc może Bruma się zbiera, tylko się zebrać nie może? ;)[/QUOTE] możliwe ;) a jak jest z tymi ukrytymi cieczkami? bo podobno może tak być, że pierwszej nie widać :hmmmm: Quote
Vectra Posted August 14, 2012 Posted August 14, 2012 [quote name='Amber']O ile nie ma ciąż urojonych :diabloti:[/QUOTE] póki co nie miałam tfu tfu , więc nie wiem jak to jest :diabloti: na razie się udaje , z zasadą żre mniej , nie kocham wcale i w dupe ruchu i czasu na rojenia nie pozostaje ... ale z opowiadań różnych ludzi , jestem świadoma co potrafi i jak suczka sobie w główce wymyśleć :mdleje: i oby żadna sobie nie wymyśliła , bo wypatroszę i wrzucę do pociągu szczątki :evilbat: Quote
Vectra Posted August 14, 2012 Posted August 14, 2012 fakt są ukryte cieczki , np Emila nigdy nie krwawi podczas cieczek , widać tylko że ma cieczkę po olbrzymich "jądrach" które jej wyrastają , no i po zachowaniu ladacznicy. ale suczce zawsze pipa lekko chociaż puchnie , więc obserwuj czy między odbytem a sromem , nie robi się wzgórek ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.