Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Amber napisał(a):
A ma jakieś problemy większe? Czy jedyne co musiałaś odkręcać to z tego co wyłowiłam lęk separacyjny i przywołanie? Bo rozumiem, że ogólnie ma konfrontacyjny charakter do psów czy ludzi i musiałaś to korygować?


moj pies starszy zostal wziety z hodowli w wieku 8 tygodni. w hodowli szczeniaki mialy super warunki, ekstra socjal i z takich wlasnie warunlow wzielam szczenie.

w hodowli, z ktorej pochodzi moja mlodsza suka, z racji odleglosci, nigdy nie bylam. przyleciala samolotem jako 11tyg kulka.

NICZEGO nie musialam u zadnego z moich psow odkrecac. ani przywolania ani leku separacyjnego ani tez konfrontacyjnego charakteru. po prostu wzielam je z hodowli i WYCHOWALAM. a ze od poczatku byly wychowywane bardzo madrze, teraz mam powod do dumy. nie do odkrecania.

Posted

oh gaaaad to ja swojego psa wychowuję niemądrze :placz: i zdążyłam go zepsuć przez 12h podróży :placz:

ja Brumę mam od pół roku, i przez te pół roku przeszłam z nią przez chyba wszystkie możliwe problemy ze szczeniakiem ;) gryzienie, szczanie, sranie, niszczenie, kradnięcie, wycie, szczekanie, brak skupienia jakiegokolwiek, zaganianie psów, rowerów i samochodów, totalna nadpobudliwość, nieumiejętność posadzenia dupy w miejscu, niespanie, nakręcanie się na wszystko dookoła, brak zainteresowania zabawkami, uciekanie z aportem, faza niejadka, faza psa który wpierdziela w takim tempie że rzyga, wycofanie względem psów i ludzi, strach przed przechodzeniem przez ulicę, wchodzeniem do tramwaju i pociągu, do windy, strach przed wiadrami :evil_lol: ... w sumie pewnie jeszcze coś by się znalazło

ale przynajmniej już się nie załatwia w domu i nie boi wiader :)

Posted

Unbelievable napisał(a):
oh gaaaad to ja swojego psa wychowuję niemądrze :placz: i zdążyłam go zepsuć przez 12h podróży :placz:

ja Brumę mam od pół roku, i przez te pół roku przeszłam z nią przez chyba wszystkie możliwe problemy ze szczeniakiem ;) gryzienie, szczanie, sranie, niszczenie, kradnięcie, wycie, szczekanie, brak skupienia jakiegokolwiek, zaganianie psów, rowerów i samochodów, totalna nadpobudliwość, nieumiejętność posadzenia dupy w miejscu, niespanie, nakręcanie się na wszystko dookoła, brak zainteresowania zabawkami, uciekanie z aportem, faza niejadka, faza psa który wpierdziela w takim tempie że rzyga, wycofanie względem psów i ludzi, strach przed przechodzeniem przez ulicę, wchodzeniem do tramwaju i pociągu, do windy, strach przed wiadrami :evil_lol: ... w sumie pewnie jeszcze coś by się znalazło

ale przynajmniej już się nie załatwia w domu i nie boi wiader :)


to, co opisujesz to nie jest "odkrecanie", ale standardowe problemy wychowawcze ze szczeniakiem-nic nadzwyczajnego.

Posted

[quote name='Vectra']Pokaż te niebieskie włosy i tunele , bo ja lubię niebieski kolor ...

a ktoś może chce bana ? bo mam kilka wolnych :diabloti:
https://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/552430_385572388162832_1563561943_n.jpg tu masz z włosami niebieskimi, niestety z tunelem jeszcze nie mam :diabloti:

oj przydałyby się, przydały :evil_lol:
[quote name='Vectra']było kupić sobie pieska pluszowego , byś miała spokój święty :diabloti:
no tak, o ja głupia:placz:
[quote name='a_niusia']to, co opisujesz to nie jest "odkrecanie", ale standardowe problemy wychowawcze ze szczeniakiem-nic nadzwyczajnego.
wiedziałam że to napiszesz, po prostu wiedziałam :evil_lol: ciekawe że żaden ze znanych mi psów nie miał tych problemów aż tylu na raz :hmmmm: a znam dużo psów, i dużo rozmawiam z ludźmi, dużo się radzę...;)

Posted

moj pies tez wyl, byl nadpobudliwy, spierdzielal do pieskow, chcial gonic rowery itd...aaaa i bala sie balwana oraz sztucznej krowy przy automacie do mleka.

ale to nie byly powody do "odkrecania".

po prostu byla malym psem.

Posted

a_niusia napisał(a):
moj pies tez wyl, byl nadpobudliwy, spierdzielal do pieskow, chcial gonic rowery itd...aaaa i bala sie balwana oraz sztucznej krowy przy automacie do mleka.

ale to nie byly powody do "odkrecania".

po prostu byla malym psem.

znowu się przypieprzyłaś do jednego słowa, nie znudziło ci się to jeszcze? wpieprzanie się we WSZYSTKO co zobaczysz

Posted

Unbelievable napisał(a):
znowu się przypieprzyłaś do jednego słowa, nie znudziło ci się to jeszcze? wpieprzanie się we WSZYSTKO co zobaczysz


do jakiego slowa?

do "odkrecania"?

sama go uzylas, wiec zapytalam, czy chodzi ci po prostu o proces wychowawczy.
i najwyrazniej o to wlasnie ci chodzi.

Posted

Unbelievable napisał(a):
czyli wracamy do tego, że wszystko jest moją winą :placz:

przecież nie pieska :diabloti: żebyś była nieletnia , można by zwalić winę na rodziców , ale przepadło :cool3:

Posted

ej no niestety...

8tyg szczeniak z dobrej hodowli, a nie z lisiej nory czy piwnicy, owszem nie jest biala kartka, bo temperament jest jak najbardziej dziedziczny. ale bez przesady...

ale ja np. uwazam, ze to, ze moja suka jak byla mala nie zawsze trafiala na mate to byla moja wina. moja wina bylo tez to, ze pogonila rower oraz to, ze zaczela spieprzac do pieskow.
ona byla po prostu malym psem, ktorego trzeba bylo wychowac i uwazam, ze bardzo dobrze mi poszlo.
ale nie urodzila sie dobrze wychowana.

nie istnieja bezproblemowe szczenieta.

Posted

a_niusia napisał(a):
ej no niestety...

8tyg szczeniak z dobrej hodowli, a nie z lisiej nory czy piwnicy, owszem nie jest biala kartka, bo temperament jest jak najbardziej dziedziczny. ale bez przesady...

Co Ty w ogóle za głupoty wypisujesz? Mój szczeniak był z super hodowli a po przybyciu do mnie bał się wszystkiego. I wcale to nie musi być wina hodowcy. Tylko dane szczenię może być bojaźliwe z natury. Zależy to także od rasy i wieku w jakim zabiera się szczeniaka. Teraz Kiss nie boi się praktycznie niczego, niektórzy widzieli i mogą sami napisać jak było po wzięciu a jak teraz

Posted

Izabela124. napisał(a):
Co Ty w ogóle za głupoty wypisujesz? Mój szczeniak był z super hodowli a po przybyciu do mnie bał się wszystkiego. I wcale to nie musi być wina hodowcy. Tylko dane szczenię może być bojaźliwe z natury. Zależy to także od rasy i wieku w jakim zabiera się szczeniaka. Teraz Kiss nie boi się praktycznie niczego, niektórzy widzieli i mogą sami napisać jak było po wzięciu a jak teraz

Nie znasz się :diabloti:

Posted

Vectra napisał(a):
Nie znasz się :diabloti:
No tak. Ja nie mam idealnych psów i nie są to gordony (z natury łagodne) i nie potrafię uciszyć swych psów by nie ujadały ani tym bardziej sama nie umiem się pohamować

Posted

Izabela124. napisał(a):
No tak. Ja nie mam idealnych psów i nie są to gordony (z natury łagodne) i nie potrafię uciszyć swych psów by nie ujadały ani tym bardziej sama nie umiem się pohamować

hau hau :evil_lol:

Posted

niezbyt dobrze swiadczy o hodowcy jesli do nowego domu oddaje szczenie, ktore boi sie absolutnie wszystkiego.
hodowca zna swoje szczeniaki jak nikt inny (jesli sie interesuje, co tam sie dzieje w kojcu, a nie tylko wrzuca zarcie) i jest od tego, zeby sie takim slabszym psychocznie szczeniakiem zajac tak, aby nie oddawac do nowego domu histeryka, ktorego psychike trzeba odkrecac.

Posted

Vectra napisał(a):
hau hau :evil_lol:
A może być mniał? :evil_lol:

a_niusia napisał(a):
niezbyt dobrze swiadczy o hodowcy jesli do nowego domu oddaje szczenie, ktore boi sie absolutnie wszystkiego.
hodowca zna swoje szczeniaki jak nikt inny (jesli sie interesuje, co tam sie dzieje w kojcu, a nie tylko wrzuca zarcie) i jest od tego, zeby sie takim slabszym psychocznie szczeniakiem zajac tak, aby nie oddawac do nowego domu histeryka, ktorego psychike trzeba odkrecac.

Wyobraź sobie, że przed odbiorem jeździłam i odwiedzałam swego szczeniaka kilka razy i zachowywał sie normalnie. W domu jak i na podwórku. A po przybyciu do mnie zmienił się o 360stopni. Z mojej winy? Nie sądzę, bo nie miał u mnie złych doświadczeń

Posted

a_niusia napisał(a):
piszac kojec mialam na mysli wydzielony fragment domu, czy pokoju, w ktorym przebywaja szczeniaki z suka.

Na to już mi nie odp? :( Nie mieszkał też w kojcu domowym
Izabela124. napisał(a):

Wyobraź sobie, że przed odbiorem jeździłam i odwiedzałam swego szczeniaka kilka razy i zachowywał sie normalnie. W domu jak i na podwórku. A po przybyciu do mnie zmienił się o 360stopni. Z mojej winy? Nie sądzę, bo nie miał u mnie złych doświadczeń


Vectra napisał(a):
a widzisz , może w tym tkwi problem ? :evil_lol:
Chyba tak :D

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...