Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

dog193 napisał(a):
Chyba nie czaję, o co chodzi w tej sztuczce :evil_lol:

bo niewiele widać :evil_lol: ma podnieść dwie lewe łapy na raz do góry
niestety nie mam czym innym nagrywać nad czym strasznie ubolewam

Posted

Szopencja czuje się 'połechtana' z powodu wyboru jej zacnej osoby do zagadki :multi:

A troszkę nawiązując do tematu...

'Pierwszy' BC wyglądał TAK. I bardzo długo długo właśnie tak BC wyglądały. farmerzy długo walczyli, by ich working sheepdog (bo tak się nazywały) nie zostały charakteryzowane przez jakikolwiek wzorzec. Bali się, że zaszkodzi to rasie. I mieli rację. W 1906 roku założyli stowarzyszenie ISDS (International Sheep Dog Society). Głównym celem ISDS miało być: "... hodowla, szkolenie i doskonalenie psów owczarskich na terenie Zjednoczonego Królestwa i innych krajów, gdzie okaże się to potrzebne". Określenie border collie pojawiło się 10 lat później, jednak do niedawna nie była używana, a obecnie w dokumentacji podawana jest tylko w nawiasie, po 'working sheepdog'. Przez wiele lat bordery wyglądały jak kundel wiejski, bo takimi też były. ISDS prowadziło księgi rodowodowe, a psy były wpisywane do nich 'on merit', czyli na podstawie prób pracy. ISDS bardzo walczyło. Zmiany zaczęły nadchodzić DOPIERO po II wojnie światowej. Niestety moda dosięgnęła pastuchy. W tym okresie modne stały się 'mądre psy', a pech chciał, że pastuchy okazały się genialne w posłuszeństwie. Rozpoczęto batalię o wpisanie ich do angielskiego Kennel Clubu (podstawa do możliwości zarejestrowania w oddzielnym Obedience Reegister, by móc startować w zawodach). Że pozwolę sobie zacytować pana Redlickiego: "Opory przedstawicieli ISDS brały się z przekonania, że jakiekolwiek inne od oryginalnego, tj. pasterskiego, użytkowanie owczarków, doprowadzi do ich degeneracji. Niebawem czekać miały ich znacznie cięższe próby...". Dopiero w 1963 roku australijski KC ogłosił wzorzec BC. I tam właśnie postanowiono stworzyć 'wystawowy' typ border collie, BEZ zwracania uwagi na cechy użytkowe rasy. Następnie angielski KC nadal pertraktował o angielskich wzorzec rasy, który nie mógł zostać stworzony bez udziału ISDS. Dopiero 1980 roku ISDS zgodziło się na publikację wzorca, jednocześnie bardzo demonstrując dezaprobatę dla idei border collie jako psa wystawowego. Zastrzegli oni, że tytuł 'pełnego' championa może uzyskać wyłącznie pies wystawowy, który zaliczył próby pracy przy stadzie (p. Redlicki pisze iż nie są one szczególnie trudne, jednak dotychczas tylko KILKA psów może się kompletnym tytułem poszczycić). Za najbardziej pożądane na ringu wystawowym uznawane były psy ciężkie, o obfitym włosie. Większość sprowadzana była z Nowej Zelandii (niektóre bardzo ciężkie, o włosie obfitym, ja u collie rough). I dalej za p. Redlickim: "Jednak wielu brytyjskich hodowców (nie mówiąc już o ISDS) uważa wprowadzenie psów nowozelandzkich i australijskich za niefortunne posunięcie. Z pewnością psy tego typu nie sprawdzają się w pracy przy stadzie, a co więcej, są niekiedy podobne czy to do owczarków australijskich, czy wręcz do collie długowłosych".

Od siebie dodam, że trudno jest mi sobie wyobrazić psy, z tak obfitym futrem, jak niektóre z podlinkowanych, na wyspiarskich pastwiskach. Mokry włos jest ciężki, a taka jego ilość bardzo długo schnie. Co więcej w puchaty włos wplątuje się o wiele więcej brudu, przeróżnych listków, patyczków etc. Nie chcę sobie wręcz wyobrażać, jak ciężki byłby los takiego psa, który po pracy (o ile nie padłby z wycieńczenia - budowa, okrywa włosowa) schnie bardzo powoli (praktycznie nie wysycha nigdy całkowicie) w pomieszczeniu przy oborze :-( . Także to nie jest tak, że 'workingowcy' tworzą nową linię. To schowocy stworzyli nową linię ;). Czy da się to pogodzić? Pewno, że da, tylko trzeba chcieć. Osobiście nie mam nic przeciwko showkom, pod warunkiem, że są w stanie wykonywać swoją pracę. I niekoniecznie musi to być pasienie owiec, niech to będzie jakakolwiek 'aktywna aktywność' brana na poważnie. A nie przebiegnięcie toru agility na byle jak, przekraczając czas maksymalny, czy też aportowanie do trzech rzutów, ponieważ przy czwartym pieskowi gorąco i musi się położyć.

To tyle ode mnie. Sory za off.
[SIZE=1]
Cytaty pochodzą z książki "Brytyjskie psy pasterskie" autorstwa Anny i Mirosława Redlickich.

Posted

Agnes B. napisał(a):
Szopencja czuje się 'połechtana' z powodu wyboru jej zacnej osoby do zagadki :multi:

ona jest idealnym przykładem, wygląda jak 3 różne rasy w zależności od zdjęcia :evil_lol:

fajnie napisane, fajnie wytłumaczone- mi by się nie chciało :evil_lol: dzięki :loveu: może KTOŚ to w końcu zrozumie, że bordery nie mają wyglądać, tylko mają pracować

Anecioreczek napisał(a):
na początku zobaczylam samą listwe i pomyslałam 'jesus maria nauczyła psa odłączać sprzęt z listwy' :D :mdleje:

nie no to byłby raczej poroniony pomysł :diabloti:

Posted

miałam to samo...bedą cwiczyc coś z listwą? WTF :-D
swoja drogą ja bym nie mogła nic klikać Ayusiowi z taką listwą na środku bo na bank by się tym zainteresował i sprawdził czy jak sie tego czepi to przypadkiem mu nie klikne:-D a z suką moja jest odwrotnie, mogłoby tam lezec wszystko a ona i tak skupiałaby się na tym co w danej chwili ćwiczymy.

Posted

Unbelievable napisał(a):


nie no to byłby raczej poroniony pomysł :diabloti:


wiem- nie spodziewałabym się tego po Tobie :mdleje: a gdyby listwa miała włącznik "Brum ,włącz " - "Brum, wyłącz" :D :D

Posted

sacred PIRANHA napisał(a):
miałam to samo...bedą cwiczyc coś z listwą? WTF :-D
swoja drogą ja bym nie mogła nic klikać Ayusiowi z taką listwą na środku bo na bank by się tym zainteresował i sprawdził czy jak sie tego czepi to przypadkiem mu nie klikne:-D a z suką moja jest odwrotnie, mogłoby tam lezec wszystko a ona i tak skupiałaby się na tym co w danej chwili ćwiczymy.

ja mam generalnie bałagan i wszystko jest wszędzie, więc i Bruma i Gram potrafią się skupić na tym co akurat robimy, bo muszą :diabloti:
ale ona się właśnie bardzo mocno czepia o tą listwę i muszę wymyślić coś żeby mogła się podeprzeć wyżej
Anecioreczek napisał(a):
wiem- nie spodziewałabym się tego po Tobie :mdleje: a gdyby listwa miała włącznik "Brum ,włącz " - "Brum, wyłącz" :D :D

też nie, nie robię z psami sztuczek, które mogłyby wykorzystać przeciwko mnie :diabloti:

Posted

Unbelievable napisał(a):
też nie, nie robię z psami sztuczek, które mogłyby wykorzystać przeciwko mnie :diabloti:

mój wyżeł potrafi wyłączać/włączać światło:-D jak ja żalowałam, ze go tego nauczyłam:-D

Posted

sacred PIRANHA napisał(a):
mój wyżeł potrafi wyłączać/włączać światło:-D jak ja żalowałam, ze go tego nauczyłam:-D

ja teraz brumę nauczyłam otwierać klatkę jak się drzwiczki przymkną, bo ta zakuta pała nie rozumie że może sobie np. łapą pomóc :mdleje: to jej przywiązałam kawałek szmatki do drzwiczek i już wie co ma zrobić jak ją tam wyganiam a drzwiczki są przymknięte, inaczej kładła się koło klatki przerażona :evil_lol:

Posted

sacred PIRANHA napisał(a):
U nas jak drzwi się przymkną chocby lekko to panicz ajuś nie wejdzie;-) suka natomiast nawet jak są zamkniete to probuje drapac, gryzc lub taranem:-D ona nie jest normalna;-)

gramuś sobie łapcią otwiera :loveu: on jest przeokrutnie inteligentnym psem, i tak na prawdę dopiero teraz to widzę, przy Brumie, która nie ma musku :diabloti:

Posted

Unbelievable napisał(a):
gramuś sobie łapcią otwiera :loveu: on jest przeokrutnie inteligentnym psem, i tak na prawdę dopiero teraz to widzę, przy Brumie, która nie ma musku :diabloti:


no coś w tym jest, ze jak sie bierze nowego psa to sie dostrzega rozne rzeczy w tym starym, ktorych sie nei widziało...
choć powiem Ci ze po kilku miesiącach u mnie suka zaczyna wydawać się inteligentna:-D więc śmiem twierdzić, ze pewne rzeczy da się wypracować a Gram jak Ayuś od szczeniaka we właściwych :-D rękach, to i mądre psiska wyrosły!!
sukom trzeba troche czasu u nas i też się wyrobią;-)


ahh ta moja beSZczelna skromność:-D

Posted

sacred PIRANHA napisał(a):
no coś w tym jest, ze jak sie bierze nowego psa to sie dostrzega rozne rzeczy w tym starym, ktorych sie nei widziało...
choć powiem Ci ze po kilku miesiącach u mnie suka zaczyna wydawać się inteligentna:-D więc śmiem twierdzić, ze pewne rzeczy da się wypracować a Gram jak Ayuś od szczeniaka we właściwych :-D rękach, to i mądre psiska wyrosły!!
sukom trzeba troche czasu u nas i też się wyrobią;-)


ahh ta moja beSZczelna skromność:-D

właśnie mi się wydaje że to nie jest do wypracowania

Bo Gram ma taką mądrość życiową ;) on widzi dużo rzeczy, analizuje sam w tym swoim móżdżku, myśli, jak nie tak to może inaczej, jak wskoczę z tej strony na łóżko to może mnie nie wygoni, ostatnio mi pozwoliła wylizać talerz to teraz też mi na pewno bez pytania wolno i tak dalej :diabloti: jak mu każę gdzieś wskoczyć, to on najpierw przemyśli z której strony najlepiej i dopiero później wskakuje, no mnóstwo przykładów jest

A suka nie myśli ;) ona żyje schematami. jak jej postawię miskę z jedzeniem i od razu powiem jedz, to ona nie ruszy, czeka, aż sytuacja będzie taka jak zwykle- czyli najpierw nie może zjeść, a później może. Po przyjściu ze spaceru zawsze wchodzi do klatki- wzięło jej się to ze szczenięctwa, już dawno nie kazałam jej tak robić a ona dalej swoje, wypracowała sobie schemat i już. A jaki lament był jak przestawiłam klatkę :diabloti: nie wiedziała co ze sobą zrobić ;)

to jest taka właśnie różnica, między owczarkami a terrierami. Terrier żyje dla własnej satysfakcji, owczarek żyje dla satysfakcji właściciela

Posted

Unbelievable napisał(a):

to jest taka właśnie różnica, między owczarkami a terrierami. Terrier żyje dla własnej satysfakcji, owczarek żyje dla satysfakcji właściciela


Ale to, co napisałaś wcześniej nie jest udowodnieniem tej tezy przecież ;) Bo to, że pies żyje schematami nie oznacza, że robi to dla satysfakcji właściciela, więc nie rozumiem tej konkluzji akurat pod tym, co napisałaś :D

Posted

dog193 napisał(a):
Ale to, co napisałaś wcześniej nie jest udowodnieniem tej tezy przecież ;) Bo to, że pies żyje schematami nie oznacza, że robi to dla satysfakcji właściciela, więc nie rozumiem tej konkluzji akurat pod tym, co napisałaś :D

bo ja używam bardzo skrótów myślowych :diabloti:

to co robi Bruma, w sensie te schematy, i jak najwierniejsze trzymanie się zasad, nie robienie czegoś wbrew mnie, wynika właśnie z tego, że ona żyje żeby przysłużyć się mi jak najlepiej
a Gramuś, jak nikt nie widzi, hulaj dusza boga nie ma ;) i nagina wszystko tak, żeby wyszło na jego

Posted

dog193 napisał(a):
Chyba nie chciałabym mieć takiego poddańczego psa ;) Nie toleruję nieposłuszeństwa, ale wszystko ma swoje granice :D

ale nie sądze żeby Brum robiła wszystko tylko i wyłącznie na komende i satysfakcje Pani, zresztą weźmy to pod uwagę że sama praca dla BC jest satysfakcją i radością...

Posted

Ale o co chodzi? Pisałam, że raczej nie chciałabym psa, o którym pisała Martyna, czyli:

to co robi Bruma, w sensie te schematy, i jak najwierniejsze trzymanie się zasad, nie robienie czegoś wbrew mnie, wynika właśnie z tego, że ona żyje żeby przysłużyć się mi jak najlepiej

więc nie wiem, co to ma do rzeczy, to co ty napisałaś :D

Posted

Illusion napisał(a):
Wyłapywałaś jej jakoś taką pozycję, czy jakoś inaczej ją tego uczyłaś? (jak? ;))


wyłapywałam, ona po dwóch sesjach podnoszenia tyłka jak usiadłam na przeciwko ściany od razu zaczęła tylną łapę podnosić, kilka razy jej kliknęłam, a później już klikałam tylko jak uniosła dwie na raz, to na filmiku to druga lub trzecia sesja, bardzo chętnie sama z siebie takie rzeczy robi

dog193 napisał(a):
Chyba nie chciałabym mieć takiego poddańczego psa ;) Nie toleruję nieposłuszeństwa, ale wszystko ma swoje granice :D

ale ona nie jest poddańcza :diabloti: np. nie wraca na zawołanie tak jak bym chciała, "rzuca się" na dzieci żeby je polizać itp. , ale jej natura jest taka żeby jak najbardziej przypodobać się pańci i o ile nie ma czegoś silniejszego od tego to stara się być jak najgrzeczniejsza

Anecioreczek napisał(a):
ale nie sądze żeby Brum robiła wszystko tylko i wyłącznie na komende i satysfakcje Pani, zresztą weźmy to pod uwagę że sama praca dla BC jest satysfakcją i radością...

ona musi dostać nagrodę, chociażby poklepanie po boczku, bo inaczej nic by nie zrobiła ;)
samodzielna też potrafi być, ale jak zna schemat to się go trzyma

Posted

dog193 napisał(a):
Ale o co chodzi? Pisałam, że raczej nie chciałabym psa, o którym pisała Martyna, czyli:
więc nie wiem, co to ma do rzeczy, to co ty napisałaś :D


no to zabrzmialo tak jakby pies mimo zasad mial kombinowac tak jak mowi że Gram robi tak zeby obejsc jakos zasady.
Brom tego nie robi bo jak pisze Martyna : wie ze jak nie zrobi czegos takiego zrobi dobrze ;p
ale ja podejrzewam ze przyjdzie kiedys okres buntu :D

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...