Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

moj sąsiad dzis do swojego spanielka, ktory poszedl z nami "jak cie dorwe! jak ci do tyłka nakopie! kolacji dzis nie dostaniesz! nastepnym razem cie nie spuszcze wcale! oddam cie do schroniska! " w końcu się nad panem zlitowałam i sie zatrzymałam by mogl do nas dojsc i zabrac pieska, rzuciłam mu z usmiechem zeby nastepnym razem się nie fatygował i nie leciał za nami po błocie (ja poszłam na pola) bo ja go przyprowadze do domu jak bede wracac ze swoimi ze spaceru...pan się zagotował:-)

Posted

co do OE i przywołania, to w sumie chyba jestem zbyt głupia, by zrozumieć, z jakiego powodu pies ma wrócić, gdy poczuje prąd. chyba, że tak jak napisała a_nusia-pies biegnie do właściciela gdy czuje dyskomfort/ból/strach, ale do tego trzeba dobrej więzi. znam jedną panią, która ma bardzo żywiołowego, średniego wielkością psa i sobie z nim nie radzi. ani na smyczy, ani bez niej. najpierw prowadziła go na smyczy i waliła swoją laską mówiąc 'nie ciągnij', co oczywiście nic nie dawało. potem puszczała go w OE, twierdząc, że to niewidzialna smycz. chyba jej pies tego nie wie, bo i tak po lesie chodzi za nami i jej się gubi. ostatnio był już i w OE i w kolczatce. w zachowaniu bez zmian.

Posted

motyleqq napisał(a):
co do OE i przywołania, to w sumie chyba jestem zbyt głupia, by zrozumieć, z jakiego powodu pies ma wrócić, gdy poczuje prąd. chyba, że tak jak napisała a_nusia-pies biegnie do właściciela gdy czuje dyskomfort/ból/strach, ale do tego trzeba dobrej więzi. znam jedną panią, która ma bardzo żywiołowego, średniego wielkością psa i sobie z nim nie radzi. ani na smyczy, ani bez niej. najpierw prowadziła go na smyczy i waliła swoją laską mówiąc 'nie ciągnij', co oczywiście nic nie dawało. potem puszczała go w OE, twierdząc, że to niewidzialna smycz. chyba jej pies tego nie wie, bo i tak po lesie chodzi za nami i jej się gubi. ostatnio był już i w OE i w kolczatce. w zachowaniu bez zmian.

ale nie puka się OE jak pies wraca , OE to nie nagroda ... OE to kara
dwa to naj trzeba nauczyć psa zasady działania OE ... bo pies sam z siebie nie zakuma .. co tam na szyi pyka i razi ;)
Wołam psa ... ma w dupie idzie dalej ... dostaje pik pik ... ewentualnie prąd ... wycieczka przestaje być rozkoszna , staje się nieprzyjemna .... pora wracać do właściciela bo tam bezpieczniej ;)
to tak działa .. w skrócie

Posted

Chodzi o bodziec (w tym wypadku impuls elektryczny), który "wybudzi" psa z amoku, w którym jest głuchy na to, co mówi właściciel, np podczas pogoni za zwierzyną w przypadku psów myśliwskich. Pies musi jednak znać komendę przywołującą.

Posted

dog193 napisał(a):
Chodzi o bodziec (w tym wypadku impuls elektryczny), który "wybudzi" psa z amoku, w którym jest głuchy na to, co mówi właściciel, np podczas pogoni za zwierzyną w przypadku psów myśliwskich. Pies musi jednak znać komendę przywołującą.


a do tego co służy ? lina

tylko taktyka nauki też jest istotna ..

OE można przyrównać do klikera :diabloti: ;) tylko klikerem zaznacza się oczekiwane zachowania , to OE się obrzydza niepożądane

OE trzeba umieć użyć by działało .. bo do prądu pies jest w stanie się przyzwyczaić ;)
kto nie widział psa wleczącego właściciela na kolczatce ? :grins: a podobno tak boli kolczatka.

Posted

Vectra napisał(a):
a do tego co służy ? lina

tylko taktyka nauki też jest istotna ..

OE można przyrównać do klikera :diabloti: ;) tylko klikerem zaznacza się oczekiwane zachowania , to OE się obrzydza niepożądane

OE trzeba umieć użyć by działało .. bo do prądu pies jest w stanie się przyzwyczaić ;)
kto nie widział psa wleczącego właściciela na kolczatce ? :grins: a podobno tak boli kolczatka.


oooo maaasakra.

Posted

Vectra napisał(a):

kto nie widział psa wleczącego właściciela na kolczatce ? :grins: a podobno tak boli kolczatka.

Przy poprawnie założonej nie widziałam ;)

Posted

dog193 napisał(a):
A sporo - m.in. w psiej szkole, do której chodzimy z małym ;)


litości ... mówimy o ulicach naszych miast
ale cudne są szkoły , które uczą korzystania z kolczatki ... bo ja ostatnimi czasy kilka razy widziałam we warszawie ... kolczatkę ciasno za uszami , a to serio rzadki widok

Posted

Wyluzuj :) Jak dla mnie mówiłyśmy o psach na kolczatkach wlekących swoich właścicieli. Napisałam, że nie widziałam, przy poprawnie założonej - co to za różnica, czy na placu, czy na ulicy? ;)

Posted

Vectra napisał(a):
ale nie puka się OE jak pies wraca , OE to nie nagroda ... OE to kara
dwa to naj trzeba nauczyć psa zasady działania OE ... bo pies sam z siebie nie zakuma .. co tam na szyi pyka i razi ;)
Wołam psa ... ma w dupie idzie dalej ... dostaje pik pik ... ewentualnie prąd ... wycieczka przestaje być rozkoszna , staje się nieprzyjemna .... pora wracać do właściciela bo tam bezpieczniej ;)
to tak działa .. w skrócie


ale ja nie napisałam, że się wali prądem, gdy pies wraca. wiem, że prąd to kara. nie zmienia to jednak tego, że nie rozumiem jak ma to nauczyć przywołania. jeżeli pies teoretycznie zna komendę, ale na nią nie reaguje i dostaje prądem by jednak zareagował, to ok. opisałam jednak psa, który ma zakładane coraz to inne urządzenia, a rezultatów nie ma, bo baba nie umie ich używać. ja sama takich problemów nie mam;)

Posted

motyleqq napisał(a):
opisałam jednak psa, który ma zakładane coraz to inne urządzenia, a rezultatów nie ma, bo baba nie umie ich używać.

to jest właśnie problem , są urządzenia , a brak operatorów ;) i temu nie działają.

Posted

w sumie chciałam to napisać na końcu, ale napiszę tutaj.
nikt poza mną nie wie ile łez, cierpliwości, zdrowia, stresu, pieniędzy, czasu i wszystkiego innego kosztowało mnie dotarcie z nim do takiego momentu. minęło już ponad 5,5 roku odkąd go mam, odkąd z nim coś robię, odkąd stał się moim najlepszym przyjacielem
to jest pies z którym kiedyś będąc na pikniku agility chodziłam na kantarku, bo inaczej nie mogłam go opanować, który nie chciał nawet usiąść w takim otoczeniu, nie mówiąc nawet o czymś trudniejszym
to jest pies, który potrafi zacząć uciekać podczas brania smakołyka z mojej ręki, który ucieka jak przycina go zamykająca się na nim brama
to jest pies który nie chciał brać do pyska nic poza pluszakami a zmusiłam go do aportowania metalowych koziołków!!
pies który bał się czegoś mniej stabilnego niż dywan, który potrafi wskoczyć na moje stopy i się na nich utrzymać
niektóre rzeczy są bardzo głupie, ale tylko ja wiem ile pracy włożyłam w to żeby było TYLKO tyle
Dla was to Tylko tyle, dla mnie bardzo dużo i nikt nie umniejszy mi tego co z nim zrobiłam, nikt mnie nie przekona Że da się go nauczyć 100% przywołania, nikt



Jeżeli chodzi o puszczanie na lince/bez linki psa który nie wraca w 100% przypadków, czyli grama, to chyba kwestia priorytetow czy nie wiem czego. ten filmik to był akurat taki moment w którym szczur był na misji i serdecznie waliło go wszystko, ale generalnie ja go spokojnie mogę odwołać jak np. widzę że idzie inny pies albo tak po prostu, o ile nie jest na misji;) to akurat było miejsce przesiadywania ptaków więc mnóstwo zapachów i zwierzątek wszelakich
jeszcze może sprecyzuję co to misja;) ano to wtedy jak szczur wyłącza połączenie mózgu z resztą ciała i łazi, węszy, szuka, nie obchodzi go nic, nie zaczepia psów ani ludzi, ewentualnie tylko jakieś zwierzątka mniejszego kalibru :diabloti: co mnie nie rusza w żaden sposób

praca moja z nim to ciekawy temat ;) ja w nim wyplewiłam nawet agresję w stosunku do samców na poziomie takim, że się potrafi z nimi bawić, a uciekania NIGDY nie oduczę, nie da się i tyle;) nie dość że to "ten typ" to jeszcze spieprzony od samego początku ;)

ladySwallow napisał(a):

Unbelievable - tak oglądałam pierwszy chyba filmik z Miotłą i zastanawiam się - tam jest dźwięk przesunięty czy coś? Bo mam wrażenie, że klik jest trochę późno, chyba że tak ma być, w sensie, że Miotla ma trzymać dłużej komendę?

dźwięk swoja drogą, ale ja jej właśnie przedłużam nagrodę, bo było tak że kładła się i zaraz wstawała na przykład, a tego nie chcemy;)
no i za późno też się zdarza klikać

sacred PIRANHA napisał(a):
ladySwallow Jax już teraz zachowuje się lepiej na dworze;-) co nie zmienia faktu, ze ja bym go również jeszcze nie spuściła.
Co do porównania Grama i Miotły, to pierwszy filmik (Gram i Miotła na dworze), nie ma co porownywać bo Miotła to szczyl, który może sie jeszcze nieco obawiać oddalać od człowieka no i w naturalny sposob jak to szczyl;-) podąża za człowiekiem;-) co do filmiku dwóch kolejnych z Miotłą, to rzeczywiscie fajnie się skupia i fajnie pracuje (jak to BC, nic dziwnego, rosnie sportowa gwiazdka hihi) ale widziałam też filmiki z Gramem w domu jak robił fajne sztuczki, wiec tez nie porownywałabym na tej podstawie jej z Gramem;-)
Oczywiscie jedno to jrt, drugie BC i roznica w pracy z człowiekiem miedzy nimi będzie zawsze, zeby terier zechciał z człowiekiem popracować trzeba na uszach stanąć;-P Dlatego na mnie zawsze większe wrażenie będzie robić filmik z pracującym Gramem niż z pracującą Miotłą:-)

dla mnie też większym wyzwaniem była praca z Gramem, chociaż tak na prawdę nigdy nie miałam problemów z nim w tej materii, on się zawsze chętnie uczył i chetnie pracował, gorzej tylko ze skupieniem i innymi podobnymi ;) i jest idealnym psem do klikania :diabloti:

a_niusia napisał(a):
ja tu orzyszlam za lady s z jej galerii.

moj pies oddala sie bardziej niz gram na spacerze, czesto znika z oczu. na gwizdek jest w te pedy z powrotem a nawet jak jej pokaze, gdzie ma usiasc to tam saiada.

moj pies jest wyzlem z ogromna pasja mysliwska, w rodowodzie niemal same psy polujace.

to, ze pies jest wyzlem, terrierem czy obojetnie czym, nie usprawiedliwia tego, ze ma gleboko gdzies swojego wlasciciela.


jesli chodzi o ten filmik porownujacy, to ja tez uwazam, ze to zadne porownanie. moj drugi pies ma teraz ponad 6 miesiecy, wiele osob twierdzi, ze to grzeczny pies, bo przychodzi na zawolanie. dla mnie to nie jest w ogole grzeczny pies, jest krnabrna, gluchnie i uwazam, ze jest nieodwolywalna (oczywiscie jak na moje standardy). ale ma 6 miesiecy, trzesie jeszcze portami, zeby samodzielnie pracowac i jak na polu czy w krzakach zgubi starsza suke, to czym predzej wraca do nogi, bo durna nie jest.

mam jednak pewna uwage i dziwi mnie, ze nikt o to nie spytal. otoz ja na tym filmie widze psa, ktory ma totalnie gdzies, ze sie go wola, spieprza, gdzie pieprz rosnie i ma gdzies, ze ktos go wola. kazdemu psu zdarza sie "gluchnac", ale ja swoim wtedy mowie, ze to zle. a jemu nikt tego nie powiedzial na tym filmiku.

ja już mówiłam kiedyś ze twoje psy to nie terriery

a jak myslisz, przejąłby się? już ćwiczyłam na nim rzucanie butem, skutek jak widać, czyli żaden
wierz mi że ja wiem co robię, wolę nie zdzierać sobie gardła na bezsensowne krzyki

Marta_Ares napisał(a):

Martyna swoją drogą to Cie podziwiam, że tak powiem :) ja jakoś nie wyobrażam sobie rozstania z Aresem na dłużej :oops: ma dużo wad i wiem, że mieście mogloby być ciężko...

ale ja zawsze lubiłam patrzeć na pracę Twoją i Grama :loveu:

dziękuję, strasznie miło sie czyta takie rzeczy ;)

ladySwallow napisał(a):
No to ja cały czas o tym piszę. Nie zmienia to jednak faktu, ze każdy jest odpowiedzialny za swojego psa, więc jeśli ten pies spieprza na spacerach, to niech chodzi na lince - bo w innej sytuacji właściciel praktycznie nie ma nad nim żadnej władzy.

też tak kiedyś mówiłam, po dwóch latach się rozmyśliłam
Dog napisał(a):
witam Tinka.. mam nadzieje, że jeszcze mnie pamiętasz ze zlotu - Magda.. ostatnio przeglądnełam Twoją galerię i jestem w cięzkim szoku.. Nowy pies - BORDER, porzucenie Grama, no jak mogłaś, teraz nastał czas by Cie zlinczować, wolałaś nowego psa a starego się pozbyć..oczywiscie to zart i doskonale rozumiem Twoją decyzję :) Poza tym, masz PRZEPIEKNA sunie, zawsze bordery mi sie podobaly i zawsze wiedzialam ze to nie dla mnie rasa :D także podziwiam Ciebie, bede sledzic Twój wątek, 3maj się, pozdrawiam Magda

hihi ja też jestem w szoku :evil_lol:
dzięki wielkie :)
Vectra napisał(a):
świat nie jest biały i czarny :) jest wielokolorowy i wieloodcieniowy.

dokładnie, to nie jest takie proste
ladySwallow napisał(a):
No, szczególnie dla tych, którzy uważają, że "ten typ tak ma" :roll: Myślę, że dalsza dyskusja nie ma sensu, za to Unbelievable się ucieszy, bo podnosiłyśmy jej ciągle wątek :lol:

co ty, ja mam wątek na jakimś zadupiu w terrierach, przynajmniej mi durne dzieciory nie włażą :diabloti:

Posted

Sama mam duuuże problemy z psem (np.w takim miejscu jak piknik agility też musiałby być w kantarku ;)), więc doskonale rozumiem co przeżywałaś, więc GRATULUJĘ tych "małych" postępów!!

No i gratulują bordera :)

Posted

Ale przecież fajniej jest , trafić na trudnego osobnika i coś z nim osiągnąć , mimo iż nie jest to perfekcja. Ale tak się zbiera doświadczenie. Przynajmniej zdajesz sobie sprawę , że pewne zachowania mimo pracy,łez i wysiłku i tak nie są do wyplewienia.
Przykre jest dla mnie jedno , że są jednostki ludzkie , które traktują psa jak automat do spełniania życzeń , zapominając że każdy pies to osobowość , charakter , mózg ... jak również bagaż doświadczeń i wiele zachowań wkodowanych nieświadomie.

Dzięki Gramowi , nie masz problemów z Miotłą .. bo on Cię nauczył pracy z psem. Wyczulił na wiele rzeczy.

Dlatego uwielbiam mój wakacyjny żywot ze staffikami i nawet ich wandalistyczne zamiłowanie mnie bawi :)
Temu też , wybaczam Lalce że głuchnie czasem ;) i nie uważam tego jako klęski wychowawczej. Przeciwnie , ja się cieszę że z zastraszonego , wycofanego psa ... udało mi się stworzyć pewnego siebie diabła :) Który na widok swojego odbicia w lustrze lał pod siebie i uciekał pod szafę , teraz nie cofnie się przed miotaczem ognia ;)

Posted

na pewno to nie wina tego że terier bo mój pudel był taki sam , głuchnął jak miał ochote i tyle go widziałam , wrócił jak się wybiegał ;)
mimo że zawsze był idealny, zero agresji , bardzo mądry to przywołania nie miał prawie żadnego , a to były czasy gdzie nikt się w linki 15m nie bawił .
i taki po prostu był , nie zwalam tego na charakter całkowicie bo to i charakter i po części luki w wychowaniu , ale u każdego może być inaczej.
na suke od początku kładłam nacisk na przywołanie , tym bardziej że bywa agresywna musi to umieć w 100% i umie w 99% (reszta to jak złapie trop) , z tego jestem mega dumna bo serdecznie miałam dosyć spacerów z pudlowatym który miał wszystko gdzieś .

Posted

Vectra napisał(a):


Dzięki Gramowi , nie masz problemów z Miotłą .. bo on Cię nauczył pracy z psem. Wyczulił na wiele rzeczy.



ale przeciez to jest szczeniak, wiec o jakich problemach na tym etapie zycia moze byc mowa...

Posted

a_niusia napisał(a):
ale przeciez to jest szczeniak, wiec o jakich problemach na tym etapie zycia moze byc mowa...


wtrącasz słowo , ale nie znasz zagadnienia :)

rozumiem że przyjęłaś za punkt honoru , dyskredytować moje wypowiedzi ... tylko niestety z marnym skutkiem ci idzie :diabloti:

Masz takie pojęcie o psach jak ja o futbolu ;) dlatego kibicem nie jestem.
No ale praw swoje wywody , są jak już ci wspominałam - urocze i bardzo sympatycznie się ciebie wypuszcza.
Czasem czytaj swoje posty , bo sama sobie zaprzeczasz ... chociażby w ostatnim poście

Posted

Po Twoim opisie, to chyba przestanę narzekać na mojego psa ;-)

jeszcze może sprecyzuję co to misja;-) ano to wtedy jak szczur wyłącza połączenie mózgu z resztą ciała i łazi, węszy, szuka, nie obchodzi go nic, nie zaczepia psów ani ludzi, ewentualnie tylko jakieś zwierzątka mniejszego kalibru :diabloti: co mnie nie rusza w żaden sposób
Mój też ma misje, z tym że u niego polega to na tym, że szuka jedzenia, porozrzucanych smaków itd na ziemi, załącza mu się tryb niuchacz i nic go więcej nie interesuje, czasami pracujemy nad czymś a nagle wyczuje że innej osobie z którą jesteśmy na spacerze wypadł smak to koniec naszej pracy, bo piesek musi znaleźć jedzonko :roll: ale to jest ten plus że nie leci przed siebie oby jak najdalej tylko trzyma się dosyć blisko, jeszcze zależy w jakim miejscu jesteśmy. No i ogólnie to on się saszetki pilnuje :diabloti: Mojej, czyjejś, nieważne, to na niego działa jak magnes.
W każdym bądź razie podziwiam że stale konsekwentnie nad tym pracowałaś/pracujesz, ja mam to wszystko tylko że w "wersji demo" :evil_lol: , a mam czasami dosyć ;)

Miotełka jaka już duża! Urosła dziewczyna :) Planujesz z nią jakieś sporty, bo chyba mi umknęło? :oops:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...