jonQuilla Posted March 11, 2012 Posted March 11, 2012 Czy mi się wydaje czy Miotła straciła ten milutki w dotyku puch? :) Duża pannica się z niej robi! :) Ślicznota! Quote
Migori Posted March 11, 2012 Posted March 11, 2012 Unbelievable napisał(a):nie nie, ona w nocy też potrafi narobić, generalnie to wcześniej piszczy ale ja czasem jestem na tyle zmęczona że nie słyszę. jedzenia daję jej najczęściej kilka małych porcyjek, żeby jej nie zalegało zbyt dużo w jelitach Aha, czyli pudło. Widać ma bardzo szybką przemianę materii. Quote
*Monia* Posted March 11, 2012 Posted March 11, 2012 Miotełka już prawie jak pies wygląda :loveu: http://i797.photobucket.com/albums/yy256/usterajs/11MArCA2012/DSC_7078copy.jpg - mądry wyraz pyska :loveu: Chyba się cieszę że klatki Shinucha nie miała za szczeniaka, tylko podłogi musiałam sprzątać po powrocie a piesek czyściutki :evil_lol::evil_lol: Quote
FredziaFredzia Posted March 11, 2012 Posted March 11, 2012 Miotełka już nie jak wacik wygląda a jak miotła! ;) Quote
mineralna_ Posted March 12, 2012 Posted March 12, 2012 Moja młoda też niedawno jeszcze robiła w klatce i później siedziała upieprzona po uszy ;) i zaczęłam ją karmić w klatce (rozsypywałam po prostu, nie z miski), wychodziłam trochę częściej i za każdym razem jak zrobiła na podwórku nagradzałam ją. No i jak byłam w domu, a ona akurat narobiła to nie wyciągałam jej od razu, żeby się nie nauczyła wymuszać w ten sposób :diabloti: Quote
Unbelievable Posted March 13, 2012 Author Posted March 13, 2012 [quote name='jonQuilla']Czy mi się wydaje czy Miotła straciła ten milutki w dotyku puch? :) Duża pannica się z niej robi! :) Ślicznota! na szczęście powoli go traci :loveu: no już 3 miesiące i 3 tygodnie :cool3: [quote name='Migori']Aha, czyli pudło. Widać ma bardzo szybką przemianę materii. a co to znaczy szybka przemiana materii? pytam serio, bo nie wiem ile trawi szczeniak [quote name='*Monia*']Miotełka już prawie jak pies wygląda :loveu: http://i797.photobucket.com/albums/yy256/usterajs/11MArCA2012/DSC_7078copy.jpg - mądry wyraz pyska :loveu: Chyba się cieszę że klatki Shinucha nie miała za szczeniaka, tylko podłogi musiałam sprzątać po powrocie a piesek czyściutki :evil_lol::evil_lol: prawie :diabloti: no ja niestety mam tylko wykładziny :placz: [quote name='FredziaFredzia']Miotełka już nie jak wacik wygląda a jak miotła! ;) na szczęście coraz bardziej :evil_lol: [quote name='mineralna_']Moja młoda też niedawno jeszcze robiła w klatce i później siedziała upieprzona po uszy ;) i zaczęłam ją karmić w klatce (rozsypywałam po prostu, nie z miski), wychodziłam trochę częściej i za każdym razem jak zrobiła na podwórku nagradzałam ją. No i jak byłam w domu, a ona akurat narobiła to nie wyciągałam jej od razu, żeby się nie nauczyła wymuszać w ten sposób :diabloti: już opanowane, ona chyba czasem tak ma że jej mózgu brakuje bardziej niż zwykle :roll: rano zawsze dostaje jeść w klatce Znalazłam taki filmik, jakby się ktoś jeszcze pytał o co chodzi ze szczurem http://youtu.be/a6v1Ytef5c4 Zaraz wrzucę z Miotłą ;) Quote
Vectra Posted March 13, 2012 Posted March 13, 2012 o to Gram ma to co Lalka .... opcja szwendacz-niesłysz Quote
gops Posted March 13, 2012 Posted March 13, 2012 oo jaki on kochany :evil_lol: Miotła za to się nie oddala , super Quote
Aleksa. Posted March 13, 2012 Posted March 13, 2012 [quote name='Vectra']o to Gram ma to co Lalka .... opcja szwendacz-niesłysz jakbym o swojej czytała :D Quote
Unbelievable Posted March 13, 2012 Author Posted March 13, 2012 Najlepsze, jak na początku- niby biegnie do mnie a przebiega obok i leci dalej :diabloti: [video=youtube;q0L0e1AGadY]http://www.youtube.com/watch?v=q0L0e1AGadY&feature=share[/video] [video=youtube;upRGI_7PGSE]http://www.youtube.com/watch?v=upRGI_7PGSE[/video] Quote
*Monia* Posted March 13, 2012 Posted March 13, 2012 Filmik porównujący psy super, czasami miałam dokładnie tak samo :roll: Miotełka jaka grzeczna dziewczynka :loveu: Quote
LadyS Posted March 14, 2012 Posted March 14, 2012 *Monia* napisał(a):Filmik porównujący psy super, czasami miałam dokładnie tak samo :roll: Miotełka jaka grzeczna dziewczynka :loveu: Raczej trudno powiedzieć o porównaniu dorosłego samca późno wykastrowanego, ze złym przywołaniem na dworze i szczeniaka :lol: Porównanie to będzie, jak Miotła podrośnie ;) Jak Jax będzie tak się zachowywał luzem, to będzie do usranej śmierci chodził na lince. :Evil_lol: Unbelievable - tak oglądałam pierwszy chyba filmik z Miotłą i zastanawiam się - tam jest dźwięk przesunięty czy coś? Bo mam wrażenie, że klik jest trochę późno, chyba że tak ma być, w sensie, że Miotla ma trzymać dłużej komendę? Quote
sacred PIRANHA Posted March 14, 2012 Posted March 14, 2012 ladySwallow Jax już teraz zachowuje się lepiej na dworze;-) co nie zmienia faktu, ze ja bym go również jeszcze nie spuściła. Co do porównania Grama i Miotły, to pierwszy filmik (Gram i Miotła na dworze), nie ma co porownywać bo Miotła to szczyl, który może sie jeszcze nieco obawiać oddalać od człowieka no i w naturalny sposob jak to szczyl;-) podąża za człowiekiem;-) co do filmiku dwóch kolejnych z Miotłą, to rzeczywiscie fajnie się skupia i fajnie pracuje (jak to BC, nic dziwnego, rosnie sportowa gwiazdka hihi) ale widziałam też filmiki z Gramem w domu jak robił fajne sztuczki, wiec tez nie porownywałabym na tej podstawie jej z Gramem;-) Oczywiscie jedno to jrt, drugie BC i roznica w pracy z człowiekiem miedzy nimi będzie zawsze, zeby terier zechciał z człowiekiem popracować trzeba na uszach stanąć;-P Dlatego na mnie zawsze większe wrażenie będzie robić filmik z pracującym Gramem niż z pracującą Miotłą:-) Quote
Amber Posted March 14, 2012 Posted March 14, 2012 Raczej trudno powiedzieć o porównaniu dorosłego samca późno wykastrowanego, ze złym przywołaniem na dworze i szczeniaka :lol: Porównanie to będzie, jak Miotła podrośnie Może i będzie, ale ja mam niby 2 letniego samca niewykastrowanego :diabloti: którego nie da się zgubić na spacerze i dwie dorosłe suki (wykastrowane :eviltong: - sorry ale dla mnie to bez znaczenia kompletnie) które nie przybiegają nawet na wołanie. Mogą najwyżej spierdzielić jeszcze dalej :diabloti: Też muszę koniecznie nakręcić filmik :loveu: Dla mnie to są predyspozycje rasowe, i widać je gołym okiem. Niektóre psy wąchanie krzaczków mają kompletnie w tyłku i tylko czekają aż właściciel zainicjuje zabawę np. piłeczką. A jak już tę piłeczkę wyjmie i ma w ręku to bomby mogą wybuchać mu przy uszach, on będzie nastawiony tylko i wyłącznie na zabawę z panem. A niektóre zupełnie na odwrót. Latanie z losem przy ziemi i głuchota to ich znak firmowy. Ja na pewno więcej nie popełnię "błędu" z niezależnym charakterem u psa. Nie moja bajka. Szczególnie teraz jak mam tak wyraźne porównanie obu sposobów bycia u własnych psów. Quote
sacred PIRANHA Posted March 14, 2012 Posted March 14, 2012 Amber napisał(a):Dla mnie to są predyspozycje rasowe, i widać je gołym okiem. Dokładnie. Dlatego na mnie zawsze większe wrażenie będzie robić praca z Gramem niż praca z Miotłą ;-) nie umniejszam oczywiście Miotle inteligencji, zalet itp itd ale ona jest niejako zaprogramowana na wspolprace z człowiekiem a Gram nie, wiec jego skupienie na człowieku jest trudniejsze do wyegzekwowania niz skupienie Miotły. Idą za tym oczywiscie inne trudności, ktore nie wystepują u Grama ale coś za coś ;-) Quote
LadyS Posted March 14, 2012 Posted March 14, 2012 Amber napisał(a):Może i będzie, ale ja mam niby 2 letniego samca niewykastrowanego :diabloti: którego nie da się zgubić na spacerze i dwie dorosłe suki (wykastrowane :eviltong: - sorry ale dla mnie to bez znaczenia kompletnie) które nie przybiegają nawet na wołanie. Mogą najwyżej spierdzielić jeszcze dalej :diabloti: Też muszę koniecznie nakręcić filmik :loveu: Sorry, ale dla mnie ma to ogromne znaczenie :diabloti: Amber napisał(a):Dla mnie to są predyspozycje rasowe, i widać je gołym okiem. Niektóre psy wąchanie krzaczków mają kompletnie w tyłku i tylko czekają aż właściciel zainicjuje zabawę np. piłeczką. A jak już tę piłeczkę wyjmie i ma w ręku to bomby mogą wybuchać mu przy uszach, on będzie nastawiony tylko i wyłącznie na zabawę z panem. A niektóre zupełnie na odwrót. Latanie z losem przy ziemi i głuchota to ich znak firmowy. Ja na pewno więcej nie popełnię "błędu" z niezależnym charakterem u psa. Nie moja bajka. Szczególnie teraz jak mam tak wyraźne porównanie obu sposobów bycia u własnych psów. Owszem, predyspozycje rasowe swoją drogą - a wychowanie swoją. Widywałam posłuszne psy myśliwskie, widywałam niewychowane ONki. Nie przesadzajmy z predyspozycjami, bo wszystko jest do wypracowania albo do ogarnięcia. To norma, że jedne rasy/psy będą bardziej ogarniać, inne mniej, jedne wolą iść z nosem przy ziemi, inne wpatrzone w człowieka. Śmieszą mnie jednak ludzie, którzy np. mają teriera/jamnika/wyżła i uważają, że to norma, że ucieka na spacerach i nie przychodzi na zawołanie - tak samo jak ci, którzy mają yorka i uważają, że to norma, że szczeka i rzuca się na większe psy. A to i to jest predyspozycją rasową - ciekawe tylko czemu niektórzy przedstawiciele rasy wykazują konkretne zachowania, a inni nie ;) Taka dyskusja mogłaby trwać i trwać. Quote
dog193 Posted March 14, 2012 Posted March 14, 2012 Co do predyspozycji rasowych - gdzieś widziałam jamnika na OBI :D Quote
LadyS Posted March 14, 2012 Posted March 14, 2012 dog193 napisał(a):Co do predyspozycji rasowych - gdzieś widziałam jamnika na OBI :D Kobieta, która ode mnie adoptowała sunię husky, z poprzednią była też na OBI i chyba na PT, ale pewności nie mam. Quote
a_niusia Posted March 14, 2012 Posted March 14, 2012 ja tu orzyszlam za lady s z jej galerii. moj pies oddala sie bardziej niz gram na spacerze, czesto znika z oczu. na gwizdek jest w te pedy z powrotem a nawet jak jej pokaze, gdzie ma usiasc to tam saiada. moj pies jest wyzlem z ogromna pasja mysliwska, w rodowodzie niemal same psy polujace. to, ze pies jest wyzlem, terrierem czy obojetnie czym, nie usprawiedliwia tego, ze ma gleboko gdzies swojego wlasciciela. jesli chodzi o ten filmik porownujacy, to ja tez uwazam, ze to zadne porownanie. moj drugi pies ma teraz ponad 6 miesiecy, wiele osob twierdzi, ze to grzeczny pies, bo przychodzi na zawolanie. dla mnie to nie jest w ogole grzeczny pies, jest krnabrna, gluchnie i uwazam, ze jest nieodwolywalna (oczywiscie jak na moje standardy). ale ma 6 miesiecy, trzesie jeszcze portami, zeby samodzielnie pracowac i jak na polu czy w krzakach zgubi starsza suke, to czym predzej wraca do nogi, bo durna nie jest. mam jednak pewna uwage i dziwi mnie, ze nikt o to nie spytal. otoz ja na tym filmie widze psa, ktory ma totalnie gdzies, ze sie go wola, spieprza, gdzie pieprz rosnie i ma gdzies, ze ktos go wola. kazdemu psu zdarza sie "gluchnac", ale ja swoim wtedy mowie, ze to zle. a jemu nikt tego nie powiedzial na tym filmiku. Quote
sacred PIRANHA Posted March 14, 2012 Posted March 14, 2012 ladySwallow napisał(a):Kobieta, która ode mnie adoptowała sunię husky, z poprzednią była też na OBI i chyba na PT, ale pewności nie mam. mówisz o pani od Zoji? Ona miała malamuta wcześniej i rzeczywiście zaliczała z nim kolejne stopnie wtajemniczenia;-) dla mnie predyspozycje rasowe, to styl pracy, sposob nawiązywania z psem kontaktu no i wymagania ...innego podejscia od nas wymaga terier, innego owczarek. Pisałam już gdzieś, że ja inaczej tych samych rzeczy uczyłam swojego wyżła (z ogromym instynktem myśliwskim, po polujących rodzicach, pies wzięty od myśliwego), który np przychodzi na gwizdek; inaczej uczyłam labradorke, która za smaka zrobiłaby wszystko a zupełnie innego podejscia wymagają ode mnie yorki. Nie można wymagać od teriera, że będzie pracował jak owczarek, tak samo jak nie można wymagać od charta żeby był masywny, ewentualnie możermy go zatuczyć;-) Quote
a_niusia Posted March 14, 2012 Posted March 14, 2012 posluszenstwa jednak mozemy wymagac od kazdej rasy tak samo. Quote
Vectra Posted March 14, 2012 Posted March 14, 2012 a_niusia napisał(a):posluszenstwa jednak mozemy wymagac od kazdej rasy tak samo. i osiągnąć różne rezultaty :) Quote
Marta_Ares Posted March 14, 2012 Posted March 14, 2012 a_niusia napisał(a):posluszenstwa jednak mozemy wymagac od kazdej rasy tak samo. i z tym się zgodzę :) ja również mam haszczaka, który biega w agility, którego mogę puscic luzem na polach i wiem, ze wróci na zawołanie. Martyna swoją drogą to Cie podziwiam, że tak powiem :) ja jakoś nie wyobrażam sobie rozstania z Aresem na dłużej :oops: ma dużo wad i wiem, że mieście mogloby być ciężko... ale ja zawsze lubiłam patrzeć na pracę Twoją i Grama :loveu: Quote
a_niusia Posted March 14, 2012 Posted March 14, 2012 Vectra napisał(a):i osiągnąć różne rezultaty :) zalezy, co masz na mysli mowiac o posluszenstwie. dla mnie posluszenstwo sklada sie tylko z dwoch rzeczy i zawsze bede to powtarzac. pierwsza z nich to przychodzenie na komende, druga to zaprzestanie niedozwolonych czynnosci na polecenie przewodnika. posluszny pies musi umiec tylko tyle. cala reszta to sztuczki. i tego bezwzglednego minimum jest sie w stanie nauczyc kazdy pies przy wlasciwym podejsciu i odpowiednich metodach. Quote
LadyS Posted March 14, 2012 Posted March 14, 2012 Vectra napisał(a):i osiągnąć różne rezultaty :) A, to w dużej mierze zależy i od przewodnika ;) Potwierdzenie: jeden pies w rękach danej osoby jest totalnie niewychowany, a jak przejdzie do drugiej, to nagle wszystko potrafi po jakimś czasie. To widać bardzo dobrze w adopcjach. A jak nawet nie da się osiągnąć rezultatu, to trzeba i tak nad psem jakoś panować - tutaj mówię już konkretnie o przywołaniu: skoro pies ma mnie w dupie, to chodzi na lince, trudno. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.