Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Haha farmę ;) Niestety jestem uzależniona od tych gierek... Tylko ja gram na iPhonie i wszędzie je ze sobą nosze :diabloti: Mam restauracje, cukiernie, 2 chłopaków :evil_lol:, konia, akwarium, sklep zoo i hotel dla zwierząt... Miałam jeszcze jeden sklep zoo ale już nie wyrabiałam się z tym wszystkim, masakra :diabloti:

Posted

Pomysł ze skypem przeboski, że nigdy na to nie wpadłam :D Taka 'wirtualna opiekunka' by się czasem przydała do tego mojego rozbójnika.


Unbelievable napisał(a):
so, ładne nawet, tylko mi się nie chce ich zmniejszać :evil_lol:
zaraz się zmuszę, tylko farmę ogarnę :diabloti:
Miały być wieczorem zdjęcia, daj się nasycić widokiem papisia zanim się szczudłak zrobi :eviltong:

Posted

vpassione napisał(a):
Pomysł ze skypem przeboski, że nigdy na to nie wpadłam :D Taka 'wirtualna opiekunka' by się czasem przydała do tego mojego rozbójnika.


nie no przeboski rzeczywiscie, ale jak sie siedzi 3 godziny przed laptopem i sie patrzy na psa, który ciagle robi to samo to nie jest juz tak przebosko hihi ale bywało też ciekawie jak np musiałam głos wyłączać bo nie byłam w stanie rozmawiac przez telefon, tak Jax śpiewał hihi
moge zostawac jak Wam trzeba haha, mam juz wprawe;-)

Posted

sacred PIRANHA napisał(a):
nie no przeboski rzeczywiscie, ale jak sie siedzi 3 godziny przed laptopem i sie patrzy na psa, który ciagle robi to samo to nie jest juz tak przebosko hihi ale bywało też ciekawie jak np musiałam głos wyłączać bo nie byłam w stanie rozmawiac przez telefon, tak Jax śpiewał hihi
moge zostawac jak Wam trzeba haha, mam juz wprawe;-)


kurde, chyba kiedyś Cię wynajmę, bo jestem strasznie ciekawa co moja psica robi jak mnie nie ma:lol:

Posted

Amber napisał(a):
Haha farmę ;) Niestety jestem uzależniona od tych gierek... Tylko ja gram na iPhonie i wszędzie je ze sobą nosze :diabloti: Mam restauracje, cukiernie, 2 chłopaków :evil_lol:, konia, akwarium, sklep zoo i hotel dla zwierząt... Miałam jeszcze jeden sklep zoo ale już nie wyrabiałam się z tym wszystkim, masakra :diabloti:

:mdleje: szalona :evil_lol:







Posted

Justa napisał(a):
Super jej te uszyska sterczą jak główkę zadrze :loveu:

A na dworze się pilnuje?


bardzo się pilnuje, nie odbiega dalej niż 20-30m, nie przybiega na każde zawołanie bo nie zawsze słyszy, ale jak już usłyszy to leci na łeb na szyję :loveu: do ludzi nie podbiega, do psów też nie, ma sporą rezerwę do nowych sytuacji, miejsc, rzeczy, nawet osób i psów. Na pewno nie jest typem kochającym cały świat, co mi się bardzo bardzo podoba :) no i nie boi się, po prostu nie podchodzi do wszystkiego z wielkim entuzjazmem







biedny szczuruś :evil_lol:

Posted

Oj ja również lubię takie pieski :diabloti:
Najbardziej lubię jak Galina leci w czyjąś stronę, a jak ten ktoś zacznie przykucać/wyciągać rękę to cudownie omija go szerokim łukiem :diabloti: Mina ów kogoś - bezcenna :p

Szczuruś biedny.. Miotła - hipnotyzujące spojrzenie :p

Posted

Justa napisał(a):
Oj ja również lubię takie pieski :diabloti:
Najbardziej lubię jak Galina leci w czyjąś stronę, a jak ten ktoś zacznie przykucać/wyciągać rękę to cudownie omija go szerokim łukiem :diabloti: Mina ów kogoś - bezcenna :p

Szczuruś biedny.. Miotła - hipnotyzujące spojrzenie :p


szczur potrafi skoczyć na kogoś obcego tak po prostu, żeby pokazać że jest :mdleje: do szału mnie to doprowadza momentami :diabloti:



:diabloti:




Posted

sacred PIRANHA napisał(a):
nie no przeboski rzeczywiscie, ale jak sie siedzi 3 godziny przed laptopem i sie patrzy na psa, który ciagle robi to samo to nie jest juz tak przebosko hihi ale bywało też ciekawie jak np musiałam głos wyłączać bo nie byłam w stanie rozmawiac przez telefon, tak Jax śpiewał hihi
moge zostawac jak Wam trzeba haha, mam juz wprawe;-)
Domyślam się. Ale też myślę pod kątem, że można upomnieć wyjącego psa i po kilku "głosach znikąd" może podziałałoby to na spokojniejsze zachowanie ;-)

Martyna, skąd macie takie słońce? :-( Poproszę!
https://fbcdn-sphotos-a.akamaihd.net/hphotos-ak-snc7/423049_298844700168935_100001302231612_720783_1981684285_n.jpg ten wzrok Broomki mówi wszystko :)

Posted

vpassione napisał(a):
Domyślam się. Ale też myślę pod kątem, że można upomnieć wyjącego psa i po kilku "głosach znikąd" może podziałałoby to na spokojniejsze zachowanie ;-)

Martyna, skąd macie takie słońce? :-( Poproszę!
https://fbcdn-sphotos-a.akamaihd.net/hphotos-ak-snc7/423049_298844700168935_100001302231612_720783_1981684285_n.jpg ten wzrok Broomki mówi wszystko :)

Broom by się tylko niemiłosiernie nakręciła :grins:

było przez chwilkę, to szybko poleciałam na spacer, ale i tak już zachodziło :(

Doginka napisał(a):


najlepsza jest zabawa w "skaczę na" jak wyskakuje z miejsca do góry i z impetem spada na "coś", najczęściej bliżej niezidentyfikowane :diabloti:
Vectra napisał(a):
Jak ja nie lubię okresu wzrostu u szczeniaków , bo co dzień budzi się nowe szkaradztwo :diabloti:

inteligentnego wyrazu to to nie ma :evil_lol:

https://fbcdn-sphotos-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/421399_298844976835574_100001302231612_720788_1574357828_n.jpg


ja w ogóle nie lubię szczeniaków :evil_lol: ale jak już mówiłam, ona jest wyjątkowo ładna :)



a teraz czas na bardziej urodziwe zdjęcia :evil_lol: wierzcie, że niezbyt łatwo foci się psa który co chwila chce gryźć włosy/czapkę/aparat, jednocześnie nakręcając ją na zabawkę, pilnując szczura czy czegoś nie odwala i rozglądając się dookoła czy przypadkiem nie idzie ktoś z psem :mdleje: do tego mając jeszcze kłótnię ze zdychającym aparatem :evil_lol:





Posted

A Foxi kocha cały świat i jak mi tego nauczy szczeniaka to ją zastrzelę:diabloti::mad:

Wreszcie fotki na dworze !!! Słodka jest strasznie !!!! :)

Posted

a jednak :evil_lol:

eria napisał(a):
A Foxi kocha cały świat i jak mi tego nauczy szczeniaka to ją zastrzelę:diabloti::mad:

Wreszcie fotki na dworze !!! Słodka jest strasznie !!!! :)


no sznaucera raczej nie powinna tego nauczyć :evil_lol: chyba że sam będzie pałał miłością do wszystkich ;) szczura postawa młodej pomaga akurat, żeby hm... bardziej zaufać? szybciej przekonać się do sytuacji, że nie jest tak źle ;) ale wątpię że sama z siebie będzie kochała wszystkich, jeżeli w "dobie szczeniaka" tak nie ma

Posted

No liczę na to ,że sznaucerowa nieufność do obcych jednak weźmie górę, bo taka entuzjastyczna miłość do całego świata mnie wk*** a strasznie, może dlatego ,że sama taka nie jestem hihiihi ;)

półsiostra cudna, a może bardziej zdjęcie cudne, kolory, złapany moment ;)

Posted

eria napisał(a):
No liczę na to ,że sznaucerowa nieufność do obcych jednak weźmie górę, bo taka entuzjastyczna miłość do całego świata mnie wk*** a strasznie, może dlatego ,że sama taka nie jestem hihiihi ;)

półsiostra cudna, a może bardziej zdjęcie cudne, kolory, złapany moment ;)


w sumie, ja się też wielu rzeczy bałam i boję nadal ;) na przykład że będzie skakać jak upośledzona, w sensie tylne łapy w dole zostawiać, albo że będzie miała wielkie uchole, albo że będzie miała caaaaaaaałą masę sierści i będzie duża, że będzie strasznym żarłokiem, że będzie szczekać "bo tak" (ekhm, z tym walczę :diabloti:), że będzie strachliwa, że nie nauczę jej sikać na dworze i tak dalej i tak dalej ;) ale to wszystko wyjdzie w praniu

e tam, z brzydkim psem nie byłoby tak ładne :grins:

Posted

boisz się, że nie nauczysz jej sikać na dworze?

idz na jakis kurs dowartosciowania się:-) czego jak czego ale sikania na dworze? hahaha Ty to masz problemy:-)


Ps. Ale w sumie jak sobie przypomne, zanim wzięłam Ayusia (11tyg miał), to też miałalm takie durne myśli np. ze będzie typowym jazgoczącym na wszystko i rzucającym się na wszystko yorusiem hihi albo ze nigdy nie nauczy sie cichego zostawania samemu hihihi
W sumie teraz mam podobne myśli co do nowego nabytku, że suka nigdy nie nauczyc się zostawac cicho w domu!

My chyba jesteśmy przewrażliwieni, ludzie biorą psy i myślą, że będa mieli idealne grzeczne super posluszne pieski, z ktorymi dumnie beda pomykać między ludzmi a my odwrotnie, ze sobie nie poradzimy z wychowaniem, nawet z podstawowymi sprawami.

Posted

sacred PIRANHA napisał(a):
boisz się, że nie nauczysz jej sikać na dworze?

idz na jakis kurs dowartosciowania się:-) czego jak czego ale sikania na dworze? hahaha Ty to masz problemy:-)


Ps. Ale w sumie jak sobie przypomne, zanim wzięłam Ayusia (11tyg miał), to też miałalm takie durne myśli np. ze będzie typowym jazgoczącym na wszystko i rzucającym się na wszystko yorusiem hihi albo ze nigdy nie nauczy sie cichego zostawania samemu hihihi
W sumie teraz mam podobne myśli co do nowego nabytku, że suka nigdy nie nauczyc się zostawac cicho w domu!

My chyba jesteśmy przewrażliwieni, ludzie biorą psy i myślą, że będa mieli idealne grzeczne super posluszne pieski, z ktorymi dumnie beda pomykać między ludzmi a my odwrotnie, ze sobie nie poradzimy z wychowaniem, nawet z podstawowymi sprawami.


ja wiem że to się głupie wydaje, ale po pierwsze, nie miałam szczeniaka takiego maluciego wcześniej ;) a po drugie jestem zbyt leń żeby co 15min na dwór wychodzić, szczególnie że był taki mróz :evil_lol: ale staram się, wczoraj i dzisiaj nic w domu nie zrobiła, i chyba nawet zaczyna już pokazywać że chce wyjść ;)

mi się wydaje że to całkowicie normalne, że mamy jakieś obawy ;) na przykład przywołania się nie boję, bo wiem co z czym jak i gdzie, na co zwracać uwagę, jeżeli nauczyłam szczura na tyle, że jest odwoływalny od innych psów (jak minie mu faza ŁAAAAAAAA JESTEM BEZ SMYCZY OMG LOL WTF LATAM JAK POPIERDZIELONYYYYYYY) to na prawdę nic już mi nie jest straszne w tej kwestii :evil_lol:

Posted

a Szczura miałaś od jakiego wieku?
Ja to sie bałam nauki czytosci, zostawania samemu, przywoływania, agresji do innych psów, podlatywania do wszystkiego co sie rusza, obszczekiwania wszystkiego co sie rusza, ciągnięcia jak idiota na smyczy...czyli wszystkich typowych problemow otaczających mnie dookoła yorkow:-) bałam się ze mając go od szczyleczka nie zdołam pokonać tych "skłonności". Na początku (pierwsze 2 tyg) było tak ciężko, że moj TZ nawet mi współczuł a to jest wyyyyyyjątkowo rzadkie;-) Młody ma półtora roku i nie mam z nim aktualnie, żadnego problemu z tych których sie obawiałam, za to mam teraz sukę, u ktorej mimo ze jest dorosła (ok 3-4 lat wg wetow) boję sie całkiem podobnych rzeczy hihi no i znowu jest ku... ciężko :-)

Posted

sacred PIRANHA napisał(a):
a Szczura miałaś od jakiego wieku?
Ja to sie bałam nauki czytosci, zostawania samemu, przywoływania, agresji do innych psów, podlatywania do wszystkiego co sie rusza, obszczekiwania wszystkiego co sie rusza, ciągnięcia jak idiota na smyczy...czyli wszystkich typowych problemow otaczających mnie dookoła yorkow:-) bałam się ze mając go od szczyleczka nie zdołam pokonać tych "skłonności". Na początku (pierwsze 2 tyg) było tak ciężko, że moj TZ nawet mi współczuł a to jest wyyyyyyjątkowo rzadkie;-) Młody ma półtora roku i nie mam z nim aktualnie, żadnego problemu z tych których sie obawiałam, za to mam teraz sukę, u ktorej mimo ze jest dorosła (ok 3-4 lat wg wetow) boję sie całkiem podobnych rzeczy hihi no i znowu jest ku... ciężko :-)


miał prawie 3,5 miesiąca, i potrafił już sikać na dworze, w domu zlał się dosłownie kilka razy

to są typowe problemy większości psów :evil_lol: szczur też ciąga jak idiota na smyczy, miotła to samo, ale to jest chyba najmniejsza moja bolączka :evil_lol: ja miałam z nim utrapienie przez kilka ładnych lat ;)

ooo jeszcze się bałam zaganiania psów/piłek/samochodów/rowerów, i czajenia się do piłki ;) pierwsze wypleniłam na samym początku, drugie się okaże :diabloti:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...