Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

sacred PIRANHA napisał(a):
odpalisz dyszke Vectrze (będzie miec na napiwek dla kuriera), to Ci zmieni :-P


Myślę, że bardziej rada byłaby za pomoc w dogrzewaniu rur :razz:

Posted

Justa napisał(a):
Myślę, że bardziej rada byłaby za pomoc w dogrzewaniu rur :razz:


ooooooooooo i słuszna uwaga :diabloti: bo dyszków mam :evilbat:

a mod to nie wróżka , jak problem to poprosę PW ... szybciej załatwi się

Posted

Justa napisał(a):
Wiedziała, że tu przyjdziesz :diabloti:


dokładnie :evil_lol: po co mam na PW spamować, jak nie wiadomo czy i tak dojdzie ;) mi się nigdzie nie spieszy :evil_lol:

a postępy... no, tak niezbyt, znaczy szybciej zasypia jak się z gramem nie szarpie zabawką i to tyle....

Posted

poczytaj sobie o masażu relaksacyjnym dla psa :) serio pomaga w nauce wyciszania

u mnie zero sukcesów :( wszyscy opanowali , podstawowe komendy , dawanie łapek , robienie kółek i różnych takich tam - nawet bulgot załapał co to siad i obrót ... Egon jak zaczarowany , zahipnotyzowany , nadal patrzy w kliker , nawet nie drgnie :evil_lol:

Posted

Vectra napisał(a):
poczytaj sobie o masażu relaksacyjnym dla psa :) serio pomaga w nauce wyciszania

u mnie zero sukcesów :( wszyscy opanowali , podstawowe komendy , dawanie łapek , robienie kółek i różnych takich tam - nawet bulgot załapał co to siad i obrót ... Egon jak zaczarowany , zahipnotyzowany , nadal patrzy w kliker , nawet nie drgnie :evil_lol:



sztuczka zastygania na kliker ... dobre, musze rozpocząć naukę :diabloti:

Posted

betty_labrador napisał(a):
sztuczka zastygania na kliker ... dobre, musze rozpocząć naukę :diabloti:

sztuczka to będzie , jak ją odstygnę :diabloti: bo ona nawet oczami nie mruga .. a kliker służy do nauki głupot , a nie zastygania :placz:

Posted

Dzisiaj młoda ma rozwolnienie plus rzyga. W sumie mnie to nie zdziwiło bo wczoraj byłam z nią u znajomych i dostawała różne "pyszności" :evil_lol:
tylko nie wiem czy mam coś poza głodówką robić? :hmmmm: w domu mam chyba tylko smectę, ale z kolei nawet po kulce karmy rzygała :roll:
oczywiście czuje się świetnie :evil_lol: chociaż może trochę mniej szaleje, i chyba nawet szuka miejsca gdzie by się położyć :hmmmm:

Vectra, to może jej "spowszednij" kliker? w sensie klikaj jej tak bez potrzeby, później przy szkoleniu używaj normalnie

Posted

[quote name='ladySwallow']Możesz dać siemie lniane rozrobione na galaretkę do wypicia z wodą. A jak do jutra będzie to samo, to pozostaje tylko wet - ale moze jej przejdzie.

nie mam niestety siemienia :roll: chociaż miałam ostatnio ochotę kupić.
Od jakiejś 10:30 chyba nie zrobiła nic, więc pewnie jej przejdzie
tak jak jej spanie przeszło :evil_lol:

Posted

Wg mojego ulubionego weta biegunka u szczeniąt to ponad 6 razy robiona kupa w formie miękkiej ;) Gorsze wymioty, bo wtedy nawet nic nie podasz, ale może da rade sama. Oleju możesz jej co najwyżej dać, albo oliwy z oliwek, to trochę pomoże na podrażnienia układu pokarmowego.

Posted

[quote name='ladySwallow']Wg mojego ulubionego weta biegunka u szczeniąt to ponad 6 razy robiona kupa w formie miękkiej ;) Gorsze wymioty, bo wtedy nawet nic nie podasz, ale może da rade sama. Oleju możesz jej co najwyżej dać, albo oliwy z oliwek, to trochę pomoże na podrażnienia układu pokarmowego.

ona zrobiła... chyba ze 2-3 razy, raz całkiem foremna kupa a później taka śluzogalareta w kolorze przezroczystożółtym, zwymiotowała też samą żółcią podejrzewam że przez tą kulkę karmy (dałam jedną tylko właśnie na taki "wszelki wypadek"), o oleju też myślałam ale chyba wolę później dać, o ile w ogóle będzie potrzebny.
Zaczęła rozrabiać, nic jej nie będzie :)

Posted

ladySwallow napisał(a):
Oleju możesz jej co najwyżej dać, albo oliwy z oliwek, to trochę pomoże na podrażnienia układu pokarmowego.


Olej daje niezły poślizg = biegunka na nowo.

Mój ulubiony sposób na biegunkę to rozgotowany ryż - zatyka tak pięknie :)

Posted

Justa napisał(a):
Olej daje niezły poślizg = biegunka na nowo.

Mój ulubiony sposób na biegunkę to rozgotowany ryż - zatyka tak pięknie :)


Hihi, u nas 90% szczyli po ryżu miało biegunkę na nowo, a olej wymieszany z wodą do popicia, a w przerwach siemię, wszystko ładnie regulowały - mówię o szczylach np. z zapaleniem jelit czy zatkaniem przez robale, biegunkami i wymiotami ;)

necianeta89 napisał(a):
nam się 3 dni po szczepieniu dziecie rozchorowało na parwo... hm... zawsze po szczenieniu 10 dni kwarantanny...


No niestety, warto uważać przez te 10 dni, może nie przesadnie, ale choć zwócić uwagę, co by małe nie witało się za bardzo z obcymi psami i nie biegało po zasranych, że tak to ujmę, trawnikach ;) Nam się małe też po szczepieniu pochorowało (tymczasowe), niestety nie odratowaliśmy wtedy...

Posted

Amber napisał(a):
Niektórym taki zostaje na całe życie i biorą się z tego same nieszczęścia :evil_lol:


O to to! :diabloti:


Jak miotłobrzuszek?

Posted

Unbelievable napisał(a):

Vectra, to może jej "spowszednij" kliker? w sensie klikaj jej tak bez potrzeby, później przy szkoleniu używaj normalnie


złote rady ahhhh , Klementyny nie dotyczą.

Kleik kochana KLEIK , ew rozgotowany ryż na papkę ... szczeniakowi głodówkę ? aaaaaaaaaaa , nie wolno tego robić !!!!
nie dość że nie pomoże na biegunkę , to ją wzmocni i będzie rzygać jeszcze bardziej.

Kleik/ryż , podawaj dosłownie po łyżce z ręki .. tak by nie połknęła .... nawet co 15-20 minut. By żołądek zaczął pracę.

Posted

[quote name='necianeta89']nam się 3 dni po szczepieniu dziecie rozchorowało na parwo... hm... zawsze po szczenieniu 10 dni kwarantanny...
jaki jest sens kwarantanny przy drugim normalnie wychodzącym psie w domu? jakby miało coś przyjść to i tak przyjdzie ;)
[quote name='ladySwallow']
No niestety, warto uważać przez te 10 dni, może nie przesadnie, ale choć zwócić uwagę, co by małe nie witało się za bardzo z obcymi psami i nie biegało po zasranych, że tak to ujmę, trawnikach ;) Nam się małe też po szczepieniu pochorowało (tymczasowe), niestety nie odratowaliśmy wtedy...
tego akurat pilnuję, znaczy nie chodzenia po sralnikach, chociaż u mnie nie ma dużej ilości psów (dodam, że wszystkie chodzą na smyczach, a jak są spuszczane, to na łączce/boisku i odwoływalne ;) )
[quote name='evel']O to to! :diabloti:


Jak miotłobrzuszek?

miotłobrzuszek w porządku, nie było dzisiaj jedzenia ale biegunki też nie ma i młoda szaleje jak zwykle :) i dzisiaj żadnego sikańska w domu nie było! :loveu:



powiedzcie mi bardziej ogarnięci w sprawach szczeniaczkowych- jak wychodzę na zajęcia 9:30 i wracam 17-18, to kiedy mam jej dać jeść żeby nie narobiła w klatce, albo przynajmniej nie miała dużej ochoty? na razie staram się urywać gdzieś w międzyczasie żeby ją siknąć, ale to mocno uciążliwe...

Posted

Vectra napisał(a):
złote rady ahhhh , Klementyny nie dotyczą.

Kleik kochana KLEIK , ew rozgotowany ryż na papkę ... szczeniakowi głodówkę ? aaaaaaaaaaa , nie wolno tego robić !!!!
nie dość że nie pomoże na biegunkę , to ją wzmocni i będzie rzygać jeszcze bardziej.

Kleik/ryż , podawaj dosłownie po łyżce z ręki .. tak by nie połknęła .... nawet co 15-20 minut. By żołądek zaczął pracę.


to zaraz jej ryż zrobię ;)

Posted

Unbelievable napisał(a):
to zaraz jej ryż zrobię ;)


tylko taki rozgotowany na papkę , po innym będzie srać dalej niż widzieć ;) dodaj do tego pół łyżeczki masełka.

Posted

Vectra napisał(a):
tylko taki rozgotowany na papkę , po innym będzie srać dalej niż widzieć ;) dodaj do tego pół łyżeczki masełka.

ona nie chce tego jeść :roll:
betty_labrador napisał(a):
ojejku biedna mala. Mam nadzieje ze niebawem jej przejdzie. Zdjecia super ;)


już jej przeszło :diabloti:
dzięki :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...