Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Unbelievable napisał(a):

u szczura po staremu, za to ja :diabloti: ja mam zwierzaczka :evil_lol: nie był planowany no ale okazja się nadarzyła...
jest taaaki śliczny
i taaaki przyjemny :diabloti:
poza tym że to agresor to ma grzybicę i jestem cholernie wkurzona :roll: no i to tłumaczy jego niską cenę... ale mam nadzieję że się wyleczy, jak nie to go oddaję :roll:

Co to jest?
Jak tam leczenie jego grzybicy?

pzdr.

Posted

Illusion napisał(a):
Myślicie, że na tę wystawę warszawską będzie można wprowadzać niezgłoszone psy? Tak przy okazji pytam, bo widzę, że tu sobie o tym rozmawiacie :cool3:.

http://a5.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc6/270614_183635181689888_100001302231612_411258_570070_n.jpg
Szkoda, jakbyś go miała oddać, tak ładnie się do zdjęć uśmiecha, prawie jak pies :evil_lol:.

tak, ja w zeszłym roku byłam i nie było problemu, tylko trzeba mieć książeczkę ze szczepieniem przeciwko wściekliźnie


ja już go polubiłam :loveu: chyba nawet mnie ugryzł parę razy :razz:
Asiaczek napisał(a):
Co to jest?
Jak tam leczenie jego grzybicy?

pzdr.

Thamnophis marcianus - wąż pończosznik, czyli coś jak ten wcześniejszy ale inny rodzaj ;)
Na razie do niego nie zaglądam żeby go nie stresować ;)
daguerrotype napisał(a):

obiekt jest cudny i prześliczny :loveu::evil_lol:
motyleqq napisał(a):
http://a8.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/268297_182256391827767_100001302231612_408338_4185691_n.jpg

fajnie focisz zwierzaczki, ale chyba już to mówiłam :D też chcę węża ;(

znasz jakieś fajne ćwiczenia na świadomość tylnych łap? próbuję Etnę nauczyć wskakiwania mi na stopy, ale ona chyba nie wie, że ma więcej niż dwie łapy :D

dzięki ;) kupuj węża, kupuj! :evil_lol:

najłatwiejsze to chyba nauczyć psa kręcić tyłkiem dookoła książki na której pies ma przednie łapy :razz:

Posted

Unbelievable napisał(a):

dzięki ;) kupuj węża, kupuj! :evil_lol:

najłatwiejsze to chyba nauczyć psa kręcić tyłkiem dookoła książki na której pies ma przednie łapy :razz:


kupię, jak tylko zacznę więcej zarabiać :evil_lol: póki co, zwyczajnie nie stać mnie na tyle prądu :roll: ale kupię i nazwę BEHEMOT :diabloti:

spróbuję z tym kręceniem :D

Posted

motyleqq napisał(a):
kupię, jak tylko zacznę więcej zarabiać :evil_lol: póki co, zwyczajnie nie stać mnie na tyle prądu :roll: ale kupię i nazwę BEHEMOT :diabloti:

spróbuję z tym kręceniem :D

eee, przy pończochach prądu nie trzeba zupełnie ;) no chyba że ci zimą poniżej 20 stopni temperatura spada. Mój ma tylko jedną malutką energooszczędną świetlówkę 15w dla oświetlenia, prądu to pobiera tyle co nic. To nie agamy że muszą mieć 30 stopni :evil_lol:

Próbujcie ;) zapomniałam o najprostszym z najprostszych- chodzenie do tyłu

Posted

Unbelievable napisał(a):
eee, przy pończochach prądu nie trzeba zupełnie ;) no chyba że ci zimą poniżej 20 stopni temperatura spada. Mój ma tylko jedną malutką energooszczędną świetlówkę 15w dla oświetlenia, prądu to pobiera tyle co nic. To nie agamy że muszą mieć 30 stopni :evil_lol:

Próbujcie ;) zapomniałam o najprostszym z najprostszych- chodzenie do tyłu


serio mówisz? to mnie teraz skusiłaś... :roll: no kurde :evil_lol: chyba sobie sprawię po przeprowadzce, tylko jak to chłopu wyjaśnić :evil_lol:

Etna chodziła do tyłu jak nie chciałam jej uczyć, teraz jak chce jej to wyklikać, to się wymiguje :evil_lol:

westie_justa napisał(a):
nam nie wychodzi nawet chodzenie do tyło więc pewnie o wchodzeniu tylnymi łapami na coś możemy zapomniec:shake:


musisz być w tak ciasnym pomieszczeniu, żeby pies nie miał innego manewru

Posted

motyleqq napisał(a):
serio mówisz? to mnie teraz skusiłaś... :roll: no kurde :evil_lol: chyba sobie sprawię po przeprowadzce, tylko jak to chłopu wyjaśnić :evil_lol:

Etna chodziła do tyłu jak nie chciałam jej uczyć, teraz jak chce jej to wyklikać, to się wymiguje :evil_lol:


po co wyjaśniać? :evil_lol: tylko szkopuł jest taki że ciężko te węże w polsce dostać, ale myślę że by się coś wykombinowało;)

to uczcie krążenia wokół książki :razz:

Posted

westie_justa napisał(a):
a jakiej komendy uzywać do tego wchodzenia tylnymi nogami? bo z tym mam problem:roll:


to nie ma znaczenia :) pies się nauczy na każde słowo, nawet na 'cukierki' na ten przykład :D fajnie brzmi angielskie 'back' :)

Unbelievable napisał(a):
po co wyjaśniać? :evil_lol: tylko szkopuł jest taki że ciężko te węże w polsce dostać, ale myślę że by się coś wykombinowało;-)

to uczcie krążenia wokół książki :razz:


ostatnio mi groził, że się wyprowadzi jak będzie kolejne zwierzę :evil_lol: jak już będę chciała mieć, to się wykombinuje :)

wszystko się nauczy, ona szybko wszystko załapuje :) tylko trzeba jej dobrze wytłumaczyć

Posted

Moja wszystkiego na świadomość zadka uczyła się oddzielnie, najłatwiejsze było okrążanie książki, potem zarzucanie zadkiem na ścianę, a potem jakoś szło z cofaniem, ale popsułam jej wprowadzając "podobną" komendę do zupełnie innej sztuczki :lol:.

Posted

a jak uczyłaś włażenia na ścianę? bardzo mi potrzebna jest ta świadomość zadu, bo inaczej pewnie nigdy nie wskoczy mi na stopy :D a chodzenie do tyłu też się przyda :)

Posted

motyleqq napisał(a):
a jak uczyłaś włażenia na ścianę? bardzo mi potrzebna jest ta świadomość zadu, bo inaczej pewnie nigdy nie wskoczy mi na stopy :D a chodzenie do tyłu też się przyda :)


Do wchodzenia na stopy to chyba bardziej przydałaby się umiejętność wchodzenia na różne przedmioty, stopniowo przechodząc do coraz mniejszych (od odwróconego dna dużej misy aż po okrągłe pudełko na płyty CD, przykładowo) ;).

A zarzucania tyłka na ścianę uczyłam najpierw tak, że Gin robiła 2on2off na książkach (coraz więcej książek), czyli 2 przednie łapki na ziemi, 2 tylne na książkach. Nie bardzo rozumiała, że w końcu trzeba zarzucić tylnymi łapami, bo inaczej nie da się przybrać tej pozycji, więc trochę pomagałam jej naprowadzając tak, żeby ruszyła zadek. Potem książki wymieniłam na poduszkę ustawioną pod kątem, potem poduszka była ustawiona prostopadle aż w końcu całkowicie ją wycofałam ;).

Posted

motyleqq napisał(a):
ale Etna wchodzi mi na nogi przednimi łapami, natomiast tylne ani drgną, jakby nie przychodziło jej do głowy, że tym też można ruszyć ;)


szczurzy też tak miał, chociaż umiał już włazić tyłem na scianę ;) najpierw próbuj z włażeniem na miski, krzesła, później możesz uczyć ją wchodzenia na twoje piszczele, jak leżysz na plecach, żeby wiedziała że "coś" pod nogami może jej się ruszać

Posted

Ja tak tylko sobie napiszę, że uczenie kilkumiesięcznych szczeniąt zarzucania dupą ponad głowę nie jest zbyt dobre ze względy na obciążenia stawów i kręgosłupa :siara: Ale oczywiście można zaczynać od obrotów, obchodzenia zadnimi nogami książki/miski, włażenia do miski (najpierw do duuużej ;)), targetowania określonymi łapami rożnych rzeczy, dostawiania zadka do ludzkiej nogi (to już bardziej ze względu na obi :grins:) z obu stron :)

Rzeczywiście na dogo chyba nie ma jakiegoś rozbudowanego tematu o kształtowaniu świadomości ciała, a może się mylę? ;)

Posted

evel napisał(a):
Ja tak tylko sobie napiszę, że uczenie kilkumiesięcznych szczeniąt zarzucania dupą ponad głowę nie jest zbyt dobre ze względy na obciążenia stawów i kręgosłupa :siara: Ale oczywiście można zaczynać od obrotów, obchodzenia zadnimi nogami książki/miski, włażenia do miski (najpierw do duuużej ;)), targetowania określonymi łapami rożnych rzeczy, dostawiania zadka do ludzkiej nogi (to już bardziej ze względu na obi :grins:) z obu stron :)

Rzeczywiście na dogo chyba nie ma jakiegoś rozbudowanego tematu o kształtowaniu świadomości ciała, a może się mylę? ;)

a to swoją drogą, na szczęście dluuuga droga zanim dojdą do wskakiwania :diabloti: ja bym tego ze szczylkiem młodszym niż rok nie robiła ;)

Posted

Illusion napisał(a):
Moja Gin zarzucała tyłkiem w wieku ok. 5 miesięcy, aktualnie ma prawie 11 miesięcy i nie widzę, żeby miała jakieś problemy ;). Wszystko trzeba robić z umiarem.


ja mówię o wskakiwaniu na stopy ;) bo później jednak trzeba z dość dużej wysokości zeskoczyć... Gin w wieku 5 miesięcy podejrzewam że już była takiego wzrostu jakiego jest teraz (Szczurzy na pewno tak miał) więc z tym zarzucaniem zadkiem to też trochę inaczej wygląda

Posted

Unbelievable napisał(a):
ja mówię o wskakiwaniu na stopy ;) bo później jednak trzeba z dość dużej wysokości zeskoczyć... Gin w wieku 5 miesięcy podejrzewam że już była takiego wzrostu jakiego jest teraz (Szczurzy na pewno tak miał) więc z tym zarzucaniem zadkiem to też trochę inaczej wygląda


To było odnośnie postu evel ;).
Trochę drażni mnie, że niektórzy ludzie się "rzucają" (to już nie o evel) i uogólniają. Nie każdy pies to 20kg BC. Jakby Gin była takim BC to tyłek w wieku 5 miesięcy nadal byłby na ziemi.

Posted

Illusion napisał(a):
Moja Gin zarzucała tyłkiem w wieku ok. 5 miesięcy, aktualnie ma prawie 11 miesięcy i nie widzę, żeby miała jakieś problemy ;). Wszystko trzeba robić z umiarem.


No pewnie, że z umiarem. Zresztą co innego pies mały, lekki, o drobnej budowie, a co innego taki np. pastuch, który jeszcze duuuużo urośnie i nabierze masy. Do rzucania się mi jeszcze daleko ;), ale jak czasem widzę BC odebrane "dopiero co" z hodowli, które włażą tyłkami na drzewa to mi skóra cierpnie. Autentycznie.

Posted

dzięki za wskazówki :) na pewno nie będę robić nic bardzo obciążającego stawy, jestem tego świadoma, chociaż Etna chyba zakończyła etap wzrostu, teraz się już tylko 'rozbudowuje' :D chcę ćwiczyć jak najwięcej, byśmy się obie nauczyły samego uczenia się :)

Posted

[quote name='evel']No pewnie, że z umiarem. Zresztą co innego pies mały, lekki, o drobnej budowie, a co innego taki np. pastuch, który jeszcze duuuużo urośnie i nabierze masy. Do rzucania się mi jeszcze daleko ;), ale jak czasem widzę BC odebrane "dopiero co" z hodowli, które włażą tyłkami na drzewa to mi skóra cierpnie. Autentycznie.

No właśnie! A niestety wiele osób chcąc wykazać się wiedzą często uogólnia i wrzuca wszystkie psy do jednego worka :roll:.

Posted

Illusion napisał(a):
To było odnośnie postu evel ;).
Trochę drażni mnie, że niektórzy ludzie się "rzucają" (to już nie o evel) i uogólniają. Nie każdy pies to 20kg BC. Jakby Gin była takim BC to tyłek w wieku 5 miesięcy nadal byłby na ziemi.


a to prawda ;) z resztą np. Sylvia Trkman od małego robi z psami obciążające rzeczy i jak na razie jej psy nie mają problemów ze zdrowiem (chyba :diabloti:), uważa że psy powinny od szczeniaka dostosowywać swój układ kostny do tego co będą w przyszłości robić ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...