Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

w klatkach część zostaje , jak wychodzę z domu .... mięso surowe , to tylko Rekin i Emila zjada , reszta jakaś taka oburzona na widok padliny ...
może zaczne je bić i w piwnicy zamykać ?

urodziny mam w sierpniu , więc zapraszam z prezentem :diabloti: Klementyna będzie miała przyjaciela ....

Posted

Vectra napisał(a):
w klatkach część zostaje , jak wychodzę z domu .... mięso surowe , to tylko Rekin i Emila zjada , reszta jakaś taka oburzona na widok padliny ...
może zaczne je bić i w piwnicy zamykać ?

urodziny mam w sierpniu , więc zapraszam z prezentem :diabloti: Klementyna będzie miała przyjaciela ....

to jakieś genetycznie spaczone skoro mięsa nie jedzą :roll: no emilia, wychowana na obczyźnie wie co to prawdziwe życie, ale jak widać twoje prosiaki i tak ją na swoją stronę przekabaciły skoro jeszcze żyjesz, a stare zwyczaje pozostały...
ta piwnica to dobry pomysł, pomyślałabym jeszcze o jakichś średniowiecznych narzędziach tortur, np. gruszkach :razz:

też mam w sierpniu, przywiozę swój prezent tobie! :loveu: a dla klementynki trzeba jakąś lepszą propozycję, np. żabkę, bo warany nie skaczą :evil_lol:
(tak, szczur też się znęca nad zwierzątkami)

Posted

Klementyna ma nową miłość , niestety niedostępną - WIEWIÓRKI , siedzi i godzinami gapi się na drzewa :mdleje:
teraz jest jakiś taki okres , że wiewióry szaleją po drzewach po kilka . Żab nie ma , ale zaskroniec zaliczony ... no i bąki ... Klementyna zatem od czasu do czasu chodzi na 3 nogach , w krzakach rany wylizuje , bo kretyn , bąki łapami zabija .. no a bąki się bronią ..
Emila się szybko uczy , już os nie łapie :diabloti: jak oberwała w durny ryj od panny w żółto-czarne pasy ... aż sama się trochę zdenerwowałam , bo spuchła na ryju okrutnie :evil_lol: wapno i lek antyhistaminowy , szybko ją odopuchliły ... na szczęście alergii nie ma ;)
Egon , natomiast jest twardy i hardy ... na osy się uodpornił , nie puchnie po ukąszeniach ...

Posted

[quote name='Vectra']...
waran gryzie tak ? ale nie będzie chciał aportować piłeczki ? i wylegiwać się w wyrze ? i nie będzie się cieszył jak głupi do pudełeczka z byle powodu ? i nie będzie chciał się tulać , całować , miziać ? i nie będę musiała przepraszać , całując w łapkę ?

CHCĘ WARANA !!!
Z samego rana taka lektura bardzo poprawia humor:roflt:

Posted

[quote name='Vectra']Klementyna ma nową miłość , niestety niedostępną - WIEWIÓRKI , siedzi i godzinami gapi się na drzewa :mdleje:
teraz jest jakiś taki okres , że wiewióry szaleją po drzewach po kilka . Żab nie ma , ale zaskroniec zaliczony ... no i bąki ... Klementyna zatem od czasu do czasu chodzi na 3 nogach , w krzakach rany wylizuje , bo kretyn , bąki łapami zabija .. no a bąki się bronią ..
Emila się szybko uczy , już os nie łapie :diabloti: jak oberwała w durny ryj od panny w żółto-czarne pasy ... aż sama się trochę zdenerwowałam , bo spuchła na ryju okrutnie :evil_lol: wapno i lek antyhistaminowy , szybko ją odopuchliły ... na szczęście alergii nie ma ;)
Egon , natomiast jest twardy i hardy ... na osy się uodpornił , nie puchnie po ukąszeniach ...
twoje psy są samobójcami :diabloti:
[quote name='Doginka']Z samego rana taka lektura bardzo poprawia humor:roflt:
:evil_lol:
[quote name='motyleqq']zapraszam Cię na foto bazarek, jutro koniec, a mam taką fajną książkę o makro :cool3: http://www.dogomania.pl/threads/208444-OTWARTE-foto-bazarek-dla-Szafranka-do-09.06

widziałam, nawet chciałam kupić bo cena super jak za książkę z NG, niestety fundusze mi nie pozwalają :roll:

Posted

zeżarły cię te Twoje paskudne "hobby" ? :diabloti:

moje psy , to one pchały się po ładną , puszystą sierść ... no i spóźniły się w związku z tym , do kolejki z rozumem .. zlewki jakieś tylko pozbierały .... no i efekt finalny mam w domu :evilbat:

Posted

ha, nie zjadły, się podróżowałam :diabloti:

to mój też chyba w tej samej kolejce stał, tylko na samym końcu, i jak się zorientował że na sierść się nie załapie to chapnął jakieś resztki rozumu :loveu: :evil_lol:

myślałam że mi się pies ze szczęścia posika jak mnie zobaczył po 5 dniach :evil_lol: na szczęście podłoga jest sucha

Posted

Unbelievable napisał(a):

myślałam że mi się pies ze szczęścia posika jak mnie zobaczył po 5 dniach :evil_lol: na szczęście podłoga jest sucha


ciekawe co Etina zrobi jak mnie 2 tygodnie nie będzie widzieć...

Posted

Unbelievable napisał(a):
myślałam że mi się pies ze szczęścia posika jak mnie zobaczył po 5 dniach :evil_lol: na szczęście podłoga jest sucha


A mój pies jedzie na wakacje a ja zostaję w Warszawie :placz: Nie ma sprawiedliwości :diabloti:

Posted

motyleqq napisał(a):
ciekawe co Etina zrobi jak mnie 2 tygodnie nie będzie widzieć...

będzie się cieszyć, baaaaardzo cieszyć jak wrócisz :evil_lol:

Justa napisał(a):
A mój pies jedzie na wakacje a ja zostaję w Warszawie :placz: Nie ma sprawiedliwości :diabloti:

a ja siedzę z psem w domu :diabloti: za to znalazłam pracę :loveu:

Doginka napisał(a):
No i ja tez wyjeżdżam i zabieram ze soba tylko 2 psy, bo wystawę światową zaliczamy, a Rapcio niestety musi zostać:-(

ale on już pewnie do rozłąk przyzwyczajony ;)

daguerrotype napisał(a):
http://i797.photobucket.com/albums/yy256/usterajs/DSC_4160.jpg ale śliczne!

Chyba muszę do Was zaglądać, miło takie zdjecia się ogląda :)

a zapraszamy ;)


u szczura po staremu, za to ja :diabloti: ja mam zwierzaczka :evil_lol: nie był planowany no ale okazja się nadarzyła...

jest taaaki śliczny


i taaaki przyjemny :diabloti:


poza tym że to agresor to ma grzybicę i jestem cholernie wkurzona :roll: no i to tłumaczy jego niską cenę... ale mam nadzieję że się wyleczy, jak nie to go oddaję :roll:

Posted

Justa napisał(a):
Gdzie pracę? :diabloti:

W lipcu/sierpniu MUSIMY się zobaczyć ! :diabloti:


w restauracji, udaję że kelneruję :evil_lol:

no w końcu trzeba :diabloti: może jakaś wystawa połączona ze spacerkiem?

Posted

Unbelievable napisał(a):
w restauracji, udaję że kelneruję :evil_lol:

no w końcu trzeba :diabloti: może jakaś wystawa połączona ze spacerkiem?


Łohohoooo ja z moją koordynacją ruchową + naczynia to nie byłoby zbyt dobre połączenie :lol: Także szacuneczek !

Wystawa jest w Warszawie gdzieś w okolicach 17.. wybierasz się z Gramem? Ja Galiny z pewnością na wystawę nie zaciągnę, bo nie ma podstawowych szczepień ;)

Posted

http://a8.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/268297_182256391827767_100001302231612_408338_4185691_n.jpg tajemniczy gość :lol:

http://a5.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc6/270614_183635181689888_100001302231612_411258_570070_n.jpg ha! zawsze wiedziałam, że Nagini jako wielki wąż niby dusiciel nie powinna mieć wielkich, ostrych zębów jadowych w paszczy! :evil_lol: Pardon, tak mnie refleksja naszła, bo oglądaliśmy ostatnio z TŻtem HP 7 :lol:

Posted

Justa napisał(a):
Łohohoooo ja z moją koordynacją ruchową + naczynia to nie byłoby zbyt dobre połączenie :lol: Także szacuneczek !

Wystawa jest w Warszawie gdzieś w okolicach 17.. wybierasz się z Gramem? Ja Galiny z pewnością na wystawę nie zaciągnę, bo nie ma podstawowych szczepień ;)

ja i noszenie potraw to też nie jest zbyt dobry pomysł :evil_lol: ale może sobie jakoś poradzę :evil_lol: na razie jestem przynieś-podaj-wynieś i taka rola mi odpowiada ;)

hm, nad 17 warto by się zastanowić ;) zobaczę jak dostanę zmiany. Z gramem na pewno będę, chociaż bardziej mnie nęci spacerek niż wystawa, skoro Galeństwa nie bierzesz :diabloti:

Posted

Unbelievable napisał(a):
ja i noszenie potraw to też nie jest zbyt dobry pomysł :evil_lol: ale może sobie jakoś poradzę :evil_lol: na razie jestem przynieś-podaj-wynieś i taka rola mi odpowiada ;)

hm, nad 17 warto by się zastanowić ;) zobaczę jak dostanę zmiany. Z gramem na pewno będę, chociaż bardziej mnie nęci spacerek niż wystawa, skoro Galeństwa nie bierzesz :diabloti:


Pewnie niebawem awansujesz :diabloti: A potem na szefa kuchni :loveu:
A zaraz wyniki matur? Czy się mylę?

Na wystawie to ja muszę być obfocić Gassirę i Różyczkę i inne czarne cudności :loveu: I kupić degażówki :diabloti:

Ale możemy w razie czego umówić się na taki spacer-spacer z psami w innym terminie, w tygodniu jakoś ;) Wiesz, żeby za gorąco nie było, ani nie lało i było dużo czasu i zmiana Ci pasowała i żebym ja nie miała dyżuru. Uhhh dużo tych okoliczności, ale damy radę, musimy ! /z Ewą już od zimy się tak umawiam :lol:/

Posted

Justa napisał(a):
Pewnie niebawem awansujesz :diabloti: A potem na szefa kuchni :loveu:
A zaraz wyniki matur? Czy się mylę?

Na wystawie to ja muszę być obfocić Gassirę i Różyczkę i inne czarne cudności :loveu: I kupić degażówki :diabloti:

Ale możemy w razie czego umówić się na taki spacer-spacer z psami w innym terminie, w tygodniu jakoś ;) Wiesz, żeby za gorąco nie było, ani nie lało i było dużo czasu i zmiana Ci pasowała i żebym ja nie miała dyżuru. Uhhh dużo tych okoliczności, ale damy radę, musimy ! /z Ewą już od zimy się tak umawiam :lol:/


w sumie z Ewą też by się można zgadać, ale Szczur byłby wniebowzięty :mdleje: :evil_lol: tyyyle bab tylko dla niego :evil_lol:
no szczegolnie z tą pogodą to loteria niestety... :roll:

Posted

Unbelievable napisał(a):
w sumie z Ewą też by się można zgadać, ale Szczur byłby wniebowzięty :mdleje: :evil_lol: tyyyle bab tylko dla niego :evil_lol:
no szczegolnie z tą pogodą to loteria niestety... :roll:


Możemy Ewę nawiedzić w jej wsi, tam jest mnóstwo terenów do chodzenia, a dojazd kolejką bezpośrednio z centrum :loveu: Tylko, żeby nasz pomysł podzieliła :p
Jak wrócę w połowie lipca z rozjazdó to się umówimy, tylko mnie przyciśnij, bo wiesz jak jest.. :p

Idę się uczyć, w środę mam egzamin z farmy i jestem już tak wykończona, że robię dosłownie wszystko żeby się zasiąść.. 4 kolokwia do przerobienia, każde to jakieś hmm 200 stron. Brrr.
Ale tak to jest, że akurat dzisiaj doszłam do wniosku, że nowa szczoteczka do zębów jest mi absolutnie w tym momencie najbardziej potrzebna. Że w domu nazbierało się tyle kurzu, że niedługo zatka mi drogi oddechowe. Że trzeba zrobić obiad, ale taki wymyślny, bo przecież trzeba się dobrze w sesji odżywiać. I czego to ja jeszcze nie robiłam dzisiaj.. :diabloti:
:placz:

Posted

Justa napisał(a):
Możemy Ewę nawiedzić w jej wsi, tam jest mnóstwo terenów do chodzenia, a dojazd kolejką bezpośrednio z centrum :loveu: Tylko, żeby nasz pomysł podzieliła :p
Jak wrócę w połowie lipca z rozjazdó to się umówimy, tylko mnie przyciśnij, bo wiesz jak jest.. :p

Idę się uczyć, w środę mam egzamin z farmy i jestem już tak wykończona, że robię dosłownie wszystko żeby się zasiąść.. 4 kolokwia do przerobienia, każde to jakieś hmm 200 stron. Brrr.
Ale tak to jest, że akurat dzisiaj doszłam do wniosku, że nowa szczoteczka do zębów jest mi absolutnie w tym momencie najbardziej potrzebna. Że w domu nazbierało się tyle kurzu, że niedługo zatka mi drogi oddechowe. Że trzeba zrobić obiad, ale taki wymyślny, bo przecież trzeba się dobrze w sesji odżywiać. I czego to ja jeszcze nie robiłam dzisiaj.. :diabloti:
:placz:

nie ma problemu, ostatni autobus do łomży mam o 22:30 :diabloti: Ewa nie ma wyjścia :loveu: :evil_lol:

ok, będe przypominać ;)
na dodatek siedzisz na dogo :mdleje: to już wybitnie musi ci się nie chcieć :diabloti:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...