Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

motyleqq napisał(a):
zresztą sama napisałaś, że biegał tak, jakby linki nie było. to co innego niż trzymać przy sobie non stop psa na odległość 10-15m.


Nie nie, bo poprawne używanie linki to puszczenie jej za psem, a nie trzymanie w ręku ;) Chodzi jedynie o większą kontrolę i szczerze mówiąc nie znam nikogo, kto używa linki trzymając ją.

Posted

a ja wlasnie zupelnie odwrotna rzecz zauwazylam na dogo!!!

serio!!!

wlasnie linka jest polecana kazdemu na wszystko.
linka, linka i jeszcze raz linka.


wiec ja pisze wprost: u mnie w chacie jest tak, ze bierzemy papisia od hodowcy i idziemy z nim na spacer bez linki. i zawsze tak juz bedzie.

Posted

dog193 napisał(a):
Nie nie, bo poprawne używanie linki to puszczenie jej za psem, a nie trzymanie w ręku ;) Chodzi jedynie o większą kontrolę i szczerze mówiąc nie znam nikogo, kto używa linki trzymając ją.


a ja znam!!!!!

Posted

ale chyba się nie rozumiemy ;)
linka nie jest demonizowana , linka jest pomocą naukową , bardzo wygodną .... ale jest pomocą jeśli jest wymagana.
a nie sposobem na życie psa ;)
Linka ma być naszym pomocnikiem który wytłumaczy psu , jak należy się zachowywać.

Linka jest bardzo wygodna i pomocna , przy psach które są mało uprzejme w miejscach bardziej zapsionych czy zaludnionych.
Mamy wtedy szybką kontrolę .... ale używanie jej na zapas , zawsze i wszędzie , to już wygodnictwo.
Ja rozumiem są różne psy , z różnych przyswajaniem wiedzy. Sama mam sukę , która ma czasem problem ze słuchem.
Była linkowana do nauki , była wspomagana dodatkowymi gadżetami ;) no i dało się jej słuch wyostrzyć.

Oczywiście łatwo mówić jak się ma psy usłuchane ;) ale człowiek nie żyje od wczoraj , dlatego będę twierdzić ... że linka to nie łańcuch u budy .... tylko narzędzie do nauki kultury osobistej.

Może mam uraz ? :grins: dawno dawno temu , za górami , za lasami ;) mój pies bawił się z psem który był na lince .... bardzo się poplątały , przy próbie rozplątania psów .... zostałam pogryziona , pies miał kompleks linkowy ... bo pogryzł i mnie i swojego pana i potem żarł się jeszcze z moim psem ... ja ślady mam do dziś .. ja wtedy miałam mało lat.

Żeby nie było posiadam w domu 10 metrów linki :grins: kiedyś dodawali w karmie jako gratis. Oduczałam na niej Lalkę by nie skakała po płocie. Owszem jak ktoś idzie , to pruje dzioba , ale na ogrodzenie łapami nie staje. I uważam że osiągnięte zostało , to co zamierzyłam.

Posted

tyy no jakie wygodnictwo?
dla kogo?

ciagle trzymanie psa na sznurku nie jest na pewno wygodne ani dla psa ani dla dzierzacego line czlowieka.
moze jak ktos chodzi z pieskiem do parczku czy na skwerek miejski to jeszcze wjedzie...ale na normalny aktywnym spacerze linka to klopot a nie wygoda.

ja bym nazawala nieco inaczej ciagle trzymanie psa na linie. to nie jest wygodnictwo. to jest NIEUDOLNOSC:)))

Posted

U mnie linka była wygodnym narzędziem pod tym względem, że jak Jups był mały, to żarł z ziemi wszystko jak leci, spleśniały chlep, jakieś zzieleniałe mięsko, martwe myszy albo stare kości. Dodatkowo nie chciał do mnie przyjść, nie chciał puścić, jak ja podchodziłam to brał to w pysk i spier... uciekał znaczy ;) Dogonić bym go nie dogoniła i w tej sytuacji musiałam poczekać, aż łaskawie to zeżre i do mnie przyjdzie i naprawdę ciężko mi było się wtedy powstrzymać, żeby mu nie wpier... znaczy pokazać mu, jak bardzo mi się to nie podobało ;)
A tak miałam psa na lince (linka 15m), nawet jak był te 30m ode mnie, to bardzo łatwo było mi dogonić samą linkę (a nie psa ;)), przydepnąć, następnie przyciągnąć gnojka do siebie, wyciągnąć z ryja zdobycz i nawrzeszczeć przy okazji. Teraz już wystarczy moje 'fuj', albo jakieś niecenzuralne słowo i wypluwa bez problemu ;)

Posted

Witam się:), bo podglądam:diabloti:
Od poniedziałku jestem cały tydzień nad morzem, coprawda 100km od Sopotu, ale może uda nam się podjechać:).
W każdym bądź razie trzymam kciuki za Brumkę!

Posted

wracając do tematu linki to u mnie pies też na niej "chodzi" ale nie dlatego, że ucieka czy coś w tym rodzaju tylko gdy idę z nim na pola i w pewnym momencie zając wyskakuje ( a zawsze się pojawia ) nie wiadomo skąd to pies leci za nim i nie słyszy mnie ani nie widzi. Próbowałam odwracać jego uwagę piłkami, śmiesznymi dźwiękami zmianą kursu marszu a nawet uciekałam w drugą stronę ale on nie zwracał na mnie uwagi .. :roll: W takiej sytuacji marzę aby stracił z horyzontu zająca i wrócił. Ponieważ gdy straci trop przypomina sobie o mnie i wraca, oglądając się za siebie (zapewne ma nadzieje , że zając znowu się pojawi ) Od małego go spuszczam dlatego mam pewność, że ogólnie nie ucieknie i ładnie się skupia na mnie np. gdy chcę z nim popracować czy pobawić ale gdy pojawia się ten zając to wszystko pryska :shake:

Ja bym nie dopuściła pytona do dziecka :p

Posted

Ja linkę też lubię, pewnie, Gram bez linki... no, nie wiem czy cokolwiek bym z nim zrobiła bez linki. Ale w którymś momencie trzymanie go na lince stało się zupełnie bez sensu ;)

[quote name='Czekunia']Witam się:), bo podglądam:diabloti:
Od poniedziałku jestem cały tydzień nad morzem, coprawda 100km od Sopotu, ale może uda nam się podjechać:).
W każdym bądź razie trzymam kciuki za Brumkę!
byłoby super :loveu: potrzebuję tremy :evil_lol:

[quote name='dog193']Martyna, uświadom mnie, bo może ja się nie znam, ale... to chyba nie jest zbyt bezpieczne?

http://s.babyonline.pl/i/dziecko-w-li-rodzice-GALLERY_MAI2-27304.jpg
no raczej nie za bardzo ;) w sensie, wąż raczej nie zacznie dzieciaka dusić czy coś, ale może udziabać, bo dzieci są nieprzewidywalne ;) a to dzikie zwierzę, które przed nieprzewidywalnym się po prostu broni



a w weekend mieliśmy semi frisbowe :loveu: i dostałam prezent w postaci Pana Gramczysława :diabloti:
o semi może napiszę coś jutro albo później, jak będę miała jakieś zdjęcia, bo suk miotła :diabloti:

Posted

Unbelievable napisał(a):


byłoby super :loveu: potrzebuję tremy :evil_lol:




Tz poinformowany - zapalił się nawet, więc jeśli do czwartku nie zapomnę to będziemy:) mam nadzieję, że trafię... ;)

Posted

Czekunia napisał(a):
Tz poinformowany - zapalił się nawet, więc jeśli do czwartku nie zapomnę to będziemy:) mam nadzieję, że trafię... ;)

ja też mam nadzieję, że trafię :evil_lol:
Sopot nie jest duży :diabloti: a nawet jak nie traficie, przejście po Monciaku też fajna sprawa :)

Posted

Unbelievable napisał(a):
ja też mam nadzieję, że trafię :evil_lol:
Sopot nie jest duży :diabloti: a nawet jak nie traficie, przejście po Monciaku też fajna sprawa :)


mam stronę wydarzenia, więc powinno być ok:) najwyżej będziemy zaczepiać ludzi:diabloti:
Wy pewnie będziecie na miejscu wcześniej z jakąś rozgrzewką?

Posted

Czekunia napisał(a):
mam stronę wydarzenia, więc powinno być ok:) najwyżej będziemy zaczepiać ludzi:diabloti:
Wy pewnie będziecie na miejscu wcześniej z jakąś rozgrzewką?

szczerze mówiąc nie mam pojęcia jak to będzie wyglądać ;) na pewno będziemy wcześniej bo trzeba ustawić boks i tor, a to nie taka prosta sprawa

Posted

Unbelievable napisał(a):
szczerze mówiąc nie mam pojęcia jak to będzie wyglądać ;) na pewno będziemy wcześniej bo trzeba ustawić boks i tor, a to nie taka prosta sprawa


Ok:) w razie czego będę Was szukać;)

Posted

Unbelievable napisał(a):
Pani Mod nie kszycz, fotki kradzione z fb, nie chcę ich sama obrabiać, a nie rozjeżdżają forum jakoś strasznie

to linki wstawiaj PROSZĘ ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...