BBeta Posted January 6, 2013 Posted January 6, 2013 Nawet właściciel się znalazł, hej :eviltong: Quote
Unbelievable Posted January 8, 2013 Author Posted January 8, 2013 śniło mi się dzisiaj że Brum miała ostre nieoperacyjne OCD w którymś barku :mdleje: Quote
Amber Posted January 8, 2013 Posted January 8, 2013 Ależ ty masz Tinka wymyślne sny :lol: Całe szczęście to tylko sen :) Quote
Unbelievable Posted January 8, 2013 Author Posted January 8, 2013 [quote name='Amber']Ależ ty masz Tinka wymyślne sny :lol: Całe szczęście to tylko sen :) no mam nadzieję.... :roll: a badania cały czas odkładam... kto mi kupi nową puszkę :placz: Quote
Justa Posted January 8, 2013 Posted January 8, 2013 Unbelievable napisał(a):no mam nadzieję.... :roll: a badania cały czas odkładam... Jak ja sterylkę Galiny :diabloti: Ale w marcu ostateczny termin. Wracam z nart, robię jej serię badań i ciach ciach. Quote
Aleks89 Posted January 9, 2013 Posted January 9, 2013 Tak jak ja kastracje Lucasa i prześwietlenie bioder:diabloti: Quote
a_niusia Posted January 9, 2013 Posted January 9, 2013 tak szczerze jak go teraz przeswietlisz, to co to zmieni w razie zlego wyniku? Quote
Aleks89 Posted January 9, 2013 Posted January 9, 2013 Nic nie zmieni ,ale chciałbym wiedzieć(albo i nie chciałbym:diabloti:).Kaleki z niego nie zrobie ,trybu życia mu nie zmienię.Więc pewnie się za to jednak nie zabiorę. Quote
Vectra Posted January 9, 2013 Posted January 9, 2013 Aleks89 napisał(a):Nic nie zmieni ,ale chciałbym wiedzieć(albo i nie chciałbym:diabloti:).Kaleki z niego nie zrobie ,trybu życia mu nie zmienię.Więc pewnie się za to jednak nie zabiorę. jak możesz nie przebadać pieska ? i dlaczego ma nadal jajka !! widziałeś ile psów jest w schronisku :shake: :diabloti: Quote
Aleks89 Posted January 9, 2013 Posted January 9, 2013 Nie byłem nigdy w schronisku :( bo serduszko by mi pękło:-( Quote
Vectra Posted January 9, 2013 Posted January 9, 2013 Aleks89 napisał(a):Nie byłem nigdy w schronisku :( bo serduszko by mi pękło:-( żeby coś pękło , to trzeba to mieć :diabloti: Quote
Aleks89 Posted January 9, 2013 Posted January 9, 2013 Przecież mam duże ,pełne łaski i miłości borzej serduszko:diabloti: Quote
Unbelievable Posted January 9, 2013 Author Posted January 9, 2013 kamienie też pękają :grins: a jeszcze apropo sterylizacji, to czy przy psie, przy którym cieczki to nie jest wielki problem, nie ma urojek, normalnie się zachowuje etc. jest sens go wycinać? Quote
omry Posted January 9, 2013 Posted January 9, 2013 Unbelievable napisał(a):kamienie też pękają :grins: a jeszcze apropo sterylizacji, to czy przy psie, przy którym cieczki to nie jest wielki problem, nie ma urojek, normalnie się zachowuje etc. jest sens go wycinać? To chyba zależy dla kogo. Ja przede wszystkim zrobiłam to dla swojej wygody. Akurat wymóg fundacji nic nie zmienił, bo i tak bym to zrobiła. Swoją drogą chyba mają to gdzieś, bo się kurą nie interesują, a na moje wiadomości nie odpisują ;) Dodatkowo prawie straciłam Tori w wieku ośmiu lat z powodu zapalenia szyjki macicy, więc takich przykrych rzeczy jeśli chodzi o narządy rozrodcze uniknę przy okazji. Quote
Vectra Posted January 9, 2013 Posted January 9, 2013 Unbelievable napisał(a):kamienie też pękają :grins: a jeszcze apropo sterylizacji, to czy przy psie, przy którym cieczki to nie jest wielki problem, nie ma urojek, normalnie się zachowuje etc. jest sens go wycinać? brak urojek o niczym nie świadczy , nie ma to żadnego związku z ew problemami układu rodnego. To jest loteria , czy suka będzie miała ropomacicze , guzy czy inne wynalazki. Quote
Unbelievable Posted January 9, 2013 Author Posted January 9, 2013 Vectra napisał(a):brak urojek o niczym nie świadczy , nie ma to żadnego związku z ew problemami układu rodnego. To jest loteria , czy suka będzie miała ropomacicze , guzy czy inne wynalazki. ale ja to wiem ;) tylko czy brak macicy jest większym plusem niż normalnie zachowana gospodarka hormonalna, o to mi chodzi Quote
Amber Posted January 10, 2013 Posted January 10, 2013 Naprawdę ciężko to powiedzieć, gdyż każdy pies reaguje indywidualnie. Ogólnie chyba jednak problemy zdarzają się rzadko. Quote
motyleqq Posted January 10, 2013 Posted January 10, 2013 Unbelievable napisał(a):ale ja to wiem ;) tylko czy brak macicy jest większym plusem niż normalnie zachowana gospodarka hormonalna, o to mi chodzi sama nad tym myślę i chyba jednak lepiej wyciąć, póki organizm młody, niż nie daj Boże musieć operować starszego psa... Quote
Unbelievable Posted January 10, 2013 Author Posted January 10, 2013 ja i tak o ile ją będę wycinać to dopiero jak jej się w móżdżku wszystko ułoży, żeby później nie żałować ;) czyli pewnie za rok-dwa lata. Znajomi wycięli suczkę przed pierwszą cieczką, i też właśnie mówili że im wcześniej tym lepiej. Quote
Vectra Posted January 10, 2013 Posted January 10, 2013 Unbelievable napisał(a):ale ja to wiem ;) tylko czy brak macicy jest większym plusem niż normalnie zachowana gospodarka hormonalna, o to mi chodzi Jeśli Twój zwierz , nie ma jakiegoś bałaganu z hormonami. To większego znaczenia nie ma. Bo pomijając okres cieczki ,wtedy hormony szaleją , to wycięta suka ma taką gospodarkę hormonalną jak suka poza okresami cieczki. Oczywiście można to rozbić na więcej czynników i omówić bardziej szczegółowo. Znaczenie ma większe w przypadku zwierząt rosnących , młodych ... gdzie gospodarka hormonalna się kształtuje.Ale jak ta gospodarka dorośnie ;) to się stabilizuje i nie ma znaczenia czy jest macica czy nie. Bo wycięcie macicy hamuje wzloty i upadki hormonalne. Wykastrowany organizm jest stabilny. Bo nie szykuje się do rozrodu. Ja rozumiem co masz na myśli , dlatego jeśli masz pomysł by ją wykastrować , to dla Twojej spokojności uczyń to po 2 cieczce. Tylko pamiętaj kiedy była pierwsza cieczka , zobaczysz jaki jest czas między kolejną i obserwuj tą drugą cieczkę. Czy bardzo jest różna. A jeśli po tym zdecydujesz się na zabieg , to trzeba troszkę zdać się na intuicję by wcelować w dobry moment uśpienia hormonalnego ;) Czyli w połowie czasu odstępu między cieczkami. Najgorsze jest jedno , że ile wetów tyle poglądów ;) Quote
vpassione Posted January 10, 2013 Posted January 10, 2013 Unbelievable napisał(a):a jeszcze apropo sterylizacji, to czy przy psie, przy którym cieczki to nie jest wielki problem, nie ma urojek, normalnie się zachowuje etc. jest sens go wycinać? Nie ma urojek, piszesz o suce która jest po pierwszej cieczce? No.. to akurat nie świadczy o tym, że nie będzie mieć ich przez całe życie. Moje dwie suki miały ciąże urojoną w okolicach 5 roku życia. U tej pierwszej to była kwestia paru miesięcy i miała zdiagnozowane ropomacicze. Nie mówiąc ile innych cholerstw jeszcze dotyka układu rodnego. Quote
Aleks89 Posted January 10, 2013 Posted January 10, 2013 Kaja była cięta 3tyg po cieczce:diabloti:Bo ten tego jakby to ująć jeden niegrzeczny piesek ją ZAPIĄŁ i miałem schiza pt. Kaja i 10małych Kai:evil_lol:(piesek wskoczył i zeskoczył bo dostał kopa ,ale schiz pozostał)Szczeniaczków nie było więc nie jestem mordercom prawda?:evil_lol: Quote
Unbelievable Posted January 10, 2013 Author Posted January 10, 2013 Vectra napisał(a):Jeśli Twój zwierz , nie ma jakiegoś bałaganu z hormonami. To większego znaczenia nie ma. Bo pomijając okres cieczki ,wtedy hormony szaleją , to wycięta suka ma taką gospodarkę hormonalną jak suka poza okresami cieczki. Oczywiście można to rozbić na więcej czynników i omówić bardziej szczegółowo. Znaczenie ma większe w przypadku zwierząt rosnących , młodych ... gdzie gospodarka hormonalna się kształtuje.Ale jak ta gospodarka dorośnie ;) to się stabilizuje i nie ma znaczenia czy jest macica czy nie. Bo wycięcie macicy hamuje wzloty i upadki hormonalne. Wykastrowany organizm jest stabilny. Bo nie szykuje się do rozrodu. Ja rozumiem co masz na myśli , dlatego jeśli masz pomysł by ją wykastrować , to dla Twojej spokojności uczyń to po 2 cieczce. Tylko pamiętaj kiedy była pierwsza cieczka , zobaczysz jaki jest czas między kolejną i obserwuj tą drugą cieczkę. Czy bardzo jest różna. A jeśli po tym zdecydujesz się na zabieg , to trzeba troszkę zdać się na intuicję by wcelować w dobry moment uśpienia hormonalnego ;) Czyli w połowie czasu odstępu między cieczkami. Najgorsze jest jedno , że ile wetów tyle poglądów ;) po drugiej cieczce na pewno jej nie wysterylizuję bo to będzie za kilka miesięcy (pierwsza była w październiku), a do tego czasu nie będę w stanie określić czy już się ustabilizowała, czy jeszcze nie :roll: ale z tego co piszesz- pewnie pójdzie pod nóż vpassione napisał(a):Nie ma urojek, piszesz o suce która jest po pierwszej cieczce? No.. to akurat nie świadczy o tym, że nie będzie mieć ich przez całe życie. Moje dwie suki miały ciąże urojoną w okolicach 5 roku życia. U tej pierwszej to była kwestia paru miesięcy i miała zdiagnozowane ropomacicze. Nie mówiąc ile innych cholerstw jeszcze dotyka układu rodnego. ale ja wiem o tym, że najczęściej pierwsza cieczka jest zupełnie inna niż kolejne, to jest tylko moje gdybanie i zastanawianie się Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.