Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Unbelievable napisał(a):
no mam nadzieję.... :roll: a badania cały czas odkładam...



Jak ja sterylkę Galiny :diabloti:
Ale w marcu ostateczny termin. Wracam z nart, robię jej serię badań i ciach ciach.

Posted

Nic nie zmieni ,ale chciałbym wiedzieć(albo i nie chciałbym:diabloti:).Kaleki z niego nie zrobie ,trybu życia mu nie zmienię.Więc pewnie się za to jednak nie zabiorę.

Posted

Aleks89 napisał(a):
Nic nie zmieni ,ale chciałbym wiedzieć(albo i nie chciałbym:diabloti:).Kaleki z niego nie zrobie ,trybu życia mu nie zmienię.Więc pewnie się za to jednak nie zabiorę.

jak możesz nie przebadać pieska ? i dlaczego ma nadal jajka !!
widziałeś ile psów jest w schronisku :shake:

:diabloti:

Posted

Unbelievable napisał(a):
kamienie też pękają :grins:

a jeszcze apropo sterylizacji, to czy przy psie, przy którym cieczki to nie jest wielki problem, nie ma urojek, normalnie się zachowuje etc. jest sens go wycinać?


To chyba zależy dla kogo.
Ja przede wszystkim zrobiłam to dla swojej wygody. Akurat wymóg fundacji nic nie zmienił, bo i tak bym to zrobiła. Swoją drogą chyba mają to gdzieś, bo się kurą nie interesują, a na moje wiadomości nie odpisują ;)
Dodatkowo prawie straciłam Tori w wieku ośmiu lat z powodu zapalenia szyjki macicy, więc takich przykrych rzeczy jeśli chodzi o narządy rozrodcze uniknę przy okazji.

Posted

Unbelievable napisał(a):
kamienie też pękają :grins:

a jeszcze apropo sterylizacji, to czy przy psie, przy którym cieczki to nie jest wielki problem, nie ma urojek, normalnie się zachowuje etc. jest sens go wycinać?

brak urojek o niczym nie świadczy , nie ma to żadnego związku z ew problemami układu rodnego. To jest loteria , czy suka będzie miała ropomacicze , guzy czy inne wynalazki.

Posted

Vectra napisał(a):
brak urojek o niczym nie świadczy , nie ma to żadnego związku z ew problemami układu rodnego. To jest loteria , czy suka będzie miała ropomacicze , guzy czy inne wynalazki.

ale ja to wiem ;) tylko czy brak macicy jest większym plusem niż normalnie zachowana gospodarka hormonalna, o to mi chodzi

Posted

Unbelievable napisał(a):
ale ja to wiem ;) tylko czy brak macicy jest większym plusem niż normalnie zachowana gospodarka hormonalna, o to mi chodzi


sama nad tym myślę i chyba jednak lepiej wyciąć, póki organizm młody, niż nie daj Boże musieć operować starszego psa...

Posted

ja i tak o ile ją będę wycinać to dopiero jak jej się w móżdżku wszystko ułoży, żeby później nie żałować ;) czyli pewnie za rok-dwa lata. Znajomi wycięli suczkę przed pierwszą cieczką, i też właśnie mówili że im wcześniej tym lepiej.

Posted

Unbelievable napisał(a):
ale ja to wiem ;) tylko czy brak macicy jest większym plusem niż normalnie zachowana gospodarka hormonalna, o to mi chodzi

Jeśli Twój zwierz , nie ma jakiegoś bałaganu z hormonami. To większego znaczenia nie ma. Bo pomijając okres cieczki ,wtedy hormony szaleją , to wycięta suka ma taką gospodarkę hormonalną jak suka poza okresami cieczki. Oczywiście można to rozbić na więcej czynników i omówić bardziej szczegółowo.
Znaczenie ma większe w przypadku zwierząt rosnących , młodych ... gdzie gospodarka hormonalna się kształtuje.Ale jak ta gospodarka dorośnie ;) to się stabilizuje i nie ma znaczenia czy jest macica czy nie. Bo wycięcie macicy hamuje wzloty i upadki hormonalne. Wykastrowany organizm jest stabilny. Bo nie szykuje się do rozrodu.

Ja rozumiem co masz na myśli , dlatego jeśli masz pomysł by ją wykastrować , to dla Twojej spokojności uczyń to po 2 cieczce.
Tylko pamiętaj kiedy była pierwsza cieczka , zobaczysz jaki jest czas między kolejną i obserwuj tą drugą cieczkę. Czy bardzo jest różna. A jeśli po tym zdecydujesz się na zabieg , to trzeba troszkę zdać się na intuicję by wcelować w dobry moment uśpienia hormonalnego ;) Czyli w połowie czasu odstępu między cieczkami.

Najgorsze jest jedno , że ile wetów tyle poglądów ;)

Posted

Unbelievable napisał(a):
a jeszcze apropo sterylizacji, to czy przy psie, przy którym cieczki to nie jest wielki problem, nie ma urojek, normalnie się zachowuje etc. jest sens go wycinać?
Nie ma urojek, piszesz o suce która jest po pierwszej cieczce? No.. to akurat nie świadczy o tym, że nie będzie mieć ich przez całe życie. Moje dwie suki miały ciąże urojoną w okolicach 5 roku życia. U tej pierwszej to była kwestia paru miesięcy i miała zdiagnozowane ropomacicze. Nie mówiąc ile innych cholerstw jeszcze dotyka układu rodnego.

Posted

Kaja była cięta 3tyg po cieczce:diabloti:Bo ten tego jakby to ująć jeden niegrzeczny piesek ją ZAPIĄŁ i miałem schiza pt. Kaja i 10małych Kai:evil_lol:(piesek wskoczył i zeskoczył bo dostał kopa ,ale schiz pozostał)Szczeniaczków nie było więc nie jestem mordercom prawda?:evil_lol:

Posted

Vectra napisał(a):
Jeśli Twój zwierz , nie ma jakiegoś bałaganu z hormonami. To większego znaczenia nie ma. Bo pomijając okres cieczki ,wtedy hormony szaleją , to wycięta suka ma taką gospodarkę hormonalną jak suka poza okresami cieczki. Oczywiście można to rozbić na więcej czynników i omówić bardziej szczegółowo.
Znaczenie ma większe w przypadku zwierząt rosnących , młodych ... gdzie gospodarka hormonalna się kształtuje.Ale jak ta gospodarka dorośnie ;) to się stabilizuje i nie ma znaczenia czy jest macica czy nie. Bo wycięcie macicy hamuje wzloty i upadki hormonalne. Wykastrowany organizm jest stabilny. Bo nie szykuje się do rozrodu.

Ja rozumiem co masz na myśli , dlatego jeśli masz pomysł by ją wykastrować , to dla Twojej spokojności uczyń to po 2 cieczce.
Tylko pamiętaj kiedy była pierwsza cieczka , zobaczysz jaki jest czas między kolejną i obserwuj tą drugą cieczkę. Czy bardzo jest różna. A jeśli po tym zdecydujesz się na zabieg , to trzeba troszkę zdać się na intuicję by wcelować w dobry moment uśpienia hormonalnego ;) Czyli w połowie czasu odstępu między cieczkami.

Najgorsze jest jedno , że ile wetów tyle poglądów ;)

po drugiej cieczce na pewno jej nie wysterylizuję bo to będzie za kilka miesięcy (pierwsza była w październiku), a do tego czasu nie będę w stanie określić czy już się ustabilizowała, czy jeszcze nie :roll:
ale z tego co piszesz- pewnie pójdzie pod nóż

vpassione napisał(a):
Nie ma urojek, piszesz o suce która jest po pierwszej cieczce? No.. to akurat nie świadczy o tym, że nie będzie mieć ich przez całe życie. Moje dwie suki miały ciąże urojoną w okolicach 5 roku życia. U tej pierwszej to była kwestia paru miesięcy i miała zdiagnozowane ropomacicze. Nie mówiąc ile innych cholerstw jeszcze dotyka układu rodnego.

ale ja wiem o tym, że najczęściej pierwsza cieczka jest zupełnie inna niż kolejne, to jest tylko moje gdybanie i zastanawianie się

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...