Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Doginka napisał(a):
Ja to chyba miałam wszystkie trzy szczeniaki jakieś podrobione, bo:
Gordon sikał tylko na powierzchnie bezdywanowe i tylko przez pierwszy tydzień,
Raper sikał podobnie, tylko z tydzień dłużej,
Lotos tylko raz nasikał, a później to już piszczał, żeby go wynieść na dwór;-) Ale Lotos miał 2 i pół miesiąca jak do mnie trafił;-)

Co robiłam, zeby tak szybko przestały lać w domu? Po prostu po każdym przebudzeniu i po każdej zabawie - praktycznie co 15 -20 minut wynosiłam szczyle na dwór, nagradzałam za siku wielkim entuzjazmem i smaczkiem (Lotos załapał bez smaczków) i każdego następnego dnia trochę dłużej je przytrzymywałam i tak jakoś szybko poszło:niewiem:

uwielbiam czytać , maile od właścicieli moich szczeniaczków - jak uczą się żyć bezsennie :diabloti:
ale mini Rekin , np dziś spał noc całą bez sika HA

Posted

Qrczę, ja to chyba nie wiem, co to szczeniak - prawie nic mi nie zniszczyły, spały całą noc, bawiły się nie męcząc mnie, szybko się uczyły (Lotos trochę wolniej i nadal się uczy, ale to zupełnie inna para kaloszy:roflt:)
Chyba nie wiem co to prawdziwy szczeniaczek:roll:

Posted

Doginka napisał(a):
Qrczę, ja to chyba nie wiem, co to szczeniak - prawie nic mi nie zniszczyły, spały całą noc, bawiły się nie męcząc mnie, szybko się uczyły (Lotos trochę wolniej i nadal się uczy, ale to zupełnie inna para kaloszy:roflt:)
Chyba nie wiem co to prawdziwy szczeniaczek:roll:


Ja myślę, że jednak mały border a mały sznaucer to trochę inny rodzaj energii ;)

Posted

O a ja dopiero teraz zaskoczyłam że masz drugiego psa :crazyeye: Ja i moja spostrzegawczość jesteśmy bezbłędni po prostu :) Gratuluję nowego domownika i życzę żeby sunia rosła szybko i zdrowo a i żeby siusiania w domu się szybko oduczyła.
Tak poza tym to jest śliczna :loveu: i też liczę na to że ją poznam! A co...jak szaleć to szaleć na maxa :) Jak Ruda będzie zachowywała się głupio to jej ukręcimy łeb, nie martw się! :)

Salsa jak do mnie trafiła miała ok. 7/8 miesięcy i sikała w domu, poprzedni właściciel uważał że ona jest zbyt tępa żeby się nauczyć czystości...po kilku dniach bycia u mnie wiedziała że spacery są od załatwiania swoich potrzeb, zdarzało jej się długo w domu jeszcze nabrudzić ale sporadycznie. Teraz też jej się zdarza czaasami ale to dlatego że ona nie komunikuje że jej się chce...poprzedni właściciel biciem skutecznie zwalczył u niej ten odruch i teraz trzeba się domyślać kiedy Rudzielec już nie wyrabia na zakręcie.

Posted

Justa napisał(a):
Ja myślę, że jednak mały border a mały sznaucer to trochę inny rodzaj energii ;)

dokładnie :diabloti:
co do tego wynoszenia, to nic nowego, tak samo i przy gramie robiłam
może zrobię jakiś filmik dzisiaj, o ile się z fizyki trochę pouczę :roll:

Posted

jonQuilla napisał(a):
O a ja dopiero teraz zaskoczyłam że masz drugiego psa :crazyeye: Ja i moja spostrzegawczość jesteśmy bezbłędni po prostu :) Gratuluję nowego domownika i życzę żeby sunia rosła szybko i zdrowo a i żeby siusiania w domu się szybko oduczyła.
Tak poza tym to jest śliczna :loveu: i też liczę na to że ją poznam! A co...jak szaleć to szaleć na maxa :) Jak Ruda będzie zachowywała się głupio to jej ukręcimy łeb, nie martw się! :)

Salsa jak do mnie trafiła miała ok. 7/8 miesięcy i sikała w domu, poprzedni właściciel uważał że ona jest zbyt tępa żeby się nauczyć czystości...po kilku dniach bycia u mnie wiedziała że spacery są od załatwiania swoich potrzeb, zdarzało jej się długo w domu jeszcze nabrudzić ale sporadycznie. Teraz też jej się zdarza czaasami ale to dlatego że ona nie komunikuje że jej się chce...poprzedni właściciel biciem skutecznie zwalczył u niej ten odruch i teraz trzeba się domyślać kiedy Rudzielec już nie wyrabia na zakręcie.


brawa za spostrzegawczość dla tej pani :evil_lol: myślałam że spacerek z samym szczurem bo salsa nie lubi szczeniaków, czy coś :diabloti:
dzięki, z siusianiem coraz lepiej :loveu:

Posted

Nie...ja po prostu nie zaskoczyłam że masz sunię w domu! ;)
Salsa ogólnie jest specyficzna...ona albo lubi psa albo go nie lubi i nie ma znaczenia jaki jest ten pies. Istniej 50% szans na to że nie wyskoczy z mordą na Twoje psy ;) Jeśli nie chcesz sprawdzać to zrozumiem xD

Posted

jonQuilla napisał(a):
Nie...ja po prostu nie zaskoczyłam że masz sunię w domu! ;)
Salsa ogólnie jest specyficzna...ona albo lubi psa albo go nie lubi i nie ma znaczenia jaki jest ten pies. Istniej 50% szans na to że nie wyskoczy z mordą na Twoje psy ;) Jeśli nie chcesz sprawdzać to zrozumiem xD

spoko, szczur zwykle jest tym atakującym :evil_lol: ale on z sukami problemu nie ma najmniejszego, nawet tymi agresywnymi ;) a miotła to dziecko szczęścia jak na razie :evil_lol:




a filmik się wrzuca

Posted

Unbelievable napisał(a):

właśnie jutro w końcu będę miała chwilkę żeby kupić te podkłady bo podrzucam szczeniaka znajomym na czas mojego egzaminu. Nie wiesz może gdzie są najtańsze?

Ja kupuje więcej w sklepie internetowym www.blizejciebie.pl. Porównaj ceny z tymi, aptecznymi:)

Vectra napisał(a):
tylko też są świetną zabawką dla szczeniaków .... miot Emili miał podkłady do końca , nie czepiały sie wcale
miot Rekina , odkąd pojął co to zabawa , darł podkłady w drobny pył
paczka podkładów duża - 30szt u mnie kosztuje 45zł ... wymiar 60x90
lepiej zainwestować , w dywan na gumie :grins: lud dry bedy

Ja w w/wym. sklepie kupiłam paczkę 30 szt. za 40 zł (bez paru groszy...).
U mnie podkłady sprawdzaja się idealnie:)
Chociaż ostatnio zauwazyłam, że małe lubią się załatwiac w kocim żwirku:)

Pzdr.

Posted

No cóż, wygląda to tak że młoda nie potrafi sama się uspokoić i iść spać. Wczoraj bawiłam się z nią na przemian ja, gram i sama, nauczyłam ją obracania się i wchodzenia do klatki na komendę, do tego aportowania, mniej więcej od 16 do 21 nie spała tylko ciągle "coś", bo jak nie ma co robić to zaczyna gryźć (potrafi nawet obgryzać podłogę na środku :roll:), o 21 straciłam nadzieję na to że sama zaśnie i wpakowałam ją do klatki. masakra jakaś, jest straszliwie nadpobudliwa, pracuje super bo skupia się i nie zwraca uwagi na nic innego, łapie wszystko w moment, ale w domu nie potrafi się w żaden sposób wyluzować sama z siebie. Za to na dworcu czy w tramwaju idzie w kimę :roll: na prawdę nie czaję tego psa....

http://www.youtube.com/watch?v=gFzcGR3fprQ&list=UUYETPJs9HfxtZvK-w1OyTHg&index=1&feature=plcp

uszka jej raz półstoją, raz klapią, raz są w różyczkę, więc zobaczymy co to będzie ;) masuję jej i daję kurze łapki, może staną całkowicie bo ma bardzo lekkie i cienkie

Posted

gops napisał(a):
chciałaś bordera to się męcz :diabloti::eviltong:
śliczny diabełek z niej :lol:


sęk w tym, że to nie to że border, tylko ONA :mdleje: Rayko nie ma tak, siostra miotowa Bailey to samo, Seta która jest chyba dwa tygodnie młodsza też normalnie potrafi spać, tylko mi się musiał trafić popieprzony szczeniak :evil_lol: ale ja zawsze mam takie szczęście :diabloti:

Posted

Galaretkę z łapek gotuj, i ze skrzydeł kurzych, tylko poprzecinaj w stawach ;)

Gram wydaje się być na filmiku strasznie miły dla małej :) A niebieski kolor klatki pomaga Miotle w uprawianiu wewnętrznie jogi? :evil_lol:

Posted

masakra jakaś, jest straszliwie nadpobudliwa, pracuje super bo skupia się i nie zwraca uwagi na nic innego, łapie wszystko w moment, ale w domu nie potrafi się w żaden sposób wyluzować sama z siebie.
Ty masz bordera czy Jariego? :hmmmm: Tylko on i na spacerach się nie luzuje nigdy :evil_lol: A to obgryzanie wszystkiego z braku laku też dobrze znam... Cóż, jedyną metodą na to jest porządny spacer, wymęczenie nawet nie psychiczne (bo jak piszesz, są jednostki mega inteligentne, którym pojmowanie komend przychodzi dużo łatwiej niż innym), ale też maksymalnie fizycznie. Wtedy spuszcza z tonu i idzie z nim wytrzymać. My przez te mrozy teraz mamy ciężko z nim w domu, bo nie ma tyle ruchu ile powinien mieć.

To jest klątwa współpracujących charakterów ;). Niezależne jamnice w domu zajmują się sobą i jest spokój, natomiast Jari ciągle chce być z tobą, tobą, tobą... róbmy coś, zajmij się mną, nudzi mi się... U was jest jeszcze tak, że nie macie ustalonej pory dnia. Jari wie, że po 23 już ma iść spać i idzie. Przez noc jest spokój absolutny. Myślę, że w miarę szybko do tego dojdziecie.

Posted

A nie wystarczy jak jej będę surowe dawać? bo szczerze, to mi się nie chce gotować :diabloti:

bo on jest dla niej miły, i kochany, a ona go tak męczy i zaczepia :evil_lol: ale już się zaczął odgryzać :diabloti:

Posted

A nie wystarczy jak jej będę surowe dawać? bo szczerze, to mi się nie chce gotować :diabloti:

Nie. Kolagen wytwarza się pod wpływem temperatury. Jest w tej galarecie.

Posted

a powiedz, kiedy w jakich okolicznościach jak układają się uszy ? skoro "wariują" klapią jak jest zmęczona ?
kurze łapki to za mało , dodaj do tego wapno .. dobre są środki Mikkity Pet-Calcium Megawit.
sposób masowania też jest istotny ;) tu już trzeba do kształtu i noszenia uszów dopasować - a uwierz , można sobie bardzo narozrabiać , złym kombinowaniem ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...