Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Mój pies 1/4 życia zajadał chappy. Bo nie wiedziałam, że jest coś takiego jak krakvet i inne karmy. I nic mu nie jest. Nie ma nadwagi, jest szczupły i pięknie umięśniony, zdrowy i wesoły. Potem gdy zaczełam tymczasować psiaki pojawiły się nowe karmy, zaczęliśmy łagodnie bo od puriny, teraz zajada bosha, a na całkowitą starość pomyślimy o royalu.
Aktualnie ze względu humorów mojego jaśnie księcia tymczasuje szczeniaki, różne, niektóre tak wychudzone, że szok. Jadły zazwyczaj royala i normalniały w oczach, aktualnie obecne zwierze jedzą na zmiane eukanubę i bosha.
A nigdy w zyciu mu nie gotowałam, za leniwa jestem do tego :P sobie się mi nie chce gotować, a psu będę? ;)
Ale zjada wszystko co się znajdzie na stole, więc często gęsto zjada z nami niedzielny obiad ;)
a co do eko, my tylko i wyłącznie jadamy eko kurczaki i eko jajka ;) smak bez porównania ;)

Posted

Amber, z tańszych karm jest jeszcze fajny fitmin i brit zwykły, na dog chow mój gram wydalał z siebie więcej niż jadł i to kilka razy dziennie zamiast jednego :/ na fitminie i bricie nie było takich przbojów
Jamnice nie mają przebojów po niczym jak napisałam ;-), Dog Chowa też ładnie trawią (w sumie chyba najmniej im właśnie Brit przypasował, bo wtedy kupska były większe) Poza tym jest dostępny w wygodnych workach i można go kupić w normalnej cenie nawet w Kakadu co jest dla mnie dużą zaletą, więc raczej nie będę zmieniać. One obie są po sterylce, z lekką nadwagą, w sumie sądzę, że mniej treściwa karma tylko dobrze im robi. No i dostają też mięsko od czasu do czasu, więc nie zamieniają się w kury po tym całym zbożu mam nadzieje :eviltong:

Co do karmienia ja zauważyłam odwrotną tendencję, niektórzy hodowcy dobków karmią Puppy do końca ze względu na wysoką energetyczność. Dobki to większe psy niż bordery więc problem wzrostu powinien być jeszcze bardziej celebrowany, a nie jest wręcz przeciwnie, poleca się podawanie Puppy przynajmniej do 12 miesiąca. Potem jeżeli jest to pies pracujący to jak najbardziej przeszłabym na karmę "Active". Mniejsze dawkowanie, nie rozpycha żołądka, można skarmiać na spacerach. Same plusy.

Posted

Łe, to ja jestem zua, bo moją "ozdóbkę" ciągam na długie spacery po polach i uczę czegokolwiek, głupia jestem, przecież na kanapie lepiej by wyglądała... :diabloti:

masz może jakieś nowe zdjęcie Miotły? :cool3:

Posted

Amber ale to są "zwykli" polscy hodowcy "zwykłych" dobków, czy też jakichś superhiper użytkowych? bo to też jest różnica : P ja hodowców "wystawek" i zwykłych psów nie słucham, bo maja inne wymagania ;)

C&B napisał(a):
Łe, to ja jestem zua, bo moją "ozdóbkę" ciągam na długie spacery po polach i uczę czegokolwiek, głupia jestem, przecież na kanapie lepiej by wyglądała... :diabloti:

masz może jakieś nowe zdjęcie Miotły? :cool3:


biedna, biedna :diabloti:

nie mam, hodowczyni nie umie ich ogarnąć :grins:

Posted

Podobno dobermanów użytkowych nie ma przez takich jak ja :evil_lol: No dobra, a na serio, to pisały to dziewczyny od psów startujących w zawodach, ale jeżeli masz inne zalecenia od swoich hodowców to rób swoje. W sumie IPO to też nie agility. Jak widać i na Pedigree pies wyrośnie zdrowy ;). Ja pisze jak ja bym zrobiła.

Posted

Amber napisał(a):
Podobno dobermanów użytkowych nie ma przez takich jak ja :evil_lol: No dobra, a na serio, to pisały to dziewczyny od psów startujących w zawodach, ale jeżeli masz inne zalecenia od swoich hodowców to rób swoje. W sumie IPO to też nie agility. Jak widać i na Pedigree pies wyrośnie zdrowy ;). Ja pisze jak ja bym zrobiła.

a no tak, zapomniałam :diabloti:
w sumie wytyczne to ja dopiero dostanę :diabloti: ale podejrzewam że to będzie po prostu czego unikać, a niekoniecznie czym karmić
IPO chyba mimo wszystko jest mniej obciążające stawy niż agility czy frisbee :hmmmm: a przynajmniej mi się tak wydaje
ja chętnie posłucham każdej opinii, tylko trzeba też brać poprawkę na to czego się oczekuje ;) bo ja nie chcę żeby mój pies szybko rósł, właściciele psów wystawowych już tak (przypomnę opisy w stylu "za bardzo młodzieżowy" w klasie młodzieży), a jak będzie wolniej rósł to ładniej mu się cały układ kostny wykształci i mam nadzieję zmniejszy się ryzyko chorób czy urazów ;)

Posted

C&B napisał(a):
Łe, to ja jestem zua, bo moją "ozdóbkę" ciągam na długie spacery po polach i uczę czegokolwiek, głupia jestem, przecież na kanapie lepiej by wyglądała... :diabloti:


Haha, ja jak wstawiłam w jedno miejsce zdjęcie mojego yorka podczas treningu agility, to jeden z hodowców yorków napisał, że takie ćwiczenia to tresura psa, jak w cyrku :diabloti: A co najlepsze, chwilę wcześniej popierał zakładanie psom kołnierzy (tak tak, takich pooperacyjnych) na co dzień, bo przecież włos się wtedy nie niszczy :loveu:

Posted

Karolina. napisał(a):
A co najlepsze, chwilę wcześniej popierał zakładanie psom kołnierzy (tak tak, takich pooperacyjnych) na co dzień, bo przecież włos się wtedy nie niszczy :loveu:


:icon_roc:


Zu nie dostaje zabawek do własnej dyspozycji, wychodzi trzy razy dziennie (czasem jak bardzo nie mam czasu albo jest bardzo zimno jak zeszłej zimy to po 15minut na każdy spacer i robimy coś męczącego w domu), nie wolno jej żebrać jak ktoś coś je, żre jakieś mięsne gnaty (w tym - tak! kurczaki ze sklepu! :diabloti:), bez pozwolenia nie je nic (za to nadrabia na dworze raz na jakiś czas, bo nie może się oprzeć :mad:), jak tyje to obcinam racje żywnościowe, bo pies-beczkowóz to nie moja bajka, zostaje sama nawet na 8 (osiem!!!) godzin w domu, bywa, że zamknięta w kennelu, na dworze musi aportować jakieś plastikowe dekle i piłeczki, i szuka zagubionych rzeczy i zazwyczaj nie bawi się z pieskami :placz: :evil_lol:

Posted

Karolina. napisał(a):
chwilę wcześniej popierał zakładanie psom kołnierzy (tak tak, takich pooperacyjnych) na co dzień, bo przecież włos się wtedy nie niszczy :loveu:


to ja swojemu chyba zacznę zakładać, haha :loveu:
a tak to go ciacham na zimę sama, by było mu wygodnie, co by chłopak nie chodził zarośnięty i panienką na dzielnicy się podobał ;)

Posted

Karolina. napisał(a):
A co najlepsze, chwilę wcześniej popierał zakładanie psom kołnierzy (tak tak, takich pooperacyjnych) na co dzień, bo przecież włos się wtedy nie niszczy :loveu:

Chyba założę moim sukom, może ich futerko stanie się śliczne, błyszczące i pachnące :loveu::loveu: Zawsze o takich marzyły! :diabloti:

Posted

Justa napisał(a):
Jest megarozkoszna :loveu:
Odliczam dni :diabloti:

A czarno-biały piesek jest hiperaktywny :mdleje:

6 dni zostało :loveu:

jest strasznie nadpobudliwy, lata jak porąbany :evil_lol:
szczeniaki są uczone załatwiania się na dworze :loveu:
Agathee napisał(a):
swietna gromadka, a w czarno-bialym chlopaku nadal zakochana jestem, mozesz mi go ukrasc jak juz pojedziesz po Miotle :evil_lol: :loveu:


będzie we wrocławiu mieszkał :diabloti:

Posted

Czarno biały-chłopak zachowuje się identycznie jak moja jedna mała na DT, biega bez opamiętania. ciągle i ciągle, nie chce ktoś zołzy?:P

a reszta genialna, zawsze podobały mi się te psiaki, z charakteru i wyglądu, ale ja jestem za leniwa chyba dla takiego psiaka ;)

Posted

dog193 napisał(a):
Mnie też się najbardziej ten gładki chłopak podoba, takie moje zboczenie :evil_lol:

Twój puchatek jest przekomiczny :D

jaki puchatek! wypraszam sobie!

necianeta89 napisał(a):
Czarno biały-chłopak zachowuje się identycznie jak moja jedna mała na DT, biega bez opamiętania. ciągle i ciągle, nie chce ktoś zołzy?:P

a reszta genialna, zawsze podobały mi się te psiaki, z charakteru i wyglądu, ale ja jestem za leniwa chyba dla takiego psiaka ;)

ja też jestem leniwa :diabloti: ale do psów podchodzę zupełnie inaczej ;)

NightQueen napisał(a):
moim typem jest merlak z większą ilością białego na pysku :loveu:


no to się ucieszysz bo Rayko to będzie nasz bliski kolega :diabloti:

Posted

wiesz co , w karmie nie idzie o białko i tłuszcz , tylko te dodatki wapna i witamin , głownie idzie o wapno.
szczenięce karmy , są zazwyczaj za mocno nawapnowane ;) a to przy rasach które szybko rosną , nie jest dobre.
Dlatego ja daje karmy dorosłe , jak pisałam.
A karmy szczenięce , wolę dawać dorosłym psom ;) Franek często na takich "jechał"

Posted

[quote name='Vectra']wiesz co , w karmie nie idzie o białko i tłuszcz , tylko te dodatki wapna i witamin , głownie idzie o wapno.
szczenięce karmy , są zazwyczaj za mocno nawapnowane ;) a to przy rasach które szybko rosną , nie jest dobre.
Dlatego ja daje karmy dorosłe , jak pisałam.
A karmy szczenięce , wolę dawać dorosłym psom ;) Franek często na takich "jechał"
dzięki, właśnie o to mi chodziło :)
przeczytałam też gdzieś że niedobór białka jest gorszy niż nadmiar, nadmiar widać od razu w postaci łupieżu, drapania, etc., a niedobór może prowadzić do uszkodzenia organów wewnętrznych, chyba nerek w szczegolności, więc ja się zdecyduję na tą "więcejbiałkową"

Posted

fota w takim klimacie kororystyczynym jak lubię.

Opiszę Ci o białku, biało to jest energia , budulec mięśni ... kiedy jest niebezpieczny ? wtedy jak się faszeruje leniwego psa , który siedzi 24 godziny na dobę na kanapie. Odkłada się i powoduje różne problemy.
Pies aktywny , w fazie wzrostu , pobiera mnóstwo energii , a energii nie ma z tłuszczu .. tylko z białka.

Czy w dzikiej przyrodzie , występuje zjawisko otyłości ? :diabloti:
chude mięso ma dużo białka, mało tłuszczu , prawda ?

dlatego lepsza dla psa jest wołowina niż drób ... który tak serio nie jest dietetyczny , bo procentowo , to i wieprzowina ma więcej białka.

coś takiego jak tłuszcz , to jest powiedzmy dodatek do życia w ilości niewielkiej potrzebny ...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...