Figafiga Posted December 13, 2007 Posted December 13, 2007 Suka od jakiegoś czasu kulała,zrobiłam dziś rtg i wyszło złamanie wg weta w fatalnym miejscu i on się tego nie podejmie czyli nastawienia, dostała antybiotyk i porządny opatrunek i w sobotę znów na wizytę.Może ktoś z was mi pomoże czy ktoś miał taki przypadek i co mam zrobić... Quote
Chefrenek Posted December 13, 2007 Posted December 13, 2007 figa, może założysz temat na www.krakvet.pl Quote
prowitamina2 Posted December 13, 2007 Posted December 13, 2007 Figafiga wg mnie w dobrym miejscu założyłaś poprzedni wątek. Na tym zdjęciu może i jest złamanie, ale patologiczne. Brakuje gdzieś 3/4 drugiego paliczka w tym "opuchniętym" palcu, a przyczyną takiego stanu jest praktycznie zawsze nowotwór. Mogę się oczywiście mylić, bo skan zdjęcia jest taki sobie, ale radzę Ci idź z psem i tym zdjęciem się gdzieś skonsultować. Jeśli to jest nowotwór palca to czas ma ogromne znaczenie. Quote
Figafiga Posted December 13, 2007 Author Posted December 13, 2007 jutro idę do kolejnego weta na konsultację ze zdjęciem,juz się umówiłam:-(:placz: ciekawe co powie Quote
Figafiga Posted December 19, 2007 Author Posted December 19, 2007 poważne złamanie torebki stawowej, suka kica na trzech łapkach w opatrunku, jest na antybiotykach i chodzimy na laser.:-(powoli bardzo powoli schodzi opuchlizna ale może skończyc sie operacja:-( Quote
PATIszon Posted December 19, 2007 Posted December 19, 2007 No ale rozumiem, ze to nie nowotwor, bo juz zglupialam..... I jakby co lacze sie z Toba w bolu, tez mam psa na 3 lapach. Psa kupionego do sportu, u ktorego stwierdzono aseptyczna martwice glowki kosci udowej. Jest juz po drugiej operacji, powoli zaczyna stawac, ale wiekszosc czasu jednak kica na 3.... Zycze szybkiego powrotu do zdrowia, moze przyszly rok zacznie sie lepiej.... Quote
konisia Posted December 20, 2007 Posted December 20, 2007 Ja rowniez lacze sie w bolu i wspolczuje tego okresu niepewnosci podczas leczenia. Mialam kiedys podobna sytuacje z moja sunia. Zlamala palec, na poczatku byla leczona przez niekompetentnego, wiejskiego lekarza. Gdy dotarlismy do lecznicy z prawdziwego zdarzenia bylo juz za pozno...W miejscu zlamania pojawil sie nowotwor...dwie operacje nie pomogly, zaczely sie przerzuty, ciagla walka o psa...na koniec musielismy Tusi pomoc godnie odejsc.To bylo straszne.Nie bagatelizujcie tego i nie ufajcie zbytnio wetom (lepiej zawsze skonsultowac u kilku niz tracic tak cenny czas). Trzymam kciuki za pomyslne zakonczenie leczenia. Quote
Figafiga Posted December 26, 2007 Author Posted December 26, 2007 suka miała robione lasery, dostawała zastrzyki i była na dalacinie c.Nosiła opatrunek który uniemożliwiał jej stapanie chorą łapką na ziemi.Po tygodniu zaczęły jej się robić dwie czarne plamy.Wet powiedział ze to mogą być odparzenia i posypał talkiem i dalej lasery,zdjęłam jej opatrunek aby jej powietrze dochodziło.W trakcie świąt zrobiło jej się jakieś owrzodzenie, martwie się że to nowotwór.Jutro jade do weta :evil: suka ma złamany palec a tu się rana zrobiła.Suka była w domu i napewno o nic nie zahaczyła.Powstały te plamy czarne i to od tego.Boję się że to może być nowotwór :( tak wygląda łapka przed leczeniem i teraz nic się nie zmieniło z wyjątkiem dodatkowego problemu :( to co się stało w trakcie leczenia dałam tez na krakvecie...... Quote
konisia Posted December 31, 2007 Posted December 31, 2007 Figa walczcie o małą.Trzymam kciuki! Trzeba upominać się o każde badania i konsultować z kilkom wetami. U nas nowotwór zaczynał się tak, że łapa bardzo spuchła, po naciśnięciu, w miejscu gdzie sączyła się wydzielina (oczywiście naciskane było w narkozie, pies nie cierpiał) powstała większa rana a stamtąd wylało się masę ropy z białymi kulkami (okropny widok).Okazało się, że te białe kulki to było "dzikie mięso" (tak nazywane przez wetkę), które zaczęło narastać w miejscu złamania.Takich czarnych plamek nie przypominam sobie. Quote
Figafiga Posted December 31, 2007 Author Posted December 31, 2007 jednak to "tylko " odparzenie.dostałam maść i łuszczy się i już w połowie znikło,...teraz tylko myśle jak ten palec sie zrośnie.Bardzo dziękuję za miłe i cieplutkie słowa:lol: Quote
PATIszon Posted December 31, 2007 Posted December 31, 2007 [quote name='Figafiga'].Nosiła opatrunek który uniemożliwiał jej stapanie chorą łapką na ziemi... Czy mozesz opisac mniej wiecej jak taki opatrunek wygladal? zalezy mi wlasnie na czyms co zmusi moja suke do stawania na chorej lapie (wiec najlepiej jakbym zalozyla taki opatrunek na zdrowa:cool3:) Zycze Twojej suczy pelnego powrotu do zdrowia! Niech 2008 rok zacznie sie lepiej niz stary sie zakonczyl!:beerchug: Quote
Figafiga Posted January 1, 2008 Author Posted January 1, 2008 nosiła i nosi opatrunek.zaraz wkleję zdjęcia należy zacząć owijać łapkę zgodnie z kierunkiem jak narysowałam...i dosyc mocno bo suka łatwo rozwinie gdy będzie biegać czy skakać...w domu jej nie zakładam bo w końcu ma to odparzenie tylko na spacery... Quote
PATIszon Posted January 1, 2008 Posted January 1, 2008 Kurcze, nie wiele mi ten rysunek podpowiada..... Ale rozumiem, ze ta lapa jest jakby podwinieta pod spod, tak? Co prawda ja musze uziemic tylna lape, ale mysle, ze srtytny wet powinien sobie poradzic.... Quote
Onomato-Peja Posted May 9, 2009 Posted May 9, 2009 WEST napisał(a):ale biedne kundlisko no fakt twoje psy to biedne kundliska... tylko jak zwykle źle to ująłeś/ ujęłaś bo powinieneś/ powinnaś napisać tak : Ale z moich psów biedne kundliska ;) Bez najmniejszego poważania trzymaj jęzor za zębami ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.