bea_m Posted December 12, 2007 Posted December 12, 2007 Telefon do osoby zajmującej sie Fuxem to: 602 605 408 Przedstawiam wam Fuxa!!!! Kiedyś był Pongo i przebywał w schronisku w Szczecinie. Pobyt swój zmienił na dom tymczasowy w Warszawie a i imię też. Fuxem przeżył. Dlatego jest to juz Fux. Po wyciągnięciu ze schromu od razu trafił na stół operacyjny. Gdy się obudził z narkozy wyglądał już lepiej Teraz będzie już tylko lepie!!!! o ile uda nam się ogarnąć finansowo. Pomóżcie!!!! Nr konta 50 10205558 1111 106220901152, Ewa Pacałowska, Michał Miąskiewicz - to jest konto Łaciatego Forum Quote
MichalMi Posted December 12, 2007 Posted December 12, 2007 kropko maniacy - potrzebne jest wsparcie finansowe! Fux - wracaj szybko do zdrowia! Quote
bunia Posted December 12, 2007 Posted December 12, 2007 Biedaczek :-(:-(:-( Podobno był adoptowany? Skąd taki wielki ropień? Jak ten pies mógł żyć? Uratowałyście mu życie :loveu: Dziękuję. Kolejny kropek szuka domu... Quote
malagos Posted December 12, 2007 Posted December 12, 2007 Jezoo, co za rana :crazyeye: ależ on musiał cierpieć! Quote
madzia828 Posted December 12, 2007 Posted December 12, 2007 bidulek:-(:-( podajcie konto to wpłace parę groszy:cool3: Quote
bea_m Posted December 12, 2007 Author Posted December 12, 2007 Tak cierpiał tak już ładnych kilka tygodni. To jest rana po pogryzieniu. Nieleczona. Zrobił sie ropień (wielkości pomarańczy), martwica częściowa mięśnia, temperatura psiaka zżerała. Drastyczne zdjęcia zostawiłam dla siebie. Wet stwierdził że jeszcze 3 dni i byłoby po psie. Fux po prostu. Quote
olifka Posted December 12, 2007 Posted December 12, 2007 O matko............ Nie wierze własnym oczom.... :( Quote
Ada-jeje Posted December 12, 2007 Posted December 12, 2007 tego wszystkiego nie da sie ogladac, to wszystko nas powala i jakos nie widac w tylu tragediach naszej pomocy, to tak jak bysmy nic nie robily bo przeciez tych bid nie ubywa. Quote
bea_m Posted December 12, 2007 Author Posted December 12, 2007 Uwierz. Tak wygląda pies po nieloczonym pogryzieniu (pogryziony w schronisku). A zjęcia są robione juz po operacji. Wdała sie infekcja, nikt w schronie nie podał antybiotyków, psiak zaczął gnić. Pan transportując Fuxa ze Szczecina do Wawy jechjał przy otwartym oknie. Od smrodu zgnilizny i ropy nie dało sie z auta uciec. Psiak ma teraz 6 sączków. Rana sie oczyszcza. Podłogi trzeba ścierać. smród w dalszym ciągu. Ale jest lepiej! Psiak nie ma juz gorączki. Już macha koniuszkiem ogona. Wydał pierszy szczek. Będzie tylko lepiej :) Quote
bea_m Posted December 12, 2007 Author Posted December 12, 2007 Ada-jeje napisał(a):tego wszystkiego nie da sie ogladac, to wszystko nas powala i jakos nie widac w tylu tragediach naszej pomocy, to tak jak bysmy nic nie robily bo przeciez tych bid nie ubywa. .... no cos tyyy. Jedne ubywają inne przybywają ale nie wszystkie umierają w schronach. Będą żyć w szczęściu. Kiedys odejdą ale już nie będą pamiętały że im było tak źle. Ada trzymaj sie ! One nas potrzebują. Quote
:: FiGa :: Posted December 13, 2007 Posted December 13, 2007 Podnoszę to cudo... PROSIMY O POMOC!!! Quote
bea_m Posted December 13, 2007 Author Posted December 13, 2007 hmmmmm nikogo Fux nie interesuje :( a chłopak tak cierpi..... Quote
Ada-jeje Posted December 13, 2007 Posted December 13, 2007 I jego cierpinia sie skoncza, skoro jest w DT pod dobra opieka to juz tylko moze byc lepiej. Quote
Dorota Posted December 16, 2007 Posted December 16, 2007 Fux jest wspaniałym psiakiem ,pełnym energii,rana bardzo ladnie się goi jutro ma ostatnią chyba wizytę u wet . Dalej rana będzie leczona juz w domu. Jest to 6 a nie jak tewierdzono w schronisku 2 letni psiak. Ma wszczepionego CHIPA właścicielem jest Pan Artur Musiał zamieszkały w Szczecinie przy ul.Granitowej 1/2 w schronie niestety nie sprawdzili czy psiak ma CHIP przyjechał chory do Warszawy i dopiero lek wet Pan Paweł Zahorodny z Michałowic koło Warszawy który jest uwielbiany przez wszystkich właścicieli zwierzat i który uratował Fuxa sprawdził i znazł i oddczytał CHIP. Zawiadomiłam schronisko wysłali do właściciela zawiadomienie ale nawet jeżeli się odezwa trzeba by było ich sprawdzic. Sa jeszcze dwa kropki jedna sunia 8 miesięczna (mix) w Radomiu i nie wiem co się stało ze został zaniechany wątek psiaka który trafił do Księdza koło Czerska i został oddany facetowi na wieś czy to kogoś interesuje? Moze wśród nas jest ktoś z tych okolic zeby to sprawdzic. Osoba która założyła wątek twierdzi że juz nic nie da się zrobic ,natomiast ja uważam ze należy zrobi więcej chyba że nikogo nie przeraża obraz dalmatyńczyka jedzacego by moze obierki na łańcuchu. Dorota Quote
bea_m Posted December 22, 2007 Author Posted December 22, 2007 Fuksik wraca do zdrowia :) ...a tak wyglada z drugiej strony... no i spójrzcie na to towarzystwo przy szafie :loveu: cud miód chłopak .... domu z kotem można szukać Quote
bea_m Posted December 22, 2007 Author Posted December 22, 2007 Oj no cudo jest takie. Bielusieńki w malusie kropasie. Tylko na prawym uchu i prawej tylnej łapie pigmencik sie zebrał. Charakterystyczny jednym słowem :loveu: no i limo pod lewym okiem ma nismiałe. aaaaa i taki nie duży jest. Od mojego z 1/3 miejszy :roll: Quote
:: FiGa :: Posted December 23, 2007 Posted December 23, 2007 http://www.allegro.pl/show_item.php?item=287989190 Quote
bea_m Posted December 23, 2007 Author Posted December 23, 2007 Psiak ma czipa i znane nam są dane psełdowłaściciela. Nikt przez kilka miesięcy Fuxa w schronie nie szukał. To i pewnie nie ma co sie do nich odzywać w sprawie psa. No chyba że p. Danusia się weźmie za niego. Trudna sytuacja. Quote
:: FiGa :: Posted December 23, 2007 Posted December 23, 2007 Podajcie mi nr tel który mam podać na aukcji, bo jak na razie nie ma tam żadnych danych kontaktowych. Quote
znikam Posted December 23, 2007 Posted December 23, 2007 kolejny kropek bez domu :shake: dobrze że znalazł taki wspaniały DT, a i dobrze, że DT zna takich wspaniałych lekarzy - my też leczymy, szczepimy i tak dalej nasze futrzaki u Doktora Zahorodnego (a to mimo, że my z Warszawy i do Michałowic nam hohoho daleko). wierzę (ba! ja wiem!) że Fuksik będzie miał teraz już tylko lepiej... dajcie telefon alboco to wyślę go z moimi do gazety i postaram się a tydzień do radia dodzwonić. Quote
bea_m Posted December 23, 2007 Author Posted December 23, 2007 602 605 408 to jest tel do osoby która może udzielicinfo o Fuksie. A powiem Ci jedno. Pomoc dla tego psiaka przyszła z wielu stron i to za sprawą 1 człowieka. Jeden znajomu przywióz, drugi znajomy ma na tymczasie płatnym. Osoba Anioł jeździ z Fuxem do weta i sponsorowała wszystko. My tez musim pomóc. Trzeba opłacic tymczas na przyszły miesiąc. Quote
bea_m Posted December 27, 2007 Author Posted December 27, 2007 Czy losy psiaka nikogo nie interesują? Fux dochodzi do zdrowia. Domku trzeba mu szukać. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.