Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witam serdecznie!:lol:

Zwracam sie do Was gdyż mam mały problem... moja pięcio miesięczna suczka (sznaucer średni) odkąd zamieszkała u nas, czyli od 6 grudnia, nie daje się pogłaskać mojemu tacie. Warczy na niego, szczeka i gryzie... nie daje mu do siebie podejść. Do innych domowników tak się nie zachowuje. Czym takie zachowanie może być spowodowane i jak mogę temu zapobiec?

Pozdrawiam;)

Posted

Sunia nie ufa Twojemu tacie. Może to być spowodowane albo negatywnymi wspomnieniami, albo zachowaniem - prowokującym Twojego taty. Sznaucera akceptować muszą WSZYSCY domownicy, jest to pies, który wyczuje nawet najbardziej skrywane negatywne emocje skierowane w jego stronę. Nie można sobie z niego drwić i żartować to też negatywne emocje. Sznaucer podporządkuje się osobom, które odnoszą się do niego z szacunkiem, spokojem, sprawiedliwie nagradzają i karcą za rzeczywiste przewinienia (a nie za to że pies kichnął w ich obecności) , umią go czymś zainteresować (zabawa piłką, zachęcanie do pilnowania ogrodu i obserwowania co się do okoła niego dzieje) i go kochają. Pies nie znosi przmuszania do czego kolwiek. Wykona polecenie osoby. którą darzy zaufaniem (- objawy sznaucerowego zaufania : klei się na każdym kroku jak przylepa i przychodzi sam się poprzytullać uwali Ci się wtedy na kolana i żadnym sposobem go nie zgonisz :), chodzi krok za krokiem, cały czas szuka kontaktu z Tobą). Polecenia takiej osoby wykona z radością i karę (zasłużoną) przyjmie z godnością, po niezasłużonej obrazi się poważnie i nie ruszy z miejsca albo przylepi się do innego zaufanego domownika (po paru dniach - zależne od wieku i charakteru - zapomni że się obraził i przyjdzie sam się przylepić :-). W przypadku sznaucera karą jest wypowiedzenie oburzonym i zawiedzionym głosem : niedobry pies FE (dla sznaucera to naprawdę duża kara jak Pan się na nim zawiódł). Poleceń osoby, której nie akceptuje nie wykona choćby to było przywołanie na pyszny smakołyk, a jak będzie do czegoś zmuszany to stanie się jeszcze bardziej oporny a potem aghresywny wobec osoby zmuszającej. Domownicy jeżeli nie są zachwyceni sznaucerem i jego zachowaniem (czasem bardzo głupawymi zabawami) to sznaucer nie czuje się dobrze w takiej rodzinie. Sznaucer poprostu nie jest psem dla każdego, przed zakupem należy się zastanowić czy napewno chcemy mieć 24h na dobę psicę, która jest bardzo żywiołowa i temperamentna i czy jesteśmy jej w stanie poświęcić na bliski kontakt tyle czasu ile pies od nas wymaga.

Jeśli sunia przyjechała już do Was z negatywnymi nawykami i była źle traktowana przez właścicieli poprzednich to nigdy nie zapomni tamtych doświadczeń, a Twój tata jeśli jest człowiekiem spokojnym i przyjaźnie nastawionym do świata i suni to oswojenie jej będzie wymagać wiele cierpliwości i współdziałania wszystkich domowników. Po prostu zacznijcie od zabaw z piłką i czyste szaleństwa (pełen spokój żednych nerwowych ruchów, krzyków ze strony Twojego taty)

Powodzenia.

Posted

Ojej, Barbi .Ja rozumiem milosc do rasy ale jak mozna tak mieszac rzeczywistosc z bajkami .
Sama nie wiem co bardziej dziwne w tej wypowiedzi ale to o obrazaniu sie psa jest jak dla mnie najfajniejsze.
Pies sie nie obraza.Pies ma maly rozumek i nie ma uczuc wyzszych oraz przemyslen typu "urazili moja dume".
Itd itp .Radze poczytac troche o psychice psow zanim bedziesz ponownie rozpowszechniac nagromadzona wiedze .

Dagusiek.Barbi ma racje w pierwszym zdaniu.Z jakiegos powodu ,ktorego nie sposob stwierdzic przez net pies boi sie Twojego taty.
Jesli sprawa jest prosta ,tata nie zajmuje sie wogole psem ,to powinno pomoc zawiazanie kontaktu z psem poprzez karmienie a dalej wychodzenie na spacer oraz zabawe.
Nieraz wystarczy doslownie kilka dni ,ze nielubiana osoba bedzie dawac psu jedzenie i nie bedzie sie narzucac z nachalnym dotykaniem ,zeby pies ta osobe zaakceptowal.
Jesli sprawa jest skomplikowana a wiec tata zajmuje sie psem ,byc moze karci go ,zwraca sie groznym glosem,jest mu niechetny to pomoc moze tylko profesjonalista czyli szkoleniowiec poprzez nauczenie tate jak byc dla psa przewodnikiem.
A wogole skoro juz z tak mlodym psem macie problem to chyba najrozsadniej bedzie zglosic sie do jakiejs psiej szkolki gdzie to i owo Wam powiedza na temat wychowywania psow .Im starszy pies tym moga byc gorsze konsekwencje calkowitej niewiedzy na temat tych stworzen .

Posted

Romas napisał(a):
Ojej, Barbi .Ja rozumiem milosc do rasy ale jak mozna tak mieszac rzeczywistosc z bajkami .
Sama nie wiem co bardziej dziwne w tej wypowiedzi ale to o obrazaniu sie psa jest jak dla mnie najfajniejsze.
Pies sie nie obraza.Pies ma maly rozumek i nie ma uczuc wyzszych oraz przemyslen typu "urazili moja dume".
Itd itp .Radze poczytac troche o psychice psow zanim bedziesz ponownie rozpowszechniac nagromadzona wiedze .


Wiesz co niestety moja sunia potrafi się obrazić i to porządnie. Może dlatego że kupę czasu była bardzo rozpieszczanym najmłodszym psem. Jak przybył do nas inny pies - jej nieznany i nieakceptowany przez nią, a my udawaliśmy że wszystko jest w porządku i traktowaliśmy nowego psiaka jak naszego (znanego nam od dawna) to jakiś miesiąc była obrażona, spała pod drzwiami wyjściowymi zamiast normalnie w moim łóżku :diabloti:, jak się ją zawołało do jedzenia to szła jakby na ścięcie, powoli, łeb w dół, noga wleczona za nogą (wyjątek - pokazanie smyczy, wówczas wracała do szaleńczej normalności). Wiedzieliśmy że kiedyś jej to przejdzie i nie przywiązywaliśmy specjalnie uwagi do jej głupiego zachowania, ale tak naprawdę jej przeszło jak Tobiego (tego nowego w naszym domu psa) sparaliżowało. Wtedy to ona razem z nim zaczęła spać, przytulać się do niego itp. teraz są dobrymi kumplami (choć już nigdy razem biegać nie będą). Jednak wierz mi obraziła się naprawdę (choć sznaucerem rasowym nie jest 50% sznaucer reszta ??, lecz charakter i zachowanie książkowe sznaucerowe).
Wprawdzie teorii troszkę przeczytałam ale mam psa po przejściach i troszkę ta teoria pomogła mi "oswoić" tego psa z ludzmi i życiem.
Pozdrawiam

Posted

dagusiek napisał(a):
Witam serdecznie!:lol:

Zwracam sie do Was gdyż mam mały problem... moja pięcio miesięczna suczka (sznaucer średni) odkąd zamieszkała u nas, czyli od 6 grudnia, nie daje się pogłaskać mojemu tacie. Warczy na niego, szczeka i gryzie... nie daje mu do siebie podejść. Do innych domowników tak się nie zachowuje. Czym takie zachowanie może być spowodowane i jak mogę temu zapobiec?

Pozdrawiam;)


Czym jest spowodowane to trudno powiedzieć!Musisz napisać zdecydowanie więcej szczegółów!np.
Czy pies reaguje tak tylko na Twojego tatę,czy na wszystkich mężczyzn?
Jakie podejście ma Twój tata? itp...

Napewno pozbycie się tego problemu będzie wymagało dużo konsekwencji!!!

Ja bym zastosowała taką metodę...Gdy pies podchodzi do Twojego taty dostaje smaczek bez głaskania.Za każde podejście smak(bez wyjątków) i tak do momentu gdy w psim zachowaniu zobaczycie zmianę.Pies powinien z własnej inicjatywy szukać kontaktu z Twoim tatą(nawet jeśli to jest sporadyczny kontakt to i tak widać poprawę) wtedy powoli bym wprowadziła dotyk.
Jak pies gryzie,warczy itp. to przestajemy zwracać uwagę na psa!!!
Ale jak napiszesz więcej,to ja więcej postaram się pomóc.

Posted

Czarne Gwiazdy napisał(a):
... piesek robi sie szerszy niż dłuższy :evil_lol:


jak jest odpowiednio wybiegany,a nie leży całe dnie na tapczanie to się nie robi!!!!!
Może coś konkretniejszego doradzisz?

Posted

gassira napisał(a):
jak jest odpowiednio wybiegany,a nie leży całe dnie na tapczanie to się nie robi!!!!!
Może coś konkretniejszego doradzisz?

Ale jesteście wrażliwi na żarty... :crazyeye:

I jeśli już, to nie każdą ilość jedzenia mozna spalic. A wyobrażam sobie, że właściciele nie będą z psem biegać 12 godzin na dobę.

I nie doradzę nic, bo nie jestem szkoleniowcem, poza tym nie wiadomo w czym leży problem.
Profesjonalista powinien na to spojrzeć na żywo.

Posted

Czarne Gwiazdy napisał(a):
Ale jesteście wrażliwi na żarty... :crazyeye:

I jeśli już, to nie każdą ilość jedzenia mozna spalic. A wyobrażam sobie, że właściciele nie będą z psem biegać 12 godzin na dobę.

I nie doradzę nic, bo nie jestem szkoleniowcem, poza tym nie wiadomo w czym leży problem.
Profesjonalista powinien na to spojrzeć na żywo.


wrażliwa na żarty nie jestem,tylko dziść wstałam lewą nogą.:diabloti:

Myślę,że dziewczyna która napsała o problemie wolała by czytać jak nie rady to choć słowa otuchy a nie żaty.

O czym ty mówisz-12 godzin na dobe biegać?????:crazyeye:Nie wiem jakie ty smaki dajesz,ale wystarczy ugotować psu trochę dobrego mięsa i w nagrodę dawać po małym kawałeczku.Jeśli i tak wyjdzie tego dużo to może dostać trochę mniej karmy bo i tak równowaga zostanie zachowana.

Ja też nie jestem szkoleniowcem,ale myślę(nie wiem czy się zgadzasz?),że sposób podany przeze mnie może pomóc.Jeśli to nie będzie pomagać,metodę trzeba przerwać,ale nie powinna ona wnieść nic negatywnego do wychowania psa

Posted

Witam!

Dziękuję Wam za odzew i za rady. A teraz postaram sie odpowiedzieć na Wasze pytania.


"Jesli sprawa jest prosta ,tata nie zajmuje sie wogole psem..."
Nie, tato się nie zajmuje psem tylko ja...;)


"Czy pies reaguje tak tylko na Twojego tatę,czy na wszystkich mężczyzn?
Jakie podejście ma Twój tata?"
Jeżeli chodzi o to czy reaguje tak na wszystkich mężczyzn, to trudno mi jest powiedzieć, gdyż taki bliższy kontakt miała tylko z moim tatą. Na spacerach nie zwraca w ogóle na nich uwagi. A tato ma pozytywne nastawienie do suni.

Powiem tak, piesek został zabrany z dość kiepskich warunków, psy były trzymane na polu w kojcu i tak naprawdę miały mały kontakt z ludzmi...może stąd to zachowanie? Sunia jak do nas przyjechała to była przestraszona, do nikogo nie chciała podejść. Dodam, że to właśnie tato ją z tego miejsca zabrał.

Gassira, zastosowałam Pani sposób, sunia podchodzi i zabiera smakołyk z ręki (bardzo niepewnie) po czym ucieka, dalej szczeka. Wiem, to dopiero początek i trzeba czasu, dlatego dalej będziemy stosować tę metodę i myślę że nam się uda;)

Jeszcze raz Wam bardzo dziękuję, pozdrawiam serdecznie:lol:

Posted

dagusiek napisał(a):
Witam!

Dziękuję Wam za odzew i za rady. A teraz postaram sie odpowiedzieć na Wasze pytania.


"Jesli sprawa jest prosta ,tata nie zajmuje sie wogole psem..."
Nie, tato się nie zajmuje psem tylko ja...;)


"Czy pies reaguje tak tylko na Twojego tatę,czy na wszystkich mężczyzn?
Jakie podejście ma Twój tata?"
Jeżeli chodzi o to czy reaguje tak na wszystkich mężczyzn, to trudno mi jest powiedzieć, gdyż taki bliższy kontakt miała tylko z moim tatą. Na spacerach nie zwraca w ogóle na nich uwagi. A tato ma pozytywne nastawienie do suni.

Powiem tak, piesek został zabrany z dość kiepskich warunków, psy były trzymane na polu w kojcu i tak naprawdę miały mały kontakt z ludzmi...może stąd to zachowanie? Sunia jak do nas przyjechała to była przestraszona, do nikogo nie chciała podejść. Dodam, że to właśnie tato ją z tego miejsca zabrał.

Gassira, zastosowałam Pani sposób, sunia podchodzi i zabiera smakołyk z ręki (bardzo niepewnie) po czym ucieka, dalej szczeka. Wiem, to dopiero początek i trzeba czasu, dlatego dalej będziemy stosować tę metodę i myślę że nam się uda;)

Jeszcze raz Wam bardzo dziękuję, pozdrawiam serdecznie:lol:


Mam nadzieję,że moja rada coś pomożę!!!
To może trwać dość długo.Tata nie może wykonywać gwałtownych ruchów przy psiaku.Może też kucać przy psie. Powinno to mniej stresować suką.Gdy pies podchodzi do taty może jej mówić też "dobry pies"miłym tonem;)
CIERPLIWOSCI:lol: i mizianko dla psiaka

Posted

Na pewno w ten sposób oswoi się z Twoim tatą i nic na siłę jedynie same pozytywy. U mnie nawet jak psinka nabrudziła - załatwiając potrzeby w domu to nie wolno nikomu jej było skarcić, w żaden sposób nawet głosem (poprostu nie robiliśmy nic - poza posprzątaniem - zupełnie inaczej jak się normalnie ze szczeniakiem postępuje). Natomiast jak się załatwiła na dworze to zawsze dostawała nagrodę - długo trwała ta nauka czystości ale opłacała się mam dziś bardzo grzeczną sunię i bardzo milusińską :-). Na nauce czystości i przychodzeniu na zawołanie (także taką metodą i uciekaniem w drugą stronę na otwartym terenie, gdzie nic psa nie rozpraszało) poprzestałam edukację tej psicy. Wystarczy mi jej głupawka i bycie niezwykłą przylepą. Oczywiście przypadek mojej psicy był inny niż Twojej (moja aż trzęsła się ze strachu i piszczała, mrużyłą oczy i opuszała łebek - zupełnie jakby wyciągnięta ręka miała ją zaraz w ten łebek z dużą siłą uderzyć - przy czym nikt jej nigdy w jej życiu w ten sposób nie uderzył nawet zanim do mnie przybyła - poprostu bała się człowieka bo jedyny kontakt z człowiekiem jaki miała to pan przynoszący psom codzienną miskę z jedzieniem -chleb rozmoczony w wodzie - do której aby się dostać to trzeba było stoczyć walkę z całą sforą innych psów itp.) jednakże nigdy w całym swoim 9 letnim życiu (u mnie od 8 lat) na nikogo nie warkła. Jednak metoda pozytywów jest jedyną metodą na psa z bagażem doświadczeń.

Powodzenia i wieele cierpliwości życzę Tobie i Twojej rodzinie.

Posted

Ja natomiast jednak doradzałabym spotkanie z fachowcem - psim behawiorystą/psychologiem (mimo słusznych rad ze smakołykami). Rady przez net bez znajomości psa, rozmowy, zobaczenia go na żywo, jego reakcji to jednak zbyt mało. Najważniejsze to jak najszybciej zacząć pracę z psem żeby nie pogłębiać problemu. No i uzbroić się w cierpliwość i nieskończone pokłady spokoju i uczucia dla psiaka :)

Posted

dagusiek napisał(a):
...........
Powiem tak, piesek został zabrany z dość kiepskich warunków, psy były trzymane na polu w kojcu i tak naprawdę miały mały kontakt z ludzmi...może stąd to zachowanie? Sunia jak do nas przyjechała to była przestraszona, do nikogo nie chciała podejść. Dodam, że to właśnie tato ją z tego miejsca zabrał.
............

Sunia została zabrana z kojca i to w dosyć późnym wieku bo ma już 5 m-cy a jest z Wami od niedawna. To, że jest przestraszona i nieufna to typowy brak socjalizacji od samego początku. Możecie mieć problemy wychowawcze - ona jest po prostu wychowana w psim stadzie z bardzo ograniczonym kontaktem z człowiekiem - poradziłabym się jednak fachowca, organizowane są szkolenia już od młodego wieku tzw. "psie przedszkola" trzeba zająć się jej socjalizacją, bo możecie mieć z nią problemy a jak będzie coraz starsza to coraz trudniej będzie ją ułożyć. Metoda ze smakołykiem na początek jest dobra, ale tak jak pisali poprzednicy nagroda tylko wtedy, jak zachowanie jest pożądane, nigdy, jak np. wcześniej szczekała, albo warczała.

Posted

weszka napisał(a):
Ja natomiast jednak doradzałabym spotkanie z fachowcem - psim behawiorystą/psychologiem (mimo słusznych rad ze smakołykami). Rady przez net bez znajomości psa, rozmowy, zobaczenia go na żywo, jego reakcji to jednak zbyt mało. Najważniejsze to jak najszybciej zacząć pracę z psem żeby nie pogłębiać problemu. No i uzbroić się w cierpliwość i nieskończone pokłady spokoju i uczucia dla psiaka :)


Oczywiście!!!!Moja rada mam nadzieję,że się przyda,ale fachowiec napewno pomoże lepiej niż ja gdyż będzie miał możliwość pracy z psem i z Wami.
marisia napisała,że psie przedszkole! napewno tak!-socjalizacja obowiązkowo.Ale nie wiem czy w takim przypadku najpierw nie powinno być indywidualnej pracy trenera-może stanąć nawet tylko na jednych zajęciach(to już trener wam powie)-taka osoba jest wstanie powiedzieć wam czego nie robić i jak nagradzać.To będzie lekcja bardziej dla Was niż dla psa,ale naprawdę warto!!!
Pozdrawiam i mizianko;)
P.S polecam książki:"Okiem psa" i "Zapomniany język psów" może nie rozwiążą tego właśnie problemu,ale napewno pomogą w wychowaniu.

Posted

Jeszcze raz Wam bardzo dziękuję;)
Sunia powoli zaczyna się przekonywać do taty, wczoraj nawet była z nim na spacerze:cool3: trochę się bała. Zaczyna już zabierać smakołyki z ręki, dalej niepewnie ale bierze.


pozdrawiam:lol:

Posted

dagusiek napisał(a):
Jeszcze raz Wam bardzo dziękuję;)
Sunia powoli zaczyna się przekonywać do taty, wczoraj nawet była z nim na spacerze:cool3: trochę się bała. Zaczyna już zabierać smakołyki z ręki, dalej niepewnie ale bierze.


pozdrawiam:lol:


czyli jest poprawa:multi::multi::multi:
ale się cieszę:multi:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...