Jump to content
Dogomania

Kliker


Recommended Posts

Posted

[quote name='jaszczurka'] A on patrzy na mnie i poprawia sie wciaz w tym warowaniu wpatrujac sie we mnie jakby chcial powiedziec 'no popatrz glupia przeciez leze' :D
I myśli "Dlaczego mi nie daje tego dropsa, niedobra pani" ;)

Czyli jeszcze sie upewnie, komendy ktore zna mam nie klikac? Tylko nowosci?

Podczas jednej sesji klikasz jedną czynność. Jeśli uczysz warowania to nie klikasz siadu itd...
Tyle to da, ze Czari usiadzie chwile sie pogapi co chce i pojdzie sobie, bo stwierdzi, ze widac nic nie chce.

To i tak masz nieźle, zawsze mozesz psa przywołać raz jeszcze i prowokować do aktywności. Kreska natomiast wszczyna awanturę jeśli nie dostaje smakołyka i totalnie się rozkojarza. U nas sesje trwają 1-2 minutki, bo po dłuższej chwili suczysko się nudzi, niecierpliwi i przestaje myśleć.

  • Replies 321
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

jaszczurka napisał(a):
W ogole na poczatku byla zabawna sytuacja, Czari polozyl sie od razu jak zobaczyl, ze wzielam kliker i dropsy i usiadlam. Kliknelam go, a potem chcialam zeby usiadl wiec czekam. A on patrzy na mnie i poprawia sie wciaz w tym warowaniu wpatrujac sie we mnie jakby chcial powiedziec 'no popatrz glupia przeciez leze' :D


Popełniasz błąd - zmuś psa aby po kliku wstał! Możesz tak mu podać smakołyk, że musi wstać aby go wziąć. Na przykład klikasz i rzucasz smakołyk na podłogę przed psa, ale w takiej odległości aby musiał wstać. Wtedy możesz kliknąć jak się znowu położy. Nic do niego nie mów, nie dotykaj go (nawet nie podawaj smakołyków z ręki). Ty masz tylko kliker i smakołyki do dyspozycji - nic więcej. Możesz np. postawić miskę psa obok siebie i rzucasz smakołyki do miski, ale klikasz tylko warowanie w pewnej odległości od miski. Pamiętaj, że aby się pies nauczył, to musi przynajmniej kilka razy powtórzyć dane zachowanie...

Posted

Bardzo, bardzo dziekuje! Swietna strona. 8-)
Teraz juz mi troche lepiej.
Teraz mam taka watpliwosc, np. co zrobic, aby nie karajac psa zakazac mu niszczenia kwiatow w ogrodzie? Albo kiedy kopie dolek, co zrobic?
:confused: :confused: :confused: :confused:

Posted

jaszczurka napisał(a):
Smakolyki polozylam na stoliku, nie dawalam mu do wachania jak wczesniej, wiedzial tylko, ze byly.


--widzisz a jednak mozna w taki sposob ;-)


jaszczurka napisał(a):
Ale potrafi sie znudzic i odejsc i nawet jak wie, ze mam smakolyki, ale wraca jak go zawolam.



--to rob na poczatku krotsze sesje szkoleniowe. Koncz moment wczesniej jesli zauwazysz ze mu sie zaczyna to nudzic, lub jak juz zdarzy odejsc, koncz tez. Najlepiej konczyc taka sesje kiedy pies jest jeszcze zadowolny z jej wykonywania.

jaszczurka napisał(a):
Kurcze jestem zla na siebie bo pomyslalam, ze on jest malo bystry (jednak pokutuje w nas cos takiego, ze madre sa owczarki, labradory itp a nie jakies psy-zabawki) ale on wcale nie uczy sie wolno tylko metoda musiala byc inna :D



--proste, no nie? :flasings:


jaszczurka napisał(a):
W ogole na poczatku byla zabawna sytuacja, Czari polozyl sie od razu jak zobaczyl, ze wzielam kliker i dropsy i usiadlam. Kliknelam go, a potem chcialam zeby usiadl wiec czekam. A on patrzy na mnie i poprawia sie wciaz w tym warowaniu wpatrujac sie we mnie jakby chcial powiedziec 'no popatrz glupia przeciez leze' :D



--czyli zaczyna wymuszac na Tobie zachowaniem nagrode, ale nie cwicz dwoch rzeczy w jednej sesji, jedna wybierze , inna ignoruj.

jaszczurka napisał(a):
Czyli jeszcze sie upewnie, komendy ktore zna mam nie klikac? Tylko nowosci?


--najpierw sprobuj klikac komendy ktorych nie zna. Pozniej te co zna tez mozesz poprawic, doszlifowac :shiny:

Posted

madalenka napisał(a):

Teraz mam taka watpliwosc, np. co zrobic, aby nie karajac psa zakazac mu niszczenia kwiatow w ogrodzie? Albo kiedy kopie dolek, co zrobic?
:confused: :confused: :confused: :confused:

Nie dawaj psu okazji do takiego rozrabiania i wymyśl mu alternatywne rozrywki...

Posted

[quote name='madalenka']Ok, ok. Ale jednak calkiem nie da sie tego uniknac...
Kwestia dobrych chęci... ;-)

A inny przyklad: jak pies zalatwia sie w domu? To co? Rozrywka tego nie zalatwie.

Zajrzyj na Wychowanie, problem nauki czystości był poruszany wielokrotnie 8-)

Rzecz polega na tym, żebyś nagradzała psa za zachowania, których oczekujesz. Oczywiście, że stosuje się "kary" jesli pies robi coś złego, tylko, że te kary to np. ignorowanie psa, albo karcenie słowem "nie wolno". Tylko pamiętaj, że jakiekolwiek karcenie ma sens jeśli przyłapiesz psa na gorącym uczynku. Jeśli zostawisz psa samego w ogrodzie, wrócisz po pół godzinie, a w międzyczasie pies zje wszystkie kwiatki- to już nic nie zrobisz... :cool2:
Więc lepiej zabezpiecz część ogrodu z kwiatkami, tak żeby pies nie miał do niej dostępu, a psa naucz jak fajnie można się bawić piłką do koszykówki ;)
Możesz też np. usypać piaszczystą górkę i nauczyć psa, że w tym miejscu może kopać, wtedy jest szansa, ze nie będzie rozkopywał całego ogródka.
itd.......

Posted

ten temat dał mi duzo do myslenia :hmmmm:
wspominałam na gronie, ale nikt nie odpisał... ( treść wiadomości : Więc od niedawna klikam z moim psem :) (beagle'm uparciuchem ;P)
Mam pewnien problem, Fanta jak nie zobaczy smakolyka nie wykona ćwiczenia(nie slucha się) wiem, ze metoda klikerowa nie polega na przekupstwie więc jak to zmienić. )

jutro będziemy rozpoczynac nauke targetowania, wcześniej wydawało mi się to zbędne :niedowia: ale sie grubo pomyliłam
mam nadzieje, ze wyciągne cos z mojego beagle'aka :)
P.S jak zapisać sie na liste klikera wysłałam e-mail i co dalej :hmmmm:

Posted

czesc Polna. Mialam Ci odpisac na gronie bo zauwazylam twoj post przedwczoraj, ale pozniej zapomnialam, a wczoraj nie mialam zbytnio czasu :great:

Widze ze doszlas juz do slusznego wniosku ze targetowanie powinno wam pomoc.

Co do listy klikerowej mysle ze warto najpierw zarejestrowac sie na yahoo strona to http://groups.yahoo.com/group/kliker i pozniej na liste klikerowa. No i te wyslanie maila powinno wystarczyc. Pozniej powinnas otrzymac formularz od prowadzacej liste i po wypelnieniu go juz bedziesz mogla sie tam poruszac (po liscie dyskusyjnej). Jesli bedziesz miala watpliwosci, spytak mnie na gadu moze :great:

Posted

(You must supply a comment for the group owner. ) co mam
Please tell the group owner about yourself and why you would like to join the group
wpisac w tym okienku :>

Posted

Polna napisał(a):
(You must supply a comment for the group owner. ) co mam
Please tell the group owner about yourself and why you would like to join the group
wpisac w tym okienku :>


wiesz, ja wpisalam tylko "hej" zeby cos bylo ;) mysle ze nie musi to byc tekst jakis szczegolny.

  • 3 weeks later...
Posted

Przepraszam za to głupie pytanie, ale od kilku dni próbuje szkolić tą metodą mojego psiurka i ma wiele wątpliwości. Pisałam już jaki mam problem - Azi bardzo szczeka i próbuje atakować na spacerach, zarówno ludzi jak i inne psy.Po konsultacji ze szkoleniowcem zdecydowałam się właśnie na kliker, przede wszystkim z tego powodu że Azi to pies z przeszłością i nie chciałabym go szkolić metodą tradycyjną. Na razie ćwiczymy w domu i na podwórku, głównie przywoływanie, bo od tego kazała nam zacząć pani trener. W domu na 100 prób Azi przybiega średnio na 90, więc myślę że nieźle jak na kilkanaście dni prób. Na podwórku jest oczywiście nieco gorzej. Tzn kiedy nie przejeżdza auto, nie idzie nikt to Azi reaguje na zawołanie prawie natychmiast. Kilka razy udało mi się odwrócić jego uwagę od samochodu czy przechodzącego człowieka, wołając go, klikając i oczywiście nagradzając. Zmierzam do tego, aby zapytać czy macie jakieś doświadczenia ze swoimi pieskami, z którymi być może był podobny problem. Czy można liczyć na sukces okazując oczywiście dużo cierpliwości i ćwicząc, ćwicząc , ćwicząc...

Posted

zwiezle odpowiadajac: tak, cierpliwoscia, nagradzaniem mozna wiele osiagnac. Kary nie daja duzo dobrego.
Tak w ogole polecam ksiazke Karen Pryor "Najpierw wytresuj kurczaka", mozna ja teraz znalezc w wiekszosci ksiegarni, w dziale psychologia.


jest tam o skzoleniu klikerowym, jak i o sposobach nauczania , ktore z nich skutkuja, ktore nie,i dlaczego. Itd. Mozna sie wiele dowiedziec ciekawych rzeczy.
pozdr.

Posted

Dzięki betty_labrador za wsparcie J Azi powolutku, powolutku zaczyna robić maleńkie postępy. Wczoraj bawiąc się z nim w klikanie na podwórku przy domu na sześć przejeżdżających samochodów szczeknął i pogonił wzdłuż płotu tylko jeden. To naprawdę coś, biorąc pod uwagę że wcześniej gonił wszystkie bez wyjątku. A wczoraj bardziej niż na otoczeniu koncentrował się na swojej pańci która wołała go , klikała i nagradzała i tak co chwila J Po jakimś czasie zaczął już łazić za mną, tak że nie mogłam za bardzo go jak zawołać bo większość czasu był przy mnie. Wierzę w niego i w to że będą z niego „ludzie” J
Pozdrowionka

Posted

hanka,czy Azi na pewno ma "włączony" kliker?
1-patrzy na Ciebie-klik-nagroda
nie patrzy,czekaj i jw, do znudzenia, najpierw w warunkach domowych
poczytaj tutaj http://kliker.dog.pl/
najpierw musisz "włączyć" kliker
zaczęłam z 3-letnią dożycą: podstawa to musi skupiać się na tobie w każdych warunkach, dopiero potem dalej

Posted

My jak narazie mamy za sobą etap kojerzenia kliknięcia ze smakołykiem,teraz zaczynamy ćwiczyć kontakt wzrokowy,a potem już do wszystkich poznanych komend wprowadze kliker i oczywiscie uczenie nowych.

Posted

[quote name='joaaa']hanka,czy Azi na pewno ma "włączony" kliker?
1-patrzy na Ciebie-klik-nagroda
nie patrzy,czekaj i jw, do znudzenia, najpierw w warunkach domowych
poczytaj tutaj http://kliker.dog.pl/
najpierw musisz "włączyć" kliker
zaczęłam z 3-letnią dożycą: podstawa to musi skupiać się na tobie w każdych warunkach, dopiero potem dalej

Ja postępuję akurat odwrotnie przy "włączaniu" klikera. Klikam jak pies nie patrzy na mnie. Klikam i rzucam smakołyk jak się odwróci. "Włączanie" kończę gdy pies po kliknięciu podchodzi do mnie po nagrodę. Wtedy jestem pewien, że powstał u niego odruch warunkowy "klik=nagroda".

Posted

Najpierw uczyłam Mike,że po kliknięciu jest smakołyk, klik-smakołyk,klik-smakolyk i tak w kółko.Teraz zaczynam uczyć ją szukania kontaktu wzrokowe ze mną i nagradzam gdy tylko na mnie spojrzy i odwróci wzrok od ręki ze smakolykami. Pierwszych 5-7 powtórzeń było ciężko wykorzystałam prawie wszystkie komendy jakie zna zanim usiadła i popatrzyła na mnie. Ale potem było,a właściwie jest coraz lepiej. Dopiero jak naucze ją skupiania uwagi na mnie a nie na smakolyku zaczne dalej wprowadzać kliker.

Posted

A ja Kubusia uczylam zupelnie niestandardowo, jako, ze jak sie tylko pojawie ze smaczkami, to sie nonstop na mnie patrzy :D Wiec k/s za patrzenie sie nic nie dawalo - patrzyl sie wtedy, co to klika, a nie na mnie...

Na dobrze nauczonej komendzie wprowadzilam klikera. Chwalilam go tak jak zawsze, dostawal smakolyk, ale nagle pojawiaj sie nieznany mu 'klik'. Po jakims czasie dzwiek ten juz go nie rozpraszal, a teraz to chyba wie, o co w tym chodzi, bo uczy sie zdedowanie szybciej i nie robi mi juz wszystkich znanych mu komend na raz :D

Posted

Cóż z tym skupianiem uwagi na mnie jest nieco gorzej... Azi przede wszystkim gapi się na smakołyk , czasem zerknie na mnie jakby chciał powiedzieć "no dawaj to wreszcie". Jestem totalnie zielona jeśli chodzi o szkolenie i wychowanie psa i szczerze mówiąc dużo rzeczy robię na wyczucie. Nie ukrywam że przede wszystkim zależy mi na tym żeby Azi nie był ale wydaje mi się że spacerków bez smyczy chyba nie będę mogła mu fundować nigdy. Póki co kupiłam obroże uzdową i jest o tyle lepiej że Azi nie ciągnie już tak na spacerach, no i jak ktoś przechodzi obok to też się nie rwie, co najwyżej poszczeka. No cóż będę próbowała dalej, mam nadzieję że będzie jeszcze lepiej.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...