Jump to content
Dogomania

Kliker


Recommended Posts

  • Replies 321
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • 4 weeks later...
Posted

Ja osobiście używam nakrętki od frugo, bądź innych w tym typie, od kiedy Gomez zjadł dwa klikery, bo uwielbia wszystko co plastikowe. Albo w ostateczności kloklok wydobywa się z mojej buzi jak zapomnę klikera - frugowatego.
Pozdrawiam

Posted

niemniej oryginalny kliker jest najlepszy. Trwaly (o ile nie jest zjedzony :wink: ), głośny, wygodny.
poza tym coraz łatwiej jest go kupić. W Lublinie już w kilku miejscach widziałam, gdy tymczasem rok temu nikt nie wiedział co to jest.

Pozdrowienia.

Posted

Na moją Sabinę nakrętka od Frugo nie działała :wink: Za cicha była, wystarczyło włączyć TV, albo otworzyć okno i pies nie wyodrębniał dźwięku...

  • 6 months later...
Posted

Wiem, ze na wilu stronach o tym pisali. Jednak nic nie rozumiem. Slysze, ze to jest cudowne. Ale nie wiem czemu? Oswiccie mnie. Pewnie moge cos poszukac na forum, ale to nie rozwiaze mojego problemu. Na czym to tak dokladnie polega? Jakie sa wady i zalety? Co z tego mamy, my i pies? Chcialabym to uslyszec bezposrednio od tych, co szkolili. Bo inaczej nic mi sie tu kupy nie trzyma.................

:puppydog: :puppydog: :puppydog: :puppydog:

Posted

Dzisiaj przyszedl poczta klikerek, rozpoczelam wiec z Czarim nauke waruj ale tez mam troche watpliwosci, mam nadzieje, ze osoby z doswiadczeniem pomoga mi je rozwiac ...
1. Dajmy na to, planuje nauczyc psa kilku komend np. waruj, daj lape i cos tam jeszcze. Zaczynam od waruj, robimy postepy a nagle pies robi cos co moze pomoc nauczyc go innej komendy np. dotyka lapa mojej reki - czym mam to wtedy zignorowac bo skupiamy sie na waruj i tyle, czy uczyc kilku rzeczy jednoczesnie?
2. Kiedy mam wprowadzic komende slowna? Czy wtedy jak pies bedzie sie kladl od razu jak zobaczy smakolyk?
3. Koncze nauke i ide sobie np. popisac na dogomanii ;) a pies podchodzi i robi cos czego go wczesniej probowalam nauczyc np. waruje i patrzy wyczekujaco. Nie mam klikera ani nagrody, albo mam tylko kliker. Co zrobic, zignorowac, pochwalic?
4. chcialabym nauczyc psa przybijac piatke - czytalam, ze powinnam poczekac az pies dotknie lapa mojej reki (zeby wydlubac smakolyk) ale czari za chiny ludowe nie chce tego zrobic co najwyzej wacha, prezentuje to co umie (nawet poszedl daleko i zrobil mi sam "zostan" :o ) a lapa nie chce. To jest "lapowy pies" duzo uzywa lap w zabawie itd ale podczas nauki ni diabla nie tknie mnie lapa. To jest bardzo wrazliwy pies, przepuszcza mnie na schodach i w ogole i mysle, ze on nie chce czynic gestow dominacyjnych a kladzenie na mnie lapy moze pod to podchodzic. Wiec jak mam to zrobic, a moze odpuscic ta komende? Ale ona taka fajna jest ;)
5. Ucze psa danej komendy np. waruj - czy jesli wykorzystam w szkoleniu komende ktora on juz dobrze zna np. siad to za siad tez powinnam klikac i nagradzac czy tylko za to czego ucze? A moze w ogole nie powinnam wydawac innych komend w czasie nauki danej komendy?

Generalnie jestem zadowolona, czari juz zaczyna lapac. ze ma sie polozyc a metoda tradycyjna juz ze 2mce go ucze i nic, stawial opor i zaraz wstawal jak go polozylam, a teraz polozy sie i ladnie lezy :D

Posted

Może zapisz się na klikerową listę dyskusyjną :fadein:
[quote name='jaszczurka'] czym mam to wtedy zignorowac bo skupiamy sie na waruj i tyle,
Tak

czy uczyc kilku rzeczy jednoczesnie?

Nie uczymy kilku rzeczy jednocześnie. Jedna sesja- jedna sztuczka.
2. Kiedy mam wprowadzic komende slowna? Czy wtedy jak pies bedzie sie kladl od razu jak zobaczy smakolyk?

Jaki smakołyk?! :o Nie pokazujesz psu nagrody, dopóki nie klikniesz, a klikniesz dopiero jak pies się położy... :fadein: Smakołykiem możesz naprowadzić raz, drugi, ale trzeba z tego naprowadzania jak najszybciej zrezygnować. Pies ma się nauczyć komendy, a nie przekupstwa ;)
Co do komendy słownej są różne szkoły, wg Basi Wałdoch komendę wprowadza się dopiero, kiedy jesteś gotowa się założyć o 50 zł, że pies się położy. A Pat Miller wprowadza komendę szybko, już po kilku wykonaniach ćwiczenia.
Co zrobic, zignorowac, pochwalic?

Pochwalić zawsze mozesz ;) Pod warunkiem, ze pies robi coś czego od niego oczekujesz w danej chwili. Np. jeśli uczysz "przybijać piątkę" i po sesji pies stoi nad Tobą i trąca Cię łapą chcąc wymusić nagrodę, to chyba nie będziesz chciała go chwalić ;)
To jest "lapowy pies" duzo uzywa lap w zabawie itd ale podczas nauki ni diabla nie tknie mnie lapa.

Klikaj przypadkowy kontakt łapy z ręką, połóż rękę na ziemi, żeby zachęcić łapę. Na klikerowej liście było kiedyś opisywane jak włączyć łapę, trzeba by poszukać.

A moze w ogole nie powinnam wydawac innych komend w czasie nauki danej komendy?

Lepiej skupić się na jednym, zeby pies wiedział czego od niego oczekujesz.

Posted

Może zapisz się na klikerową listę dyskusyjną

Mailowa? Chyba wole nie, mam modem i jak przychodzi duzo listow i jeszcze ze zdjeciami to brrr... Zreszta w ogole wole fora bo mam wybor do czego wchodze :wink:


Jaki smakołyk?! Nie pokazujesz psu nagrody, dopóki nie klikniesz, a klikniesz dopiero jak pies się położy... #Fade in Smakołykiem możesz naprowadzić raz, drugi, ale trzeba z tego naprowadzania jak najszybciej zrezygnować.

No cos Ty :o Ja mu zawsze pokazuje smakolyk a on ma kombinowac jak go zdobyc - jesli nie moge pokazac mu smakolyka ani nie wydaje komendy to skad on ma wiedziec ze w danej chwili w ogole czegokolwiek oczekuje? :o
Zreszta nie wydaje mi sie, zeby to bylo przekupstwo. Pokazuje mu smakolyk czyli mowie mu cos w stylu "mam to dla ciebie ale zrob cos zeby to zdobyc, pokombinuj" i on kombinuje - a potem oboje osiagamy co chcemy - on smakolyk a ja to ze umie nowa sztuczke. Czari jest taki ze komendy ktore zna robi i bez zadnych nagrod. Ale nie widze innego sposobu zeby go uczyc - jesli dajmy na to zawolam go i tyle to on przyjdzie popatrzy na mnie czy cos chce a moze gdzies idziemy i zaraz sobie pojdzie, to jest bardzo nienarzucajacy sie pies ;)

wg Basi Wałdoch komendę wprowadza się dopiero, kiedy jesteś gotowa się założyć o 50 zł, że pies się położy. A Pat Miller wprowadza komendę szybko, już po kilku wykonaniach ćwiczenia.

Dzisiaj cwiczylismy chwile rano i kladl sie juz prawie od razu. Wiec moze powinnam zaczac mowic "waruj"?



Np. jeśli uczysz "przybijać piątkę" i po sesji pies stoi nad Tobą i trąca Cię łapą chcąc wymusić nagrodę, to chyba nie będziesz chciała go chwalić

A czy psu powinno sie jakos sygnalizowac kiedy jest koniec sesji - poczatek jest jak biore kliker i dropsy jogurtowe :lol: a pozniej moze powinnam cos mowic np. "koniec" ? Jak chodzilam z kenzo na PT mowilismy "przerwa" zeby psy wiedzialy, ze juz moga biegac i sie bawic.

połóż rękę na ziemi, żeby zachęcić łapę.

Probowalam, nic z tego. Tylko w zabawie dotyka mnie lapami ale to tez glownie stop - depcze mu lekko lapki a on depcze mi stopy lapkami taka glupia zabawa :oops:


W ogole pies mi sie prawie aportowac nauczyl - sam :o Zaczelismy biegac i pies biega z nami i chyba bardzo mu sie podoba ze panstwo sie tak szybciej przemieszczaja bo jest bardzo rozbawiony - w srodku robimy przerwe i rzucalam mu kijka - zwykle biegl za rzuconym przedmiotem i wracal a teraz ladnie podnosi i przynosi - sek w tym ze mnie mija biegnie jeszcze kilka metrow i sie z tym kladzie - trzeba sobie podejsc i podniesc - probowalam mowic Czari, przynies kijka ale nie kuma - masz jakis pomysl jak to klikerem nauczyc? ;)


Btw dzieki za odp. na Ciebie zawsze mozna liczyc :angel:

Posted

[quote name='jaszczurka']
Mailowa? Chyba wole nie, mam modem
Przyjmij wyrazy współczucia ;)
Lista jest mailowa, ale ja nie ściągam tego z pocztą tylko czytam w sieci co ciekawsze kawałki.

Czari jest taki ze komendy ktore zna robi i bez zadnych nagrod.

Czyli wycofujesz zachętę, kiedy pies złapie o co chodzi. 8)
Dzisiaj cwiczylismy chwile rano i kladl sie juz prawie od razu. Wiec moze powinnam zaczac mowic "waruj"?

Ja zaczynam szybko mówić komendy, pewnie będę na tym stratna o tyle, że pies będzie się częściej wyłamywał... Ale większość poleceń traktuję jako zabawę i wyłamanie nie jest żadnym dramatem. Na zawody się nei wybieram. :fadein:
A czy psu powinno sie jakos sygnalizowac kiedy jest koniec sesji

Koniecznie, pies musi wiedzieć- koniec pracy, możesz iść się zająć swoimi sprawami. 8) Ja chowam kliker i zaczynam się trochę bawić z Kreską, poszarpię się sznurkami, pomiziam ją porządnie i wiadomo, że już po nauce. Ja idę do swoich zajęć, a Kreska idzie spać, zmęczona wysiłkiem umysłowym. :wink: Dobrze jest stworzyć rytuał końca sesji.
masz jakis pomysl jak to klikerem nauczyc? ;)

Ja nie mam, ale są mądrzejsi ode mnie... Można nauczyć wszystkiego ;)
Z pomysłów, przychodzi mi do głowy taki, żeby klikać przyniesienie kiedy pies jest jeszcze przed Tobą, żeby zaznaczyć odpowiedni moment.
A zasadniczo- aportowania najlepiej uczyć od końca- najpierw pies bierze aport do pyska, potem Ci go oddaje, a dopiero na końcu przynosi rzucony aport...
Btw dzieki za odp. na Ciebie zawsze mozna liczyc :angel:

Tylko, że ze mnie marny specjalista jeśli chodzi o klikanie, sama zaczęłam niedawno... 8)

Posted

Tutaj masz szczegółowy opis nauki aportowania, krok po kroku... :fadein:
Moja sucz nie potrafi aportować jak należy. Tzn. przyniesie wszystko co rzucę, ale jakoś nie znalazłam w sobie dotychczas wystarczająco dużo zapału, żeby uczyć porządnego aportowania. :wink:

Posted

No i chyba wzielam i popsulam :roll: wszystko szlo super, dodalam "waruj" a on chyba przypomnial sobie jak go probowalam uczyc tradycyjnie tego nieszczesnego waruj i zwial pod biurko i juz sie nie chce uczyc :( Czy ja musze miec takiego strachliwego psa on boi sie nawet mycia pyska gabka po jedzeniu... ratunku :wallbash:

Posted

jaszczurka napisał(a):
No i chyba wzielam i popsulam :roll: wszystko szlo super, dodalam "waruj" a on chyba przypomnial sobie jak go probowalam uczyc tradycyjnie tego nieszczesnego waruj i zwial pod biurko i juz sie nie chce uczyc :(

Spokojnie, zrób kilka kroków w tył, ucz bez komendy, a za dni kilka włącz komendę, ale NOWĄ, bez złych skojarzeń, np. "leżeć"

Posted

madalenka nie rozumiem w jaki sposob tamte topiki nie odpowiadaja na Twoje pytania? Co to oznacza?

Ja Cie moge zrozumiec ze w ogole mozesz nie rozumiec metody klikerowej, i do czego ona jest, ale mysle ze powinnas na poczatek choc troche sama sprobowac poczytac teorie np. na stronie http://www.dogs.gd.pl/kliker/ i wtedy pytac sie o watpliwosci jakie bys miala. Tu jesli ktos mialby opisywac od poczatku o co chodzi stracilby mnostwo czasu.

pozdrawiam

Posted

jaszczurka spokojnie :D dopiero przeciez dostalas kliker, i mysle ze za duzo wymagasz jak na poczatek.

Mysle ze wiele powinno Ci pomoc przeczytanie dokladnie teorii na temat tego jak pies sie uczy http://www.dogs.gd.pl/kliker/ oraz rzeczy praktyczne. Mysle ze czytalas cos, ale widze ze nie zrozumialas do konca wszystkiego. No i nie dziwie sie.

Ja o klikerze ucze sie juz ok 2 lat. No i na poczatku tez mialam tyle wapliwosci , i zastrzezen co do tej metody, Nie wierzylam ze mozna nia wychowac psa, tym sposobem myslenia, robilam mase bledow, wierzylam jeszcze tak bardzo w teorie dominacji... a Tosca sie nie sluchala nadal. Ale to mija powoli i z super rezultatami.

Co do Twojego opisu nauki waruj mysle ze za szybko sie posuwasz i nie wlasciwie pojmujesz naprowadzanie. Bo to wyraznie - to co robisz- jest łapówką. Bowiem Szkolenie klikerem to wymaganie od psa samodzielnego myslenia, ale nie na podstawie pokazywanego mu smakolyka- bo co? pozniej w jakiejs sytuacji nie wykona Ci czegos bo nie bedziesz miec jedzenia? To nie tak dziala.
Co do tego ze mowie ze sie spieszysz mam na mysli to ze kliker to rozbijanie nauki danego zachowania na bardzo czesto- drobne kroczki, tak by pies samoistnie odnosil sukcesy. Naprowadzanie za pomoca smakolyka i na koncu klikanie nie wiele daje.

Najlepiej gdybys narazie zaniechala nauki wiekszych rzeczy typu siad, waruj i zaczela od targetowania(tez mozesz znalezc na podanej przeze mnie stronie) To wiele wyjasni Tobie i psu o co w klikaniu chodzi.

Jesli chodzi o nauke waruj mysle ze za szybko dodalas komende waruj, i robilas to znim tak jak rownie dobrze moglabys zrobic bez klikera(mysle ze nie zrozumial on jeszcze sensu do konca na czym polega klik ;) ) No i mysle ze warto zmienic to na inna np. lezec- jesli to mu sie zle kojarzy.

Aportowanie- mysle ze na to przyjdzie czas, tez na stronie jest dokladny opis jak to zrobic, ale nie spiesz sie narazie :fadein:

Mysle ze sobie poradzisz wkrotce z klikaniem, tylko musisz miec duzo wiary w to co chcesz robic, i nie zniechecac sie. Wkrotce wszystko zaczniesz rozumiec, i odnosic sukcesy :wink:

Wiec mysle ze zacznij od prostej rzeczy jakiej jest targetownie, nie rob nic na sile, nie rob wielu rzeczy na raz.

Co do listy klikerowej, to nie powiedziane jest ze musisz wszystko czytac z maili, bo jest strona na yahoo gdzie mozesz sie zarejestrowac i z tamtego miejsca odczytywac listy (to jest jak forum wlasnie).

Ps. Silky terrierow jest malo w Polsce chyba? Ostatniego widzialam na warszawskiej wystawie, i nawet sie pytalam wlascicielki czy to silky terrier :lol: no i dobrze powiedzialam.

pozdrawiam!!

Posted

madalenka napisał(a):
Jakbym mogla, to bym tam zajrzala! Ale tamte topiki nie odpowiadaja na moje pytanie. Ja chce sie dowiedziec, czym to sie rozni od normalnego szkolenia? I czemu jest od niego lepsze?


"Normalne" szkolenie polega najczęściej na kojarzeniu przez psa polecenia (komendy słownej) z jakimś zachowaniem. Ogólnie mówiąc wydajemy psu jakąś komendę (np. siad) i nakłaniamy psa aby wykonał ją (czyli usiadł) i nagradzamy go. To nakłonienie nazywa się naprowadzeniem. Pies wcześniej lub później nauczy się, że po komendzie ma zrobić to czego oczekujemy. Robi to gdyż nauczył się, że w ten sposób otrzyma nagrodę lub uniknie kary.

Szkolenie klikerowe opiera się na innych zasadach:
1. Wprowadzamy sygnal klikera jako warunkowy bodziec nagradzający (inaczej mówiąc kojarzymy dźwięk klikera z nagrodą). W ten sposób pies słysząc ten dźwięk reaguje tak jakby był nagrodzony, ale nagrodę otrzymuje nieco później. W ten sposób spełniamy podstawowy warunek szkolenia - nagroda jest podana natychmiast po zachowaniu.
2. Obserwując zachowania psa "zaznaczamy" dźwiękiem (klikając) te, które prowadzą do celu (czyli tego co chcemy psa nauczyć). Czyli inaczej mówiąc: jeśli chcemy nauczyć psa "pójścia na miejsce", to klikamy (zwrócenie się w stronę posłania, zrobienie kroku w tym kierunku itd.). W przypadku prostych zachowań (siad, waruj) klikamy od razu końcowe zachowanie.
Ważnym jest, że nie mówimy nic do psa, nie dotykamy go, nie wpływamy na jego zachowanie. Jedynie obserwujemy - klikamy - nagradzamy. Pies ma się skupić na zadaniu i niczym więcej.
Dopiero jak pies często powtarza to zachowanie, którego chcemy go nauczyć - np. siada, my klikamy i rzucamy mu smakołyk i pies wstaje aby zjeść a później od razu siada - to wprowadzamy komendę. Wtedy nagradzamy zachowanie na komendę i ignorujemy to bez komendy.

Czy szkolenie klikerowe jest lepsze od "normalnego"? To zależy. Natomiast jest trudniejsze. Więcej wymaga od przewodnika i to nie tylko wiedzy ale również przygotowania się do ćwiczeń. W tej metodzie należy zaplanować ćwiczenia, przemyśleć je (podzielić zachowanie na małe "kroczki") tak aby zachowanie psa nas nie zaskoczyło. Ale jak dojdzie się do pewnej wprawy, to szkolenie staje się automatyczne. Psy w ten sposób uczą się bardzo szybko pod warunkiem wszak, ze są dobrze "prowadzone" klikaniem i nagradzaniem.

Posted

Po pierwsze dziekuje za odpowiedzi. No teraz po kolei:

Szczerze powiedziawszy mi bardziej pasuje tradycyjna metoda nauki, pracowalam tak z labradorem i szlo nad dobrze. Sek w tym, ze Czari jest tak podatny na stres, ze nic nie rozumie. Moge do konca swiata podnosic jego lape i tak nie zrozumie, ze ma ja podac. Prykladowe waruj, probowalam nauczyc go met. tradycyjna kladac go po prostu i osiagnelam zero (labek zrozumial po kilku razach). Stad siegnelam po kliker.

Piszecie przekupstwo, łapówka - ja w ogole nie uznaje istnienia w przypadku psów takich pojec - w tej akurat materii wyznaje teorie Fishera "czy pracowalbys, gdyby szef w zamian tylko poklepal cie po pleach i powiedzial dobry z ciebie facet" :lol: - od lat szkoli sie zwierzeta i bada ich inteligencje podpierajac sie tym, ze zwierzak moze cos zdobyc - smakolyk na koncu labiryntu, smakolyk jak wyskocze z wody, smakolyk jak nacisne odpowiedni guzik... Psy-automaty wpatrzone non stop we wlasciciela i reagujace na najlzejsze skinienie budza moj podziw ale i smutek - brak w nich swobody i radosci zycia - widywalam owczarki ktore caly spacer szly tylko przy nodze i wydawaly sie niemal oddychac na komende. Nie daze do czegos takiego. Moj pies jest maly i grzeczny, nie narzuca sie ludziom, nikogo nie obszczekuje, przychodzi jak go wolam, nie ucieka. Nie mam z nim problemow (procz tego nieszczesnego zostawania w domu) a chce go uczyc bo uwazam, ze to rozwija inteligencje zwierzaka jak musi troche poglowkowac. A ze glowkuje dla smakolyka a nie zeby mnie zadowolic - to nie szkodzi. Fakt, czytalam o klikerze i moze robie bledy, ale mi zalezy tylko, zeby on nie bal sie nauki. W metodzie klikerowej nie ksztaltuje sie pozycji psa rekami, nie zmusza sie go i to chce wykorzystac.

pozniej w jakiejs sytuacji nie wykona Ci czegos bo nie bedziesz miec jedzenia?

Na obedience sie nie wybieramy (btw moja Mama chcialaby chodzic z labkiem ale w Zielonej nie ma :() ;) Nie musi zawsze wykonac kazdego polecenia jest psem nie maszyna ;) Zreszta i tak na 95% wykona - jest posluszny - siad np. wykonuje mi zawsze. Tak samo "zostan" 'do mnie' ... byleby zrozumial.


Bowiem Szkolenie klikerem to wymaganie od psa samodzielnego myslenia, ale nie na podstawie pokazywanego mu smakolyka- bo co?

No po to, zeby wiedzial, ze wlasnie teraz ma pomyslec co ma zrobic zeby to dostac.
Coztego pisze, ze nie mam nagradzac psa za zachowanie ktorego od niego nie chce. Czyli np. jak ogladam tv a pies podchodzi i co chwila podaje mi lape to mi przeszkadza - ignoruje go, zgadza sie?
W takim razie skad on ma wiedziec kiedy ja czegos chce od niego?
Nie chce psa ktory non stop bedzie za mna lazil i wymyslal sztuczki bo musze sie czasem czyms innym zajac ;) A jak biore smakolyki to on kombinuje jak je zdobyc i moge go czegos nauczyc.
Dajmy na to, chce zrobic to bez smakolykow. Wolam go, mam kliker, smakolyk schowany, pies nie wie o smakolyku. Tyle to da, ze Czari usiadzie chwile sie pogapi co chce i pojdzie sobie, bo stwierdzi, ze widac nic nie chce. To mogloby zadzialac przy Kenzo (lab) bo on by pewnie cos kombinowal, klad na mnie lape, szczekal itd ale on jest ogolnie strasznie natretny :lol: a Czari w ogole.


[quote name='coztego']zrób kilka kroków w tył, ucz bez komendy, a za dni kilka włącz komendę, ale NOWĄ, bez złych skojarzeń, np. "leżeć"
[quote name='betty_labrador']esli chodzi o nauke waruj mysle ze za szybko dodalas komende waruj, i robilas to znim tak jak rownie dobrze moglabys zrobic bez klikera(mysle ze nie zrozumial on jeszcze sensu do konca na czym polega klik ) No i mysle ze warto zmienic to na inna np. lezec- jesli to mu sie zle kojarzy.
Pewnie macie racje. Zrobie tak jak mowicie. Poczatkowo szlo dobrze, kladl sie juz od razu i potem sie wzielo i popsulo. On zreszta przede wszystkim zawsze prezentuje siad bo to jedyna komenda jaka wyniosl od hodowcy (mial 10mcy jak go kupilam). Jeszcze mialam taki problem, ze jak juz sie polozyl to lezal i nie reagowal na siad. Nie umie siad z waruj, umie tylko ze stoj :o Wiec zzeby go uczyc dalej waruj musialam sie przesiadac gdzie indziej, wtedy lazl za mna i znow sie kladl :> A moze lepiej by bylo czekac do skutku az usiadzie?

Ps. Silky terrierow jest malo w Polsce chyba? Ostatniego widzialam na warszawskiej wystawie, i nawet sie pytalam wlascicielki czy to silky terrier no i dobrze powiedzialam.

Dosc malo, ale da sie zobaczyc. Sa malo popularne, gdyz sa podobne do yorkow z tymze yorki sa mniejsze, maja krotszy pyszczek i nosza kokardki wiec jak ktos chce slodkiego pieska do kochania to kupi yorka ;)
Silkom raczej nie spina sie wloskow i nie naklada papilotow. Moj zreszta jest obciety. Oto on (troche przysnal na tym zdjeciu ;)

http://terrarystyka.pl/forum/album_pic.php?pic_id=8672

Postaram sie skorzystac z linkow i cos poczytac w wolnym czasie ;) Dzieki raz jeszcze ;)

Posted

[quote name='jaszczurka']Szczerze powiedziawszy mi bardziej pasuje tradycyjna metoda nauki, pracowalam tak z labradorem i szlo nad dobrze. Sek w tym, ze Czari jest tak podatny na stres, ze nic nie rozumie. Moge do konca swiata podnosic jego lape i tak nie zrozumie, ze ma ja podac. Prykladowe waruj, probowalam nauczyc go met. tradycyjna kladac go po prostu i osiagnelam zero (labek zrozumial po kilku razach). Stad siegnelam po kliker.

--No wlasnie w tym sek,ze rasy typu labrador czy owczarek niemiecki itp. najczesciej poddaja sie takiej typowej tresurze, i w lot pojmuja czesto o co chodzi, bo w sumie ich selekcja szla w tym kierunku by byly nastawione na prace z czlowiekiem. a psy typu terriery sa bardziej psami samodzielnymi, stad tez czesto niepowodzenia w sprawie szkolenia ich za pomoca metod tradycyjnych. Czesto sie mowi ze psy tego typu( tez charty i tym podobne) sa malo podatne na szkolenie... a to nie prawda, bo je mozna rowniez dobrze wyszkolic na posluszenstwo jak inne rasy tyle ze innymi sposobami (mam na mysli kliker).


[quote name='jaszczurka']Piszecie przekupstwo, łapówka - ja w ogole nie uznaje istnienia w przypadku psów takich pojec - w tej akurat materii wyznaje teorie Fishera "czy pracowalbys, gdyby szef w zamian tylko poklepal cie po pleach i powiedzial dobry z ciebie facet" :lol:


nie chodzi o to by pies nie dostawal nic do jedzenia w nagrode, bo nagroda musi byc, tyle ze nie znaczy to ze nalezy ja pokazac psu i jak ja widzi dopiero zaczyna cos kombinowac....
To powiedz mi dlaczego Tosca jak cos z nia cwicze przez kilka-kilkanascie minut i nie pokazuje jej non stop przed nosem jedzenia to stara sie cos wymyslic? Oczywiscie ze to wymaga czasu by pies przestawil sie na takie samodzielne myslenie, ale jednak to dziala.
Jasne ze na poczatku jak sie czegos uczy, (lub jakiegos cwiczenia gdzie latwiej naprowadzic) to naprowadzanie mozna stosowac, ale po paru razach wycofywac to naprowadzanie by pies sam zaczal myslec, to daje gwarancje ze pies lepiej zapamieta cwiczenie, niz w innym przypadku.

Co do samych rodzajów nagrod - to zalezy tylko od zwierzecia jaka ngrode by chcial bardziej dostac. Wiekszosc uwielbia robic cos za smakolyk, inne daja sie pokroic za rzut pileczka, inne znowu za to by byc podrapanym za uchem zrobia wiele.



[quote name='jaszczurka'] - od lat szkoli sie zwierzeta i bada ich inteligencje podpierajac sie tym, ze zwierzak moze cos zdobyc - smakolyk na koncu labiryntu, smakolyk jak wyskocze z wody, smakolyk jak nacisne odpowiedni guzik...

--no jasne ze tak jest, ale gdzie jest napisane ze zwierzak ma najpierw widziec smakolyk, i widzac go wykonywac dana czynnosc? on wie ze go czeka nagroda i dlatego cos robi, nie musi jej widziec.

[quote name='jaszczurka'] Psy-automaty wpatrzone non stop we wlasciciela i reagujace na najlzejsze skinienie budza moj podziw ale i smutek - brak w nich swobody i radosci zycia - widywalam owczarki ktore caly spacer szly tylko przy nodze i wydawaly sie niemal oddychac na komende.

--bo byly szkolone pod przymusem! i dlatego wygladaly tak jakby wszystko mialy robic za kare. Widzialas psa ktory jest szkolony klikerem? widzialas jak taki pies pracuje? z usmiechem na pysku, sam chce pracowac. MOWIE SERIO. przyklad- m.in.-moj pies :D


[quote name='jaszczurka']Nie daze do czegos takiego. Moj pies jest maly i grzeczny, nie narzuca sie ludziom, nikogo nie obszczekuje, przychodzi jak go wolam, nie ucieka.

ja nie twierdze ze dazysz do czegos takiego ;) mysle ze masz takiego psa poprostu, jakbys miala innego mowilabys co innego, to nie znaczy ze musialabys stosowac przymus zeby oduczyc szczekania, lub przychodzenia na komende.


[quote name='jaszczurka']Nie mam z nim problemow (procz tego nieszczesnego zostawania w domu) a chce go uczyc bo uwazam, ze to rozwija inteligencje zwierzaka jak musi troche poglowkowac.

--no jasne ze to prawda :)


[quote name='jaszczurka']A ze glowkuje dla smakolyka a nie zeby mnie zadowolic - to nie szkodzi.

--zupelna nieprawda, psy sa egoistami, nawet przy nauce klikerem, a juz na pewno nie robia czegos dla nas... wszystko co wykonuja(a zwlaszcza przy nauce klikerem) to dla osiagniecia korzysci dla siebie- tu -->zdobycia smakolyka. Nie wiem dlaczego uznalas inaczej?


[quote name='jaszczurka'] Fakt, czytalam o klikerze i moze robie bledy, ale mi zalezy tylko, zeby on nie bal sie nauki. W metodzie klikerowej nie ksztaltuje sie pozycji psa rekami, nie zmusza sie go i to chce wykorzystac.


-- :wink: pewnie, no i najlepszym sposobem nauki jest nauka przez ksztaltowanie- czyli pies przestawia sie na myslenie instrumentalne( wiecej na tej stronie co podalam) to znaczy ze bedac przy nas kombinuje co moze zrobic by wyludzic smakolyk, i to nie tylko wtedy kiedy mu go pokazujemy.



[quote name='jaszczurka'] Nie musi zawsze wykonac kazdego polecenia jest psem nie maszyna ;) Zreszta i tak na 95% wykona - jest posluszny - siad np. wykonuje mi zawsze. Tak samo "zostan" 'do mnie' ... byleby zrozumial.

-- tak, tylko to mozna osiagnac nie pokazujac lapowki. Ale widzisz ze wykonuje siad zawsze- bo poprostu zostal dobrze tego nauczony, tak samo moze bardzo dobrze sie nauczyc innych komend -reagowac na nie bezblednie, tylko potrzeba mu to wyjasnic w odpowiedni sposob. jesli pies cos robi dobrze, choc jedna czynnosc to znaczy ze jest w stanie nauczyc sie niemalze wszystkiego, tylko za odpowiednim sposobem nauki, i trzeba miec cierpliwosc- nie zniechecac sie.



[quote name='jaszczurka']

Bowiem Szkolenie klikerem to wymaganie od psa samodzielnego myslenia, ale nie na podstawie pokazywanego mu smakolyka- bo co?

No po to, zeby wiedzial, ze wlasnie teraz ma pomyslec co ma zrobic zeby to dostac.

na wlasnym przykladzie wiem, ze pies potrafi myslec nie widzac smakolyka-mozna to wykorzystac na pozcatku nauki danego zachowania, by pokazac o co nam chodzi, a pozniej? po co?


[quote name='jaszczurka']Coztego pisze, ze nie mam nagradzac psa za zachowanie ktorego od niego nie chce. Czyli np. jak ogladam tv a pies podchodzi i co chwila podaje mi lape to mi przeszkadza - ignoruje go, zgadza sie?
W takim razie skad on ma wiedziec kiedy ja czegos chce od niego?
Nie chce psa ktory non stop bedzie za mna lazil i wymyslal sztuczki bo musze sie czasem czyms innym zajac ;) A jak biore smakolyki to on kombinuje jak je zdobyc i moge go czegos nauczyc.

-- tak zgadza sie -ignorujesz go, bo to jest oczywiste ze nie moze za Toba chodzic i wymyslac sztuczki ;) kazdy z nas ma inne tez rzeczy do roboty niz szkolenie psa- to jest oczywiste. Ale jak sie psa szkoli, nawet tradycyjnie to wyznacza sie czas kiedy sie skzoli psa, i koniec, pies dalej sie soba zajmuje.... tak samo jest w szkoleniu klikerem. Bierzesz psa, smaoklyki i zaczynasz czegos uczyc. Pies szybko sie zorientuje kiedy zaczyna sie sesja szkoleniowa, kiedy konczy. Mozesz na poczatek i koniec dawc jakies hasla, np. zaczynamy, koniec.





[quote name='jaszczurka']Dajmy na to, chce zrobic to bez smakolykow. Wolam go, mam kliker, smakolyk schowany, pies nie wie o smakolyku. Tyle to da, ze Czari usiadzie chwile sie pogapi co chce i pojdzie sobie, bo stwierdzi, ze widac nic nie chce. To mogloby zadzialac przy Kenzo (lab) bo on by pewnie cos kombinowal, klad na mnie lape, szczekal itd ale on jest ogolnie strasznie natretny :lol: a Czari w ogole.

--bo widzisz wlasnie sie tak nie robi na poczatku-jak pies jeszcze z tego zielony ze nie wie czego od niego wymagasz(tu-samodzielnego myslenia) bo narazie jest nastawiony na warunkowanie klasyczne ze Ty go poprowadzisz w kazdym kierunku i zawsze powiesz co ma robic, pokazesz smakolyk i on cos zacznie robic.

Dlatego zeby go przestawic na samodzielne myslenie, zawsze robi sie na poczatku warunkowanie dzwieku klikera- klikajac i podajac smakolyk- ale nie rownoczesnie(odstep jakies 1-2 sekundy). Pozniej jak pies juz bedzie reagowal na ten dzwie, zaczyna sie od ksztaltowania czegos prostego- najlepiej TARGET- o czym juz pisalam.

Pokazujesz psu patyk, lu cos podobnego(obojetnie, byleby bylo to dlugie dosc, i zakonczone jakas kolorowa kulka-zrobiona np. z kolorowej tasmy, zeby bylo latwe do odroznienia dla psa) i on to widzi to dotknie z ciekawosci koncowki, Ty w tym momencie klikasz szybko(jak jego nos dotyka wlasnie koncowki wskaznika) i po odsunieciu jego nosa od tego przedmiotu podajesz smakolyk.
Nic przy tym nie mowisz(bo po co) , i kiedy piesek bedzie juz za kazdym razem dotykal noskiem do kijka, zaczynasz odsuwac ten target od jego nosa by zaczal za nim podazac i i zatrzymujesz by pies mial szanse dotknac.

To jest bardzo proste cwiczenie, a zobaczysz(jesli sprobujesz :fadein: ) ze pies zaczyna myslec- co zrobic by dostac smakolyk, nie widzac go przed oczyma.

komende do targetu mozna dodac ale to pozniej (ale nie koniecznie) i wtedy jak bedziesz pewna ze za kazdym razem po pokazaniu mu targetu nie zaleznie gdzie pies bedzie sie znajdowal w domu czy to na zewnatrz, i niezaleznie w jakiej bedzie odleglosci- ze podejdzie i go dotknie, wtedy mozna dodac komende np. "dotknij" w momencie kiedy pies bedzie dotykal nosem.

Oczywiscie jak dodajesz komende to robisz to w momecie kiedy pies prawie juz dotyka nosem targetu, a kliker wycofujesz- jesli bys nie dodala komendy takze kliker nalezy dosc szybko wycofac, wtedy sam widok patyka staje sie dla psa wskazowka.

Klikanie w danym zachowaniu nalezy szybko wycofywac, poniewaz jest to tylko jakby "most laczacy" to co chcemy przekazac psu.



[quote name='jaszczurka']Pewnie macie racje. Zrobie tak jak mowicie. Poczatkowo szlo dobrze, kladl sie juz od razu i potem sie wzielo i popsulo. On zreszta przede wszystkim zawsze prezentuje siad bo to jedyna komenda jaka wyniosl od hodowcy (mial 10mcy jak go kupilam).

--no wlasnie to co juz pisalam ze pies zdolny tylko niektorych rzeczy nie potrafi, i dlatego mozna je doszlifowac, nauczyc.

[quote name='jaszczurka']Jeszcze mialam taki problem, ze jak juz sie polozyl to lezal i nie reagowal na siad. Nie umie siad z waruj, umie tylko ze stoj :o Wiec zzeby go uczyc dalej waruj musialam sie przesiadac gdzie indziej, wtedy lazl za mna i znow sie kladl :> A moze lepiej by bylo czekac do skutku az usiadzie?

-- nie umie siadac z warowania bo nie zostal nauczony. Mozna to latwo zrobic przez naprowadzanie poczatkowe smakolykiem.

Tez tak sie robi ze sieczeka az pies cos sam zrobi, i wtedy dana czynnosc sie klika i nagradza (zapewniam ze pies nie musi widziec na oczy tego smakolyka, on poprostu bedzie kombinowal co zrobic by dostac smakolyk).

pozdrawiam

Posted

Pocwiczylismy troche i jest juz dobrze :angel: Nauczylam go siad z waruj z 2 minuty :o pomoglo jak sie klepnelam po kolanach a potem reagowal i bez tego. Kladzie sie od razu wiec zaczelam mowic 'lezec ' i jest okej z niczym zlym mu sie to nie kojarzy :D Smakolyki polozylam na stoliku, nie dawalam mu do wachania jak wczesniej, wiedzial tylko, ze byly. Ale potrafi sie znudzic i odejsc i nawet jak wie, ze mam smakolyki, ale wraca jak go zawolam. Kurcze jestem zla na siebie bo pomyslalam, ze on jest malo bystry (jednak pokutuje w nas cos takiego, ze madre sa owczarki, labradory itp a nie jakies psy-zabawki) ale on wcale nie uczy sie wolno tylko metoda musiala byc inna :D

ze rasy typu labrador czy owczarek niemiecki itp. najczesciej poddaja sie takiej typowej tresurze, i w lot pojmuja czesto o co chodzi, bo w sumie ich selekcja szla w tym kierunku by byly nastawione na prace z czlowiekiem. a psy typu terriery sa bardziej psami samodzielnymi

Czari raczej nie jest typowym, samodzielnym i zadziornym terierem. Z nim problem polega raczej na tym, ze jest straszny strachus i jak go probowalam nauczyc tradycyjnie to sie po prostu bal - patrzyl na mnie jakbym mu matke gitara zabila i jak tylko mogl zwiewal i chowal sie za mojego TZ-ta. Teraz mu sie chyba bardziej podoba i mi tez bo w koncu mamy efekty. Mam tylko nadzieje, ze nie dostanie niestrawnosci od tych dropsow :lol:

W ogole na poczatku byla zabawna sytuacja, Czari polozyl sie od razu jak zobaczyl, ze wzielam kliker i dropsy i usiadlam. Kliknelam go, a potem chcialam zeby usiadl wiec czekam. A on patrzy na mnie i poprawia sie wciaz w tym warowaniu wpatrujac sie we mnie jakby chcial powiedziec 'no popatrz glupia przeciez leze' :D

Czyli jeszcze sie upewnie, komendy ktore zna mam nie klikac? Tylko nowosci?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...