Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Mamy nadzieję, że Reks opanuje swoje emocje i KarOla nie będzie miała mimo wszystko wielkich kłopotów.
W czwartek zabieramy Reksa do hoteliku.

A tak w ogole to psiak, ktory chodzi bez smyczy, momentalnie przyzwyczaiłby sie do czlowieka. Trochę to niesamowite, że warczy na sunie KarOli.

  • Replies 459
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Haniu on do człowieka jest super, ale niestety nie do psów. Nawet do małych suk reguje agresją, gdyby nie był uwiązany już by było po suniach. Nie wiem może to była taka rekacja na uwiązanie?Pilnował budy? Niestety nie będę ryzykować spotkania "na wolności". Nie mam nawet kagańca dla Rexa, a sama widziłaś jakie moje suki sa małe. Nie miały by szans w zetknięciu z Rexem.
Tak poza tym Rex to wielki przytulas. Podaje łapki, prosi o głaskanie. Ogonek ciągle w ruchu.

Posted

To co powiedziałas to bardzo ważne. Trzeba będzie powiedzieć pani w hoteliku o jego trochę dziwnym charakterze, czyzby to drugi Nosek?

Mam tylko nadzieje, ze się tak intensywnie nie rwie.

Posted

Z tym rwaniem bywa różnie. Momentami nadal się bardzo szarpie. Wsakuje na budę, przeskakuje prze ta niską siatkę i szczeka. Potem sie uspokaja i za jakiś czas znowu.
Możliwe, że z tą agresją u suk to jest chwilowe. Może tak poprostu zareagował na nową sytuację. Jest w budzie, uwiązany a tutaj latają trzy małe suki. No, ale trzeba na to uważać, bo o nieszczęście łatwo.

Ja również życzę wszystkim zdrowych, radosnych i spokojnych Świąt i oby w nowym roku wiele psów znalazło dobre domy.

Posted

Kar0la napisał(a):
Rex właśnie demoluje budę. Obgryza po kawalku wejście. Jak tak dalej pójdzie to do wieczora nie będzie miał w czym spać.


Nie masz dla niego czegos co by bylo dla niego bardziej atrakcyjne? Jakas kosc, zyla jarzmowa czy inne zajecie psie na dluzej.

Wesołych Świąt życzę i aby Rex grzeczny był. Pogadaj z nim w Wigilie ;-) może zrozumie, że buda jest mu potrzebna, bo nie dysponujesz wrakiem samochodu, zeby do ogrodka wstawić ;-)
W ostatecznosci jak juz nie bedziesz miala skad kosci wytrzasnac to moze jakies grube drewniane polano do obrabiania mu dasz w zastępstwie budy.... a może ktoś z Łodzi mogłby do Ciebie podrzucić jakiś duuuzy psi smakołyk zanim Rex zje bude do cna?

Posted

Rex dostał rano dużą wołową kość ze sporymi kawałkami mięsa do obgryzania, ale nie jest zainteresowany. Drewna to on ma tam pod dostatkiem. Zresztą radzi sobie chłopak sam. Połamał azalię, iglaki, poobgryzał jaśmin... Drewienka do obgryzania nie brakuje, ale on to robił raczej ze złości i niemocy uwolnienia, a nie z potrzeby obgryzania drewna.
Prasowaną kością też nie jest zainteresowany. Piłką bawić się nie umie. Nie wiem co mu jeszcze można dać. Byłam u niego nie dawno. Ja mu daję reprymendę, a on całusa, łapę i wywraca się kołami do góry. No i gniewaj się na niego. :lol: Zjadł przy mnie trochę suchej karmy. Najlepiej smakuje mu z ręki. :evil_lol: Poszliśmy na mały spacer na smyczy. Był zachwycony. Przepięłam go teraz z innej strony, żeby nie miał możliwości skakania przez siatkę. Mam nadzieję, że nie zaplącze się w agrest. Koniecznie próbował przegryźć linkę, ale jest stalowa więc nic z tego. Zdołał tylko poobgryzać osłonkę. Teraz śpi w budzie. Co będzie dalej zobaczymy. Nie długo wychodzę na Wigilię. Mam nadzieję, że po powrocie zastanę Rexa i wszystko inne w jednym kawałku. :roll:

Posted

Piłką bawić się nie umie ale warto byłoby go nauczyć ! A budkę ma superowo :loveu:.
Tylko w tych moich i nie tylko ogłoszeniach napisane jest że nadal koczuje w tym wraku samochodu. Może trzeba to zmienić ? Chociaz .. ten wrak brzmi bardziej dramatycznie niż domek tymczasowy :evil_lol:.

Posted

Dziewczyny REX UCIEKŁ w nocy.
Jestem załamana. Wczoraj było wszystko OK. Nie było nas kilka godzin, na Wigilii siedziałam jak na szpilkach, ale po powrocie Rex spał w budzie. Wyszedł na wołanie, ale leeeniwie się przeciągnął, skubnął karmy i wrócił do budy. Rano wychodzę z psami, a tam buda pusta. Musiał sie odpiąć, ale nadal nie wiem jak to zrobił. Musiał wskoczyc na kompostownik i przeskoczyć ogrodzenie. Najgorsze, że nawet nie wiem w którą stronę poszedł. Nie ma śniegu to i nie ma śladów. Obszukałam co mogłam. Niestety z tej strony co uciekł są same chaszcze, nie ma bezpośredniego dojścia do ulicy. Trzeba przejść kawal drogi by sie wydostać, więc albo dotarł do Parku na Zrowiu, a to są kilometry lasu, albo doszedł w oklice Dworca Łódź-Żabieniec. Tam jest tez ścieżka do magazynów i ogrodków działkowych. Możliwe też, że kieruje się w stronę "domu". Czuję się okropnie.

Posted

KarOla to przecież nie wasza wina
co robić ???

zmieniłam tytuł wątku a na miau i Niechciane i Zapomniane wkleiłam wiadomość od KarOli, wysłałam maila do koleżanki która mieszka obok parku na Zdrowiu

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...