Ka$ka9141868 Posted December 18, 2007 Author Posted December 18, 2007 a te miejsce to las. Wladczyni o to ci chodzi?? ;) juz sie gubie w wątku ktory zalozylam :lol: Quote
Blow Posted December 18, 2007 Posted December 18, 2007 Kastracja mogłaby bardzo pomóc, choć nie jest powiedziane, że na pewno. Mój pies dojrzewa i również zaczyna sie niestety rzucać na psy. Nie radzę sobie z nim, dlatego decyduję się na kastrację, która wyeliminuje nakręcacz w postaci testosteronu. Quote
WŁADCZYNI Posted December 31, 2007 Posted December 31, 2007 Kastracj ato dobre wyjście, ale połączona z intensywnym szkoleniem - zanim poziom hormonów opadnie minie trochę czasu, czasem nadnercza zaczynają produkować więcej hormonów (z braku jąder) i kastracja wiele nie daje;). Quote
Ka$ka9141868 Posted December 31, 2007 Author Posted December 31, 2007 WŁADCZYNI napisał(a):Kastracj ato dobre wyjście, ale połączona z intensywnym szkoleniem - zanim poziom hormonów opadnie minie trochę czasu, czasem nadnercza zaczynają produkować więcej hormonów (z braku jąder) i kastracja wiele nie daje;). No to mi akurat nastroju nie poprawiło:diabloti: Ale pomyślę za rok:evil_lol: Quote
WŁADCZYNI Posted December 31, 2007 Posted December 31, 2007 Dobrze wyszkolony pies powinien reagować na komendy nawet jeśli metr od niego jest suka:cool3: Ale ciężko dojść do takiego poziomu więc warto się kastracją wspomóc. A to co napisałam było żeby się nikt nie rozczarował:evil_lol: Quote
Anusia&Saba Posted December 31, 2007 Posted December 31, 2007 K@$K@9!4!868 napisał(a):Może pomyślę... Kastracja to najlepsze rozwiązanie. Quote
Alusia Posted January 6, 2008 Posted January 6, 2008 Nie nie kastruj go!!!Moj tak samo reagował ale pochodziłam z nim troszeczkę na spacery zaczęłam go spuszcza teraz to prawdziwa ciota wsrod psów zaatakowany nie broni się ani nic...:-o Psy i suki traktuje tak samo bawi się z wszystkimi(psimi)obywatelami parku a ja jak idiotka latam i szukam mu kumpli:cool3::cool3::cool3: Kastracja to twoja decyzja ale z rzucaniem się na inne psy to jeszcze nie tak żle....... Pozdrawiam Alusia... Quote
Ka$ka9141868 Posted January 6, 2008 Author Posted January 6, 2008 Alusia za bardzo to ja Cię nie zrozumiałam :roll: alusia napisał(a): kastracja to twoja decyzja ale z rzucaniem się na inne psy to jeszcze nie tak żle....... Wiem że to moja decyzja :p Ale jak może nie byc źle z rzucaniem się na inne psy??:shake: Ok nic już nie bo na prawdę nie zrozumiałam Cię:roll: Może by tak jaśniej? :razz: A po drugie masz za duży podpis ;) Quote
WŁADCZYNI Posted January 6, 2008 Posted January 6, 2008 Alusia zapewne należy do osób które uważają że kastracja to krzywda dla psa, a inne psy będą się z niego śmiały:shake: Kastruj - jeśli nie pomoże w 100% to chociaż za pannami nie będzie latał;) Quote
Ka$ka9141868 Posted January 6, 2008 Author Posted January 6, 2008 hmm za pannami to on nie lata on je woli gryśc :p Quote
Ka$ka9141868 Posted January 7, 2008 Author Posted January 7, 2008 :diabloti::diabloti::diabloti: mogę pożyczyc:diabloti::diabloti::diabloti: Żartuje :multi: Quote
Psiulka mamulka Posted January 10, 2008 Posted January 10, 2008 Witam. Koleżanka ma szczeniaka owczarka niemieckiego - 8-miesięcznego podrostka. Jest to typ dominanta. Podczas zabawy z innymi psami (w szczególności mniejszymi) łapie je dosyć mocno za kark. Często psy nie mają możliwości oswobodzenia się z takiego uścisku, widać że je to boli. Jest to właściwie jedyna forma zabawy jaką ten piesek stosuje w stosunku do innych psów-szczeniaków. Jak nie uda mu się złapać za gardło, to łapie za ucho. Stara się sprowadzić psy do parteru. Właściciele próbują odwołać psa, ale pomimo że uczęszczają z nim na szkolenie, nie potrafią dać sobie rady z takim zachowaniem psiaka. Dodam że psiak ich sobie podporządkował, nie mają oni u niego autorytetu. Jak można zwalczyć takie zachowanie u szczeniaka? Podpowiedzcie. Dzisiaj psiak na spacerze z właścicielem i dzieckiem będąc spuszczony pobiegł za jakimś mężczyzną i porwał mu kurtkę. Właściciele chcą oddać go na 2/3 m-ce na tresurę do jakiegoś znanego tresera. Czy uważacie że takie rozwiązanie jest dobre? Pozdrawiam. Quote
Ka$ka9141868 Posted January 10, 2008 Author Posted January 10, 2008 Raczej tak bo nie ma innego wyjścia... Ja już się z moim ,,przypadkiem,, pogodziłam na obcych niereaguje a na spacerach chodzi jak ,,w zegarku,, :D Quote
Martens Posted January 10, 2008 Posted January 10, 2008 Dużo lepszym rozwiązaneim byłoby, gdyby to oni szkolili psa pod okeim tresera. Co z tego, że szkoleniowiec nad nim zapanuje, skoro rodzina nie będzie tego umiała? Więzi z psem nie zbudują podczas spotkania przy przekazywaniu psa. To powinna być ich długa praca pod okiem specjalisty. Albo coś jest nie tak ze szkoleniem, na które uczęszczają, albo to oni nie potrafią się na codzień zastosować do wskazówek szkoleniowca. I powinni się cieszyć, bo gdyby mieszkali w mojej okolicy, to już dostaliby niejeden mandat za brak kontroli nad psem. Bo na pewno nie pozwoliłabym, żeby ich zwierzak szarpał moim czy darł mi kurtkę? :roll: Quote
Neukor Posted January 11, 2008 Posted January 11, 2008 W pełni się z tobą zgadzam Martens. Oddanie psa do tresera nie jest żadnym rozwiązaniem. Z psem trzeba przede wszystkim pracować, poświęcić mu trochę czasu. Dać możliwość wyszalenia się, ale także popracować nad posłuszeństwem. owczarki są psami zdecydowanymi i jeśli nie widza we właścicielu przewodnika to same przejmują stery. Pies jest jeszcze młody więc zmiana zachowania w stosunku do niego i trochę pracy szybki mogą przynieść dobre efekty. przede wszystkim trzeba być konsekwentnym w tym co sie robi. Quote
halgre Posted February 21, 2008 Posted February 21, 2008 [quote name='WŁADCZYNI']Alusia zapewne należy do osób które uważają że kastracja to krzywda dla psa, a inne psy będą się z niego śmiały:shake: Kastruj - jeśli nie pomoże w 100% to chociaż za pannami nie będzie latał;) Przyłączam się do tej wypowiedzi w całej rozciągłości ! Ja dałam mojego Dina wykastrować, bo też myślałam że się uspokoi. Zrobił się jakiś nadpobudliwy, kiedy skończył dwa lata (w tym miesiącu kończy trzy latka). Zaczął robić rzeczy, których do tej pory nigdy nie robił ! Zaczął skakać na ludzi, nawet dzieci, chce się rzucać na psy - z reguły dużo większe od siebie, czasem ledwo go utrzymam. Boję się chodzić w bardziej zaludnionych miejscach z Dinem - bo skoczy na kogoś jak nic ! Ale rano zawsze chodzimy do parku - gdzie go spuszczam ze smyczy, ściągam kaganiec, ale tam też są jego kumple, z którymi się goni, bawi, szaleje... Ale kastracja tyle mu dała - że przestał szaleć za sukami z cieczką. Nic pozatem ! Weterynarze są różnego zdania: jeden powiedział mi, że to nie ma nic wspólnego z uspokojeniem psa, inny - że tak, napewno zmieni się jego charakter na łagodniejszy, jeszcze inny - że to nie jest tak do końca pewne ... Dino został taki, jaki był...:multi::multi::evil_lol::evil_lol: Acha... dodam jeszcze, że od małego bawił się z dziećmi na dworze /a teraz na nie skacze/, z innymi psami i był przyjazny dla KAŻDEGO...! ________________ nie zmienia się wogle osobowość psa przez kastrację... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.