lilith27 Posted November 19, 2008 Posted November 19, 2008 koss kochana po prostu ktoś nie potrafi opanowac sytuacji psiakai potrafią się dogadywać często jednak czlowiek błędnie sugerujac się swoimi ludzkimi zasadami troszkę przeszkadza czworonogom to tak jak ja chciałam na siłę koszatniczki zaprzyjaźnić dopiero pomtem się okazało jak rażącą lekkomyslnie się zachowałam to nie twoja wina Quote
Izis Posted December 2, 2008 Posted December 2, 2008 Mail Anji: "Lori jest od paru dni u Stefana... Niestety nie dogadywała się zupełnie z Nigelem :-( Myślę, że powodem są jej złe doświadczenia z innymi psami ze schroniska. Umówiliśmy się, że na początek spróbujemy czy Lori będzie się dobrze czuła u Stefana. Ale gdybyś mogła widzieć jak bardzo podoba jej się to nowe życie rodzinne to cieszyłabyś się z jej powodu! :-) Szkoda, że nie możesz na żywo przeżyć tego jak pozytywnie zmieniają się psy ze schroniska i jak smakują nowe życie! Lori zmieniła się błyskawicznie gdy tylko odczuła, że jest w rodzinie gdzie ona jest jedynym psem i nie ma żadnego innego psa w pobliżu. Słucha się, zostaje nawet już dłuższy czas sama i jest super kochana, leży nawet u Stefana w łóżku... ;-) przede wszystkim jednak jest rozpieszczana przez jego córkę. Gdy Anna-Christina wraca ze szkoły to najpierw zabiera się za zabawę z Lori. Lori ma swój psi kosz pełen zabawek i kocha to - szczególnie swojego niebieskiego pluszowego słonika :-) Lori bardzo pasuje ta uwaga skupiona na niej i rozkoszuje się tym :-) Stefan opowiadał żę jak wstaje rano o szóstej i idzie do pracy to Lori jest za leniwa, żeby wstać, patrzy za nim aż zamknie za sobą drzwi i potem wszystkich w kolejności w domu budzi... ;-) Każdego ranka od nowa! I jak tylko przebiegnie swoją pierwszą rundkę przez pola to już nie słychać jej i nie widać, bo chce mieć swój spokój i śpi jak aniołek... :-) W międzyczasie bardzo się uspokoiła i jest zrównoważon... czyli absolutnie kochany i przylepny pies, który tymczasem każdemu zapadł w serce. Bardzo mi brakuje Lori... :-( ale jak widzę jak bardzo przy Stefanie i jego rodzinie rozkwitła to jest to właśnie takie życie na które czekała! Wiesz, że dla mnie jest ważne, żeby psie serca były szczęśliwe, bo nie ma nic bardziej kochanego i wiernego niż pies...! I nawet jeśli boli mnie serce to zrobię to co dla niej najlepsze. Wiesz ostatnie dnie pytałam sama siebie czy to nie była kara, że Lori nie mogła być u mnie szczęśliwa... ze względu na Sabę... :-( bo w tak krótkim czasie po jej odejściu wzięłam nowego psa... :-( Ale przecież chciałam tylko zrobić coś dobrego i uratować biedną duszę. Ciągle jeszcze dużo płaczę po Sabie... tak bardzo mi jej brakuje. Pozdrawiam, Anja" Ps. A to kolejny mail: "Nigel i Lori byli dziś razem na polu... dogadywali się dobrze... Lori w swoim nowym domu stała się bardziej pewna siebie... nawet biegała ciągle za Nigelem i papugowała go. Naprawdę miło było patrzeć jaka jest teraz szczęśliwa. A ja dostałam dzisiaj od Lori całe mnóstwo buziaków :-) Mała jest po prostu super słodka :-) Quote
lilith27 Posted December 2, 2008 Posted December 2, 2008 prawie się połapkałam jakona lezy w tych pieleszach Quote
koss Posted December 2, 2008 Posted December 2, 2008 Miałam i mam nadal taaaaaaakie złe dni ...i bałam sie tego milczenia na watku....ze strachu nie dzwonilam do Ciebie Izis-a tu taaaaaaaakie niespodzianki -serce roscie-a Ani napisz,ze Saba wyciagnieta z takiego samego miejsca jak Lorii-na pewno odzczuwa jedynie wdziecznosc wobec Ani-ze uratowała jescze jedną psia dusze-piesy są solidarne ...gorzej z nami..,fajnie jest -TAK SIE CIESZE... Quote
Charly Posted December 2, 2008 Posted December 2, 2008 lilith27 napisał(a):prawie się połapkałam jakona lezy w tych pieleszach jak też. jak fajnie, ze ta sunia wreszcie jest szczęśliwa:) Quote
Izis Posted December 28, 2008 Posted December 28, 2008 Grudniowe fotki ;-) Anja zabiera Lori często na wspólne spacery z Nigelem :-) Psiaki dogadują się coraz lepiej. Jak widać LORI czuje się w nowym domu jak księżniczka ;-) W międzyczasie żadne łóżko nie jest przed nią bezpieczne ;-) Nawet jej nowemu Panu wolno zająć tylko część łóżka. I jak on wychodzi do pracy to LORI obejmuje całe w niepodzielne posiadanie ;-) Quote
Izis Posted December 30, 2008 Posted December 30, 2008 Lori na wczorajszym spacerku z Nigelem: Naprawdę szkoda, że nie możesz widzieć ile radości ma teraz Lori z Nigelem na polach. A piłka jest jej świętością :-) Pełen odjazd! Ale jeszcze bardziej lubi piłkę Nigela i ciągle próbuje mu ją ukraść ;-) Ona tak wiele się od niego uczy... i jej strach zmniejsza się ciągle... również przed innymi psami! Słodka myszka rozwinęła się tak tak mocno :-) Ciotki jakoś nie odwiedzają Lori na wątku :-( Pewnie przygotowują się już do sylwestra ;-) Quote
ElzaMilicz Posted January 4, 2009 Posted January 4, 2009 "Ciotki jakoś nie odwiedzają Lori na wątku" Odwiedzają, cieszą oczy... :p Quote
koss Posted January 5, 2009 Posted January 5, 2009 KŁAMSTWO -CAŁY CZS ODWIEDZAM I ODWIEDZAM I PUSTO...A SYLWESTRA TO JA NA POGOTOWIU'"BYŁA" :roll: IZIS -:loveu: Quote
Izis Posted January 18, 2009 Posted January 18, 2009 Tutaj syn Stefana - Nils rozpieszcza Lori :-) Bo jak pamiętacie Lori mieszka u Stefana. U Anji zaś całkiem niedawno zamieszkała sunia nr. 2266 ze schroniska w Bełchatowie - teraz nazywa się Finja. Bardzo bardzo przerażona sunia.:-( Ale coraz bardziej odstresowuje się w nowym domu. Oto fotka Finji: Quote
ElzaMilicz Posted January 19, 2009 Posted January 19, 2009 Wspaniale, że Anja przygarnęła następną biedę. :) Przyznaj się Izis, Ty tę suńkę wynalazłaś ? Quote
Izis Posted January 19, 2009 Posted January 19, 2009 Nie nie ja. To Anja sama. Ja tylko adres schroniska i mapkę dojazdową ;-) Quote
kosu32 Posted January 21, 2009 Posted January 21, 2009 Z jednej strony to fajnie że nasze kochane polskie psiaki podbijają świat i emigrują... Z drugiej jednak robi się odrobinę smutno że nie znalazły miłości w swoim nie małym kraju ... Ważne by były szczęśliwe-tylko to się liczy !!! Quote
koss Posted January 23, 2009 Posted January 23, 2009 IZIS -JAKA CUDNA TA SUNIA,......ŚLICZNY CZŁOWIEK Z ANI:p Quote
Izis Posted April 26, 2009 Posted April 26, 2009 Ostatnie wieści od Anji, czyli dzisiejszy mail: Lori miała we wtorek sterylkę, bo miała powiększony jajnik :-( Ale na szczęście wszystko już w porządku i wraca do zdrowia bardzo szybko :-) Rodzina Stefana zajmuje się nią i troszczy się o nią :-) Ona znalazła naprawdę to szczęście na które sobie tak bardzo zasłużyła :-) Stała się słodką myszką i dostała śliczne futro trochę dłuższe i naprawdę miękkie jak przytulanka... Lori znalazła nowego przyjaciela... małego psa z którym bardzo chętnie się bawi gdy spotka go na polu... ta dwójka bawi się naprawdę słodko ze sobą i bardzo się lubią... :-) Quote
koss Posted May 10, 2009 Posted May 10, 2009 CUDNA - WIDAĆ, ŻE TO ZE SZCZEŚCIA :p, UCAŁOWANIA DLA ANI I STEFANA Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.