mysza 1 Posted November 12, 2008 Posted November 12, 2008 [quote name='Izis']Anja wysłała mail po 19-tej ale ja dopiero co wróciłam z Poznania, więc tłumaczę teraz: "Hallo Izis Dotarliśmy szczęśliwie z powrotem do domu, Lori ma się super dobrze. Już wzięła dokładnie pod lupę swoje nowe królestwo. Z Nigelem też póki co układa się dobrze. Byliśmy właśnie z obydwojgiem razem na polach. Mała ma całkiem niezły "Ogień w zadku" ;-) odbija się jak piłka w pobliżu... i kradnie chętnie rzeczy ze stołu. Można naprawdę zauważyć, że jest jeszcze młoda... to dobrze, bo będziemy mogli ją jeszcze dużo nauczyć... Tylko jest trochę mała... ;-) wyobrażałam ją sobie jako większą, ale nieważne. Ostatecznie to nie rozmiar jest rozstrzygający lecz charakter! Myślę, że z czasem dobrze dogadają się z Nigelem i będą tworzyli dobraną parę. Na dniach prześlę parę fotek słodkiej myszy... poza tym ona jest bardzo delikatna... teraz właśnie leży na swoim miejscu i śpi jak kamień... Życzę miłego wieczoru. Teraz ja też pójdę na sofę i odrobinę się prześpię, bo jestem wykończona. Gorące pozdrowienia, Anja "[/quote] Izis, czy to ta sama Anja, która adoptowała Sabę? Quote
Izis Posted November 12, 2008 Posted November 12, 2008 Tak to ta sama Anja. Lori miała towarzyszyć Nigelowi, bo zbyt dużą pustkę pozostawiła po sobie Saba. Niestety na razie nie jest wcale różowo. Lori jest bardzo zazdrosna o swoją nową Panią i usiłuje dominować Nigela. On rzecz jasna nie zamierza się poddać i niestety poszły już w ruch zęby - efekt mama Anji ma w rece dwie dziury (była między psami akurat) :-( Quote
Olena84 Posted November 12, 2008 Posted November 12, 2008 Mam Lori czyli kto? No to nie najlepiej:roll:. Quote
mysza 1 Posted November 12, 2008 Posted November 12, 2008 Na pewno się ułoży, coż, Sabcia była łagodna, niewidoma, całkiem inny psiak. Ale jestem pewna, że się dogadają- moj pies ustawiał sobie hierarchię z sunią ze schroniska ponad dwa tygodnie. Teraz nie ma kłopotów. Lorii tez się uda. Quote
ElzaMilicz Posted November 12, 2008 Posted November 12, 2008 [quote name='mysza 1'] Lorii tez się uda. Jak to Lorii się uda ? Jeśli już to uda się Anji - naprawić błąd, który popełniła na początku. To człowiek jest przewodnikiem i on ustala reguły. Quote
lilith27 Posted November 12, 2008 Posted November 12, 2008 [quote name='ElzaMilicz']Jak to Lorii się uda ? Jeśli już to uda się Anji - naprawić błąd, który popełniła na początku. To człowiek jest przewodnikiem i on ustala reguły. dogadają się tak z twoją suńką Quote
koss Posted November 12, 2008 Posted November 12, 2008 Ale się wystraszyłam.....ale ELZA ma rację -IZIS tłumaczyła "instrukcję obsługi Lorii"-dawkowanie powolne uczuć poniewaz Lorii jest jak studnia: pochłania każda ilość ,im wiecej dostanie ,tym wieksze potrzeby....a ANIA ruszyła z kopyta ,bo LORII rzeczywiscie tych uczuć jest głodna, rzuca sie po nie jak lwica...,,ciązko jest odmówic:-(...CHYBA BEDZIE DOBRZE...:cool1::crazyeye: IZIS -DZIEKUJE CI ZA POMOC -ZNOWU OKAZANĄ:oops: Quote
Agata69 Posted November 12, 2008 Posted November 12, 2008 Przepraszam że nie na temat, ale takiego mam rudzielca: Jeśli komus sie nada to służę. Piesek jest mały, przyjazny, młody, bezproblemowy. Tylko brać! A Lorii da radę. Quote
ElzaMilicz Posted November 12, 2008 Posted November 12, 2008 Dziewczyny zapraszam na ten wątek: http://www.dogomania.pl/forum/f28/prosila-o-litosc-dla-nas-oklamali-zycie-zatoczylo-kolo-trojmiasto-109714/ Z taką ekipą :p adopcje ruszą z kopyta. Quote
brazowa1 Posted November 13, 2008 Posted November 13, 2008 Anja da rade. no psy takie sa jakie sa :) Quote
lilith27 Posted November 14, 2008 Posted November 14, 2008 dziś miałam maila z zapytaniem o Lori czy ogłoszenie aktualne nie zdjęłam wszystkich niestety Quote
koss Posted November 15, 2008 Posted November 15, 2008 NA pewno podeślesz im inną Lorii w zastepstwie.....:razz: Quote
lilith27 Posted November 15, 2008 Posted November 15, 2008 no właśnie ze za specjalnie nie mam suczki oto oczekiwania "piesek duży a jeśli nie byłoby takiej możliwości to mogłaby być suczka ale wysterelizowana.co do wieku to wolałabym aby był to młody piesek ale nie szczeniak tylko troszkę starszy.jeśli codzi o typ rasy to zainteresowana bym była leonbergerem lub też owczarkiem niemieckim." psiak do ogrodu posesja duża pani mieszka koło Konina Quote
Rybc!a Posted November 15, 2008 Author Posted November 15, 2008 Lilith, wyślij im Hektora . http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=109845 On jest b. duży . Quote
ElzaMilicz Posted November 15, 2008 Posted November 15, 2008 lilith27 napisał(a):no właśnie ze za specjalnie nie mam suczki oto oczekiwania "piesek duży a jeśli nie byłoby takiej możliwości to mogłaby być suczka ale wysterelizowana.co do wieku to wolałabym aby był to młody piesek ale nie szczeniak tylko troszkę starszy.jeśli codzi o typ rasy to zainteresowana bym była leonbergerem lub też owczarkiem niemieckim." psiak do ogrodu posesja duża pani mieszka koło Konina Jesli to pani, która ma córkę na wózku inwalidzkim to sobie odpuśćcie, bo będzie zwrot z adopcji. Quote
lilith27 Posted November 15, 2008 Posted November 15, 2008 pani pytała jakie warunki trzeba spełniać co to umowa adopcyjna napisałam o wizytach i umowie nie miała nic przeciw raczej raczej też nie wiedziała w ogóle co to taka umowa adopcyjna coś mi się Hetor nie chce otworzyć Quote
Izis Posted November 16, 2008 Posted November 16, 2008 Nowych wieści nie mam. W tygodniu Anja pisała, że jej mama już Lori wybaczyła (teraz trochę się jej boi), ale ma nadzieję, że sobie poradzą. Ostatnie dni była zawsze z Lorii na polu i też się cieszyła jak wiele radości ma sunia gdy może się wybiegać. Lorii skacze jak zajączek przez pola :-) Quote
ElzaMilicz Posted November 16, 2008 Posted November 16, 2008 Mama Anji powinna ciągle wypominać Lorii, pokazując na rękę, to co się stało. Mówiąc stanowczo, a nawet trochę natarczywie: " Co tu zrobiłas ? Pamiętasz ?" Pies powinien, uchylając się lekko, odwracać głowę w geście uspokajającym, wtedy mu odpuszczamy, nie wolno posunąć się za daleko, bo to my musimy kontrolować sytuację do końca. Quote
basia0607 Posted November 16, 2008 Posted November 16, 2008 Ja mam sukę 2 letnią identyczną jak Lorii. 3 dni temu miała sterylkę. Łagodna. Quote
Izis Posted November 18, 2008 Posted November 18, 2008 To mail od Anji, ktory dostalam w odpowiedzi na moje rady dotyczące nie faworyzowania Lori i pokazania jej miejsca w stadzie...: "LORI po prostu nie lubi Nigela :-( Cały czas na niego warczy i pokazuje mu zęby. Powoli Nigel zaczyna się bronić. Anja boi się że jak Lori przebierze miarkę to Nigel może ją naprawdę pogryźć. Poobserwują jeszcze parę dni i jeśli nie będzie lepiej to Lori zamieszka u Stefana w domu zamiast u Anji. Stefan ma również duży dom z ogrodem i jego dzieci i teść też tam mieszkają więc Lori nie będzie w domu sama i będzie rozpieszczana pewnie przez córkę Stefana, która bardzo kocha psy i od zawsze chciała mieć psa. Lori bardzo jej się podoba, więc byłoby jej tam dobrze. Lori jest wspaniałym psem i chyba zasługuje na dom bez innych psów jeśli ich nie lubi. Być może schroniskowy mobing ze strony innych psów zostawił trwałe ślady w jej psychice :-( i to jest zrozumiałe. Anja myśli, że to nie w porządku, żęby Lori miała zawsze być ostatnia w stadzie tylko dlatego, że przez złe doświadczenia ze schroniska nie dogaduje się z psami. Lori jest takim słodkim, pełnym miłości i sprytnym psem, że po prostu zasłużyła na pełen miłości dom, gdzie będzie mogła być czasem psem numer jeden. I jeśli ja nie mogę jej tego zaoferować to otrzyma to u Stefana i jego rodziny. Ja będę miała ją przynajmniej na oku i będę mogła ją zawsze zabierać ze sobą na wypady na pola. Już tak się do niej przyzwyczaiłam, że nie mogłabym jej oddać tak całkiem, do tego za bardzo już mi zapadła w serce. Ona tak wiele przeszła w schronisku, że teraz po prostu zasłużyła sobie na miłość. W każdym razie będę Cię na bieżąco informować jak z nią dalej będzie. Ważne jest tylko, żeby Lori była szczęśliwa i mogła w pełni korzystac u nas z życia!" -------- A dzis Anja pisze, że jest jej ciężko nie rozpieszczać LORI. Że Lori zasłużyła na wiele miłości. Myśli, że problemem nie jest rozpieszczania Lori i zostawianie jej samej a tylko Nigel. LORI po prostu nie lubi psów. Kiedy widzi jakiegoś na polu to omija go wielkim łukiem i wpada w prawdziwą panikę. Anja myśli, że Lori musiało spotkać w schronisku dużo złego ze strony innych psów. Być może Stefan weźmie Lori do swojego domu - tam sunia będzie jedynym psem i będzie spokojniejsza. Tam na pewno będzie jej dobrze i Anja będzie jej też doglądać i na nią uważać, bo już bardzo się do niej przywiązała. ---- Więcej info na razie nie mam. Jak coś nowego to napiszę. Quote
agata51 Posted November 19, 2008 Posted November 19, 2008 Pewnie tak będzie lepiej dla wszystkich. Quote
koss Posted November 19, 2008 Posted November 19, 2008 IZIS- ja znowu ..jakoś czuję sie winna...wiem,ze Ania, chciała, aby Lorii , wypełniła i dziure w sercu jej domowego piesa a tu...bęc,ale wydaje mi się prawdziwe, to co ANiA pisze-Lorii, była molestowana przez inne piesy przez cały pobyt w azylu-ma prawo ich nie lubić..no ale ANIA marzyła o czyms innym...:shake: A u ELZY -NIE BYŁO JUZ POTEM TAKICH NUMERÓW... Quote
brazowa1 Posted November 19, 2008 Posted November 19, 2008 Elza ma duze doswiadczenie w łaczeniu psow do stada. Najważniejsze,ze suka jest bezpieczna. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.