rallyart Posted April 14, 2004 Posted April 14, 2004 ostatnio goscilam znajomych, dwie osoby z jedna z tych osob moja sunia ma kontak od dawna natomiast z druga kiedys sie widziala i juz wtedy bylo obszczekiwanie (a, musze zaznaczyc, ze na nowe osoby w domu reaguje przyjaznie i nigdy na nikogo nie szczekala) ewidentnie nie spodobal jej sie moj gosc, wiec postanowila przez caly czas na niego szczekac a jak wstal do lazienki to tak sie zjezyla i zaczela jeszcze bardziej szczekac oraz warczec moje uciszanie a pozniej zamkniecie jej w drugim pokoju nic nie pomoglo poradzcie co robic jak odwiedza was ktos kogo ewidentnie wasz pies nie akceptuje, jak wlasciwie postepowac? moja psinka to 10 miesieczna goncza polska Quote
Just-tea Posted April 19, 2004 Posted April 19, 2004 Może jedzonko bedzie na to sposobem...:D otóż kiedy przychodzi ktoś na kogo twoj psiak szczeka, warczy itd.daj tej osobie jakiś smakołyk a ona niech da go psu,twoja psina bedzie sobie wtedy pozytwnie kojarzyła te osobe z jedzonkiem czyli czyms miłym...na początku proponuje żeby ten "nielubiany " ktos dawał smakołyk kilka razy, z czasem coraz mniej i rzadziej az pies się przyzwyczai. To jest wypróbowany sposób, może podziała na Twojego psa , zyczę powodzenia! Quote
ingridr Posted April 19, 2004 Posted April 19, 2004 Psy to baaardzo mądre istoty i wiedzą kogo powinno się lubić, a kogo nie :lol: (bez urazy dla twoich znajomych). Do mnie, do domu przychodzą dwie osóbki, których moje psy nie znoszą (szczekanie, warczenie, unikanie ich) - reszta znajomych to the best friends. A z tymi smakołykami u mnie by nie przeszło - psy od początku były uczone, że branie jedzonka od obcych to swoistego rodzaju przestępstwo :lol: , a wszyscy co chcą podkarmiać u mnie w domu psy mają zagwarantowany opie..... Quote
PIKA Posted April 19, 2004 Posted April 19, 2004 Ja mam jedna koleżanke , której mój pies (jak i ja :wink: ) za bardzo nie lubi. Z tym, że gwiada nie szczeka, nie jest agresywna, ale tej dziewczynie nie wolno np. usiąść na moim fotelu. :wink: Poza tym zawsze ja wyświni. zawsze jakos tak zrobi, że se ryło w wodzie umoczy i o nia wytrze. :lol: szczerze powiem, że od momentu jak mam psa ta osoba zadziej do mnie wpada, :angel: a że mieszka niedaleko to swego czasu bywała u mnie codziennie :-? zreszta pies zweryfikował mi przyjaciół, po jej zachowaniu juz wiem z kim mam do czynienia, czy to dobry człowiek, czy fałszywy, czy sie boi psów :wink: aczkolwiek fakt, pies na gość i to na żadnego nie szczeka i nie jest do nikogo agresywna :D Quote
coztego Posted April 19, 2004 Posted April 19, 2004 z druga kiedys sie widziala i juz wtedy bylo obszczekiwanieewidentnie nie spodobal jej sie moj gosc, wiec postanowila przez caly czas na niego szczekac a jak wstal do lazienki to tak sie zjezyla i zaczela jeszcze bardziej szczekac oraz warczec A Ty lubisz wszystkich znajomych Twojej rodziny? Na niektórych pewnie też warczysz... :wink: Pies wie co jest grane, coś jest nie tak z tym człowiekiem, może się boi psów? A moze ma psa, którego zapach drażni Twoją? Quote
rallyart Posted April 20, 2004 Author Posted April 20, 2004 najlepsze jest to, ze ja tez za ta osoba nie przepadam :D jednak na przyszlosc wolalabym wiedziec jak postepowac z sunia w takich sytuacjach, aby sasiedzi nie narzekali Quote
PIKA Posted April 20, 2004 Posted April 20, 2004 najlepsze jest to, ze ja tez za ta osoba nie przepadam :D I wszystko jasne :D - sam(a) se odpowiedziałeś czemu szczeka :wink: jednak na przyszlosc wolalabym wiedziec jak postepowac z sunia w takich sytuacjach, aby sasiedzi nie narzekali rallyart może nie przyjmowac nie lubianych gości :wink: :lol: :lol: :lol: Quote
rallyart Posted April 20, 2004 Author Posted April 20, 2004 :D :D :D no tak, tylko przyszedl z bardzo bardzo lubianym gosciem a tak na serio, to teraz byla to osoba za ktora niezbyt przepadam a co bedzie jak nie spodoba sie suni ktos kogo darze wielka przyjaznia??? Quote
BeataG Posted April 21, 2004 Posted April 21, 2004 :D :D :D no tak, tylko przyszedl z bardzo bardzo lubianym gosciema tak na serio, to teraz byla to osoba za ktora niezbyt przepadam a co bedzie jak nie spodoba sie suni ktos kogo darze wielka przyjaznia??? Raczej nie sądzę, żeby należało się tego obawiać. :D Pies bardzo dobrze wyczuwa nastroje pana i jak pan kogoś nie lubi, to pies też i odwrotnie. :D Możesz przed daną osobą ukrywać, że jej nie lubisz, ale psa nie oszukasz. Pies to zawsze wyczuje. :D Quote
_dingo_ Posted April 22, 2004 Posted April 22, 2004 Psy to baaardzo mądre istoty i wiedzą kogo powinno się lubić, a kogo nie Nooo.... niekoniecznie. Psy to mądre zwierzęta, to prawda. Ale podobnie jak ludzie mają swoje indywidualne upodobania. Zwykle zdarza się tak, że na daną osobę niektóre psy reagują agresją a inne łaszeniem się. I które z nich to te mądrzejsze ? :D Co do nastrojów właściciela, to potwierdzam to obserwacją ;) Chyba to jest przyczyną obszekiwania w tym konkretnym przypadku. Quote
rallyart Posted April 22, 2004 Author Posted April 22, 2004 niestety, obszczekiwanie nie bylo zwiazane z tym czy ja kogos lubie czy nie wczoraj obszczekiwala kolege a nic przeciwko niemu nie mam to obszczekiwanie bylo jednak troszke inne, chodzila po calym mieszkaniu i nadawala (szczekala) wydaje mi sie, ze w zwiazku z tym ze ma cieczke panoszy sie i probuje pokazac gosciom kto tu jest wazny :) jak myslicie, czy to moze byc przyczyna???? Quote
_dingo_ Posted April 22, 2004 Posted April 22, 2004 Pies wie co jest grane, coś jest nie tak z tym człowiekiem, może się boi psów? A moze ma psa, którego zapach drażni Twoją? No właśnie. I niekoniecznie psa. Niektóre psy nie lubią zapachu gryzoni, królików, kotów itd... I dana osoba nie ma z tym nic wspólnego. Psy są jak każdy wie węchowcami i zwykle to zapach im się nie podoba. Dlatego psy rzadko kochają listonosza :) Bo to jest taki facet u którego w torbie siedzi setka zapachów różnych ludzi :lol: I jak tu się nie zirytować :wink: Inna sprawa z tym baniem się psów. Osobiście uważam, że jest to pogląd prawdziwy tylko w pewnym stopniu. Moja matka PANICZNIE boi się psów, nad czym bardzo ubolewam, gdyż był to najważniejszy i kto wie czy nie jedyny powód, dla którego praktycznie nie miałem dotąd psa. Ale fakt jest faktem - psy są jej fobią. Jak widzi psa to zaczyna chodzić na sztywnych nogach, podciąga ręce wysoko i mówi wolnym, nienaturalnym głosem. Strach prawie ją paraliżuje. I - co ciekawe - jeszcze nie widziałem, żeby jakiś pies na nią zaszczekał. Wręcz przeciwnie - unikają ją jak morowego powietrza ! Bezgłośnie i spokojnie usuwają się na bezpieczną odległość ;) Ciekawe, co ? A widziałem ją w kontakcie z bardzo wieloma "zaczepnymi" psami... I co ciekawsze - jak się ją zapyta czy ją psy atakują, to skwapliwie potwierdza. To taki mały fenomen psychologiczny - ona przez strach wobec psów widzi to inaczej niż ja :D No i daleki jestem od tłumaczenia faktu, że pies atakuje jakąś osobę tym, że ten ktoś jest byle jakim człowiekem. Moim zdaniem bardziej prawdopodobne jest to, że jeśli pies atakuje kogoś bez powodu, to byle jakim człowiekiem może być co najwyżej ten, kto tego psa wychowywał :evilbat: Oczywiście nie mam na myśli tego konkretnego przypadku !!! Raczej mam na myśli tylko to, że lepiej agresję psa okiełznać, niż ją usprawiedliwiać. To tak trochę na zasadzie: Staszek dał Zenkowi w mordę, ale co ? Niby Zenek nie zasłużył ? :wink: Quote
_dingo_ Posted April 22, 2004 Posted April 22, 2004 wydaje mi sie, ze w zwiazku z tym ze ma cieczke panoszy sie i probuje pokazac gosciom kto tu jest wazny :) jak myslicie, czy to moze byc przyczyna???? Dziewczyna ma okres, a ty się dziwisz ? :wink: :lol: Quote
rallyart Posted April 22, 2004 Author Posted April 22, 2004 to jest jej pierwsza cieczka wiec dopiero ucze sie jej zachowan :) dodam, ze moja wczesniejsza sunia zachowywala sie jak najbardziej normalnie, moze troszke bardziej ospale niz zwykle, wiec to co wyrabia teraz nutka jest dla mnie nowe Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.