Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 327
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Tak Rambo miał jeszcze jeden atak. W 2 dni potem wyczułam że będzie atak, bo go obserwowałam od paru godzin. Poszłam do lekarza i zapobiegawczo dostał "strzałkę". Jest jednak bardzo prawdopodobne co lekarz potwierdził, że Batman (który z nim dzieli teraz legowisko, miskę, pokój - niestety nie reagują na wystawione tabliczki z ich imionami) jest czynnikiem który wywołał ataki. Chłopaki sie lubią, ale również radość też jest stresem.

Posted

[quote name='GrubbaRybba']Jak się czuje Batman w nowym roku?
Na początek przepraszam że się nie odzywałam. Miałam troche problemów zdrowotnych a wtedy nie nadaję się do kontaktów nawet pisanych. Chłopaki rozrabiają. Batman nie spuszcza mnie z oka, nie ma mowy abym samodzielnie poruszała sie. Chodzi za mną jak cień, oderwie sie od najlepszej zabawy. Rambo od razu też reaguje i pchają sie obaj na kolana. Dramat jest jak ide do pracy. Batman płacze.


Własnie siedzą mi panowie na kolanach i ogladamy:
http://pies.onet.pl/82,1,1,koszmar_w_pseudohodowli,galeria.html

szok, nie jestem w stanie sobie wyobrazić

  • 2 weeks later...
Posted

Mam problem, może ktoś ma pomysł :). Wynika to zapewne z faktu że "rozpuszczam" psy. Batman uporczywie "uszlachetnia" mi kanapę. Codziennie po 2-3 razy. Bywamy na spacerach, załatwia co potrzeba. Nie ma znaczenia czy byliśmy długo czy krótko. Ewidentnie chce zwrócić na siebie uwagę, a i tak spędza większość czasu u mnie na kolanach. Wykona swój rytuał i chowa się. Wie że źle zrobił. Jakies pomysły?

Posted

Qrcze, ja nie mam pomysłu. Napisz PW do użytkownika Fusica i przekaż, że stara ciotka Wilejkaros rozpływa się nad sposobem, w jaki wychowała półhaszczaka Ryszarda (hihihihi). A tak poważnie, Fusica oczytana chyba w tych sprawach albo przynajmniej tak mi się wydaje. Może poleci Ci jakąś książkę albo stronę www?

Posted

Isadora7 napisał(a):
Mam problem, może ktoś ma pomysł :). Wynika to zapewne z faktu że "rozpuszczam" psy. Batman uporczywie "uszlachetnia" mi kanapę. Codziennie po 2-3 razy. Bywamy na spacerach, załatwia co potrzeba. Nie ma znaczenia czy byliśmy długo czy krótko. Ewidentnie chce zwrócić na siebie uwagę, a i tak spędza większość czasu u mnie na kolanach. Wykona swój rytuał i chowa się. Wie że źle zrobił. Jakies pomysły?

1. nie bierz go na kolana, na kolanach połóż sobie np poduszkę, aby nie wskakiwał, do momentu aż będzie grzeczny i nie będzie podsikiwał.
2. zamykaj pokój jak nie ma Cię z nimi, albo jak wychodzisz z domu.
3. kup sobie (odstraszacz od miejsca i popryskaj) Repelex -firmy dr. Seidla, skutecznie pomaga.
4. jamnik , to jamnik uparty jest, bądz konsekwentna i zawsze się na niego za złe rzeczy obrażaj to zazwyczaj działa.
Mam nadzieję, że moje rady pomogą :roll:
i zaglądaj czasem do nas
http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9308827&posted=1#post9308827

Posted

No włąsnie z tymi kolanami :):):). Ja go nie biorę - obrażam się oczywiście. Ale to jego spojrzenie... szczególnie gdy wezme Rambiego. Cwaniaczek :):):). Z tym preparatem spróbuje - nie słyszałam nigdy o tym, nie miałam takiej potrzeby. Rambo jak był mały i spróbował dostał ze 2 razy klapa i starczyło. No właśnie - Batman nie jest jamnikiem - dla mnie i jak sie okazuje dla kilku osób które go poznały to 90% pinczer. Skacze na wysokość twarzy, łazi po regałach. I im starszy tym bardziej pinczer zewnętrznie :):):)

Do pudli zaglądam, mało ostatnio pisze bo mam bardzo zajęty czas. :D:D:D:D

Posted

Cheritka napisał(a):
To w takim razie nie bierz ani jednego ani drugiego, sparwiedliwie. A kiedy będziesz miała czas :evil_lol::evil_lol::evil_lol: ??????


No nie wiem, Rambo jest psiakiem specjalnej troski. Stres nie jest wskazany. Jak sie okazuje ta seria ataków padaczki zaraz po nastaniu Batmanka była z tym związana.
Co do czasu - cóż ostatnie 6 lat mozna powiedziec miałam czas, byłam bez stałej pracy utrzymywałam się z prac dorywczych (utrzymywałam duże słowo, żeby nie ludzie nieraz bym "zdechła" z głodu"). Teraz kiedykolwiek się trafia najmniejsza fucha biorę, pozostał mi lęk poniekąd uzasadniony, aby znowu nie nastąpił dzień, gdy będę wywalaż wszystko z szafek i śmiać sie w głos, jak dorwę paczkę przeterminowanej nieco kaszy gryczanej. Jednym słowem SAMO ŻYCIE.
No i złapałam Batmana na tym co podejrzewałam go od pewnego czasu... zjada swoje odchody. Na razie zakończyło sie tym że sprzątałam "niezjedzone resztki" i efekty jakie wywołane zostały u mnie. Z żadnym psiakiem nie miałam dotychczas takiego problemu. Od pewnego czasu widziałam, czułam że Batmankowi capi z pyszczka okrutnie. Wracałam z pracy i czułam w domu smrodek. Przeszukiwałam i nie znalazłam. Wczoraj wieczorem dorwałam Batmana na gorącym uczynku. Oczywiście na kanapie.

Posted

Faktycznie jest to problem-ale to jeszcze szczeniak... Gustaw ma już rok i 4 miesiące a tu ...wczoraj znów zasr... dom-nie było mnie w domu 3 godziny,bo byłam w urzędzie:(Szczerze nie załamuje się jeszcze,za to wiem czemu chcieli go oddać...
A i jeszcze jedno-czekamy na zaproszenie:)Porobimy duuużo fotek:D
Tylko nie wiem kiedy Beatka znajdzie czas....

Posted

Tak szczeniak, słyszałam ze to sie trafia nieraz u szczeniaków. Ale jak wspomniałam oba jamole miałam w domu od 7 tygodnia życia i żadnemu to nie przyszło do głowy. Nie znam problemu, a jakieś szamańskie sposoby jakie ostatnio usłyszałam od jednej czy dwóch osób - nie wchodzą w rachubę. Jestem alergikiem, astmatykiem (na sterydach minimum 6 miesięcy w roku). I nawet nie będę próbowała trzymać gnijącego mięsa w domu.

Heh jasne zadzwonię w najbliższych dniach i się umówimy.

Posted

Marzena&Gusti napisał(a):
To poproszę o telefon do Beaty;)Ważne żeby jej termin pasował

I tu znowu u obydu Was dziewczyny potwierdza się teoria o
braniu psa po przejściach, niestety to zawsze jest ryzyko,
że nie damy rady go dobrze ułożyć.

Posted

Batman to 100% pinczera :) wszystkie typowe cechy. Problem sie robi coraz poważniejszy, rozmawiałam już z Beatą. Wpisałam się na forum pinczerów. Dodam, że tymczasem mam: sajgon w domu, Rambo zaczął sie załatwiać w domu, zjedzoną deskę do prasowania i parę innych drobiazgów. Oczekuję teraz na fachowe sensowne porady (np z forum pinczerów gdzie zadałam pytanie), napisałam tez do redakcji "Mój Pies". Wysłałam też maila do kynologów.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...