Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

9 miesięcy, pies, doberman, niewielki. Został znaleziony i do dnia 13.12.07r czeka na swojego właściciela, potem zostanie przeznaczony do adopcji. Jest niestety psem o wielu wadach. Pobudliwy, lękliwy. Na nieznane potrafi zareagować agresją. Powinien trafić do doświadczonej osoby, która będzie mogła pracować nad jego psychiką.




skopiowane ze strony Negri.

  • Replies 166
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Oh, jaki cudowny dobek...... i tak zimno...........

Patrze sie na mojego, lezacego kolomnie przy piecu, on sie trzesie juz jak jest ponizej 20 stopni w domu, a ten biedak na mrozie...
POMOCY!!!!!!!!!!!:Help_2:

  • 2 weeks later...
Posted

Nikt sie nie interesuje slicznym, kopiowanym dobermanem?:shake:
A moze ktos by go na forum dobermanowe dal, np. nadzieja-dobermana?:Help_2:

Szkoda pieska, jeszcze mlody i ma zycie przed soba, a schron to nie miejsce do resocjalizacji:placz:.....

Posted

tak,o tym dobku chyba byla juz mowa...wlasnie ze wzgeldu na jego zachowanie:(dobrze,ze sa fotki,jesli jeszcze nie ma go na stronce,na pewno sie pojawi...co raz wiecej niewychowanych mlodzikow:(

Posted

Jak moze szczeniak byc agresywny chyba zaznal duzo zlego w swoim krotkim zyciu!A czy on nie ma chipa?Jest kopiowany to powinien miec i byc z jakiegos kenelu.U nas w Danii po chipie trafi sie do wlasciciela albo kenelu.Och gdybym ja byla w Polsce,przeciez to dziecko nie przezyje zimy.Ratujcie go-ja moge pomoc tylko finansowo i sprobuje cos przeslac znow do Kasi-Z.

Posted

z tego co wiemy pies został znaleziony przez jakiegos faceta na ulicy, pan zabral go do domu a psiak go wkrótce dośc dotkliwie pogryzł.Jest strachliwy i atakuje z lęku pewnie.

to raczej produkt pseudohodowli:(nie ma co szukac chipa, widac gołym okiem
z psychicznymi problemami i niewyrosniety
to wyzwanie dla kogos kto umiałby wyprowadzic go na prostą

Posted

Czy widział go ktoś, kto sie zna na zachowaniu dobermanów?
Czy to jest typowa agresja lękowa?
Jak wygląda jego zachowanie?
Mam chętnego na kopiowanego dobermana, ale nie wiem czy ten pan sobie poradzi :( Potrzebuję znać szczegóły

Posted

Słuchajcie, byłam dzisiaj w schronie i poszłam zobaczyć "małego".

Nie wygląda to wszystko dobrze:shake:, aczkolwiek są szanse, że z tego wyjdzie. Co nie znaczy, że całkowicie.
A chyba wszyscy zainteresowani wiedzą o co mi chodzi.

Ta jego agresja przez siatkę do mnie to nic nowego- b. dużo psów tak ujada, a jak wychodzą poza boks to tylko: "psitul, psitul". Natomiast MAŁY ujadając do mnie, gryzł (tzn. capał, użerał bez szarpania- pojedynczo) naokoło psy, które chciały powąchać moją rękę, bądź też szczekały, tak jak on.
Z oczywistych względów żaden mu nie oddał- jest największy w boksie:cool1: Zresztą MAŁY jest niestety rezultatem pseudohodowlii w największym znaczeniu tego słowa- zarówno z charakterem, jak i wyglądem.

Rozmawiałam troszkę z p. Irenką (znawczynią dobków) i w sumie to nie wiadomo, czy MAŁY rzeczywiście był przez kogoś bity i nauczył się, że jak ugryzie to przestanie dostawać razy, czy jest z niego taki histeryk przedstawiający agresję swoim zachowaniem.

P. Wiktora (który zajmuje się tamtymi boksami) też udziabał kilka razy w kalosza bez żadnego powodu! A teraz w miarę grzecznie idzie z nim do lekarza.
Więc może po prostu mądrej miłości i cierpliwego szkolenia mu potrzeba?! A i tak, jeżeli ktokolwiek się nim zajmie (a musiałby się ktoś taki znaleźć!) to kilka potencjalnych domów odpada na starcie- np. z dziećmi i innymi zwierzakami.

Ale wydaje mi się, że WARTO SPRÓBOWAĆ, nie??:roll:

Posted

Zależy jeszcze, do kiedy ten skutek będzie trwał, bo to jest NAPRAWDĘ ciężki pies, jeżeli chodzi o jakiekolwiek ułożenie, a nawet pozytywny kontakt z nim!- tym samym nie wiem, ile będzie mógł czekać na "wybawienie"...

Lepiej by było, żeby ktoś z dobermaniaków przychodził do schronu i się nim zajmował.

Bo w takim stanie, w jakim jest teraz to nie dawałabym SMOKI'EGO NIKOMU.

Posted

Nie kpij sobie z ludzi, jak chcą pomóc!!!:angryy: :eviltong:

A tak poważniej to myślałam, że macie (jako Nadzieja Dobermana) we Wrocku kogoś, kto być może zaoferowałby swoją pomoc...

Posted

nie kpię z ludzi, którzy chcą pomóc tylko z ludzi, którzy mówią innym (nam) co powinni robić :) rozumiem, że Ty Jesteś z Wrocławia, bywasz w schronisku? będzie nam bardzo miło nawiązać z Tobą współpracę :) to jak nam pomożesz? a w zasadzie nie nam tylko SMOKIemu?

Posted

Wiesz, ja nikomu nie mówię co ma robić- róbcie co chcecie. Zwyczajnie napisałam, że pies nie jest ani najpiękniejszy, ani najmądrzejszy i z jego adopcją będzie bardzo ciężko, co oznacza ni mniej ni więcej, jak to, że w razie przepełnienia będzie pierwszy w kolejce do "usunięcia".

Mam nadzieję, że póki co nie grozi mu to- ale tylko ze względu na to, że ma 9 miesięcy!

A ja SMOKIEMU mogę pomóc oczywiście, ale tylko jak mi wystarczy czasu (jest sporo fajniejszych psów do rozreklamowania), bo widzę, że jako FUNDACJA możecie mu tylko szukać nowego domu, do którego trafi w takim stanie, w jakim jest. Co prawdopodobnie skończy się pogryzieniem opiekuna/ów, tak jak to było w poprzednim przypadku.

No chyba, że trafi do szkoleniowca- to inna sprawa...

Acha, zapomniałabym- Tak, jestem wolontariuszem we Wrocku i przy pomocy p. Wiktora mogę SMOKIEGO wyciągać- pytanie tylko, czy ktoś mi pomoże w jego układaniu, czy "radź sobie sam z pomaganiem"?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...