Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ta adopcja była przeprowadzana na naszych warunkach. I postępowaliśmy wg naszych zasad. Przez cały czas działalności basseciego SOS nie zdarzyło się, żeby pies trafił do pseudohdowcy...a jesli się nie mylę tutejszych aktywistów to spotkało? Dlaczego? Może dlatego, że o losach psów w potrzebie decydują 12-latki? Taką informację uzyskaliśmy w schronisku na temat Rybci. I zamierzamy coś z tym zrobić. Myślę, ze poinformowanie szkoły o "hobby" tej dziewczynki będzie dobrym rozwiązaniem.
Powtórzę jednak to, o czym mówiła Renia...psy obecnego właściciela są po sterylizacji. Są to ludzie świadomi sytuacji w której się znaleźli. I co najważniejsze - mamy z nimi stały kontakt, co równiez daje spore możliwości...
To tyle w tym temacie. Mimo wszystko dziękuję za odzewy poparcia tych, którzy niestety nie chcieli tego pisać tu...żeby nie zaśmiecać wątku...albo nie wdawać się w jałowe dyskusje. Pozdrawiam - Magda

  • Replies 180
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Fantastycznie że Leon ma dom. Przeglądałam ten wątek od dłuższego czasu ale nie wypowiadałam się ze względu na toczące się tutaj kłótnie.
Jednak teraz muszę się wypowiedzieć.

Madzia_K napisał(a):
Może dlatego, że o losach psów w potrzebie decydują 12-latki? Taką informację uzyskaliśmy w schronisku na temat Rybci. I zamierzamy coś z tym zrobić. Myślę, ze poinformowanie szkoły o "hobby" tej dziewczynki będzie dobrym rozwiązaniem.


Po pierwsze - Rybc!a ma 14 lat, nie 12.
Po drugie - gdyby nie ona to czterdzieści psów nadal siedziało by w schronisku. Ładna suma.
Po trzecie - poinformujecie szkołę i ... ? Moim zdaniem podwyższą jej ocenę ze sprawowania dzięki działaniu na rzecz psów.

Posted

Chwała i szacunek za ratunek psom.Ogromny minus za treść i formę. I nie mam tu na myśli wypowiedzi na ogólnym forum, ale i rozmowy prywatne. I to miałam na myśli pisząc o negatywach. O wieku tej dziewczynki...dziewczynki, czy ma lat 12...czy 14 poinformowało nas schronisko, co również wcześniej napisałam. Myślę, że konkretnych komentarzy na temat swojego zachowania w schronisku Rybcia powina porozmawiać z tymi właśnie ludźmi...koniecznie w obecności rodziców. Pomoc psom, to również umiejętność współpracy między ludźmi, a nie wyłącznie zjadliwe uwagi. I po raz enty stwierdzam, że kontynuwacja tego wątku jest bezsensowna. Czekam na decyzję moderatora o jego zamknięciu czy też innych działaniach w tej kwestii.

Posted

Madzia_K napisał(a):
Ta adopcja była przeprowadzana na naszych warunkach. I postępowaliśmy wg naszych zasad. Przez cały czas działalności basseciego SOS nie zdarzyło się, żeby pies trafił do pseudohdowcy...a jesli się nie mylę tutejszych aktywistów to spotkało? Dlaczego? Może dlatego, że o losach psów w potrzebie decydują 12-latki? Taką informację uzyskaliśmy w schronisku na temat Rybci. I zamierzamy coś z tym zrobić. Myślę, ze poinformowanie szkoły o "hobby" tej dziewczynki będzie dobrym rozwiązaniem.
Powtórzę jednak to, o czym mówiła Renia...psy obecnego właściciela są po sterylizacji. Są to ludzie świadomi sytuacji w której się znaleźli. I co najważniejsze - mamy z nimi stały kontakt, co równiez daje spore możliwości...
To tyle w tym temacie. Mimo wszystko dziękuję za odzewy poparcia tych, którzy niestety nie chcieli tego pisać tu...żeby nie zaśmiecać wątku...albo nie wdawać się w jałowe dyskusje. Pozdrawiam - Magda


Bardzo się cieszę, że żaden z waszych podopiecznych nie trafił do pseudohodowców i mnie również ( na szczęście )nigdy to nie spotkało.
Uważam, że mój wiek, nie gra tu dużej roli, a moja szkoła doskonale wie o tym co i jak robię-pracownicy w schronisku również i nie mają do mojej pracy zastrzeżeń.

Ja też chcę kończyć te "jałowe" dyskusje, bo nie są one ani miłe, ani pożyteczne. Najważniejsze, że pies ma (mam nadzieję) odpowiedzialny, sprawdzony dom.

Posted

Pracownicy schroniska patrzą nieprzychylnie na każdego,kto chce zostać tam wolontariuszem.
A od wychowywania,i kontaktowania się ze szkołą w sprawie Rybci są jej rodzice!

Posted

Reniawawa napisał(a):

Rybcia " ZNÓW GŁUPOTY GADASZ I ZNÓW WPROWADZASZ NIEPOTRZEBNY ZAMĘT I SZUKASZ SZTUCZNYCH PROBLEMÓW"
Co Ci się nie podoba? Że chwała nie spadła na Ciebie?? Tu są ważne PSY a nie TY!!!!!!!!
Nie trzeba kastrować Leona bo jego nowe koleżanki są wysterylizowane!!!!
Nie wiesz to zapytaj!!
Jeszcze jedno - nie jesteś przychylnym okiem oceniana w schronisku .
Pytam DLACZEGO??!!


A ja nie będę Ciebie już o nic pytać. Po co tyle wykrzykników, tyle nerwów? Ja jestem całkiem spokona, całkiem spokojnie pytam i całkiem spokojnych odpowiedzi oczekiwałam.

Kto tu pisze o chwale? Kto tu pisze o mnie?
To ty wprowadzasz niepotrzebny zamęt. A ja zadałam proste pytania.

Z pewnością, jeśli rozmawiałyście z panią kierownik, to nie jestem przychylnym okiem oceniana, ale to są moje sprawy i ci co mają wiedzieć, wiedzą dlaczego tak jest. Wy wyciągnęliście wnioski z mojej osoby sami, nie znając tak jak ja elbląskiego schroniska.

I naprawdę, zakończmy już ten temat.
Nowy dom Leona swoją wypowiedzią zasugerował, że sunia kaukaz nie jest wysterylizowana, wy wcześniej pisaliście, że to dom pełen zwierząt i nikt nic nie napisał, o sterylizacji wszystkich pozostałych zwierząt.
Nie mniej jednak i tak uważam, że Leon powinien zostać wykastrowany. No ale cóż, to już zostanie wyłącznie moim zdaniem.

I nie kłóćmy się, bo nie o to mi chodzi.
Wszyscy jesteśmy ludźmi, którzy chcą pomóc zwierzętom. A spory, kłótnie, tysiące wykrzykników,krzyki, żadnemu nie pomogą.

Kończmy ten temat, cieszmy się domem Leona i oczekujmy zdjęć. Bo mam nadzieję, że takie będą?

Dziękuję wszystkim wmieszanym w adopcję Leona za pomoc i uratowanie psa.

Kończymy spory, zaczynamy pomagać kolejnym psiakom.
Życzę forum Basset SOS wielu udanych adopcji.
Pozdrawiam.

Posted

Reniawawa napisał(a):
xxxx52 - napisze to jeszcze raz....

nowa rodzina swoje swoich pupili adoptowali ze schroniska, suczki są wysterlizowane, nie ma zagrożenia niepożądanych ciąż. Rodzina zna pseudohodowle i wie jak psy są w nich wykorzystywane.


Z calym szacunkeim ale

Nie robcie DZIECIOM/MLODZIEZY "wody z mozgu". Tak, mlodziez i dzieci tu uczymy,ze psy sie KASTRUJE. I nie wazne jest czy nowi opiekunowie zdaja sobie sprawe z pseudohodowli, czy maja suki wykastrowane ale my psy KASTRUJEMY(suki i psy) i najwyzszy czas aby forum Bassetow tez to zrozumialo!!

Zawsze moze sie przytrafic nieoczekiwana sytuacja, ze PIES pokryje JAKAS sunie a zwierzat niechcianych mamy poddostatkiem i z zapasem na dlugie lata! Adopcje musza byc madre i odpowiedzialne!!!

Dlatego nie czepiaj sie Rybc!i tak bez sensu, o kastracje, sama pomysl.

Posted

emerican napisał(a):
Witam;] Jestem nowym wlascicielem Leona, i chcialbym podziekowac wszytskim osobom ktore umozliwily mi adopcje tego psa:D Jestem bardzo zaskoczony tym, jak bardzo ulozononym psem jest Leon. Nie sprawial zadnych problemow podczas kapieli, w miare poslusznie wykonuje polecenia. Wprawdzie juz zdarzyl zakosic troche jedzenia, ale to calkowicie zrozumiale;] Troche obawiam sie o to jak sie bedzie dogadywal z naszym kotem, ale to w zasadzie jedyny problem. W poniedzialek wybieramy sie do weterynarza. Nie sadze ze bedziemy poddawali psa kastracji, gdyz bedzie biegac po duzym ogrodzonym terenie, a chyba nie zaplodni suki kaukaza;] Obecnie Leon drzemie na kanapie i wyglada na zadowolonego;]
Jeszcze raz dziekuje wszytskim ktorzy przyczynili sie do tego ze Leon znalazl nowy dom.

a moze nowy opiekun Leona wypowiedzialby sie, czy jego suczki sa wykastrowane, czy nie. Bo z wypowiedzi wynika, ze nie obawia sie samczych zapędów leona tylko ze względu na gabaryty suczki kaukaza - a to niestety zadna przeszkoda dla 'zakochanego' psa.
poza tym kastracja Leona to rowniez korzysc w postaci bezpieczenstwa - ze nie bedzie probowal uciec za suczka w cieczce - co zdarza sie nawet w domach z dobrym ogrodzeniem, i u odpowiedzialnych ludzi.
Proponowalabym na poważnie rozważyc kastrację, przestrzeganie wykonania tego zabiegu bez względu na warunki w jakie pias trafia jest bardzo ważne, i nie rozumiem dlaczego osoby, ktore wyadoptowaly Leona tego nie egzekwują!!!

Posted

poza tym kastracja Leona to rowniez korzysc w postaci bezpieczenstwa - ze nie bedzie probowal uciec za suczka w cieczce - co zdarza sie nawet w domach z dobrym ogrodzeniem, i u odpowiedzialnych ludzi.

No właśnie. Ja nie piszę tego upierdliwie, czy pod wpływem nerwów. Wszystkim nam chodzi o dobro i bezpieczeństwo pieska. I wcale nie twierdzę, że to zły dom-wręcz przeciwnie.

Posted

marta925 napisał(a):
poza tym kastracja Leona to rowniez korzysc w postaci bezpieczenstwa - ze nie bedzie probowal uciec za suczka w cieczce - co zdarza sie nawet w domach z dobrym ogrodzeniem, i u odpowiedzialnych ludzi.
Proponowalabym na poważnie rozważyc kastrację, przestrzeganie wykonania tego zabiegu bez względu na warunki w jakie pias trafia jest bardzo ważne, i nie rozumiem dlaczego osoby, ktore wyadoptowaly Leona tego nie egzekwują!!!


Nie wspomne tez o zachowaniach psa, gdzie u psa graja jego hormony a nie rozum. Czesto psy sa oddawane do schronisk z powodu swoich zachowan; gwalaca wszystko co maja pod noga, "bronia" np. opiekuna jednego przed drugim, staja sie przez to agresywne!!!

Posted

Leon ma właściciela i do niego nalezy decyzja. Nie każdy nie wykastrowany pies jest agresywny.
Ja mam psa adoptowanego i nie było takiego zabiegu!! I wszytsko jest OK, basset ma znaleziony odpowiedzialny, sprawdzony podkreslam sprawdzony dom a nie pierwszy lepszy. Nie ma obaw dotyczacych braku kastracji.

Jesli chodzi o nieprzychylne oko schroniska w strone Rybci to nie rozmawialiśmy z Pania kierowik ( tej nie było w czasie adopcji gdyz pies był wyadotowany przed południem) lecz z pracownikami schroniska.
Uważam temat za zamknięty.

Pozdrawiam wszystkich.

Posted

marta925 napisał(a):
a moze nowy opiekun Leona wypowiedzialby sie, czy jego suczki sa wykastrowane, czy nie. Bo z wypowiedzi wynika, ze nie obawia sie samczych zapędów leona tylko ze względu na gabaryty suczki kaukaza - a to niestety zadna przeszkoda dla 'zakochanego' psa.
poza tym kastracja Leona to rowniez korzysc w postaci bezpieczenstwa - ze nie bedzie probowal uciec za suczka w cieczce - co zdarza sie nawet w domach z dobrym ogrodzeniem, i u odpowiedzialnych ludzi.
Proponowalabym na poważnie rozważyc kastrację, przestrzeganie wykonania tego zabiegu bez względu na warunki w jakie pias trafia jest bardzo ważne, i nie rozumiem dlaczego osoby, ktore wyadoptowaly Leona tego nie egzekwują!!!



Nie egzekfują bo znają, mieszkaja obok!

Posted

Madzia_K napisał(a):
Co do adopcji (...)Nie chcialabym, żeby kolejny pies nagle zniknął...bo uciekł...albo coś w tym stylu. ...

Przejrzalam wątek, i teraz jestem pewna, ze Madzia_K bedzie konskwentna i dopilnuje kastracji:)
i żadna to ironia, po prostu chyba wczesniej nie pomyslala o tym, ze niewykastrowanie psa moze prowadzic do ucieczek. Szkoda tylko, ze zabieg nie zostal zrobiony przed wydaniem psa - ale rozumiem, ze nie bylo takiej mozliwosci.

Posted

Reniawawa napisał(a):
Nie egzekfują bo znają, mieszkaja obok!

proponowalabym przeczytac jeszcze raz, tym razem ze zrozumieniem. mieszkaja obok, wiec beda dniem i noca psa pilnowac???
a dlaczego Wy i nowy Opiekun jestescie tak przeciwni tej kastracji - zreszta ten Pan napisal, ze RACZEJ nie bedzie jej robil, wiec moze warto sprobowac go przekonac??

Posted

Rybc!a napisał(a):


Kończmy ten temat, cieszmy się domem Leona i oczekujmy zdjęć. Bo mam nadzieję, że takie będą?

Życzę forum Basset SOS wielu udanych adopcji.
.



DALSZE LOSY I ZDJĘCIA LEONA NA
WWW.FORUM.BASSETY.PL


Miejmy nadzieje, że nie będzie wielu a nawet żadnej adopcji :lol:

Posted

Madzia_K napisał(a):
Owszem..podejmując się adopcji ponoszę taką samą odpowiedzialność, jak osoba adoptująca. To chyba oczywiste;)

no to super:loveu:
a Leonowi / niedlugo szczesliwie Leonowi-Bez-Jajek/:razz: powodzenia na nowej drodze życia!:)

Posted

Napisałam o odpowiedzialności...nie o kastracji;). Znawcy rasy wiedzą, że rozmnażanie bassetów jest niesamowicie trudne. Hodowcy mówią, ze praktycznie bez pomocy człowieka bywa to wręcz awykonalne. Co do ewentualnych ucieczek też jestem spokojna;)

Posted

Ja jako prezes Stowarzyszenia napisalam do szkoly Rybci list pochwalny , przytoczyłam artykuł o niej w " Przyjaciel Pies", Redakcja i my widzimy jej zaangażownie i poświecenie sprawie.Osoby ,ktore mają inne zdanie i też chcą zawiadomić Ani szkołę niech piszą ! , mają do tego prawo. Ryba ma jedną wadę , którą nie mogę w niej wytępić, mianowicie, upór i charakterek w stylu "oko za oko, ząb za ząb "

Czy znacie sprawe Krzyczek ?, trzeba pomóc dziewczynom wyciagnąć z tamtąd psy, one umierają w cierpieniach. Wywieziono 3 tony psich szczątków ! nieważne czy to basset czy zwykly kundel. one tez chcą żyć !
Ja z Rybcią wybieramy sie, do Krzyczek , kto jeszcze ?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...