olenka_f Posted January 12, 2008 Posted January 12, 2008 Miciu w domu :multi::multi::multi::multi::multi::multi: Quote
wtatara Posted January 12, 2008 Posted January 12, 2008 wspaniała wiadomość, tak się cieszę. Micio bądz grzeczny w domku Quote
Aga - Czakra Posted January 12, 2008 Author Posted January 12, 2008 Właśnie. Tak około 13.30 wyjechaliśmy spod schronu, obładowani i zakręceni jak kilko drożdży. Miciowa uparła się żeby Micia do kontenera nie wsadzać - i całą drogę trzymała go na kolanach. Micio wiercił się i stękał, wszystko dupskiem wybrudził, ale kupy nie zrobił, siku też nie i nie wymiotował. Tylko bąki straszne puszczał. Trochę Miciowa była zazdrosna, że piszczy za nami i że do nas tym bezwładym ogonikem troszkę rusza. Generalnie Micio był dzisiaj w zaczepno - wesołkowatym nastroju, pogonił collaka i w samochodzie był niegrzeczny. W domu - jakby tam mieszkał - obszedł wszystkie kąty, wypił wodę z kociej miski, i położył sie na miejscu, które ma być jego miejscem - pod biurkiem Miciowej. Kota nie ruszał - kot większy od niego. Quote
Ania+Milva i Ulver Posted January 12, 2008 Posted January 12, 2008 :):):)dobre wiadomości jak na razie:) Quote
Aga - Czakra Posted January 12, 2008 Author Posted January 12, 2008 jak na razie... - mam nadzieje, że nie będzie tylko na razie. Tfu na psa urok. Micio przywitał nas cały ututłany w błocie, bo szpitalne wybiegi są na trawie (w tej chwili błocie raczej) Quote
wtatara Posted January 12, 2008 Posted January 12, 2008 Aga jestes wielka, to dzięki Tobie Micio jest w domku Quote
Aga - Czakra Posted January 12, 2008 Author Posted January 12, 2008 nie - dzięki nam wszystkim - już pisałam Oli, Kasi, Veśnie, Esi, tobie, dziewczynom o trzech imionach - dzięki wszystkim, którym los psa biegunki nie był obojętny. A to osobisty tygrys Micia: Quote
akucha Posted January 12, 2008 Posted January 12, 2008 Aga - Czakra napisał(a): Kota nie ruszał - kot większy od niego. :-D:-D:-D Niesamowite!!!!!! Ależ to kocisko! Cieszę się, że Miecio juz doopkę we własnym domu grzeje :multi::multi::multi: Badź zdrowy i szczęśliwy maluchu!!! Gratulacje!!!!!!!!!! Quote
Aga - Czakra Posted January 12, 2008 Author Posted January 12, 2008 MICIO!!! nie Miecio zresztą w swoim domu będzie miał Sylwek na imię - od Sylwestra, wtedy go Miciowa wypatrzyła... Kot - trzy razy większy od Micia, ale udawali, że sie nie widzą. Akucha - ty też maczałaś palce w Miciowym szczęściu Quote
akucha Posted January 12, 2008 Posted January 12, 2008 A wiesz, że w Sylwestra i mieniny obchodzą: Sylwester i Mieczysław? :evil_lol: Wlazło w łeb i nie ma ratunku... Aga, musisz wycyganić kiedyś foty Micia razem z tą kocią basetlą. Quote
Pysia Posted January 12, 2008 Posted January 12, 2008 :multi::multi::multi::multi::multi: Ale ciiiiiiiiiiiiiiiiiii...Za miesiac się będziemy cieszyć otwarcie ;) Quote
Aga - Czakra Posted January 12, 2008 Author Posted January 12, 2008 "Relacja z pierwszych godzin: Sylwek jest typowym psem wychowywanym w mieszkaniu. Pcha się na kanapę jakby jego była od zawsze. Żebrze przy jedzeniu, ba, reaguje na otwieranie lodówki. Rozumie "chodź tu", "nie wolno" i "masz". Na spacerze warczy na wszystkie psy. Doskakuje do mnie z zębami, gdy mu myję pupę - nie wiem, czy go tam boli, czy po prostu nie lubi. Biegunki nie ujawnił na razie, ale siusiu popuszcza niemal bez przerwy - zobaczymy co na to powie weterynorz. Pozdrawiam Jola B" Bo Micio sie teraz Sylwek nazywa.... Quote
Esia Posted January 12, 2008 Posted January 12, 2008 Ja się bardzo cieszę, mam dopiero teraz możliwość odpisania, ale wiedziałam już wcześniej :) Prawdę mówiąc, i wstyd się przyznać, ale chwilami myślałam że Micio vel Sylwek zostanie już na zawsze w schronie, co za szczęście że tak się nie stało :). Aga gydby Miciowa potrzebowała jakichś finansów dla Micia, daj znać, postaram się coś dorzucić. Quote
Pysia Posted January 13, 2008 Posted January 13, 2008 Aga - Czakra napisał(a):"Relacja z pierwszych godzin: Sylwek jest typowym psem wychowywanym w mieszkaniu. Pcha się na kanapę jakby jego była od zawsze. Żebrze przy jedzeniu, ba, reaguje na otwieranie lodówki. Rozumie "chodź tu", "nie wolno" i "masz". Na spacerze warczy na wszystkie psy. Doskakuje do mnie z zębami, gdy mu myję pupę - nie wiem, czy go tam boli, czy po prostu nie lubi. Biegunki nie ujawnił na razie, ale siusiu popuszcza niemal bez przerwy - zobaczymy co na to powie weterynorz. Pozdrawiam Jola B" Bo Micio sie teraz Sylwek nazywa.... Ja życzę Miciowej wytrwałości! Jak ona będzie wytrwała, to widać że i Sylwkowi będzie super :loveu: Świetnie, że idzie z nim do weta. Ja też gdyby zachodziła potrzeba to się dorzucę. I mocno trzymam kciuki aby biegunka się jednak nie ujawniła !! Miłego dnia Wam życzę z samymi dobrymi niespodziankami :) Quote
Aga - Czakra Posted January 13, 2008 Author Posted January 13, 2008 Głupio, że Sylwek pokazał się im z tej brzydkiej strony... faktycznie, on potrafił pogonić inne psiaki, ale ja sobie z tym radziłam - wychodziliśmy przecież po kilka psów. On się chyba obaiwaił, że ktoś zabierze mu jego osobę... nie wiem. Weterynarz, który będzie prowadził Micia - prowadzi również moje psy służbowe. Sylwek dostał 4 kg intensinala, ale w schronie nic nie mówili, żeby mu jakąś dietę specjalistyczną trzymać... z tymi finansami... Pani wie, że jeżeli będzie potrzebna specjalistyczna karma - to pomogę. Quote
Aga - Czakra Posted January 13, 2008 Author Posted January 13, 2008 a karmę mamy od mojej siostry, tej co się niewidomym Wawerkiem opiekuje http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=102421 Quote
Aga - Czakra Posted January 13, 2008 Author Posted January 13, 2008 "Witam serdecznie. Ha, ha,ha! Pewnie, że rozkochał! Nawet moje dziecko wstało wcześniej (a śpioch z niego taki, że zwykle mógłby pół dnia przespać), żeby z Sylwkiem pospacerować. Cwaniak z niego nieprzeciętny - gdy jestem w kuchni, on zajmuje strategiczną pozycję: leży w przedpokoju, ale pyszczek ma w kuchni i oka ze mnie nie spuszcza. Wczoraj został wykąpany, cały czas w wannie powarkiwał, ale stał spokojnie. Zaczął pilnować mieszkania, gdy słyszy coś na klatce schodowej, warczy i poszczekuje lekko. Jutro idziemy do Lipskiego, a jak nie pomoże, to majtki mu kupię (Sylwkowi - a nie Lipskiemu). Biegunki nie ma. Przemek z Kosakowa ma całkiem blisko, o połowę bliżej niż z Gdańska. Zaraz idę z Sylwkiem na wieczorny spacer. Pozdrawiam Jola B" Quote
Kanzaj Posted January 13, 2008 Posted January 13, 2008 No to chyba już można się cieszyć!!!!!!!!! Quote
Aga - Czakra Posted January 13, 2008 Author Posted January 13, 2008 to pijemy czy sie na siebie patrzymy? ja na razie walczę z forum collaków, bo nijak nie moge się tam dostać, więc szampan wietrzeje... Quote
Ania+Milva i Ulver Posted January 13, 2008 Posted January 13, 2008 Ja wyganiam Tz aby szampana otwierał-mam akurat jednego łapówkowego:) Zdrowko za Micia !!!!tzn Sylwka:) Quote
Pysia Posted January 13, 2008 Posted January 13, 2008 Aga - Czakra napisał(a):"Witam serdecznie. Ha, ha,ha! Pewnie, że rozkochał! Nawet moje dziecko wstało wcześniej (a śpioch z niego taki, że zwykle mógłby pół dnia przespać), żeby z Sylwkiem pospacerować. Cwaniak z niego nieprzeciętny - gdy jestem w kuchni, on zajmuje strategiczną pozycję: leży w przedpokoju, ale pyszczek ma w kuchni i oka ze mnie nie spuszcza. Wczoraj został wykąpany, cały czas w wannie powarkiwał, ale stał spokojnie. Zaczął pilnować mieszkania, gdy słyszy coś na klatce schodowej, warczy i poszczekuje lekko. Jutro idziemy do Lipskiego, a jak nie pomoże, to majtki mu kupię (Sylwkowi - a nie Lipskiemu). Biegunki nie ma. Przemek z Kosakowa ma całkiem blisko, o połowę bliżej niż z Gdańska. Zaraz idę z Sylwkiem na wieczorny spacer. Pozdrawiam Jola B" Chyba pijemy !!!! :multi::multi::multi: Po tym tekście o majtkach to mam przypływ dobrych myśli :loveu: Lecę otwierać butelke swojaczka ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.